Na pięciu ostatnich wielkich turniejach wychodzili z grupy, co oprócz nim udało się tylko Argentyńczykom i Francuzom. Patrząc na Helwetów, wiele reprezentacji z całej Europy widzi, gdzie mogłoby być, gdyby działały choć trochę sensowniej.

Pierwszorzędny zespół drugorzędny. Jak Szwajcarzy zostali wzorem dla wszystkich średniaków

Mało kto w Europie czuje, że powinien mieć wobec nich kompleksy. W końcu, odkąd ostatni raz grali w ćwierćfinale mundialu, minęło już 68 lat, a od tego czasu pół kontynentu mogło się pochwalić jakimś lepszym wynikiem. Łącznie z Polską, Bułgarią, Rumunią, Szwecją, Węgrami czy nawet Walią. Ale i aktualny stan nie sprawia, by wielu czuło, że mogliby czegoś Szwajcarii pozazdrościć. Najwyżej wyceniany przez transfermarkt.de piłkarz tej drużyny to Manuel Akanji, rezerwowy Manchesteru City. Przynajmniej jedną bardziej cenioną przez rynek gwiazdę miało w składzie aż 23 uczestników tego mundialu. Nawet Kanada czy Korea Południowa miały w swoich szeregach postaci bardziej poruszające masową wyobraźnię. Szwajcaria to niezmiennie od kilku turniejów zespół Granita Xhaki, defensywnego pomocnika Arsenalu. No i Xherdana Shaqiriego, coraz mocniej zjeżdżającego w klubowej hierarchii. Na turniej do Kataru przyjechał z Chicago Fire. Nie jest to kadra, która na papierze wyglądałaby na czarnego konia jakichkolwiek mistrzostw.

RÓWNY ZESPÓŁ

Ale choć medialnie coraz bardziej próbuje się go tak przedstawiać, futbol to nadal nie jest sport gwiazd i najwybitniejszych jednostek. Gdyby tak było, nadal nie byłoby powodów, by traktować Szwajcarię jako coś więcej niż kraj banków, sera, zegarków i czekolady. A jeśli już sportu, to tylko takiego, który wymaga przypięcia nart. Tyle że w piłce nożnej wciąż znaczenie ma zespół, co temu 9-milionowemu alpejskiemu krajowi udaje się wykorzystywać bardziej regularnie niż komukolwiek na świecie. Powtarzalność Szwajcarii do tego turnieju można było porównać z Meksykiem, ale i on przerwał w końcu serię kolejnych mundiali, na których wychodził z grupy. Teraz to Szwajcarzy są obok Argentyny, Brazylii i Francji jedynymi zespołami, którym udało się to trzy razy z rzędu. A licząc także wielkie turnieje kontynentalne, grono ekip bez wpadki trzeba by jeszcze zawęzić o Brazylię, której przecież na Copa America 2016 zdarzyło się nie wyjść z grupy.

WYDAJNA TAŚMA

Gdy jakiś nieoczywisty kraj zaczyna odnosić ponadprzeciętne sukcesy, zwykle tłumaczy się to jakimiś zmianami w szkoleniu. I często jest to faktycznie ważna część źródeł sukcesu. Jednak po czasie często okazuje się, że praktycznie żaden system nie jest w stanie regularnie promować gwiazd światowego formatu i nawet w najbardziej wydajnych szkoleniowo krajach pojawiają się słabsze roczniki. Sceptycy przypisywania zbyt dużego znaczenia systemowi podkreślają, że wybitnej jednostki nie wychowa żaden system. Szwajcarzy dobrze się w takie myślenie wpisują. Ich system nie wykreował globalnej megagwiazdy, najbardziej efektowny piłkarz ich złotego pokolenia w klubach z absolutnej najwyższej półki był rezerwowym. Lecz zaczęli taśmowo wychowywać piłkarzy solidnych, rzetelnych, spędzających całe kariery w pięciu czołowych ligach Europy. Oparta o nich reprezentacja stała się zespołem, którego atuty może nie biją po oczach od pierwszego wejrzenia, za to nie ma ewidentnych słabych punktów.

