Polska wygrała niezwykle ważny mecz w eliminacjach do koszykarskich mistrzostw świata. W dodatku okoliczności tego zwycięstwa były dramatyczne. Jeszcze na cztery minuty przed końcem dość wyraźnie prowadziliśmy w Rydze, by w końcówce roztrwonić przewagę. Na 3,7 sekundy przed zakończeniem spotkania przegrywaliśmy jednym punktem i wtedy sprawy w swoje ręce wziął Jordan Loyd. Trafił za trzy równo z syreną i Polska znalazła się w dość korzystnej sytuacji przed drugą fazą kwalifikacji.
Rzut za trzy Jordana Loyda równo z syreną dał Polsce wygraną w eliminacjach koszykarskich mistrzostw świata
Polska w najtrudniejszym wyjazdowym meczu eliminacji mistrzostw świata w koszykówce mierzyła się z Łotwą. Rywale na ostatnim czempionacie globu zajęli fenomenalne piąte miejsce. Gorzej poszło im w kwalifikacjach olimpijskich i na Eurobaskecie, który w zeszłym roku organizowali wraz z nami. Jednak to wciąż siódma drużyna w rankingu europejskim, my zaś zajmujemy trzynastą lokatę.
W pierwszej połowie gospodarze prowadzili nawet dziesięcioma punktami, jednak w drugiej części spotkania Polacy włączyli drugi bieg. A właściwie tylko dwaj z nich. Jordan Loyd i Mateusz Ponitka zdobyli odpowiednio 37 i 27 punktów! To ponad trzy czwarte całego naszego dorobku. Niezwykle niepokojące jest to, że żaden z naszych pozostałych zawodników nie przekroczył nawet sześciu oczek.
Przez całą czwartą kwartę udawało nam się utrzymywać prowadzenie aż w przedostatniej akcji, przy naszym dwupunktowym prowadzeniu Arturs Strautins nie dość, że trafił spod kosza, to jeszcze został sfaulowany przez Dominika Olejniczaka. Polak miał jedno zadanie – nie doprowadzić do rzutów wolnych i niestety go nie wykonał. Łotysz trafił z linii rzutów osobistych, a do końca meczu pozostawało 3,7 sekundy. Sprawy znów musiał wziąć w swoje ręce Jordan Loyd (na grafice meczowej jest błędny wynik, Polska przegrywała w tym momencie 81:82):
JORDAN LOYDOWSKI WINS IT FOR POLSKA 🇵🇱#FIBAWC x #TISSOTBUZZERBEATER pic.twitter.com/kcyUBxH59Q
— FIBA Basketball World Cup 🏆 (@FIBAWC) February 27, 2026
Wygrana jest niezwykle istotna. W pierwszej rundzie kwalifikacji mamy jeszcze w grupie Austrię i Holandię, z którymi pierwsze mecze wygraliśmy. W niedzielę zaczynamy rundę rewanżową meczem z Łotwą w Gdyni. Trzy najlepsze zespoły naszej grupy, wśród których z pewnością będziemy, w drugiej fazie zmierzą się z trzema najlepszymi ekipami grupy E, a więc zapewne z Chorwacją, Niemcami i Izraelem. Wyniki z dwoma drużynami naszej obecnej grupy zaliczają się do kolejnej fazy, zatem spotkanie z Łotwą będzie liczyć się do samego końca.
Skład drugiej fazy kwalifikacji brzmi groźnie, ale trzeba pamiętać, że awansują aż trzy drużyny takiej nowej połączonej grupy. Oznacza to, że już meczami z Łotwą, Austrią i Holandią możemy bardzo zbliżyć się do awansu na mistrzostwa świata, które w przyszłym roku odbędą się w Katarze. Wpisywałoby się to w całkiem niezłe wyniki naszej reprezentacji w ostatnich latach: szóste i czwarte miejsce na Eurobasketach oraz ósmą lokatę na mistrzostwach świata w 2019 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O KOSZYKÓWCE NA WESZŁO:
- Jordan Loyd. Był mistrzem NBA, grał w finale Euroligi. Teraz prowadzi do sukcesów kadrę Polski
- Jeremy Sochan i trudne początki w Nowym Jorku. „Będzie dobrze”
- Lampe za Trybańskiego i rozchwytywany Gortat. Jak Polacy w NBA kluby zmieniali
- Mioduski: Marzę o sprowadzeniu NBA do Warszawy
- NBA na podbój Europy! Czym będzie i czym nie będzie liga NBA Europe?
- Polscy koszykarze rozpoczęli walkę o mundial. Zaimponował debiutant
Fot. Newspix.pl