Takie zwycięstwa długo nie wypadają z pamięci. Industria Kielce – mimo sporych problemów z kontuzjami – pokonała w Lidze Mistrzów Magdeburg, triumfatora tych rozgrywek z 2023 roku. I to na jego parkiecie!
Jak bardzo problemy zdrowotne uderzyły w ekipę Tałanta Dujszebajewa? Trener kielczan dzisiaj nie miał do dyspozycji swojego syna Alexa, a także Benoita Kounkounda czy Igora Karacicia. Nie wspominając nawet o tych zawodnikach, którzy poza grą są od dłuższego czasu (Szymon Sićko, Hassan Kaddah).
Nikt o zdrowych zmysłach nie sądziłby, że w takich okolicznościach Industria zdoła pokonać jedną z najlepszych drużyn na świecie. A jednak tego dokonała – w bardzo, bardzo okazałym stylu. Dość powiedzieć, że kielczanie prowadzili przez niemal całe czwartkowe spotkanie (z wyjątkiem pierwszych paru minut), w pewnym momencie nawet pięcioma bramkami.
Co zdecydowało zatem o zwycięstwie kieleckiej ekipy? Wysoka skuteczność w ataku i przede wszystkim ofiarna, świetna gra w obronie. Ofiarność to zresztą słowo, które idealnie opisywało dzisiejszą postawę Industrii. A na końcu pomogła też bramka. Miłosz Wałach i Sandro Mestric może i nie istnieli w pierwszej połowie, ale kiedy przyszło co do czego, drugi z nich dołożył parę ważnych interwencji.
𝐑𝐄𝐒𝐔𝐋𝐓
Another thriller between a 🇩🇪 side and a 🇵🇱 side! This time, the visitors from Poland come out on top! 𝑰𝒏𝒅𝒖𝒔𝒕𝒓𝒊𝒂 𝑲𝒊𝒆𝒍𝒄𝒆 beat 𝑺𝑪 𝑴𝒂𝒈𝒅𝒆𝒃𝒖𝒓𝒈 27:26. 𝐃𝐚𝐧𝐢𝐞𝐥 𝐃𝐮𝐣𝐬𝐡𝐞𝐛𝐚𝐞𝐯 scored 7 goals and added 3 assists! 👏#ehfcl #clm #handball pic.twitter.com/DEGvX1Gwhh
— EHF Champions League (@ehfcl) October 10, 2024
Triumf Kielc nad Magdeburgiem oznacza, że ekipa Dujszebajewa awansowała na czwarte miejsce w swojej grupie w Lidze Mistrzów. Jej bilans to obecnie dwa zwycięstwa i dwie porażki. Biorąc pod uwagę problemy z kontuzjami: nie ma na co narzekać.
Magdeburg SC – Industria Kielce 26:27 (15:19)
Fot. Newspix.pl