Za kulisami europejskich pucharów. „Nie było nam do śmiechu”

Mikołaj Duda

25 stycznia 2026, 14:49 • 3 min czytania 8

Za kulisami europejskich pucharów. „Nie było nam do śmiechu”

W najnowszym vlogu na kanale Weszło przedstawiamy kulisy europejskich wypraw Jagiellonii Białystok. Już były prezes klubu, Ziemowit Deptuła oraz kierownik ds. komunikacji, Emil Kamiński opowiadają, jak starają się witać swoich zagranicznych gości w Polsce oraz z jakimi problemami musiał mierzyć się zespół Adriana Siemieńca w starciach wyjazdowych.

Reklama

Ziemowit Deptuła, który wkrótce zacznie swoją pracę w Pogoni Szczecin na kanale Weszło opowiedział, w jaki sposób witał zagraniczne delegacje w Białymstoku.

– Pada na białostocką kuchnię. Często są jakieś kartacze, pielmieni, babka ziemniaczana, oczywiście lokalne wędliny. Myślę, że pokazujemy miasto i Polskę z dobrej strony. Jeżeli mamy trochę czasu i przede wszystkim nasi goście go mają to staramy się im pokazać Białystok. Taki tour po mieście ludzi bardzo cieszy, bo często są pierwszy raz w Polsce i możemy im pokazać, jak miasto wyglada, a jest czym się chwalić – stwierdził były prezes klubu z Białegostoku.

Reklama

– Ajax przyjechał i zrobił takie wideo, pokazujące miasto. Nie każdy klub chce korzystać z takiego zaproszenia, ale ostatnio pokazywaliśmy Białystok Rayo Vallecano, KuPS, wcześniej Silkeborgowi czy Realowi Betis. To okazja, by pokazać Podlasie i wschodnią Polskę. Wiele osób jest zaskoczonych infrastrukturą – mamy cerkiew, katedrę, Pałac Branickich. Są w ciężkim szoku, jak miasto wyglądało po wojnie, a jak zostało odbudowane. To okazja, żeby pokazać trochę naszej historii – dodał Emil Kamiński, kierownik ds. komunikacji Jagiellonii Białystok

Jagiellonia odsłania kulisy zagranicznych wypraw. „Nie było nam do śmiechu”

Nie zawsze tak kolorowo było, gdy to Jagiellonia wybierała się na wyjazd. Emil Kamiński opowiedział, jak dość błaha rzecz, jak piłki potrzebne do przedmeczowej rozgrzewki mogą stać się powodem problemów.

– Trzeba podać swoje prośby, jakie mamy wymagania, co ma się znajdować w szatni, ile piłek do treningu potrzebujemy, ile łóżek do masażu albo nawet takie rzeczy, jak ekspres do kawy. W Albanii poprosiliśmy o 25 piłek na rozgrzewkę. Oni tę prośbę zaakceptowali, ale dali nam tylko 13. Tłumaczyli to, że tak się robi u nich w lidze. Nas to nie satysfakcjonowało, ale delegat stwierdził, że nie jest w stanie nic z tym zrobić i musimy sobie poradzić.

„Najgorzej było w Serbii”. Pucharowe wspomnienia ludzi z Jagiellonii

Kierownik odpowiedzialny za komunikację klubu z Białegostoku dodał, że zdarzało się, gdy ktoś umyślnie starał się przeszkodzić piłkarzom Adriana Siemieńca w odpowiednim przygotowaniu do spotkania.

– Innym razem, gdy graliśmy w Celje to była taka nie do końca fair zagrywka ze strony gospodarzy. Na rozgrzewkę przygotowali nam nienapompowane piłki. Trwała akcja, że pompujemy piłki, dosyć zabawnie to wyglądało, ale wtedy nie było mi do śmiechu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

8 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Liga Konferencji

Wielkie greckie wesele spycha Polskę na 12. miejsce w rankingu UEFA

AbsurDB
11
Wielkie greckie wesele spycha Polskę na 12. miejsce w rankingu UEFA
Reklama
Reklama