Trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec na pomeczowej konferencji prasowej skomentował porażkę 0:1 z FK Bodø/Glimt.
„Duma Podlasia” zmierzyła się w środę z norweskim zespołem w ramach pierwszego meczu III rundy el. Ligi Mistrzów. Jedyną uznaną bramkę zobaczyliśmy w 58. minucie spotkania, gdy Sławomira Abramowicza pokonał… Adrián Diéguez.
– Doświadczenie dziś było po stronie rywala. Spotkaliśmy się z zespołem o zupełnie innej kulturze gry niż poprzedni rywale. Chciałbym widzieć więcej odwagi w naszej grze. Mamy jasno określoną wizję gry i chciałbym, abyśmy byli jej wierni na dobre i na złe. Chcemy grać z odwagą, pasją i dążyć do stwarzania sytuacji. Zdaję sobie sprawę, że skala trudności była duża, mierzyliśmy się z mocnym rywalem, ale stać nas na więcej – powiedział Adrian Siemieniec.
– Byliśmy jednak w stanie zagrozić rywalowi, momentami mecz stawał się wyrównany. Przed nami rewanż i trudne spotkanie. Liczy się dwumecz, więc będziemy chcieli w Norwegii starać się poprawić jakość naszej gry i większymi fragmentami pokazać cechy i wartości, których się trzymamy. Mamy trochę więcej czasu na regenerację i wierzę, że wszyscy zawodnicy będą dostępni na rewanż – dodał szkoleniowiec mistrza Polski.
We wczorajszym meczu było widać m.in. dużą różnicę w doświadczeniu w grze w europejskich pucharach – dla białostoczan było to zaledwie trzecie spotkanie w tych rozgrywkach, natomiast FK Bodø/Glimt w ostatnich latach regularnie grało w fazie grupowej Ligi Europy lub Ligi Konferencji.
– Były momenty, kiedy mogliśmy dłużej utrzymać się przy futbolówce, ale jednak szybko ją traciliśmy na rzecz rywala. Nasza drużyna wchodzi w europejską piłkę i przekonuje się, jakie są w niej wymagania. Potrzebujemy trochę czasu, żeby do tych warunków zaadaptować się – tłumaczy Siemieniec.
Jagiellonia Białystok zdecydowała się na przełożenie ligowego starcia z Motorem Lublin, które pierwotnie było zaplanowane na sobotę. Rewanż z FK Bodø/Glimt odbędzie się w najbliższy wtorek.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- ZNAMY WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW 1/32 FINAŁU PUCHARU POLSKI
- ALEKSANDRA MIROSŁAW – HISTORIA ZŁOTEJ MEDALISTKI OLIMPIJSKIEJ
- BODØ/GLIMT I SUKCES Z NICZEGO. DLACZEGO UDAŁO SIĘ NAWET NA KOŃCU ŚWIATA?
Fot. Newspix