Pod koniec listopada Lukas Podolski rozpalił całe polskie środowisko piłkarskie zachowaniem w trakcie i po derbach Śląska. Gracz Górnika Zabrze pokazał wówczas brutalne oblicze, a po spotkaniu nie zamierzał przepraszać, za swoje wybryki. Komisja Ligi nałożyła wówczas na piłkarza karę finansową – w rozmowie z Goal.pl Podolski ujawnił, że jeszcze jej nie zapłacił i odwołał się od decyzji.
Sprawa zbulwersowała opinię publiczną. Podolski za faul na Kądziorze powinien obejrzeć czerwoną kartkę, ale arbiter błędnie ocenił sytuację nie wlepiając piłkarzowi Górnika nawet „żółtka”. Mistrz świata chełpił się po meczu w mediach społecznościowych swoją walecznością i najwyraźniej jego optyka na tamto wydarzenie się nie zmieniła.
– Tam się nie wydarzyło nic wielkiego, nic nadzwyczajnego. Zawsze powtarzam, że w stu procentach walczę za mój klub i to się nigdy nie zmieni. Dla mnie mecz to 90 minut walki, napierd..ania. Nie spowodowałem ciężkiej kontuzji, nie zabrałem nikomu zdrowia. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, udało się, sprawa zakończona – stwierdził „Poldi” w rozmowie z Goal.pl
Lukas Podolski i jego najgorsze boiskowe oblicza. „Chłopu puściły lejce. To chory człowiek”
Podolski popełnił w derbach Śląska dwa przewinienia kwalifikujące się do czerwonej kartki, a ostatecznie mecz skończył z tylko jednym żółtym kartonikiem. Komisja Ligi niestety nie ma narzędzi, aby zmienić decyzję arbitra z boiska, więc wlepiła piłkarzowi Górnika jedynie karę finansową w wysokości 15 000 zł za pokazanie „gestu Kozakiewicza” w kierunku zawodnika drużyny przeciwnej oraz za niestosowne wpisy na mediach społecznościowych. 39-latek przyznał, że jeszcze nie zapłacił rzeczonej kwoty. Dodał też, co sądzi o zachowaniach graczy z Ekstraklasy.
– Nie zapłaciłem, bo odwołaliśmy się od tej decyzji. Według mnie w polskiej lidze, mówię to już ogólnie, jest za dużo takich miękkich zachowań. Udawania, naciągania. Nie powinno to tak wyglądać, ale też wiem, że czasy się niestety trochę zmieniły – podsumował Podolski.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Hiszpańska dominacja. Najważniejsze wydarzenia 2024 roku w światowym futbolu
- 60 rzeczy, które na pewno NIE wydarzą się w 2025 roku
- Jagiellonia na tronie. Najważniejsze wydarzenia 2024 roku w polskiej piłce klubowej
Fot. Newspix