Media: Śląsk oferuje spore zarobki. Szuka napastnika

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 lutego 2026, 18:54 • 2 min czytania 10

Media: Śląsk oferuje spore zarobki. Szuka napastnika

Że Śląsk nie przejmuje się specjalnie nadmiarowymi wydatkami, to wiemy nie od dziś. Klub ze stolicy Dolnego Śląska w ostatnich latach może liczyć na hojne miejskie dotacje, a te pozwalają z kolei płacić solidne pensje całkiem solidnym piłkarzom. Wygląda na to, że dobre zarobki mają ściągnąć do Wrocławia nowego napastnika.

Reklama

O sprawie pisze dziś Piotr Koźmiński z portalu goal.pl. Zgodnie z jego informacjami Śląsk Wrocław gotowy jest zapłacić nowemu napastnikowi nawet 180 tysięcy euro netto rocznie w ramach wynagrodzenia. Czyli 15 tysięcy miesięcznie. Całkiem nieźle, szczególnie jak na poziom I ligi.

Śląsk Wrocław i krótkie studium miejskich kroplówek

Reklama

Śląsk gotowy na solidną pensję. Znajdzie w końcu napastnika?

Nie da się ukryć, że jeszcze jakiś czas temu humory we wrocławskich gabinetach nie były najlepsze. Dość powiedzieć, że wobec problemów finansowych odwołano nawet zagraniczny obóz pierwszej drużyny. Teraz sytuacja kompletnie się odwróciła – klubowi przyznano kolejną, gigantyczną wręcz dotację i Śląsk znów jest na fali.

30 baniek od Wrocławia dla Śląska? Regularna patologia

Interesował się zresztą, o czym również donosi Koźmiński, pozyskaniem Luki Zahovicia, lecz ten ostatecznie wybrał ofertę z Rumuni i jest już nowym zawodnikiem CFR Cluj.

CZYTAJ WIĘCEJ O I LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama