La Liga weszła w decydującą fazę sezonu, a emocji nie brakuje zarówno w walce o utrzymanie, jak i o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. We wtorkowych spotkaniach ważne zwycięstwa odniosły Levante UD oraz Real Betis. Były klub Wojciecha Kowalczyka po 21 latach przerwy wraca do Ligi Mistrzów.
Najwięcej działo się w Vigo, gdzie Celta podejmowała Levante. Gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, jednak beniaminek za każdym razem odpowiadał trafieniem wyrównującym. Ostatecznie goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę w drugiej połowie, wygrywając 3:2.
Powrót do LM w Hiszpanii. 21 lat przerwy i wystarczy!
Dla Levante to niezwykle ważny triumf. Jeszcze niedawno drużyna znajdowała się w bardzo trudnym położeniu i była jednym z głównych kandydatów do spadku. Dzięki serii dobrych wyników beniaminek zdołał jednak odrobić straty i po wtorkowym meczu opuścił strefę spadkową, w której spędził większość obecnego sezonu.
Ważne rozstrzygnięcie zapadło także w kontekście walki o Ligę Mistrzów. Real Betis pokonał Elche 2:1 i zapewnił sobie miejsce w czołowej piątce tabeli. Oznacza to, że klub z Sewilli wystąpi w przyszłym sezonie w elitarnych rozgrywkach europejskich.
Un equipo para la historia, una afición única.
Lo hicimos 𝐄𝐍𝐓𝐑𝐄 𝐓𝐎𝐃𝐎𝐒.
¡SOMOS DE @ChampionsLeague! pic.twitter.com/ttxIFJK5Nj
— Real Betis Balompié 🌴💚 (@RealBetis) May 12, 2026
Doprowadził ich do tego trener Manuel Pellegrini, który w przeszłości prowadził kluby w Lidze Mistrzów, takie jak Real Madryt, Manchester City, Villarreal czy Malaga.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Porażka Celty dodatkowo pomogła Betisowi przypieczętować awans do Champions League. Wcześniej udział w tych rozgrywkach zagwarantowały sobie już Barcelona, Real, Villarreal oraz Atletico.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Perez przypomniał o sprawie Negreiry. Barcelona opublikowała oświadczenie
- Ramos uratuje Sevillę? Kolejny piłkarz przejmuje klub
- Wzruszony Tomaszewski. Zobaczył parodię Lewandowskiego i Szczęsnego
fot. Newspix