Koszmar Novaka Djokovicia! Zverev pierwszym finalistą Australian Open

Błażej Gołębiewski

24 stycznia 2025, 07:14 • 3 min czytania 22

Reklama
Koszmar Novaka Djokovicia! Zverev pierwszym finalistą Australian Open

Sensacyjne zakończenie półfinału Australian Open między Novakiem Djokoviciem a Alexandrem Zverevem! 37-letni Serb, który wcześniej w wielkim stylu wyeliminował z turnieju Carlosa Alcaraza, dziś skreczował już po pierwszym secie. Tym samym do finału w niecodziennych okolicznościach awansował Niemiec.

Reklama

Djoković zachwycił wszystkich w ćwierćfinałowym pojedynku z Carlosem Alcarazem. Zaprezentował się w nim fenomenalnie, choć w pewnym momencie musiał walczyć nie tylko z dużo młodszym rywalem, ale i kontuzją. Uraz nie przeszkodził mu jednak w wygraniu meczu, który zamknął się w czterech setach i pozwolił Serbowi awansować do półfinału Australian Open. A tym samym realnie myśleć o zdobyciu 25. w karierze tytułu wielkoszlemowego. 

Na drugim biegunie był natomiast Sascha Zverev. Niemiec w ćwierćfinale ograł Tommy’ego Paula, choć nie bez emocji – jedną z akcji musiał przerwać arbiter, po tym, jak przed tenisistą wylądowało… ptasie pióro. Zverev był taką decyzją rozwścieczony, ale ostatecznie utrzymał nerwy na wodzy i po czterech setach to on mógł cieszyć się ze zwycięstwa. 

Co wiedzieliśmy przed pojedynkiem Niemca z legendarnym Serbem? Dużo mówiło się o problemach zdrowotnych Djokovicia, który we wspomnianym meczu z Alcarazem nabawił się urazu. Na konferencji prasowej nie chciał dokładnie zdradzić, z jaką kontuzją się zmaga, ale wyznał wprost, że martwi się o swoją formę: – To bardzo podobny problem do tego, który miałem w 2023 roku. Będę to leczył dzień po dniu. Teraz tak naprawdę chodzi wyłącznie o powrót do zdrowia. Jestem zaniepokojony. Szczerze mówiąc, chodzi o stan fizyczny. Myślę, że mentalnie i emocjonalnie jestem tak zmotywowany, jak tylko mogę – mówił Nole. 

I faktycznie, uraz dawał się we znaki utytułowanemu serbskiemu tenisiście, bo nie pojawił się on na zaplanowanym treningu przed półfinałowym spotkaniem ze Zverevem. To z kolei oznaczało, że do walki o finał Australian Open 2025 stanie bez odpowiedniego przygotowania, wszak w czwartek również zabrakło go na zarezerwowanym dla niego korcie. 

Reklama

Półfinał rozpoczął się jednak bez większych problemów. Obaj tenisiści grali równo, zawzięcie, co zwiastowało długi i pełen emocji pojedynek. W końcówce premierowej partii coraz mocniej uwidaczniały się jednak kłopoty Djokovicia. Wolniej poruszał się po korcie, choć ostatecznie udało mu się dotrzeć do tie-breaka. Ale kiedy tylko Zverev go wygrał, z wydatną zresztą pomocą Novaka, bo ten w dość prostej sytuacji trafił w siatkę, na Rod Laver Arena zapanowała konsternacja. 


Obaj tenisiści zaczęli sobie gratulować – tak jak mają w zwyczaju to robić po zakończonym meczu. I w istocie okazało się, że półfinał nie będzie kontynuowany, bo Djoković skreczował. Publiczność z takiego rozwiązania nie była zbytnio zadowolona, a sam Serb nie wyjaśnił dokładnie, dlaczego nie chciał grać dalej. Zverev natomiast apelował o szacunek dla utytułowanego rywala, który do szatni schodził przy gwizdach z trybun. 

W takich okolicznościach Niemiec awansował do finału tegorocznej edycji Australian Open. Zmierzy się w nim z obrońcą tytułu, Jannikiem Sinnerem, który gładko odprawił dziś Bena Sheltona. 

Reklama

Novak Djoković – Alexander Zverev 6:7 (5)

Fot. Newspix 

Czytaj więcej o tenisie:

22 komentarzy
Błażej Gołębiewski

Uwielbia boks, choć ostatni raz na poważnie bił się w podstawówce (i wygrał!). Pisanie o inseminacji krów i maszynach CNC zamienił na dziennikarstwo, co było jego marzeniem od czasów studenckich. Kiedyś notorycznie wyżywał się na gokartach, ale w samochodzie przestrzega przepisów, będąc nudziarzem za kierownicą. Zachował jednak miłość do sportów motorowych, a największą słabość ma do ich królowej – Formuły 1. Kocha też Real Madryt, mimo że pierwszą koszulką piłkarską, którą przywdział w życiu, był trykot Borussii Dortmund z Matthiasem Sammerem na plecach.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
15
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”