Reklama

Josue: Kocham tu być, ale w Legii są ludzie, z którymi się nie identyfikuję

Szymon Piórek

Opracowanie:Szymon Piórek

18 maja 2024, 11:30 • 2 min czytania 42 komentarzy

Kilka dni temu Legia Warszawa oficjalnie ogłosiła, że z końcem sezonu z zespołu odejdzie Josue. Portugalczyk w wywiadzie z „Flashscorem” skomentował swoje rozstanie ze stołecznym klubem.

Josue: Kocham tu być, ale w Legii są ludzie, z którymi się nie identyfikuję

To były trzy bardzo trudne sezony z mentalnego punktu widzenia. To było coś, o czym myślałem od jakiegoś czasu i – zarówno ja, jak i klub – doszliśmy do tej samej decyzji. Gdybyś spytał, dlaczego nie dostałem oferty przedłużenia umowy albo dlaczego nie zdecydowałem się na przedłużenie… to nie ma nic wspólnego ze względami zawodowymi, tylko personalnymi. Są w tym klubie ludzie, z którymi się nie identyfikuję, oni ze mną też. A kiedy tak jest, każdy idzie w swoją stronę. Klub będzie trwał beze mnie, pewnego dnia nie będzie też tych ludzi i takie jest życie – powiedział Josue w wywiadzie z „Flashscorem”, po czym dodał:

Kocham tu być, dostaję wiele miłości od kibiców, darzę ich wielkim uczuciem i szacunkiem, ale to jest życie. Zamykam etap, bo byłem psychicznie zmęczony sytuacjami, które miały miejsce w klubie. Oczywiście oni przekazują na zewnątrz to, co chcą przekazać, dla mnie ten rozdział się zamyka i otwiera się kolejny.

Josue spędził w Legii trzy sezony. Był jej kapitanem, zdobył Puchar Polski, został wicemistrzem kraju i wyszedł z fazy grupowej Ligi Konferencji. W 128 meczach strzelił 29 goli i zanotował 32 asysty. Przede wszystkim jednak Portugalczyk polaryzował publikę. Jedni go kochali, inni nienawidzili, dlatego też z Warszawą rozstaje się w niezbyt dobrych stosunkach.

Widzę klub codziennie i znam go bardzo dobrze, na wylot. Jest bardzo wiele do poprawy, tak jak i ja muszę wiele rzeczy poprawić, ale nie chcę się nad tym rozwodzić, bo ludzie znający mnie wiedzą, co się dzieje. Więcej o mnie mają do powiedzenia byli piłkarze i dziennikarze, zresztą. Mówią o mnie, ponieważ wiedzą, że dzięki temu o nich będzie głośniej. Dla mnie się nie liczą. Mój trener stracił pracę i jeśli mnie spytasz, czy przez wyniki sportowe, to muszę powiedzieć: nie. Miał problem i stracił pracę. A teraz odchodzi osoba, której ufał najbardziej w drużynie – uderzył ponownie Josue, przed którym jeszcze dwa spotkania w Legii, o ile w starciu z Zagłębiem Lubin nie otrzyma żółtej kartki.

Reklama

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Urodzony z piłką, a przynajmniej tak mówią wszyscy w rodzinie. Wspomnienia pierwszej koszulki są dość mgliste, ale raz po raz powtarzano, że był to trykot Micheala Owena z Liverpoolu przywieziony z saksów przez stryjka. Wychowany na opowieściach taty o Leszku Piszu i drużynie Legii Warszawa z lat 80. i 90. Były trzecioligowy zawodnik Startu Działdowo, który na rzecz dziennikarstwa zrezygnował z kopania się po czole. Od 19. roku życia związany z pisaniem. Najpierw w "Przeglądzie Sportowym", a teraz w"Weszło". Fan polskiej kopanej na różnych poziomach od Ekstraklasy do B-klasy, niemieckiego futbolu, piłkarskich opowieści historycznych i ciekawostek różnej maści.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Komentarze

42 komentarzy

Loading...