Reklama

Feio: Za mną najpiękniejszy rok w karierze

Bartosz Lodko

Opracowanie:Bartosz Lodko

16 stycznia 2024, 11:55 • 2 min czytania 10 komentarzy

Goncalo Feio w rozmowie z „TVP Sport” stwierdził, że atmosfera w Motorze Lublin się oczyściła. Portugalczyk dodał, że w I-ligowym klubie nie ma już ludzi, którzy kombinują i kłamią.

Feio: Za mną najpiękniejszy rok w karierze

Feio rozpoczął pracę w Lublinie we wrześniu 2022 roku. Pod jego wodzą zespół z Lubelszczyzny awansował do I ligi, natomiast w kontekście jego samego więcej mówiło się o… naruszeniu nietykalności cielesnej Pawła Tomczyka – byłego prezesa klubu – oraz nieetycznym zachowaniu wobec Pauliny Maciążek, która pełniła funkcję rzecznika prasowego.

Czy to był dla 33-latka najtrudniejszy rok w jego karierze?

– Nie, myślę, że najpiękniejszy. Przeżyliśmy świetną historię i awansowaliśmy do pierwszej ligi. Tam co tydzień, kiedy wychodzimy na mecz, przypominamy sobie, że niedawno było to sferą marzeń. Chcemy spełniać marzenia i walczyć o kolejne. Za mną fantastyczny rok. Z ludźmi, których mam dookoła, nawiązaliśmy wyjątkowe relacje. W trudnych momentach przetrwały, ale też wzmocniły nas. Widziałem drużynę, która się rozwija. Widziałem piłkarzy, którzy są lepsi z każdym kolejnym treningiem. Również społeczeństwo Motoru jest coraz większe i to mnie bardzo cieszy. Za mną najpiękniejszy rok w karierze – mówi Goncalo Feio.

Co najbardziej wyprowadza portugalskiego trenera z równowagi? Raczej nie należy on do najspokojniejszych osób w tym środowisku.

Reklama

– Bałagan, brak organizacji i bylejakość pod każdym względem. Jeszcze bardziej pewne cechy ludzkie, ale teraz nie mam do czynienia z cechami, które mnie denerwują. W klubie nie ma fałszywych ludzi. Nie ma takich, którzy kombinują i kłamią – odpowiada.

Feio uważa, że atmosfera w klubie uległa poprawie.

– Jest tak, jak powinno być. Wszyscy idą w tę samą stronę i ciągną jeden wózek. Każdy jest gotowy poświęcać się dla klubu. Punktem pierwszym jest wykonanie swoich obowiązków, ale drużyny, które chcą osiągnąć coś więcej, muszą dać od siebie więcej. Mam takie szczęście, że piłkarze myślą tak samo. Dlatego drużyna jest gotowa robić wyjątkowe rzeczy – tłumaczy były asystent Marka Papszuna.

Motor Lublin może zanotować drugi awans z rzędu. Aktualnie „Motorowcy” zajmują trzecią lokatę w tabeli I ligi.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama

Swoją przygodę z Weszło, a w zasadzie z Weszło Junior, z którym jest związany od pięciu lat, rozpoczął od zagranicznego reportażu. Co prawda z oddalonej o kilkanaście kilometrów od polskiej granicy Karwiny, ale to już szczegół. Ma ten problem, że naprawdę za żadną drużynę nie trzyma kciuków, chociaż czasem może i by chciał.

Rozwiń

Najnowsze

1 liga

Komentarze

10 komentarzy

Loading...