Ruch Chorzów zaliczył spory falstart w nowym roku. W pierwszy dwóch meczach zdobył zaledwie jeden punkt. Najwidoczniej to skłoniło działaczy Niebieskich do podkręcenia tempa działań na rynku transferowym. Na Śląsk trafił doświadczony Szwed, który w przeszłości grał nawet w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Klub z zaplecza Ekstraklasy za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował o dokonaniu drugiego transferu w trwającym okienku. Nowym piłkarzem Ruchu został Max Watson. 30-letni stoper podpisał kontrakt na zaledwie pół roku, jednak została zawarta opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
– Od początku rozmów widzieliśmy, że Max bardzo dobrze rozumie naszą wizję budowy zespołu i swoją rolę w nim. Dwa ostatnie sezony, na najwyższym poziomie ligowym w Szwecji, rozegrał w pełni. Wierzymy, że jego osobowość oraz umiejętności przełożą się na podniesienie jakości rywalizacji w naszej linii obrony. Cieszymy się, że udało się przekonać tak doświadczonego i jakościowego zawodnika do kontynuowania kariery w Ruchu i że to właśnie Max jest pierwszym zawodnikiem reprezentującym Skandynawię w naszym Klubie – powiedział dla klubowych mediów dyrektor sportowy Ruchu, Tomasz Foszmańczyk.
💥 Wystąpił ponad 100 razy w szwedzkiej ekstraklasie, zdobył mistrzostwo Słowenii, rywalizował w eliminacjach Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji, zagrał w 160 spośród ostatnich 190 ligowych meczów swoich drużyn.
🆕 Nowym środkowym obrońcą Ruchu został Szwed Max Watson… pic.twitter.com/1nGd9zhiQv
— Ruch Chorzów (@RuchChorzow1920) February 14, 2026
Ciekawy transfer na zapleczu Ekstraklasy. To Szwed z doświadczeniem w europejskich pucharach
Zdecydowaną większość swojej kariery Watson spędził w Szwecji, jednak miał też jedną zagraniczną przygodę. Zimą 2022 roku przeniósł się do słoweńskiego Mariboru. Z miejsca stał się filarem defensywy swojego zespołu, a zaledwie pół roku po transferze cieszył się z mistrzostwa kraju. To otworzyło mu furtkę do sprawdzenia się na arenie międzynarodowej. Wystąpił w czterech meczach eliminacji Ligi Mistrzów, a byłoby ich więcej, gdyby Maribor nie przegrał w dwumeczu z Sheriffem Tyraspol.
Szwed zagrał także w jednym spotkaniu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy z HJK Helsinki. Z rewanżu oraz obu starć fazy play-off Ligi Konferencji wykluczyła go kontuzja. Maribor musiał uznać wyższość rumuńskiego Cluj i całkiem pożegnał się z europejskimi pucharami. W następnym sezonie 30-latek zaliczył sześć występów w eliminacjach pucharu trzeciej kategorii. Tym razem jego zespół został wyrzucony za burtę przez Fenerbahce. Łącznie w barwach słoweńskiej drużyny zagrał w 68 meczach i strzelił trzy gole.
Przez ostatnie dwa lata Watson był kluczowym zawodnikiem rodzimego Norrkoping, występującego w szwedzkiej ekstraklasie. Przez ten czas nie wystąpił w zaledwie czterech meczach na 73 możliwe. W pozostałych 69 raz wszedł z ławki rezerwowych, a wszystkie pozostałe zaczynał w podstawowym składzie.
Na start rundy jesiennej Ruch zremisował ze Śląskiem Wrocław oraz przegrał z Pogonią Siedlce. Zespół Waldemara Fornalika z dorobkiem 31 punktów zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Poza Maxem Watsonem wcześniej Niebiescy pozyskali także Jakuba Jendrykę z Unii Skierniewice.
– Jestem szczęśliwy, że trafiłem do Ruchu. Od pierwszych rozmów czułem, że to miejsce z dużą historią, ale też z ambicjami i przestrzenią do dalszego rozwoju. To dla mnie bardzo ważne, bo w tym momencie kariery chcę nie tylko grać, ale też wciąż się doskonalić i pomagać drużynie w realizowaniu jej celów. W Szwecji trwa okres przygotowawczy, w ostatnim tygodniu rozegrałem pełne 90 minut, więc czuję się dobrze fizycznie. Oczywiście wszystko zależy od decyzji trenera, ale jestem gotowy, by pomóc od razu, kiedy będzie taka potrzeba. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu i spotkania z kibicami. Wiem, jak ważną rolę odgrywają tutaj trybuny i bardzo chcę jak najszybciej poczuć tę atmosferę na boisku – powiedział Szwed po podpisaniu kontraktu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wisła stawia jasne warunki. Tylko ogromna oferta za młody talent
- Czy Chorzów ustawił przetarg dla Ruchu? Zarzuty prokuratury
- Kulisy hitu Wisła – Wrexham! „Nikt w Polsce tego nie doświadczył”
Fot. Newspix