Walemark wrócił i ma się dobrze. Nowy bramkarz zawalił gola

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

24 stycznia 2026, 11:08 • 3 min czytania 18

Walemark wrócił i ma się dobrze. Nowy bramkarz zawalił gola

Lech Poznań wygrał pierwszy z sobotnich sparingów. Podopieczni Nielsa Frederiksena pokonali uzbecki AGMK Olmaliq 2:1. Co ważne dla kibiców Kolejorza, zgodnie z oczekiwaniami na boisku pojawił się Patrik Walemark, który zagrał 20 minut i zdążył zaliczyć asystę. Są też mniej zadowalające informacje. Przy straconej bramce duży udział miał nowy golkiper, Plamen Andreev.

Reklama

Lech wybrał się na obóz przygotowawczy do Abu Zabi, podczas którego miał rozegrać trzy sparingi. W pierwszym mistrzowie Polski pokonali Żilinę 2:1. Kolejne zostały zaplanowane na 24 stycznia. Jeden z nich już się zakończył – Kolejorz wygrał w nim z AGMK Olmaliq 2:1.

Pierwsze minuty Patrika Walemarka. Andreev zawalił gola

Niels Frederiksen wystawił na to spotkanie raczej drugą jedenastkę. Znalazło się w niej kilku młodych zawodników, w tym Wojciech Mońka, który zaliczył kapitalną końcówkę roku i śmiało można go rozpatrywać w kontekście pierwszego składu na wiosnę. Podstawowa jedenastka zagra w drugim sparingu. Znajdą się w niej zapewne Mateusz Skrzypczak i Antonio Milić. Pozostaje więc pytanie, czy duński trener zamierza postawić od początku rundy właśnie na tę parę stoperów.

Reklama

Najważniejsza wiadomość płynąca z tego meczu dotyczy Patrika Walemarka. Szwed był niedostępny przez całą pierwszą część sezonu i zaczął trenować na pełnych obrotach na obozie przygotowawczym. W pierwszym sparingu jeszcze nie zagrał, natomiast w drugim, zgodnie z zapowiedzią Frederiksena, otrzymał około 20 minut. Zagrał na pozycji ofensywnego pomocnika i zdążył zaliczyć asystę przy golu na 1:0 Yannicka Agnero.

Przechodząc do napastnika – rozegrał on bardzo dobre spotkanie, lecz w pierwszej połowie sztab przeżył chwile grozy, kiedy upadł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem. Po chwili był jednak gotowy do gry, a do gola dorzucił asystę przy bramce Leo Bengtssona. Obaj zawodnicy rozegrali świetną dwójkową akcję. Gorzej wyglądał drugi skrzydłowy – Taofeek Ismaheel. Nigeryjczyk miał kilka okazji na zdobycie bramki, ale zawiodła jego skuteczność. Skąd my to znamy?

Cały mecz między słupkami rozegrał nowy nabytek Lecha, Plamen Andreev. Bułgar został sprowadzony do rywalizacji z Bartoszem Mrozkiem i to zapewne Polak utrzyma miejsce w bramce. Zwłaszcza, jeśli nowy piłkarz Kolejorza będzie popełniał błędy takie, jak przy straconym dziś golu, kiedy wyszedł do dośrodkowania, ale odbił piłkę wprost pod nogi rywala, który popisał się pięknym strzałem. Potwierdziło się to, co dostrzegało wiele osób w po prześledzeniu jego dotychczasowych poczynań.

Przed Kolejorzem ostatni sparing, w którym zagra z FC Noah. W niedzielę lechici wrócą do Poznania, a po kilku dniach wolnego zaczną przygotowania do pierwszego meczu w PKO BP Ekstraklasie. W nim zmierzą się z Lechią Gdańsk.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

18 komentarzy

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama