Najciekawsze w Paryżu #16 (11.08)

Sebastian Warzecha

10 sierpnia 2024, 22:20 • 2 min czytania

Reklama
Najciekawsze w Paryżu #16 (11.08)

Ostatni dzień igrzysk olimpijskich. I ostatnie szanse medalowe, choć niewielkie. Jeśli jednak nie uda się na kolarskim torze, to nie dobijemy nawet do 10 krążków, pozostaje więc liczyć na to, że dzięki Darii Pikulik lub Mateuszowi Rudykowi nasz dorobek – pod względem łącznej liczby medali – nie będzie najgorszym od… 1956 roku. Z rzeczy ciekawych, ale dotyczących zdecydowanie bardziej świata niż Polski obejrzymy maraton kobiet czy finał turnieju damskiej koszykówki. 

Reklama

Ostatnia konkurencja igrzysk olimpijskich w Paryżu zacznie się jutro o 15:30. Będzie nią finał koszykówki kobiet. O 21 odbędzie się z kolei ceremonia zamknięcia wydarzenia. Poza tym jednak będą jeszcze ciekawe rywalizacje czy to na torze, czy w basenie, czy na parkietach związanych z innymi dyscyplinami, nie tylko koszykówką. Niemniej – to dzień, który tak naprawdę zakończy się w połowie. A wieczorem pożegnamy się z igrzyskami.

Rozpiska godzinowa:

8:00 – lekkoatletyka, maraton kobiet.

11:29 – kolarstwo torowe, keirin, ćwierćfinał: Mateusz Rudyk.

Reklama

12:29 – kolarstwo torowe, keirin, półfinał: opcjonalnie Mateusz Rudyk.

13:00 – siatkówka, mecz o złoto kobiet: Włochy – USA.

13:30 – piłka ręczna, mecz o złoto mężczyzn: Niemcy – Dania.

13:32 – kolarstwo torowe, keirin, finał: opcjonalnie Mateusz Rudyk.

Reklama

13:56 – kolarstwo torowe, omnium, wyścig punktowy: Daria Pikulik.

14:00 – piłka wodna, mecz o złoto mężczyzn: Serbia – Chorwacja.

15:30 – koszykówka, mecz o złoto kobiet: USA – Francja.

21:00 – ceremonia zamknięcia igrzysk olimpijskich.

Reklama
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona postawiła kolejny krok do mistrzostwa. Kontuzja Lamine’a Yamala

Braian Wilma
3
Barcelona postawiła kolejny krok do mistrzostwa. Kontuzja Lamine’a Yamala

Igrzyska Olimpijskie

Reklama