Polska zdobyła medal na wszystkich igrzyskach w XXI wieku. Jesteśmy w dość wąskim gronie kilkunastu krajów, które zawsze w trwającym stuleciu wracają z choć jednym miejscem na podium. Nasz sport ma swoje wzloty i upadki, ale pewien minimalny poziom przyzwoitości jesteśmy w stanie raz na cztery lata zachować. Wyrosło nam całe pokolenie kibiców, którzy nie znają zjawiska igrzysk bez biało-czerwonego medalu, co w końcówce ubiegłego wieku było właściwie normą na zimowych zawodach.
Spis treści
- Polska zdobyła medal na każdych igrzyskach olimpijskich w XXI wieku
- Polska na igrzyskach? Byliśmy jak Bułgaria
- Skoczkowie, Kowalczyk, Sikora i panczeniści - zawsze ktoś wskoczy na podium
- Medal na każdych igrzyskach? Tak potrafią tylko w kilkunastu krajach
- Austria i Finlandia miały pusty przebieg latem, Słowenia - zimą
- Czy Polska powinna zorganizować igrzyska?
- CZYTAJ WIĘCEJ O ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH 2026 NA WESZŁO:
Polska zdobyła medal na każdych igrzyskach olimpijskich w XXI wieku
Moje najstarsze wspomnienie olimpijskie to 1988 rok i Calgary, ale została mi w pamięci wyłącznie ceremonia otwarcia. W Albertville skupiłem się już na wynikach sportowych, a z Lillehammer i Nagano kojarzę mnóstwo wydarzeń, z których część śledziłem w czeskiej telewizji, bo nasza nie wszystko pokazywała.
Oglądanie zimowych zawodów było fajnym przeżyciem. Najczęściej odbywały się w czasie ferii, można było poznać nowe, nieznane na co dzień dyscypliny, zobaczyć flagi nowych, powstających jak grzyby po deszczu krajów, choć tych było znacznie więcej na letnich igrzyskach. Na nich też było coś, czego zimą nie zaznałem – oglądanie Polaków walczących o czołowe miejsca.
W latach dziewięćdziesiątych wydarzeniem było miejsce biało-czerwonego reprezentanta w czołowej dziesiątce. Piąte miejsce sztafety biatlonowej, czy Andrzeja Bachledy w kombinacji alpejskiej było jak dziś medal. Serio. W Lillehammer jeden Polak zajął lokatę wyższą niż ósma: Jaromir Radke, który w panczenach stracił do medalu siedem sekund.
W Albertville mieliśmy JEDNO miejsce w czołowej ósemce. Taką właśnie pozycję zajął Stanisław Ustupski w kombinacji norweskiej. Dla porównania: dwa medale zdobył wtedy Luksemburg dzięki Marcowi Girardellemu, a jeden – Korea Północna w short tracku.
Polskie medale na ZIO – chude i grube lata
Polska na igrzyskach? Byliśmy jak Bułgaria
Młodzi kibice chyba nie do końca zdają sobie sprawę, jak wyglądały występy Polaków w tamtych czasach. Nie rozmawiało się o szansach medalowych, ale raczej o tym, czy nasi w ogóle dojadą do mety. Gdyby porównać to do dzisiejszych czasów – byliśmy jak Bułgaria.
Gdzieś tam zdarzył się jakiś Zografski, którego z ciekawości można było obejrzeć, ale nasi byli głównie tłem dla gwiazd światowego sportu. Tyle że dziś nawet Bułgarom zdarzy się jakiś Terweł Zamfirow, który właśnie zdobył brąz w snowboardzie, a nam nie zdarzał się nikt.
Zero.
Żadnego niespodziewanego nie tylko złota, ale choćby jednego brązu. Żadnego niespodziewanego skoku narciarskiego. Żadnych sensacyjnych zawodów w biatlonie. Przypadkowej wygranej na łyżwach. Nic. Kompletna posucha. Przez trzydzieści lat. Od Wojciecha Fortuny w Sapporo do końca XX wieku.
