Wychowanek Legii ma nowy klub. Wraca na zaplecze Ekstraklasy

06 sierpnia 2026, 15:52 • 3 min czytania 3

Reklama
Wychowanek Legii ma nowy klub. Wraca na zaplecze Ekstraklasy

W trakcie przerwy między sezonami Legia poinformowała, że nie przedłuży kontraktów z kilkoma wychowankami. Wśród nich był pomocnik, który na wypożyczeniu w Betclic 1. Lidze zaprezentował się bardzo dobrze, ale w Ekstraklasie… było już nieco gorzej. Po kilku tygodniach bez klubu udało mu się znaleźć nowego pracodawcę. Wraca tam, gdzie mu żarło – na zaplecze Ekstraklasy.

Reklama

Wraz z końcem czerwca Legia pożegnała kilku wychowanków, których umowy wygasały. Wśród nich był Igor Strzałek, który poprzednie dwa sezony spędził na wypożyczeniu w Bruk-Bet Termalice Nieciecza. Po awansie do Ekstraklasy „Słonie” ponownie zdecydowały się wypożyczyć pomocnika na rok. Tym razem miały możliwość wykupienia go po sezonie. Do aktywowania klauzuli jednak nie doszło. Nie został też wypożyczony po raz trzeci.

W barwach Termaliki Strzałek rozegrał 58 meczów. W okraszonym awansem do elity sezonie nie opuścił ani jednego ligowego meczu. Już kilka godzin po ogłoszeniu przez Bruk-Bet transferu zagrał przeciwko Wiśle Płock i zaliczył nawet udział przy golu. W dalszej części sezonu zanotował jeszcze pięć asyst, z czego cztery w rundzie jesiennej, a trzy tylko podczas wyjazdu do Kołobrzegu. Dwukrotnie wpisał się też na listę strzelców – także jesienią.

Reklama

W Ekstraklasie jednak jego liczby się pogorszyły. Strzelił tylko jednego gola (w sierpniu z Rakowem) i zaliczył raptem jedną asystę, ale nie miało ono znaczenia. Bruk-Bet przegrał to spotkanie 1:5 i już na trzy kolejki przed końcem sezonu stracił matematyczne szanse na utrzymanie. Spadła też liczba jego występów w podstawowym składzie. W Betclic 1. Lidze 24 z 29 zagrał w wyjściowej jedenastce, w Ekstraklasie zaś 15 z 28. W spadkowym sezonie na boisku spędził 1300 minut, czyli 800 mniej niż w poprzednim.

Ekstraklasa. Igor Strzałek piłkarzem ŁKS

Dopiero po starcie nowej kampanii 22-latkowi udało się znaleźć nowego pracodawcę. Podpisał roczny kontrakt z możliwością przedłużenia o dwanaście miesięcy z ŁKS-em Łódź. – To środkowy pomocnik, który zwiększy rywalizację na dwóch pozycjach. Wnosi mobilność, odwagę w grze i jakość pod presją. Liczymy, że będzie ważnym ogniwem naszej kadry w bieżącym sezonie – mówił w klubowych mediach dyrektor sportowy „Rycerzy Wiosny”, Radosław Mozyrko, który zna Strzałka jeszcze z czasów Legii Warszawa.

Reklama

ŁKS jest czwartym klubem w seniorskiej karierze Siedlczanina, a drugim z zaplecza Ekstraklasy. Tuż przed przenosinami do Niecieczy spędził rundę wiosenną na wypożyczeniu w Stali Mielec. W ekstraklasowym wtedy zespole zaliczył dziesięć występów, z czego połowę w pierwszym składzie. Miał tam jeden bezpośredni udział przy golu – asystę.

W nowych barwach były młodzieżowy reprezentant Polski będzie miał okazję zadebiutować w niedzielę 9 sierpnia. O godzinie 14:30 ŁKS podejmie swojego pogromcę z tegorocznych baraży o Ekstraklasę – Chrobrego. Równo tydzień później Strzałek będzie miał okazję spotkać się z dawnymi znajomymi. Do Łodzi przyjedzie bowiem Bruk-Bet. ŁKS zaczął rozgrywki od remisu 1:1 w Siedlcach i wygranej 2:1 przed własną publicznością z Polonią Bytom.

Mateusz Szczepaniak nie trafi do ŁKS

Transfer Igora Strzałka ostatecznie zamyka temat Mateusza Szczepaniaka w Łódzkim Klubie Sportowym. Według informacji Weszło pierwszoligowiec bardzo długo walczył o wykupienie piłkarza Legii Warszawa. Ostatnie rozmowy odbyły się tuż przed finalnym porozumieniem ze Strzałkiem. Legia Warszawa jest gotowa sprzedać tego zawodnika, wystawiła go nawet na popularniej platformie transferowej jako dostępnego do kupienia. Osiągnięto też wstępne porozumienie pomiędzy klubami.

ŁKS mógł kupić Mateusza Szczepaniaka za ok. milion złotych, w grę wchodziły też procenty z kolejnego transferu oraz klauzula zapewniająca Legii Warszawa wykupienie zawodnika z powrotem. Temat upadł jednak przez otoczenie piłkarza, które nie zdecydowało się na transfer na zaplecze Ekstraklasy. Niezależnie od tego Legia czeka na oferty, żeby sprzedać Szczepaniaka, który będzie miał problemy z grą w pierwszym zespole.

Reklama

fot. 400mm.pl

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama