Podwójne standardy w Anglii. Raz można ciągnąć za włosy, a raz nie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

12 lutego 2026, 13:29 • 3 min czytania 4

Podwójne standardy w Anglii. Raz można ciągnąć za włosy, a raz nie

Antoine Semenyo, który rewelacyjnie wszedł do Manchesteru City, został w ostatnim meczu chamsko potraktowany. Został pociągnięty przez rywala za włosy w polu karnym. Przeciwnik nie został jednak ukarany, choć miesiąc wcześniej piłkarz Evertonu za identyczne zachowanie wyleciał z boiska i musiał pauzować przez trzy mecze.

Reklama

Stawiasz 2 zł na gola Arsenalu  i zgarniasz bonus 300 zł za trafiony typ – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyArsenal vs Brentord - promocja Superbet

Czerwona kartka za ciągnięcie za włosy

Na początku stycznia br. słodko-gorzki występ przeciwko Wolverhampton zaliczył Michael Keane. W 17. minucie dał Evertonowi prowadzenie 1:0, ale pod koniec meczu wyleciał z boiska. W 83. minucie doświadczony stoper obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za ciągnięcie za włosy Tolu Arokodare, który wyskakiwał do główki. Czerwony kartonik pokazał mu Tom Kirk, dla którego był to dopiero drugi w karierze mecz w Premier League. Wcześniej został wezwany do monitora przez sędziów VAR, którzy sklasyfikowali zachowanie Keane’a jako „brutalne”.

Reklama

Everton złożył odwołanie ws. czerwonej kartki dla Keane’a, ale zostało ono odrzucone. Potem na decyzję angielskiej federacji żalili się zresztą David Moyes czy kapitan The Toffees, James Tarkowski. Bezpośrednia czerwona kartka oznaczała więc, że Keane musi odbębnić trzy mecze zawieszenia. Opuścił przegrany po rzutach karnych mecz 1/32 finału FA Cup z Sunderlandem, wygrane na wyjeździe 1:0 starcie z Aston Villą oraz zremisowane 1:1 starcie z Leeds. Po powrocie od deski do deski zagrał w ligowych rywalizacjach z Brighton (1:1) oraz Fulham (2:1).

Podwójne standardy w Premier League

A propos Fulham – w ostatnim meczu przegrało na Etihad Stadium, choć to akurat nie jest nic dziwnego, bo na świecie pewne są trzy rzeczy: śmierć, podatki i porażka The Cottagers z Manchesterem City. Dziwne jest za to, że drużyna Marco Silvy nie kończyła starcia z wiceliderem Premier League w osłabieniu. W 34. minucie prawy obrońca Fulham, Kenny Tete, dopuścił się bowiem tego samego, co miesiąc wcześniej Keane. Po centrze z rzutu rożnego Phila Fodena Holender ciągnął za włosy Antoine’a Semenyo, ale nie wiedzieć dlaczego mu się upiekło.

Kilka minut po tym zajściu sędzia Paul Tierney wstrzymał grę, gdyż VAR zajął się zachowaniem Tete. Zasiadający w Stockley Park arbitrzy szybko jednak uznali, że nie kwalifikuje się ono jako „brutalne”. Po zaledwie 30 sekundach przerwy Tierney wznowił grę. Być może Tete uznał, że ciągnięcie włosy to jedyny sposób na powstrzymanie Semenyo. W tamtym momencie City prowadziło 2:0, a udział przy obu golach miał Ghańczyk. W 24. minucie sam wpakował piłkę do siatki, a w 30. minucie po jego podaniu, które minęło Tete, bramkę zdobył O’Reilly.

Semenyo powiedział potem w TNT Sports na temat tej sytuacji: – Tak, poczułem to pociągnięcie mnie za włosy. Od razu zgłosiłem o tym sędziemu, ale powiedział, że to za mało, więc kazał grać dalej. 

Niedługo po analizie VAR wynik meczu na 3:0 ustalił Erling Haaland. Norweg po raz pierwszy od 20 grudnia strzelił gola z gry w Premier League. Trener Fulham, Marco Silva, poniósł już 15. w swojej karierze porażkę z Manchesterem City, z czego 14. w Premier League. The Cottagers zaś 19. raz z rzędu przegrali z Manchesterem City. Na wygraną z Obywatelami czekają od kwietnia 2009 roku. Od tego czasu ich bilans z Manchesterem City to 23 porażki i cztery remisy. Ostatni raz nie przegrali z nimi we wrześniu 2011 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. screen Canal+Sport

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Feio o Koronie, historii i pączkach. „Wiemy, jaką społeczność reprezentujemy”

Szymon Janczyk
3
Feio o Koronie, historii i pączkach. „Wiemy, jaką społeczność reprezentujemy”
Liga Narodów

Czas na losowanie Ligi Narodów! Powrót do elity czy lot do Dywizji C?

AbsurDB
8
Czas na losowanie Ligi Narodów! Powrót do elity czy lot do Dywizji C?
Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Feio o Koronie, historii i pączkach. „Wiemy, jaką społeczność reprezentujemy”

Szymon Janczyk
3
Feio o Koronie, historii i pączkach. „Wiemy, jaką społeczność reprezentujemy”
Liga Narodów

Czas na losowanie Ligi Narodów! Powrót do elity czy lot do Dywizji C?

AbsurDB
8
Czas na losowanie Ligi Narodów! Powrót do elity czy lot do Dywizji C?
Reklama
Reklama