Niektórzy szkoleniowcy, którzy chcą jeszcze złapać ofertę pracy w zawodzie, próbują na różne sposoby. Aby nie siedzieć na wolnym na kanapie w domu, pracują w telewizji przy meczach, w roli eksperta bądź współkomentatora. Peter Struhar ze Znicza Pruszków pracę ma i choć może nie jest to szczyt ekskluzywności to… już szuka alternatyw dla codziennych obowiązków na Mazowszu. Słowak popuścił wodze fantazji i zainteresował się ofertą z Dubaju.
Słowak Peter Struhar chce pomóc szczęściu
Peter Struhar prowadzi Znicza Pruszków od połowy sierpnia. Dotychczasowy bilans nie zachwyca, bowiem Słowak pracujący wcześniej w GKS-ie Jastrzębie ma na koncie pięć wygranych w osiemnastu ligowych meczach. Nad pierwszym spadkowym miejscem jego zespół ma cztery oczka przewagi.
Walka o utrzymanie będzie nie lada wyzwaniem, bowiem do końca pozostało 12 spotkań, a dwa ostatnie zespoły tracą do Znicza pięć punktów. Wygląda jednak na to, że już na tym etapie sezonu Struhar wie, że to jego ostatnia runda w klubie. Władze Znicza go co prawda nie zwolniły, ale dużo mówi postawa samego Słowaka.
Bývalý tréner Ružomberka či Michaloviec Peter Struhár vyjadril záujem na Facebooku o prácu trénera v Dubaji. pic.twitter.com/v3LjdSTK6J
— Futbalové Zákulisie (@FutZakulisie) February 27, 2026
Jeden ze słowackich portali – Futbalove Zakulisie – odnalazł wpis trenera z jednego z mediów społecznościowych. Chodzi o ofertę pracy dla szkoleniowca, który na stałe mieszka w Dubaju.
Struhar ma nadal ważną umowę w Pruszkowie i jego wpis jest co najmniej zaskakujący. Od pewnego czasu w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich pracuje Andrea Pirlo – konkretnie w drugoligowym Dubai United, gdzie dyrektorem sportowym jest były wiślak, Ilie Cebanu. Zapewne nie ma na co narzekać i Struhar też tak chce.
Słowak zasugerował dość krótko i dosadnie w języku angielskim: – Będę wolny latem. Nie wiemy do końca co poeta miał na myśli i czy ten wpis był na poważnie, ale jest to co najmniej intrygująca sprawa.
Pamiętacie Frantiska Strakę?
Dodał takie ogłoszenie na LinkedIn:
„Im looking for a new challenge as Head coach in MLS league.
I have a lot of experiences from many clubs on the world.” pic.twitter.com/dMXPerIN91— BuckarooBanzai (@Buckarobanza) February 2, 2026
W ostatnich dniach, choć bardziej ofensywnie, poszedł czeski szkoleniowiec znany z Arki Gdynia – Frantisek Straka. Byłemu zawodnikowi Czechosłowacji z MŚ 1990 zamarzyła się praca w MLS. 67-letni trener, który od dwóch lat przepracował 50 meczów w czterech różnych klubach – nadal żyje marzeniem i jest pewny, że American Dream to sprawa na wyciągnięcie ręki. Choć dużo większe jest prawdopodobieństwo, że Struhar utrzyma Znicza w I lidze, życzymy Czechowi powodzenia.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Cztery powody dlaczego Jagiellonia nie awansowała
- Ważna prolongata w Motorze Lublin
- Szczęśliwy los Lecha, trudne losowanie Rakowa
Fot. Newspix