Już w sobotę o godz. 17.30 Widzew rozegra pierwszy ligowy mecz w 2026 roku. W dodatku – będzie to hit kolejki przeciwko Jagiellonii Białystok. Rywal ma dziewięć punktów więcej, jest trzeci w tabeli. Widzew – dopiero czwarty od końca, ale szkoleniowiec gospodarzy zapowiada walkę o zwycięstwo. – Chcemy zbudować hegemona, ale to proces. Same pieniądze niczego nie gwarantują – powiedział na briefingu Igor Jovićević, który zaskoczył wszystkich coraz lepszą znajomością języka polskiego.
– To ważny gracz naszej drużyny. Świetny chłopak. Jestem bardzo smutny – tak wypowiedział się Jovićević o poważnie kontuzjowanym Szymonie Czyżu, całkiem nieźle posługując się naszym językiem. Później po polsku powiedział też m.in.: – Każdy trener chce dwóch zawodników na każdej pozycji. To ważne dla rywalizacji w zespole.
Trener Widzewa Łódź ocenił Przemysława Wiśniewskiego: Ma charakterystykę pod Ekstraklasę
Zimą żaden zespół Ekstraklasy nie pozyskał aż tylu w teorii wartościowych piłkarzy, co Widzew. Jeden z dziennikarzy spytał Jovićevicia, czy jest zadowolony z tych wzmocnień, czy może jednak oczekiwał jeszcze więcej po tym okienku.
– Będę na pewno miał pewien problem z wyborem jedenastki, ale w trakcie rundy każdy będzie miał szansę na występy. Czeka nas sporo spotkań – odpowiedział trener.
Szkoleniowiec Widzewa został też zapytany o najnowszy z wielu zimowych nabytków, czyli o obrońcę Przemysława Wiśniewskiego.
– Po pierwsze to jeszcze jeden polski zawodnik w zespole. To bardzo ważne, by było więcej Polaków. Lubię takie coś. Jest reprezentantem kraju. Ma też odpowiednią charakterystykę pod Ekstraklasę, bo jest szybki, agresywny i dobrze gra głową. Jest na boisku mężczyzną. Może nam dać naprawdę wiele w różnych elementach. To gracz, który uczyni nas lepszymi – tłumaczył Jovićević.
Fot. Newspix.pl