Atalanta przegrywała z Napoli 0:1, ale była w stanie odwrócić losy spotkania i wygrać 2:1. Swój udział miał w tym Nicola Zalewski, który – mimo przeciętnego występu – zanotował asystę po kornerze. Trener Rafaelle Palladino trafił też ze zmianami. Ci, których wprowadził na boisko mocno rozruszali drużynę. Lorenzo Bernasconi i Lazar Samardzić nie zawiedli swojego szkoleniowca.
Napoli zranione kontuzjami
Atalanta rozpędza się w Serie A. Jeżeli przegrywa, to w europejskich pucharach. Do starcia z Napoli przystępowała z ligową serią ośmiu meczów bez porażki. Ivan Jurić został zwolniony po klęsce domowej z Sassuolo (0:3) i zostawił ten zespół na 13. miejscu w tabeli. Teraz jest o niebo lepiej. Pewny plac w pierwszym składzie ma Nicola Zalewski i to grając na pozycji numer dziesięć. Tydzień temu Polak strzelił gola z Lazio.
Tyle tylko że… Atalanta ma problem z pokonywaniem z Napoli u siebie. Chciała przełamać kiepską serię czterech meczów z rzędu przegranych z tym rywalem. Ta kolejka była dobrą ku temu okazją, bo Neapolitańczycy mocno cierpią przez absencje – Antonio Conte ma niedostępnych: Kevina De Bruyne, Scotta McTominaya, Francka Anguissy, Giovaniego Di Lorenzo i Amira Rrahmaniego, czyli wielu filarów drużyny. Inter mocno odjechał Napoli już na ponad 10 punktów, ale to nie dziwi, skoro wygrał aż 13 na 14 ostatnich ligowych spotkań.
No i do Bergamo wracał syn marnotrawny, Rasmus Hojlund, sprzedany przez Atalantę za ponad 80 milionów euro. W Manchesterze robił bardziej za pośmiewisko, w Neapolu jest jednak inaczej. Rafaelle Palladino za to debiutował na ławce Atalanty właśnie meczem z Napoli, przegrał wtedy na Stadionie im. Diego Maradony 1:3.
Napoli wykorzystało jeden stały fragment
Od początku głównie oglądaliśmy grę w środku pola, a okazji było jak na lekarstwo. To Atalanta mogła delikatnie bardziej się podobać, ale to tak naprawdę w proporcjach jakoś 52 do 48. Podchodziła trochę wyżej, aktywniej, udawało jej się odzyskiwać piłkę na połowie rywali, ale nie wynikały z tego jakieś groźne szanse.
Skoro atak pozycyjny idzie jak po grudzie, to przecież mamy też stałe fragmenty gry. No i właśnie rzut wolny wykorzystało Napoli w 18. minucie. Miguel Gutierrez dośrodkował lewą nogą, a Mario Pasalić złamał pozycję spalonego i aż trzech piłkarzy Napoli miało czystą sytuację na strzelenie gola. Zrobił to ostatecznie Sam Beukema, dla którego była to druga bramka dla Napoli. Pierwszą zdobył w swoim debiucie 13 września.
Beukema Airways ✈️🌷#AtalantaNapoli pic.twitter.com/MeHWY3o3V7
— Lega Serie A (@SerieA_EN) February 22, 2026
Ogólnie to nie za dobrze się ten mecz oglądało. Trzy podania i strata, pięć podań i niecelne zagranie, sześć podań i odbiór. Trudno było w ogóle dostrzec jakąkolwiek akcję w ataku pozycyjnym. Ba, nawet jej jakiś zalążek… Niewidoczny był też Nicola Zalewski.
Dopiero w 35. minucie Nikola Krstovic utrzymał się przy piłce, zrobił przewagę i wystawił do Sulemany. Ten huknął na bramkę, ale Vanja Milinković-Savić był na posterunku. W przypadku gola sprawdzalibyśmy tu i tak, czy aby nie było ofsajdu. La Dea troszkę się rozkręcała, bo Sulemana pięć minut później ponownie sprawdził serbskiego giganta w bramce.
