Następnym razem zejdźcie z boiska. Nie męczcie nas tymi wypocinami

Jakub Białek

26 sierpnia 2023, 18:03 • 3 min czytania

Reklama
Następnym razem zejdźcie z boiska. Nie męczcie nas tymi wypocinami

To bardzo abstrakcyjna myśl, ale jeśli kiedyś wylądowalibyśmy w sądzie i na podstawie materiału dowodowego mieli wykazać, że to, co odbyło się dziś w Grodzisku Wielkopolskim o 15:00, jest meczem piłkarskim… Chyba poddalibyśmy to zadanie walkowerem. Czyli zrobilibyśmy to, na co powinny zdecydować się dziś drużyny Warty Poznań i Cracovii.

Reklama

Byłoby przynajmniej honorowo.

Panowie, naprawdę: jeśli wam się nie chce, to nie musicie rozgrywać meczów, absolutnie nic się nie stanie. Pokażcie jaja i zejdźcie z boiska. Nie męczcie nas swoimi nędznymi wypocinami. Nie mielibyśmy wam za złe, gdybyście w przerwie pomiędzy połowami zabarykadowali się w swoich szatniach i siedzieli tam do końca dnia.

Wskazówka przyszłość: gdyby któraś z osób przebywających na boisku (nie mówmy o piłkarzach, bo słowa „piłkarz” też moglibyśmy nie obronić) zeszła dziś z boiska z wyrazem twarzy pt. „nie mam zamiaru się dłużej kompromitować”, zyskałby naszą wielką sympatię i jakoś uratowałby to coś, co niektórzy pochopnie będą nazywać meczem. Może nawet poszliby za nią inni. Dobrze by było.

Jeszcze w pierwszej połowie myśleliśmy, że to może przez pogodę. Gdzieś w dziesiątej minucie intensywnie się rozpadało, w dwudziestej przestało. I choć deszcz zacinał ledwie dziesięć minut, to piłka miejscami hamowała na boisku, a ludzie przebywający na boisku zachowywali się tak, jakby nigdy wcześniej nie kopali futbolówki. Przerażająca była skala błędów technicznych. Niektórzy nawet nie udawali, że coś potrafią: kopali albo przed siebie, albo po autach.

Reklama

Jak Szmyt dostał piłkę w polu karnym, to odskoczyła mu na kilka metrów. Jak Makuch próbował strzelać, to omal nie wybił Szymonowiczowi kolejnego zęba i to w tak tajemniczy sposób, że obrońca zwijał się po murawie trzymając się za brzuch. Makuch miał na nodze jedyną akcję bramkową podczas imprezy masowej w Grodzisku, ale w doliczonym czasie gry huknął w poprzeczkę. Warta wspomnienia jest też jego szalona próba z pierwszej odsłony, gdy jechał na wślizgu do dośrodkowania i nie trafił w piłkę, ale nadział się na nią swoją ręką. 

Najbardziej podobał nam jednak Atanasov. Patrząc na jego popisy czuliśmy, że w sumie też dalibyśmy sobie radę na tym poziomie, bo czemu nie? Macedończyk z Północy miał dobrą taktykę: bojkotował dziś podania, zamiast tego kopał piłkę w bliżej nieokreślone miejsce. A gdy stracił futbolówkę we własnym polu karnym, to uznał, że się przewróci. Jarosław Przybył dał się nabrać, kierując się prawdopodobnie tym, że czegoś tak głupiego nawet w Ekstraklasie się nie wymyśla. A jednak.

Chłopaki w zielonych koszulkach oddali trzy strzały (zero celnych), ci w biało-czerwonych pasach próbowali aż dziewięciokrotnie (z czego raz w bramkę!!!). Niesamowita to była akcja. Grobelny wyglądał dziś, jakby był gotowy na przyjęcie kilku sztuk (niepewny przy dośrodkowaniach i słaby przy wykopach), ale nawet on nie miał żadnych problemów z piłką, która leciała w jego kierunku (zauważcie, że celowo nie pisaliśmy nic o żadnym strzale).

Dał radę Stavropoulos (dwie istotne interwencje) i to jego wybieramy MVP zgromadzenia w Grodzisku Wielkopolskim, wystawiając mu zarazem jedyną ocenę powyżej wyjściowej. Z każdym kolejnym słowem czujemy się jak w podstawówce na wypracowaniu z polskiego, gdy nie siadł nam temat. Piszemy, bo coś trzeba, ale czy ma to jakiś sens? Niekoniecznie.

Reklama

Po prostu zapomnijmy, że w sobotę o 15:00 coś się wydarzyło.

WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

screen: C+

Reklama
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Szymon Janczyk
10
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Ekstraklasa

Reklama