Media: Papszun zostanie w Legii nawet po spadku

Przemysław Michalak

19 lutego 2026, 23:32 • 2 min czytania 5

Media: Papszun zostanie w Legii nawet po spadku

Czy tego chcą, czy nie, w Legii Warszawa muszą brać pod uwagę scenariusz najczarniejszy, czyli zawstydzający spadek z Ekstraklasy. Według informacji „Faktu” nie oznaczałoby to jednak rozstania z Markiem Papszunem.

Reklama

Powody były zarówno pragmatyczne (kosztowne rozstanie), jak i praktyczne. Papszun przychodząc do Legii w takim momencie musiał mieć wkalkulowane, że wszystko może się zdarzyć, więc w razie czego zająłby się budową zespołu na awans.

Marek Papszun zostanie w Legii Warszawa nawet w razie spadku z Ekstraklasy

Oczywiście w takim wypadku kadra Wojskowych wyglądałaby zupełnie inaczej. Według „Faktu” w razie pożegnania z Ekstraklasą Legia nie przedłużyłaby kontraktów Elitima, Kapustki, Nsame, Augustyniaka i Tobiasza. Dążyłaby też do sprzedaży zawodników mocno obciążających budżet płacowy czyli takich jak Kacper Urbański, Piątkowski, Szymański, Vinagre, Reca i Kapuadi.

Reklama

Na tym zmiany mogłyby się nie skończyć. Na razie jednak przy Łazienkowskiej muszą się pogodzić z faktami, przyjąć do wiadomości, że walczą o utrzymanie i prawdopodobnie o nic więcej. To mogłoby pozwolić rozpocząć mozolną wspinaczkę w górę tabeli. Legia nie wygrała w lidze od dwunastu meczów i ustanowiła pod tym kątem swój historyczny rekord.

Szansa na przełamanie w najbliższą sobotę. Do Warszawy przyjedzie Wisła Płock.

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama