Jarosław Królewski: Wisła Kraków staje przed dylematem, jakim klubem chce być w przyszłości

redakcja

Autor:redakcja

08 listopada 2023, 13:34 • 3 min czytania

Reklama
Jarosław Królewski: Wisła Kraków staje przed dylematem, jakim klubem chce być w przyszłości

W niedawnym wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej”, Jarosław Królewski opowiedział o obecnej sytuacji Wisły Kraków – zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. Prezes „Białej Gwiazdy” wziął również w obronę trenera Radosława Sobolewskiego.

Reklama

– Polska kocha trenerów, którzy pięknie mówią. Mają przygotowane skrypty przez agentów, tudzież agencje PR. Pełen personal branding. Sobolewski jest Sobolewskim. Szczerym, twardym, ale i konsekwentnym człowiekiem, W obecnej formie, czy będzie się kajał na konferencji czy będzie na niej twardy i mówił o swojej wizji to i tak odbiór będzie taki, jaki jest. Powie, że w coś wierzy, to będzie, że ma wysokie ego, powie, że za coś przeprasza, dostanie feedback, że nie ma charyzmy. Jedno co rok w Wiśle jest pewne. Non stop zmieniamy trenerów, bez żadnej głębszej refleksji – bez możliwości przepracowania pełnego sezonu z jednym składem. Nie satysfakcjonuje nas nasza pozycja w lidze, ale nie jest tak, że jedyne problemy, które widzimy to osoba trenera – za wyniki odpowiada cały klub – zasugerował większościowy właściciel Wisły Kraków.

– Dziś nasza drużyna nie staje jedynie przed dylematem, czy jej trenerem ma pozostać Radosław Sobolewski, ale jakim klubem chce być w przyszłości. Czy dalej miotana emocjami od ściany do ściany, czy chce być organizacją myślącą, która analizuje swoje błędy dogłębnie i chce je naprawiać, a decyzje o zmianach podejmuje wówczas, gdy te, które mają nastąpić, naprawdę wnoszą ją na wyższy level?

– Nie jesteśmy zadowoleni z wyników, które osiągamy. Nie jest z nich zadowolony sztab, piłkarze, prezes, rada nadzorcza, kibice i partnerzy. Stać nas na więcej. Odpowiedzmy sobie jednak na dwa kluczowe pytania: który mecz wygraliśmy w tym sezonie, którego nie powinniśmy wygrać i które z nich zremisowaliśmy, w których postawą na boisku zasługiwaliśmy na wygraną? Na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi: 0. Na każdą wygraną zasłużyliśmy. Przynajmniej w dwóch zremisowanych meczach zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Czy ktoś obiektywnie oceniając drużynę ma inny pogląd na mecz ze Stalą Rzeszów, z Chrobrym Głogów czy z Wisłą Płock, tudzież z Zagłębiem Sosnowiec? Przecież to diametralnie zmieniałoby kształt tabeli. Raz domagamy się gry pragmatycznej i wyników, drugi raz pięknej gry i tak od lat nie możemy się zdecydować, czego naprawdę chcemy. Nie róbmy z logiki panny lekkich obyczajów. Straciliśmy w wyżej wymienionych czterech meczach – oczywiście przez naszą nieskuteczność – 8 punktów. Wystarczyłoby zdobyć z tych straconych punktów połowę, mielibyśmy miejsce na podium ze stratą punktów do lidera. Czy w wyżej wymienionych meczach nie dominowaliśmy? W każdym z nich byliśmy lepszą drużyną. Czy przełożyło się to na punkty: nie. Tu jest nasz najgłębszy grzech – nie potrafimy być czasami pragmatyczni w tym, co robimy.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot.Newspix

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

Mikołaj Duda
0
Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”