Jodłowiec, Nikolić, Stępiński. Oto najwięksi kozacy kolejki.

redakcja

Autor:redakcja

20 października 2015, 18:50 • 2 min czytania

Jodłowiec, Nikolić, Stępiński. Oto najwięksi kozacy kolejki.

Po tym, co Jodłowiec i Nikolić w weekend zrobili z Cracovią, podsumowanie kozaków i badziewiaków powinna zdominować ta dwójka. Mogło się wydawać, że Czerczesow – wystawiając trzech defensywnych pomocników – zamierza przede wszystkim zabezpieczyć tyły. Nic jednak bardziej mylnego. Pazdan skupił się na kasowaniu, a Jodłowiec złapał największą swobodę, od kiedy jako dwulatek dostał pierwszą piłkę. Całe szczęście, że nie wybieramy piłkarza kolejki, bo mielibyśmy straszny zgryz. Jak tu ocenić, kto spisał się lepiej – Nikolić czy „Jodła”? 

Reklama

Błysnął duet z Legii, ale popisała się też dwójka z Ruchu, czyli Lipski – Stępiński. Pierwszy rozwija się w takim tempie, że kwestią czasu jest, kiedy upomną się po niego Legia z Lechem, a drugi… Chcieliśmy napisać, że wraca na właściwe tory, ale nie byłoby to do końca precyzyjne. Stępiński już teraz gra ZDECYDOWANIE lepiej niż przed wyjazdem do Norymbergi. Wtedy – jako 17-18-latek – pokazywał przebłyski talentu, a teraz coraz częściej zaczyna przypominać konkretnego, regularnego napadziora. Niesamowity skok jakościowy w stosunku do tego, co pokazywał w Wiśle. A skoro już jesteśmy przy Wiśle – na wyróżnienie w tej kolejce zasłużyli Guzmics i Sadlok. Nie będzie przesadą stwierdzić, że to czołowi obrońcy ligi.

Mały dylemat mieliśmy w pomocy. Trzeba było bowiem upchnąć Jodłowca, Lipskiego, Możdżenia, a przy tym przynajmniej dwóch ze świetnego Górnika Łęczna. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Bonina i Nowaka, ale pierwszym do wejścia z ławki będzie w jedenastce kozaków Piesio. Mieli rację ci, którzy od dobrych dwóch sezonów twierdzili, że chłop to już materiał na ekstraklasę. 3 gole, 1 asysta i 1 kluczowe podanie to więcej niż przyzwoity wynik grając w Łęcznej. W bramce rywalizację Nowak – Pawełek wygrał bramkarz Niecieczy.

Reklama

W drużynie badziewiaków też mamy przeludnienie w środkowej strefie. Cała szóstka pokazała jednak w weekend taki piach, że nie mielibyśmy serca, by kogokolwiek pominąć. Magiera strzelił z karnego w sopockie molo, Alvarinho to póki co wtopa transferowa, Gajos nie daje nic Lechowi, a Badia zgasł za Latala. Cywka potwierdza, dlaczego został wypluty z Anglii, a Peszko… Peszko to jakiś osobny, absurdalny przypadek. To po prostu niebywałe, jak można grać tak żenująco po powrocie z Koeln, będąc jednocześnie regularnie powoływanym do reprezentacji. Ewenement.

a93y47n

OwmvTya

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Ekstraklasa

Piłkarze Legii czują się zaszczuci. Nie chcą kibiców na wyjazdach

Mikołaj Duda
24
Piłkarze Legii czują się zaszczuci. Nie chcą kibiców na wyjazdach
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Piłkarze Legii czują się zaszczuci. Nie chcą kibiców na wyjazdach

Mikołaj Duda
24
Piłkarze Legii czują się zaszczuci. Nie chcą kibiców na wyjazdach
Reklama
Reklama