Nasz środek pomocy: piętnastu solidnych, żadnego kozaka

Jakub Białek

28 grudnia 2024, 08:10 • 4 min czytania

Reklama
Nasz środek pomocy: piętnastu solidnych, żadnego kozaka

Spośród środkowych pomocników (nie licząc tych ofensywnych) Michał Probierz powołał w tym roku Bartosza Slisza, Tarasa Romanczuka, Bartosza Kapustkę, Antoniego Kozubala, Damiana Szymańskiego, Mateusza Kowalczyka, Maksiego Oyedele i trzech Jakubów – Piotrowskiego, Kałuzińskiego i Modera. Na szóstce sprawdzał ponadto także Piotra Zielińskiego. Optymista powie – mamy w kim wybierać. Realista zripostuje – pomocników mamy wielu, ale ilu dobrych?

Reklama

Na żadnej innej pozycji w rankingu Weszło nie ma tak wyrównanej rywalizacji jak wśród środkowych pomocników (do tego grona zaliczamy umowne szóstki i ósemki). Kilku spośród za słabych na TOP10 spokojnie mogłoby otrzymać od nas klasę D – Moder (było nie było – piłkarz Premier League), pływający na powierzchni europejskiej piłki Poręba czy Łęgowski, świetni w Ekstraklasie Rasak, Murawski czy Kurzawa, a pewnie także Krychowiak (tak, tak, wciąż gra w piłkę).

Pomiędzy każdym z nich a pierwszym w stawce Bartoszem Sliszem różnice nie są wcale aż tak duże, zwłaszcza w porównaniu do np. bocznych obrońców i wahadłowych – po prawej stronie stawkę otwiera Cash (klasa B), a zamyka ją Czerwiński (klasa E), po lewej mamy na pierwszej lokacie Zalewskiego (klasa C), a na ostatniej Getingera (klasa E).

Czy to coś, z czego powinniśmy się cieszyć? Niekoniecznie, bo w żaden sposób nie rozwiązuje to jednego z największych problemów reprezentacji Polski. Probierz testuje i testuje, a my wciąż nie wiemy, kto jest dziś nominalną szóstką. Najbliżej tego statusu wydaje się być Slisz, którego można pochwalić za to, że…

  • ma za sobą udany premierowy sezon w Stanach (większość meczów gra od deski do deski)
  • jego bramka wyrzuciła Messiego i jego Inter Miami z play offów MLS
  • był kluczowym zawodnikiem w najważniejszym meczu kadry w 2024 roku – barażu z Walią

Na drugim miejscu – dla niektórych będzie to pewnie szok, mowa przecież o piłkarzu Ekstraklasy – Taras Romanczuk, niezwykle ważna postać mistrzowskiej Jagiellonii. Kadry 33-latek nie zbawi, ale – w obliczu braku innych opcji – okazał się w mijającym roku naprawdę przydatny. Zagrał w niej na swoim zwyczajnym poziomie, co bardzo rzadko mogliśmy powiedzieć w przeszłości o Karolu Linettym, który po raz pierwszy od 2014 roku – czyli w zasadzie od początku kariery – zaliczył rok bez żadnego powołania.

Reklama

To nie zmienia jednak jego sytuacji klubowej, która, jak co roku, jest naprawdę niezła. Wychowanek Lecha to lider solidnego Torino, tylko w tym sezonie dziesięć razy wybiegał na murawę z kapitańską opaską na ramieniu. Probierz ma ciężki orzech do zgryzienia – z jednej strony ma na środku pomocy bryndzę i powołuje nawet gości z kilkoma meczami w seniorskiej piłce (Oyedele), z drugiej Linetty dostał już tyle szans w kadrze, że trudno mieć nadzieję na to, że – jak Zielińskiemu – coś mu wreszcie przeskoczy.

Czwarty Jakub Piotrowski notuje sensowne liczby w Łudogorcu i jest jednym z pupilków selekcjonera, lecz w 2024 roku niespecjalnie odwzajemnia się na boisku. Błysnął z Estonią, ale to tyle. Kiedy przyszło mu grać z poważnym przeciwnikiem, czyli Austrią na Euro, jego błędnik szalał, a płuca chciały wyskoczyć z gardła.

Dalej – Mateusz Klich, który ma za sobą na tyle dobry sezon w MLS, że jeszcze nie musi wracać do Cracovii – wbrew medialnym doniesieniom – a zmienił klub na Atlantę i został kolegą z szatni Slisza. Do sukcesów w lidze może dopisać wygraną w streetfootballowym turnieju organizowanym przez Travisa Scotta, co sportowo pewnie nie jest wielkim wyczynem, ale medialnie – jak najbardziej. Jakub Kałuziński to melodia przyszłości w kontekście kadry, co więcej – melodia całkiem przyjemna dla uszu. Chłopak ma już ogranie w Lechii i debiut w kadrze na koncie, ponadto błyszczy w Antalyasporze (siedem asyst w 2024) i interesowali się nim poważni gracze – BVB czy Real Valladoid, który wysyłał Turkom oficjalne oferty transferowe.

Kapustka po powrocie do zdrowia to Kapustka, który jest czołowym pomocnikiem w Ekstraklasie. Kozubal to najlepszy młody piłkarz w lidze z potencjałem na duży transfer. Damian Szymański ma niezachwianą pozycję w AEK-u, wicemistrzu Grecji, a Łukasz Łakomy, choć w Young Boys gra w kratkę, może pochwalić się golem w Lidze Mistrzów.

Reklama

Tak jak napisaliśmy na wstępie – jest naprawdę nieźle, ale aż prosi się o kogokolwiek, kogo stać na coś więcej niż gra w mocnej drużynie średniej ligi.

POZOSTAŁE ODSŁONY RANKINGU WESZŁO:

Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Cracovia ściąga napastnika! W ostatnim sezonie „błyszczał” skutecznością

Mikołaj Duda
1
Cracovia ściąga napastnika! W ostatnim sezonie „błyszczał” skutecznością
Ekstraklasa

Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub

Jan Broda
8
Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub
Mundial 2026

Ostatnia szansa na sensację na mundialu. Jeśli nie w ćwierćfinale, to wcale

AbsurDB
8
Ostatnia szansa na sensację na mundialu. Jeśli nie w ćwierćfinale, to wcale

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Cracovia ściąga napastnika! W ostatnim sezonie „błyszczał” skutecznością

Mikołaj Duda
1
Cracovia ściąga napastnika! W ostatnim sezonie „błyszczał” skutecznością
Ekstraklasa

Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub

Jan Broda
8
Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub
Ekstraklasa

Jaga wzmacnia się nie tylko na boisku. Będzie pomoc do transferów

Mikołaj Duda
10
Jaga wzmacnia się nie tylko na boisku. Będzie pomoc do transferów