Reprezentacja Polski w koszykówce już dzisiaj zmierzy się z Turcją w ćwierćfinale EuroBasketu. Podopieczni Igora Milicicia bardzo dobrze zaprezentowali się na europejskim czempionacie, wygrywając do tej pory choćby ze Słowenią, Izraelem czy Bośnią i Hercegowiną. Czy sukces na drugich mistrzostwach Europy z rzędu ma szansę coś zmienić?
– Niestety, nie za bardzo w to wierzę. Zbyt długo obserwuję to wszystko z bliska – mówi nam dziennikarz i ekspert koszykarski Krzysztof Sendecki. – Nie rozumiem choćby dlaczego związkowy kanał YouTube „Kosz Kadra” działa tylko od zgrupowania do zgrupowania. Tam się nic nie dzieje przez wiele miesięcy. Kolejni prezesi mówili, że wraz z sukcesem kadry przyjdzie popularność dyscypliny. Nie widzę tego – dodaje.
Krzysztof Sendecki: „Stan koszykówki w Polsce jest mizerny. Nie wierzę w przemianę”
Reprezentacja Polski drugi raz z rzędu znalazła się w najlepszej ósemce EuroBasketu. Na ostatnich mistrzostwach pokonała na tym etapie Słowenię i sensacyjnie zagrała o medale. – Patrząc na stan polskiej koszykówki, to cokolwiek ta kadra zrobi dobrego, to zawsze jest to zaskoczenie. Mamy dosyć słabą ligę, z wieloma problemami. Ogromne kłopoty dotyczą również szkolenia – mówi Sendecki. – Rafał Juć w rozmowie z Łukaszem Ceglińskim zwracał uwagę, że zamiast piramidy, mamy takiego grzyba. Na szczycie jest najmocniejsza kadra, a pod nią bardzo słabe podstawy – dodaje dziennikarz.
Z takim postawieniem sprawy częściowo zgadzał się w niedawnym wywiadzie dla naszego portalu selekcjoner kadry Igor Milicic. – Na pewno polska liga nie jest słaba. Powiedziałbym, że jest wręcz dość mocna pod względem jakości. Natomiast jest specyficzna. Jest mocno taktyczna i nie za bardzo możemy tu ściągać jakościowych zawodników – mówił 49-latek. – Mam za to duże obiekcje do szkolenia, które na pewno może być na wyższym poziomie. Ale przyczyn tego jest mnóstwo, to temat rzeka. Uważam, że mamy mnóstwo talentów, naprawdę. Jednak niekoniecznie pracuje się z nimi w taki sposób, by oni później stali się zawodnikami na poziomie tego talentu, który prezentowali w młodych latach – zauważył trener.
Niedobór dobrych polskich zawodników sprawił, że przed turniejem do kadry dołączył naturalizowany Jordan Loyd, który okazał się ogromnym wzmocnieniem. Amerykanin z pochodzenia niemal w każdym spotkaniu był naszym najlepszym zawodnikiem, a jego średnia punktów wynosi grubo ponad 20 na mecz. – Myślę, że bez niego moglibyśmy nie wyjść z grupy – uważa Sendecki. – Był niesamowitym gamechangerem, szczególnie przy kontuzji Sochana. Wiem, że to inne pozycje, ale trzeba docenić pracę PZKosza i selekcjonera. Jeżeli przyjmujemy zasadę, że można mieć jednego naturalizowanego zawodnika, to trzeba znaleźć właśnie takiego, który będzie wartością dodaną – zauważa Sendecki.
Całość rozmowy Pawła Barana w nagraniu poniżej:
Początek dzisiejszego meczu z Turcją w hali w Rydze od godziny 16. Już teraz zapraszamy na naszą relację live z tego meczu. Polacy, do boju!
CZYTAJ WIĘCEJ O EUROBASKECIE NA WESZŁO:
- Sprawić kolejną sensację. Polska zagra z Turcją o półfinał EuroBasketu 2025
- „Najlepszy mecz w historii”. Jak Polacy pokonali Słowenię w ćwierćfinale EuroBasketu
- Dawne sukcesy, dzisiejsze nadzieje. Historia występów Polaków na EuroBaskecie
- Kiedyś mistrz NBA i finalista Euroligi. Dziś – lider kadry Polski. Sylwetka Jordana Loyda
fot. Newspix