Hojlund chciał naciągnąć sędziego na jedenastkę
Kibice oraz Isak Hien na pewno się zdziwili, kiedy arbiter dosłownie sekundę po akcji bez wahania wskazał na jedenasty metr. Jego zdaniem obrońca Atalanty sfaulował Rasmusa Hojlunda w polu karnym. Powtórki jednak pokazały, że napastnik ewidentnie próbował naciągnąć Daniele Chiffiego.
Rigore revocato al Napoli: Chiffi aveva inizialmente sanzionato il contatto Hien-Hojlund. L’arbitro rivede l’episodio al Var e revoca il rigore
— Guido Olivares🇮🇹 (@Guidolino8) February 22, 2026
Hojlund był chyba zresztą jedyną osobą na świecie, która zdziwiła się, że karny został anulowany. Atalanta mogła odetchnąć.
Brakowało jej jednak choćby jednego takieto rajdu, jaki przeprowadził po drugiej stronie Alisson Santos, robiąc przewagę na skrzydle. Minął dwóch rywali i pomknął niczym prime Gareth Bale. Zbiegł do środka i uderzył na bramkę, ale Marco Carnesecci dobrze pilnował bliższego słupka, a później jeszcze obronił dobitkę po lekkim uderzeniu Vergary.
Nicola Zalewski z asystą z rzutu rożnego
Po przerwie to Napoli zaskoczyło. Było wyraźnie aktywniejsze, dokumentując to strzałami Lobotki i Vergary. Dlatego Palladino zareagował zmianą i na boisku zameldowali się Gianluca Scamacca oraz Lorenzo Bernasconi.
No i właśnie to zmiennik – Bernasconi – wywalczył ważny dla wyniku korner, bo później z niego… dośrodkował bezbarwny w tym meczu Nicola Zalewski prosto na głowę Mario Pasalicia, którego można już określać ikoną nowych czasów La Dei, bo był to jego 327. mecz w tych barwach. Atalanta odpowiedziała więc Napoli golem ze stałego fragmentu na… gola ze stałego fragmentu. Było to spotkanie celnych dośrodkowań ze stojącej piłki.
𝐀𝐒𝐘𝐒𝐓𝐀 𝐙𝐀𝐋𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈𝐄𝐆𝐎! 🇵🇱🔥
Nicola Zalewski idealnie dorzucił z rzutu rożnego 🎯, Atalanta BC doprowadza do remisu w starciu z SSC Napoli! ⚽🔥 #włoskarobota pic.twitter.com/39BNs0XEOS
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) February 22, 2026
To gospodarzy nakręciło. Zalewskiego zresztą też, bo był kompletnie bezużyteczny przez godzinę, a później nie tylko zaliczył asystę, wykonał też kluczowe dla innej akcji podanie do Lazara Samardzicia. Ten wypatrzył z kolei Scamakkę, ale mocny strzał włoskiego napastnika świetnie odbił Milinković-Savić.
Na pewno tempo zrobiło się dużo szybsze. Im bliżej 90. minuty, tym mniej pozytywnego można było powiedzieć o Napoli.
Pachniało golem dla Atalanty i… zapachniało! Arbiter Daniele Chiffi też w tej akcji podjął dobrą decyzję, stosując przywilej korzyści. Piłka zawędrowała na lewe skrzydło, a stamtąd Lorenzo Bernasconi posłał idealne dośrodkowanie na środek pola karnego. Tam Lazar Samardzić wyskoczył bardziej jak do wsadu w NBA i wyszła mu kapitalna, perfekcyjna główka. A świetne zmiany przypieczętował Palladino, bo strzelec gola także pojawił się na boisku tuż po przerwie.
Bardzo dobrą zmianę dał Bernasconi, który miał udział przy obu trafieniach. W drugiej połowie lepiej grał też Nicola Zalewski, który wchodził w pojedynki i był faulowany przez gości. Do tego nabijał również przeciwników, wywalczając chociażby rzuty z autu, a czas sobie leciał.
Atalanta wygrała 2:1 i ma już tylko punkt straty do piątego Juventusu.
CZYTAJ WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:
- Doceniony Polak. Nie tylko Zieliński w kadrze Interu
- Vlahović chce zostać następcą Lewandowskiego
- Ruben Amorim w Serie A, choć jest na bezrobociu
Fot. Newspix