Xavi: – Lewandowski gra tak, jak my chcemy

Arek Dobruchowski

04 kwietnia 2023, 14:55 • 2 min czytania

Reklama
Xavi: – Lewandowski gra tak, jak my chcemy

Już jutro FC Barcelona podejmie Real Madryt w rewanżowym półfinałowym spotkaniu o Puchar Króla. W pierwszym meczu to „Duma Katalonii” wygrała 1:0 na Santiago Bernabeu i jest bliżej awansu do finału. Na konferencji prasowej przed tym meczem Xavi został zapytany m.in. o to, co ma Lewandowski, czego brakuje Benzemie.

Reklama

W tym roku FC Barcelona mierzyła się z Realem Madryt już trzykrotnie na różnych frontach i wszystkie te mecze wygrała. W styczniu Real uległ Barcy 1:3 w spotkaniu o Superpuchar Hiszpanii. Następnie przyszło zwycięstwo 1:0 na Santiago Bernabeu w ramach pierwszego półfinałowego meczu o Puchar Króla. I tą wisienką na torcie były trzy punkty w lidze w bezpośrednim starciu. „Duma Katalonii” pokonała „Królewskich” 2:1, zwiększając swoją przewagę w tabeli do dwunastu punktów nad najgroźniejszym rywalem w walce o mistrzostwo Hiszpanii.

– Pokonaliśmy Real w trzech ostatnich meczach i jestem pewien, że chcą zemsty. Oni są zdolni pokonać każdego rywala. Są przyzwyczajeni do odwrócenia losów meczów i mają w tym doświadczenie, ale my musimy pokazać, że możemy ponownie ich pokonać – przekonywał Xavi.

W kadrze meczowej na jutrzejsze spotkanie zabraknie w Barcelonie Frenkie’ego de Jonga i Pedriego. – Brak Pedriego i Frenkie’ego to dla nas duża strata, ale zawsze staramy się mieć piłkę. Nie będziemy szukać remisu w tym meczu, chcemy wygrać. Gramy u siebie, z naszymi fanami i musimy to wykorzystać. Jesteśmy bardzo zmotywowani na to spotkanie – zaznaczał szkoleniowiec Barcy.

Reklama

Co ma „Lewy”, czego nie ma Benzema? – To pytanie nie jest łatwe. Mówimy o dwóch najlepszych napastnikach na świecie. Robert gra tak, jak my chcemy, Benzema pojawia się w wielu miejscach boiska. Robert jest bardziej fizyczny, Benzema ma bardziej asocjacyjny punkt widzenia piłki nożnej. Są jednak bardzo do siebie podobni, obaj robią różnicę – zaznaczał szkoleniowiec Barcelony.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Arek Dobruchowski

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Jan Broda
4
Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank