Że Śląsk nie przejmuje się specjalnie nadmiarowymi wydatkami, to wiemy nie od dziś. Klub ze stolicy Dolnego Śląska w ostatnich latach może liczyć na hojne miejskie dotacje, a te pozwalają z kolei płacić solidne pensje całkiem solidnym piłkarzom. Wygląda na to, że dobre zarobki mają ściągnąć do Wrocławia nowego napastnika.
O sprawie pisze dziś Piotr Koźmiński z portalu goal.pl. Zgodnie z jego informacjami Śląsk Wrocław gotowy jest zapłacić nowemu napastnikowi nawet 180 tysięcy euro netto rocznie w ramach wynagrodzenia. Czyli 15 tysięcy miesięcznie. Całkiem nieźle, szczególnie jak na poziom I ligi.
Śląsk Wrocław i krótkie studium miejskich kroplówek
Śląsk gotowy na solidną pensję. Znajdzie w końcu napastnika?
Nie da się ukryć, że jeszcze jakiś czas temu humory we wrocławskich gabinetach nie były najlepsze. Dość powiedzieć, że wobec problemów finansowych odwołano nawet zagraniczny obóz pierwszej drużyny. Teraz sytuacja kompletnie się odwróciła – klubowi przyznano kolejną, gigantyczną wręcz dotację i Śląsk znów jest na fali.
30 baniek od Wrocławia dla Śląska? Regularna patologia
Interesował się zresztą, o czym również donosi Koźmiński, pozyskaniem Luki Zahovicia, lecz ten ostatecznie wybrał ofertę z Rumuni i jest już nowym zawodnikiem CFR Cluj.
CZYTAJ WIĘCEJ O I LIDZE NA WESZŁO:
- Wieczysta pobije rekord! Zaplanowano testy medyczne
- Ruch na Dolnym Śląsku. Czołowy stoper ligi zmienia klub [NEWS]
- Wisła Kraków kontra Wrexham na 120-lecie. „Chcemy być klubem globalnym”
Fot. Newspix