Podolski wieszczem zmian w Górniku. „W ciągu kilku tygodni”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

24 kwietnia 2025, 18:55 • 2 min czytania 24

Reklama
Podolski wieszczem zmian w Górniku. „W ciągu kilku tygodni”

Nie jest tajemnicą, że Lukas Podolski zainteresowany jest przejęciem udziałów w klubie z Zabrza. Piłkarz od dłuższego czasu przekonuje, że ma pomysł na poprowadzenie Górnika ku lepszej przyszłości. A moment, w którym zespół ze Śląska trafi w prywatne ręce zbliża się nieuchronnie.

W niedawnej rozmowie z portalem goal.pl Podolski mówi, jak wyglądały jego rozmowy z przedstawicielami konsorcjum firm Zarys-Tabapol – drugim z podmiotów, obok firmy należącej do piłkarza, zainteresowanym przejęciem pakietu udziałów w Górniku. – Ktoś z nas kupi klub. Nikt inny. Druga strona chce współpracować, ja też nie widzę w tym problemu. Choć mam jeszcze kilku swoich ludzi, którzy w razie czego chcą wyłożyć pieniądze. Na pewno, żeby się dogadać będziemy potrzebować wspólnej wizji – komentuje sprawę Podolski.

Prywatyzacja Górnika coraz bliżej. „Powinna być na wczoraj”

Zdaniem Podolskiego cała transakcja powinna zostać domknięta jak najszybciej. Jaki jest realny termin realizacji przejęcia, kiedy Górnik przejdzie w prywatne ręce? – W ciągu kilku tygodni. Skoro mam kupić klub, przyciągnąć innych ludzi z kasą, to mam swoje warunki. Przecież ci ludzie, dając kasę na Górnika, podejmują pewne ryzyko. Wiadomo, że trzeba byłoby wzmocnić drużynę przed nowym sezonem, mieć wpływ na to co się będzie działo. Zatem tu nie ma czasu – zauważa piłkarz.

Wcześniej deklarowano, że negocjacje powinny potrwać do końca maja, a nowego właściciela Górnika poznamy do końca czerwca. Wygląda jednak na to, że jeśli pojawia się szansa, by przyspieszyć cały proces, to przynajmniej jedna ze stron jest chętna do intensyfikacji swoich działań.

Reklama

Ta prywatyzacja powinna być na wczoraj. Jak chcesz sobie kupić kabriolet, to chcesz go kupić na lato, a nie na zimę. Prawda? – pyta retorycznie Podolski w rozmowie z goal.pl.

WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

24 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Uncategorized

Ekstraklasa

Piłkarz Lechii zmienił narodowość. Może zagrać z Polską

Jan Broda
6
Piłkarz Lechii zmienił narodowość. Może zagrać z Polską
Ekstraklasa

Paradoks Cracovii. Nie wygrywa, a i tak jest wyżej w tabeli

Jan Broda
14
Paradoks Cracovii. Nie wygrywa, a i tak jest wyżej w tabeli
Ekstraklasa

Zapeszamy: Stanie się cud i Arka zapunktuje w Płocku

AbsurDB
18
Zapeszamy: Stanie się cud i Arka zapunktuje w Płocku