Reklama

Kolejny internetowy spór. Velde wdał się w sprzeczkę z kibicem Lecha

Radosław Laudański

Autor:Radosław Laudański

23 czerwca 2024, 14:30 • 5 min czytania 37 komentarzy

Jest to niezwykle ciekawa niedziela dla uniwersum poznańskiego futbolu. Skrzydłowy „Kolejorza” Kristoffer Velde, a także znany z wielu wyrazistych wniosków na portalu X kibic Kevol, postanowili wstać i wybrać przemoc. Od dłuższego czasu atmosfera w Lechu Poznań jest daleka od idealnej. Widać, że po fatalnym sezonie sporo brudów zaczyna wychodzić na zewnątrz.

Kolejny internetowy spór. Velde wdał się w sprzeczkę z kibicem Lecha

Aby w wiarygodny sposób przedstawić dzisiejszą internetową konwersację, warto najpierw przybliżyć pewien kontekst. Kibice Lecha Poznań byli wyjątkowo rozczarowani minionym sezonem. Zespół grał zdecydowanie poniżej oczekiwań, a piłkarze nie pokazywali na boisku odpowiedniej walki, charakteru oraz zaangażowania. Dotyczyło to również meczów z drużynami z dołu tabeli. W pięciu ostatnich kolejkach Ekstraklasy, Lech Poznań był najgorzej punktującą drużyną w lidze, a gra „Kolejorza” przypominała sabotaż. Wtedy znany na portalu X kibic Kevol postanowił nazwać piłkarzy „Sytymi Kotami”.

Żart stał się internetowym viralem, który chętnie podawała dalej cała piłkarska Polska. „Syte Koty” weszły do polskiego słowniczka piłkarskiego na tyle mocno, że nawet właściciel Lecha Poznań Piotr Rutkowski podczas spotkania z dziennikarzami przyznał, że jest w tym trochę racji. W zeszłym tygodniu doszło do konfrontacji wcześniej wspomnianego Kevola z Jesperem Karlstroemem i zdaniem kibica doszło pomiędzy nimi do wymiany zdań. Spotkanie miało miejsce w City Parku, czyli miejscu z najbardziej luksusowymi restauracjami w Poznaniu. Piłkarz miał być poirytowany faktem, że został nazwany „Sytym Kotem”. Dzisiejsza wymiana zdań między kibicem „Kolejorza”, a Kristofferem Velde jest następstwem tych wydarzeń.

Reklama

Zaczepka ze strony Velde

Dzisiejszą wymianę zdań rozpoczął Kristoffer Velde, który popełnił na portalu X wpis. Po jakimś czasie go jednak usunął.

Kevol, tak się zastanawiam, czy po dzisiejszych treningach mogę zjeść sobie lunch w City Parku? – napisał Velde.

Na odpowiedź samego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać.

Widzę, że próbujesz być zabawny, ale jesteś żałosny. Zamiast odrobiny refleksji po dramatycznym sezonie, wolisz śmiać się z kibiców. Pamiętaj, że to my płacimy za Twój luksusowy obiad, kupując bilety na mecze. Gdyby nie my, byłbyś rybakiem w Norwegii – odpowiedział Kevol.

Nie skierowałem tych słów w stronę kibiców, tylko do Ciebie – skontrował norwerski zawodnik.

Byłem z Lechem przed Twoim przyjściem tutaj, jestem teraz i będę także po Twoim transferze na jakąś turecką pustynię. Dorośnij dzieciaku – grzmiał Kevol.

Reklama

Złagodzenie narracji

Po usunięciu wpisu przez Kristoffera Velde dyskusja na pewien moment ucichła. Później jednak wróciła i można było zauważyć, że piłkarz w bardziej spokojny sposób starał się wyjaśnić pewne kwestie kibicowi, który nie gryzie się w język.

Drogi Kristofferze Velde, widzę, że usunąłeś post, który dziś dodałeś. Wiedziałem, że jesteś rozpieszczonym, bogatym dzieciakiem, ale nie wiedziałem, że jesteś też takim tchórzem, który nie potrafi wziąć odpowiedzialności za atak na kibiców Lecha Poznań. Prześlij pozdrowienia „Sytemu Kotowi” (Karlstroemowi), może spotkamy się dzisiaj wszyscy na kolacji – wbił szpilkę Norwegowi Kevol.

Po ostrej odpowiedzi kibica norweski skrzydłowy postanowił w bardziej wyważonym tonie w obszerny sposób odpowiedzieć mu na jego uwagi.

– Czy niektórzy z graczy powiedzieli coś złego pod adresem niektórych z Was lub zaatakowali Was? Nikt z nas nigdy nie wyraził w stosunku do Ciebie złych uczuć w taki sposób, w jaki Ty to robisz! Myślę, że każdy zawodnik w tym zespole jest bardzo wdzięczny za wsparcie, jakie otrzymaliśmy w tym sezonie, mimo że nie graliśmy dobrze. Jedynym problemem jest sposób, w jaki o nas mówisz, jak nas nazywasz itp., na jakiej podstawie możesz nas tak nazywać? Nie znasz nas jako ludzi, nie bierzesz udziału w naszych treningach, nie widzisz pracy, jaką każdego dnia wkładamy w treningi – wyjaśnił Velde. 
– Wszyscy wiemy, że musieliśmy zagrać lepiej! Ale jest wiele powodów, przez które wyglądaliśmy tak źle w ostatnich sześciu miesiącach. Gwarantuję Tobie jednak, że wiemy o tym lepiej niż ty i jestem pewien, że coś z tym zrobimy i staniemy się lepsi! Zareagowałem dziś, ponieważ nie podoba mi się sposób, w jaki przedstawiasz Jespera w mediach społecznościowych po małej kłótni w City Parku. Nie sądzisz, że to boli nas, graczy? Albo sprawia, że ​​jesteśmy źli i sfrustrowani? Więc następnym razem, gdy zobaczysz nas na ulicy lub w restauracji, możesz podejść do nas i wyjaśnić nam pewne rzeczy – dodał piłkarz Lecha Poznań. 
Bądź bardziej życzliwy! A wtedy może nasza reakcja też będzie lepsza? Ponieważ wiem, że prawie każdy piłkarz, kiedy wychodzi z domu, zawsze jest miły dla fanów, którzy chcą zrobić sobie zdjęcie lub otrzymać autograf! Ale kiedy ktoś zaczyna rozmowę od „Sytego Kota”…  Wtedy najprawdopodobniej ktoś zareaguje inaczej! Chodzi mi tylko o to, że mamy takie same frustracje związane z ostatnim sezonem jak Ty! Takie zachowanie nie pomaga zarówno nam piłkarzom, jak i kibicom. To nie piłkarze są nastawieni przeciwko fanom lub odwrotnie! Jeśli chcemy odnieść sukces, to musimy być razem. A jeśli masz coś więcej do powiedzenia, powiedz nam to prosto w twarz! Jesteśmy na to otwarci – podsumował skrzydłowy „Kolejorza”. 
Takie wymiany zdań nie są codziennością nawet w naszej jedynej w swoim rodzaju polskiej piłce. Ciekawe co myśli sobie Niels Frederiksen, kiedy czyta takie rzeczy w internecie. Kibice, widząc konfrontację kibica z piłkarzem, mogą mieć problem z wykrzesaniem optymizmu przed nadchodzącym sezonem. Nie zazdrościmy w tym momencie również osobom, które odpowiadają za komunikację w Lechu Poznań. Wiele wskazuje na to, że Kristoffer Velde latem opuści „Kolejorza”. Prezes Piotr Rutkowski zadeklarował wprost, że klub chce sprzedać zarówno Norwega, jak i Filipa Marchwińskiego. Wydaje się, że zmiana otoczenia może dobrze zrobić temu piłkarzowi, ponieważ w ostatnim półroczu grał zdecydowanie poniżej swoich możliwości.
WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Igrzyska

Amerykanie postawili się kadrze Grbicia. Wilfredo Leon: „Spokojnie. Na igrzyskach będzie dobrze””

Jakub Radomski
1
Amerykanie postawili się kadrze Grbicia. Wilfredo Leon: „Spokojnie. Na igrzyskach będzie dobrze””

Ekstraklasa

Igrzyska

Amerykanie postawili się kadrze Grbicia. Wilfredo Leon: „Spokojnie. Na igrzyskach będzie dobrze””

Jakub Radomski
1
Amerykanie postawili się kadrze Grbicia. Wilfredo Leon: „Spokojnie. Na igrzyskach będzie dobrze””

Komentarze

37 komentarzy

Loading...