Legia zarobi na transferze Kulenovicia? Wszystko jasne

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

31 stycznia 2026, 10:43 • 2 min czytania 12

Legia zarobi na transferze Kulenovicia? Wszystko jasne

Chorwackie media donoszą, że Sandro Kulenović ma przenieść się za około trzy i pół miliona euro do włoskiego Torino. Napastnik wcześniej występował w Legii Warszawa i w mediach powtarzano, że warszawski klub zagwarantował sobie procent od kolejnego transferu. Czy Legia rzeczywiście zarobi setki tysięcy euro? Prawnik warszawskiego klubu wszystko wyjaśnił. 

Reklama

Kulenović przeniósł się do Legii w 2016 roku i był zawodnikiem warszawskiego klubu do 2019 roku. 12 miesięcy spędził na wypożyczeniu do Juventusu (drużyny młodzieżowe). Później odkupiło go Dinamo Zagrzeb, które najpierw go wypożyczało, ale w ubiegłym sezonie Sandro strzelił dla Dinama 15 goli w lidze, a w rundzie jesiennej obecnych rozgrywek – sześć. Dlatego nie może dziwić, że zawodnik ma odejść do bardzo silnej ligi.

Sandro Kulenović ma zamienić Dinamo Zagrzeb na Torino. Czy Legia Warszawa ma procent od kolejnego transferu?

Chorwackie media informują, że praktycznie przesądzone jest odejście Kulenovicia do Torino – 16. obecnie drużyny Serie A, mającej sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. Piłkarz ma kosztować Włochów około 3,5 miliona euro. Wcześniej informowano, że Legia zagwarantowała sobie aż 20 procent od kolejnego transferu zawodnika. Czy to oznacza, że klub z Łazienkowskiej zarobi naprawdę duże pieniądze?

Reklama

Gdy wybuchła na ten temat dyskusja na platformie X, prawnik Legii, Piotr Miękus, postanowił zabrać głos. „Każdą z tych informacji możesz włożyć między bajki” – odpisał jednemu z użytkowników. A gdy ten dopytał, czy był wpisany jakiś procent z transferu, Miękus odpowiedział krótko: „Nie ma”.

Więc Legia na transferze Kulenovicia nie zarobi nic.

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

 

12 komentarzy

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama