Papszun docenia napastnika. „Cieszę się, że się przełamał”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 marca 2025, 23:15 • 2 min czytania 25

Reklama
Papszun docenia napastnika. „Cieszę się, że się przełamał”

Raków Częstochowa wygrał dziś z Lechią Gdańsk 3:1, a dobry mecz rozegrał Jonatan Braut Brunes. Norweg mógł ustrzelić nawet hat-tricka, ale ostatecznie skończył spotkanie z dubletem podarowanym mu w prezencie przez kuriozalne błędy gdańszczan. Mimo to trener Marek Papszun wyraźnie docenił występ swojego podopiecznego.

Reklama

Cieszę się, że się przełamał. Strzelił dwa gole, mógł jeszcze kolejne dwa. Szkoda, że nie skończył meczu z hat-trickiem, bo to byłby wyczyn – powiedział szkoleniowiec Medalików. – Zrobił spory progres i ciężko pracuje na kolejne bramki. Mieliśmy w tygodniu jeden dzień na regenerację, a on poprosił wówczas o dodatkowy trening. Jestem bardzo zbudowany jego postawą – docenił zaangażowanie Norwega Papszun.

Natury nie oszukasz. Cyrkowcy w obronie Lechii podarowali Rakowowi zwycięstwo [CZYTAJ RELACJĘ]

Dla Brunesa dzisiejsze gole były kolejno piątym i szóstym trafieniem w tym sezonie Ekstraklasy. Wcześniej jego bramki dały ekipie z Częstochowy wygraną z Widzewem Łódź (3:2) czy ze Stalą Mielec (1:0).

Do tej pory Jonathan Braut Brunes opuścił tylko jedno ligowe spotkanie – przez nadmiar żółtych kartek pauzował w jedenastej kolejce i nie zagrał wówczas z Radomiakiem Radom.

Reklama

Jean Carlos kontuzjowany. ” Podjęliśmy ryzyko”

Kibiców Rakowa mogła dziś zaniepokoić zmiana w przerwie, kiedy boisko opuścił Jean Carlos. Okazuje się, że obawy są jak najbardziej uzasadnione. – Jeszcze przed meczem doznał urazu, a my podjęliśmy ryzyko – wytłumaczył Papszun. – W przerwie doszliśmy jednak do wniosku, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć – dodał trener.

Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz piłkarza Rakowa.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
25 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę

Mikołaj Duda
5
Raków celuje w piłkarza serbskiego giganta. Złożył pierwszą ofertę