Przy okazji pożegnalnego meczu Lukasa Podolskiego, w którym Górnik Zabrze zagra z FC Koeln, były reprezentant Niemiec udzielił wywiadu „Dziennikowi Zachodniemu”. „Poldi” odniósł się między innymi do swojej przyszłości w Zabrzu. – Trzeba się zastanowić, czy warto w to dalej wkładać tyle energii – stwierdził.
Kontrakt Podolskiego z Górnikiem Zabrze obowiązuje do końca obecnego sezonu. Urodzony w Gliwicach zawodnik ma duży wpływ nie tylko na grę, ale i na sferę organizacyjną klubu. Nie jest wykluczone, że będzie dalej realizował się w tej roli, ale Górnik nie jest jedyną drużyną, która widziałby w swoich gabinetach mistrza świata z 2014 roku. W mediach mówi się bowiem o zainteresowaniu właśnie ze strony FC Koeln. W rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, Podolski zabrał głos na ten temat.
– Ja zawsze mówiłem, że w obu klubach mam dobre kontakty. Ale dla mnie jest ważna wizja i koncepcja. Wiadomo, jak to wygląda w Górniku… Tu ludzie też za dużo marudzą, nic im nie pasuje – przyznał 130-krotny reprezentant Niemiec. – Na razie jestem na boisku, nie wiem co dalej. Jak patrzę na swoje dwa ostatnie mecze to nie widzę, żeby forma szła w dół. Jak tak będzie w maju to może jeszcze pogram, a jak nie to może przestanę grać – wyjaśnił.
Choć w mieście zmieniła się władza, a wraz z nią podejście do zarządzania Górnikiem, Podolski jest daleki od stwierdzenia, że klub ma na siebie pomysł. Zapytany o tę kwestię, odpowiedział:
– Myślę, że ja trochę Górnika podniosłem. Dużo załatwiłem i pomogłem, klub czerpie z transferów. Trzeba się zastanowić, czy warto w to dalej wkładać tyle energii – stwierdził. I przyznał, że jego przyszłość w klubie jest zależna od tego, co się wydarzy w najbliższym czasie.
– Dużo się działo to fakt. Ale najważniejsza jest przyszłość. Czy przyjdzie inwestor, co się wydarzy. I nie słuchać komentarzy ludzi, którzy nie wiedzą co się dzieje w klubie, ale zawsze napier… na wszystko i zawsze jest dla nich źle. Ich oczekiwania są inne niż realia. Nikt nie chce słuchać, że trzeba budować na lata stabilność, długi spłacać, skończyć trybunę, cały system zrobić, a nie skok na jeden sezon – wyjaśnił „Poldi”.
Dziś o 20:45 odbędzie się pożegnalny mecz Lukasa Podolskiego, w którym zmierzą się dawny i obecny klub 39-latka, czyli FC Koeln i Górnik Zabrze. Były reprezentant Niemiec zagra po jednej połowie w każdym z zespołów.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sensacyjne powołania Michała Probierza – co z nich wynika w praktyce?
- Trela: Ciemna strona mocy. Kryzys wizerunkowy Juergena Kloppa w Niemczech
- Sześciu różnych Polaków z golem dla GKS-u w jednym meczu. Rekord chyba nie do pobicia
Fot. Newspix