Królewski stawia warunek. Wisła nie pojedzie do Wrocławia?

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

04 marca 2026, 10:33 • 2 min czytania 102

Reklama
Królewski stawia warunek. Wisła nie pojedzie do Wrocławia?

Nie da się ukryć, że właściciel Wisły Kraków stawia twarde warunki. Jarosław Królewski ogłosił właśnie w sieci, że jeśli nie dowie się, co dokładnie stoi na przeszkodzie przyjęciu przez ekipę Śląska Wrocław kibiców Białej Gwiazdy, to jego zespół zbojkotuje najbliższe spotkanie ligowe. – Dość pajacowania – pisze działacz.

Jeśli w ciągu 48 godzin opinia publiczna nie otrzyma klarownej precyzyjnej informacji (nie bełkotu) – od Policji oraz Śląska Wrocław – co właściwie dzieje się we Wrocławiu i co zadecydowało o niewpuszczeniu naszych kibiców na stadion, nasz zespół nie pojedzie do Wrocławia – ogłosił Królewski na portalu X.

Reklama

Wisła nie pojedzie do Wrocławia? Jarosław Królewski jest na to gotowy

Nie możemy w takiej sytuacji ryzykować ich zdrowia, skoro władze Sląska Wrocław i Policja nie są w stanie zabezpieczyć spotkania – a nie wiemy, co będzie się działo poza nim. Wnioskujemy o zamknięcie natychmiastowe stadionu na to spotkanie dla kibiców obu drużyn – nie będziemy przyglądać się temu, co po raz kolejny zaburza sportową rywalizacje. Na tą chwile klub biznesu Wisły Kraków zrezygnował z wyjazdu do Wrocławia. Zrezygnowaliśmy również ze wszystkich zaproszeń i wcześniej zakupionych przez naszych partnerów biletów premium – poinformował właściciel Wisły Kraków.

Wszystko to oczywiście w odpowiedzi na działania, które po raz kolejny wykluczyły kibiców jego klubu z udziału w meczu wyjazdowym. Szerzej opisywaliśmy akurat ten przypadek tutaj:

Kibice Wisły nie pojawią się na hitowym starciu. Zapłaci podatnik

CZYTAJ WIĘCEJ O WIŚLE KRAKÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama
102 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga