Milan planuje zapłacić klauzulę za Joshuę Zirkzee

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

06 czerwca 2024, 17:00 • 2 min czytania

Reklama
Milan planuje zapłacić klauzulę za Joshuę Zirkzee

Fabrizio Romano poinformował, że Milan planuje zapłacić klauzulę wykupu i pozyskać napastnika Bolonii, Joshuę Zirkzee. 23-letni Holender ma kosztować 40 milionów euro. To jeden z głównych architektów awansu Bolonii do Ligi Mistrzów. W zeszłym sezonie były piłkarz Bayernu Monachium zdobył 11 bramek i zaliczył cztery asysty w Serie A. 

Reklama

Obecnie Milan musi porozumieć się z piłkarzem w kwestii potencjalnej umowy. W tej chwili strony prowadzą ze sobą negocjacje. Osiągnięcie osobistego porozumienia jest kluczowe w kwestii sprowadzenia Zirkzee na San Siro. Jeśli chodzi o klauzulę odstępnego, to nie podlega ona negocjacjom i dziś wiemy na pewno, że Milan jest zdecydowany na zapłatę jej całości.

Co ciekawe, opcję pierwszeństwa do kupna tego zawodnika ma również Bayern Monachium, „Bawarczycy” nie są jednak zdecydowani na jego powrót.  Sprowadzenie środkowego napastnika to priorytet dla „Rossonerich” po tym, jak po sezonie zespół opuścił Olivier Giroud.

Reklama

Joshua Zirkzee rozegrał sezon życia i udowodnił, że jest utalentowanym napastnikiem. Wcześniej miewał spore problemy. Po tym, jak w nastoletnim wieku pokazał swój talent w Bayernie Monachium, zniknął na kilka lat. Warto jednak pamiętać o tym, że miał w tym czasie problemy z kontuzjami. Kiedy na początku obecnego sezonu wywalczył sobie pierwszy skład w Bolonii, udowodnił, że w przyszłości może stać się napastnikiem na większe kluby. Holender zakończył sezon jako najlepszy strzelec U-23 w Serie A.

Milan od dłuższego czasu wykazywał zainteresowanie tym graczem, przez długi czas wydawało się jednak, że ciężko może być im sfinansować ten transfer. Teraz po uwolnieniu pewnych środków wydaje się on więcej niż prawdopodobny.

Obserwując na boiskach Serie A Zirkzee, łatwo dojść do wniosku, że to napastnik nie tylko od zdobywania bramek. Holender ma wysokie umiejętności techniczne i sporą wizję gry, co często wykorzystuje w pojedynkach z obrońcami. Regularnie też schodzi głębiej i rozgrywa piłkę, co może pasować do koncepcji gry przyszłego trenera „Rossonerich”, Paulo Fonseki.

WIĘCEJ NA WESZŁO:  

Reklama
Radosław Laudański

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama