Lewy krok od pięćdziesiątki. Bayern wygrywa… z kartki.

Piotr Tomasik

12 grudnia 2015, 18:43 • 2 min czytania

Reklama
Lewy krok od pięćdziesiątki. Bayern wygrywa… z kartki.

Robert Lewandowski idzie za ciosem – po tym, jak w środku tygodnia strzelił dwa gole Dinamo Zagrzeb, trafił również dziś z Ingolstadt. Bawarczycy po raz piąty z rzędu zostali mistrzem jesieni, Lewy dorzucił istotną cegiełkę, ale… Guardiola zadowolony być chyba nie może. Jego Bayern męczył się niesamowicie.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Jak często zdarza się, by w Monachium częściej na bramkę uderzał zespół przyjezdny? I nie, nie mówimy tu o przeciwniku z Ligi Mistrzów, krajowej elicie pokroju Wolfsburga czy Dortmundu, a Ingolstadt. Zespół skromny i malutki, ze środka tabeli, ale bez jakiegokolwiek respektu czy strachu przed rywalem. Wysoki pressing, doskakiwanie już na połowie rywala, do tego nieduża różnica – jak na mecze Bayernu – w posiadaniu piłki.

Beniaminek postawił się tak mocno, jak tylko był w stanie. Już w 40. sekundzie błąd popełnił Neuer, co mogło i powinno kosztować go bramkę. Ale pod bramką Bawarczyków ciepło było znacznie częściej, za sprawą sensownych akcji gości. Trochę roboty miał Neuer, na tyłkach jeździli obrońcy. Powiedzmy sobie szczerze: to nie zwykło się zdarzać w Monachium.

Bawarczycy rzecz jasna w końcu odpalili. Przez godzinę dwie najlepsze sytuacje miał Lewandowski – najpierw, jak przelobował bramkarza, piłkę tuż przed linią wybił obrońca, potem z bliska uderzał w sam środek piętką, a dobitkę miał niecelną. W końcu trafił za trzecim (czwartym razem), choć wciąż dzięki Neuerowi Bayern nie musiał gonić. Lewy świetnie wyszedł do długiej piłki zagranej przez Boatenga i z ostrego kąta zmieścił ją w siatce, po raz 49. w tym roku. Zaraz potem akcję Coman-Mueller-Lahm wykończył ten ostatni.

Reklama

2:0, pozamiatane. Mecz do zapomnienia, chociaż… czy aby na pewno? Wiadomo, że Bayern nie jest niepokonany, ale dziś dzielny beniaminek pokazał, że wystarczy się nie przestraszyć, a już można namieszać. I to na tyle, że Guardiola w trakcie meczu przekazał Lahmowi karteczkę z instrukcjami, ten biegał i podawał ją dalej na boisku. Zadziałało.

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Potulski spełnił prośbę. „Powiedz o mnie, to może mnie wezmą”

Maciej Piętak
2
Potulski spełnił prośbę. „Powiedz o mnie, to może mnie wezmą”