Z dzisiejszego punktu widzenia było to zjawisko wprost niepojęte. Przecież sportowcy wychowywali się w czasach PRL-u, który stawiał mocno na sport. Przecież zimy były takie, że nasi rodzice przekopywali się przez pięciometrowe zaspy, by dotrzeć do szkoły – znamy to z opowieści. Przecież znacznie mniej krajów spoza Europy było w stanie wysłać kogokolwiek na igrzyska zimowe.
Tamten okres jest tym bardziej szokujący, że później, mimo że wcale nie postawiliśmy wszystkiego na sporty zimowe, to jednak od Salt Lake City przywozimy jakiś medal z każdych igrzysk.
Skoczkowie, Kowalczyk, Sikora i panczeniści – zawsze ktoś wskoczy na podium
Oczywiście wszystko zaczęło się od Małysza. Bez niego nie byłoby pewnie później Kamila Stocha i Dawida Kubackiego, a bez nich – Kacpra Tomasiaka. Run na skoki narciarskie ma swoje wzloty i upadki, ale jednak stworzona została baza dziesiątek młodych dzieciaków, które trenują ten sport i dają nadzieje na pojawienie się takiej perełki, jak choćby Tomasiak. Najmłodszy polski zimowy medalista olimpijski w historii.
Tylko skoki dały dam krążek w Salt Lake City, Pjongczangu i Pekinie oraz jak dotąd w Mediolanie i Cortinie. Jest całkiem duża szansa, że w najbliższych dniach dorzuci coś do tego jakiś inny sport, najpewniej łyżwiarstwo szybkie.
Ale przecież w Turynie byliśmy na podium tylko dzięki Justynie Kowalczyk i Tomaszowi Sikorze, a później cztery medale dołożyły polskie panczeny. Oczywiście dorobku z Kanady i Rosji, czyli sześciu medali i miejsca w czołowej światowej piętnastce może nam się nie udać już nigdy przebić. Ale jednak mimo wszystko zdobywaliśmy jakiś krążek na każdych igrzyskach w XXI wieku. To duży sukces.
Medal na każdych igrzyskach? Tak potrafią tylko w kilkunastu krajach
Warto zauważyć, że – uwzględniając letnie i zimowe igrzyska – udało się to dotąd tylko trzynastu krajom! To:
- Niemcy,
- Norwegia,
- USA,
- Kanada,
- Szwajcaria,
- Holandia,
- Szwecja,
- Francja,
- Korea Południowa,
- Chiny,
- Włochy,
- Japonia,
- Czechy,
- Polska.
To w komplecie potęgi sportowe, a nam udało się znaleźć w gronie państw, które utrzymują od ćwierć wieku pewien minimalny poziom w hierarchii światowej.
W Mediolanie i Cortinie grono to mogą jeszcze powiększyć Australia i Wielka Brytania, które dotąd nie zdobyły medalu. Pewnie wkrótce się to zmieni, bo Australia ma wiele szans w narciarstwie dowolnym, a Brytyjczycy w curlingu, w którym już są w strefie medalowej.
Austria i Finlandia miały pusty przebieg latem, Słowenia – zimą
Zastanawiać może brak zimowych potęg – Austrii i Finlandii. Tym krajom zdarzyły się jednak katastrofalne letnie igrzyska. Austria nie zdobyła żadnego medalu w Londynie, gdzie najwyższą lokatą jej sportowców było czwarte miejsce żeglarzy i pływaka.
Finowie nie stali natomiast ani razu na podium w Paryżu, choć sto lat wcześniej z 37 medalami byli na drugim miejscu w świecie! Tym samym skończyła się seria pięćdziesięciu kolejnych igrzysk (letnich i zimowych) z fińskim medalem.
Rosja i Białoruś oficjalnie nie biorą udziału we włoskich zawodach. Niewielu wie jednak, że igrzyska, i to zimowe, bez medalu zdarzyły się nawet w stawianej u nas za wzór Słowenii. W Turynie najwyższą lokatą tamtejszych sportowców były szóste i siódme miejsca snowboardzistów.

Domen Prevc zawiódł na skoczni normalnej
Sprawdziłem łączną klasyfikację według liczby krążków zdobytych na letnich i zimowych igrzyskach w XXI wieku. Więcej niż siedemdziesiąt medali zdobyły następujące kraje:
- USA 852 medale
- Chiny 570
- Niemcy 422
- Wielka Brytania 358
- Rosja 347
- Francja 327
- Japonia 298
- Australia 276
- Kanada 272
- Włochy 268
- Holandia 235
- Korea Południowa 231
- Norwegia 215
- Szwecja, Austria 133
- Szwajcaria 124
- Hiszpania 114
- Ukraina 111
- Kuba 107
- Brazylia 104
- Węgry 103
- Nowa Zelandia 91
- Polska 87
- Czechy 86
Czy Polska powinna zorganizować igrzyska?
Pogrubiłem kraje, które nie organizowały dotąd igrzysk olimpijskich. Trudno wyobrazić sobie, żeby miały one odbyć się na Ukrainie czy Kubie. Nowa Zelandia odpada z powodów logistycznych – leży zbyt daleko, żeby w ogóle myśleć o sprowadzeniu do siebie sportowców z całego świata.
Węgry, Polska i Czechy są zatem zdecydowanie najlepszymi sportowo krajami świata, które nie organizowały dotąd igrzysk. A mogłyby. Przy czym w przypadku Węgier nie wchodzą oczywiście w grę zawody zimowe.
Ten, kto pierwszy z tego grona się o to postara, będzie jedyny. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by w odstępie mniejszym niż pięćdziesiąt lat igrzyska przyznane zostały zarówno Warszawie, jak i Budapesztowi. Zatem albo my, albo Węgrzy. No, chyba że my z Czechami zimą…
Tyle że nasi południowi sąsiedzi przebijają nas zdecydowanie pod względem zaangażowania w sporty zimowe. Nawet ich najgorsze regiony wysłały do Mediolanu i Cortiny więcej sportowców, niż nasze Tarty czy Sudety:
Olimpijczycy w Mediolanie/Cortinie na milion mieszkańców według regionów w Polsce i Czechach
Najgorsze 🇨🇿regiony bez większych gór mają wskaźnik tylko minimalnie gorszy od polskich Tatr i Sudetów
W Warszawie urodziło się trzech olimpijczyków. W Pradze – 22#MilanoCortina2026 pic.twitter.com/iqB9tmq9hB— AbsurDB (@DbAbsur) February 4, 2026
W grę wchodzą pewnie tylko igrzyska letnie, choć szanse nie są duże. O tej perspektywie pisał niedawno Sebastian Warzecha:
– Pod kątem finansowym igrzyska olimpijskie… niekoniecznie się opłacają. Trudno jednak przeliczyć na pieniądze ich wpływ marketingowy, a także to, jak oddziałują na cały kraj. Z igrzyskami wiąże się poprawa infrastruktury, napływ turystów, reklama, a nawet możliwość zapisania się w historii. To wszystko ma ogromne znaczenie. Stąd o organizację tej imprezy walczą w wielu krajach. Czy w przypadku Polski taka walka ma jednak sens? Jak mogłyby wyglądać nasze igrzyska? I dlaczego Warszawa musiałaby bardzo się zmienić, by je zorganizować?
CZYTAJ WIĘCEJ O ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH 2026 NA WESZŁO:
- Pianino, wózek na lodowisku i kurczak. Olimpijczycy jakich nie znacie
- Duszpasterstwo dumne z Tomasiaka. „Pan poniósł cię daleko!”
- Niemiec zachwycony Tomasiakiem. Polak doceniony przez rywali
- Chciał upamiętnić ofiary wojny. MKOl się nie zgodził
- KRRiT wszczyna postępowanie ws. TVP. Chodzi o transmisję z igrzysk
- Kacper Tomasiak jak głaz. Nie do ruszenia! [KOMENTARZ]
- Lindsey Vonn zaryzykowała… i dlaczego mamy z tym problem? [KOMENTARZ]
Fot. Newspix.pl