POCZĄTEK REWOLUCJI

Rewolucja zaczęła się w latach 90., gdy Urs Siegenthaler, pięciokrotny mistrz kraju z FC Basel, został szefem szkolenia trenerów w krajowym związku. Pod koniec lat 70. porzucił pracę inżyniera w firmie zajmującej się technikami pomiarowymi i wyjechał do Kolonii, by w tamtejszej szkole nauczyć się zawodu trenera. Później podróżował po świecie. Podglądał pracę z młodzieżą w Auxerre i Olympique Lyon, odwiedził Jose Pekermana w Argentynie. Gdy dochrapał się posady w federacji, miał już pojęcie, jak powinien wyglądać nowoczesny futbol. Szwajcaria była totalną piłkarską prowincją — od 1966 nie zakwalifikowała się na mundial, nigdy nie grała na mistrzostwach Europy, jej piłkarzy rzadko zapraszano do najlepszych lig. Mogła więc zacząć od zera. To u Siegenthalera futbolu uczył się Ottmar Hitzfeld, który potem dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów. To tam licencję trenerską zdobywał Joachim Loew, który dopiero w Szwajcarii usłyszał o kryciu strefowym, grze czwórką w linii i dynamice grupy. Gdy dziesięć lat później został członkiem sztabu szkoleniowego Juergena Klinsmanna w reprezentacji Niemiec, podsunął mu zatrudnienie Siegenthalera. Selekcjoner musiał wziąć na siebie medialne cięgi za to, że uznał, że Szwajcar może coś powiedzieć Niemcom o futbolu. Dziś Szwajcarzy trzeci raz z rzędu osiągnęli na turnieju lepszy wynik niż Niemcy. W kwestiach piłkarskich Helweci musieli jednak od zawsze liczyć się z absolutnym lekceważeniem ze strony sąsiadów. Nic dziwnego, skoro z trzech stron są otoczeni potęgami futbolu — Włochami, Niemcami i Francją — a i Austria historyczne zasługi ma znacznie większe niż oni. Podczas gdy w przedwojennych kawiarniach Wiednia rodziły się najważniejsze idee taktyczne futbolu, szwajcarski wkład w tę grę sprowadza się głównie do wymyślenia tzw. szwajcarskiego rygla, czyli ultradefensywnej taktyki, która stanowiła podstawę późniejszego catenaccio.

ZWIĘKSZONA PULA GENÓW

Wszelkie zachwyty nad Szwajcarią zbywane są zwykle lekceważącym machnięciem ręką, bo tak naprawdę wszystko to i tak zasługa imigrantów. To prawda, gdy w latach 90. Szwajcarom udało się wychować pierwsze od dekad znaczące pokolenie piłkarzy, które awansowało na mundial w USA i Euro 1996, Kubilay Tuerkyilmaz był jedynym zawodnikiem obcego pochodzenia w drużynie. Gdy wychodzili z grupy mistrzostw świata w 2006 roku, grali już dla nich także Johan Djourou, Blerim Dzemaili, Valon Behrami czy Hakan Yakin. Dziś tacy zawodnicy stanowią już niemal połowę kadry (12 osób), a trener Murat Yakin to Szwajcar tureckiego pochodzenia. Zwiększona pula genów w społeczeństwie, w którym w 2020 roku aż 19% miało podwójne obywatelstwo, na pewno pomogła w budowaniu solidnych zespołów. Ale gdyby w połowie lat 90. Szwajcarzy nie skodyfikowali założeń swojego pierwszego systemu szkolenia, niczego by tych potomków imigrantów w kwestiach piłkarskich nie nauczyli.

MŁODZIEŻOWE SUKCESY

Już wtedy Helweci założyli, że wszystkie zespoły młodzieżowe mają grać nowoczesnym, jak na ówczesne warunki, systemem 4-4-2, który w Niemczech na dobre przebił się do głównego nurtu dopiero w XXI wieku. Miały szukać ofensywnych rozwiązań, grać w sposób techniczny i pewny siebie, bez wybijania piłki na oślep. Zaczęto tworzyć regionalne ośrodki federacji i współpracować z klubami. W pierwszej kolejności przyniosło to niespotykane wcześniej wyniki na turniejach juniorskich. W 2002 roku zostali wicemistrzami Europy U-17, w 2009 mistrzami świata w tej kategorii wiekowej, a trzy lata później wicemistrzami Europy U-21. W tamtej drużynie grali m.in. Yann Sommer, Fabian Frei, Xhaka czy Shaqiri, obecni w reprezentacji do dziś. Gdy przed mundialem w 2006 roku reprezentacja Niemiec zagrała z 17-latkami Sevette Geneva, niemieccy obserwatorzy byli zaskoczeni sposobem gry juniorów, którzy przesuwali się w sposób zorganizowany, kryli strefowo i wymieniali się rolami. – Widzicie, w Szwajcarii potrafi to każdy zespół U-17 – powiedział dziennikarzom Loew, który od dwóch lat próbował nauczyć takiego sposobu grania najlepszych niemieckich piłkarzy.

WYMIANA POKOLEŃ

System był kilkakrotnie modyfikowany i pomagał sprawić, że Szwajcarzy zaczęli regularnie pojawiać się na turniejach. W ostatnich osiemnastu latach opuścili tylko jeden – Euro 2012. I zapewnili sobie, że ich wzmocniona pozycja w piłce to nie efekt tylko jednego udanego pokolenia. Owszem, w drużynie wciąż są Sommer, Shaqiri, Xhaka, Haris Seferović, Fabian Schaer czy Ricardo Rodriguez, którzy grali już też na mundialu w Brazylii. Ale jednocześnie tylko czterech graczy z obecnego zespołu ma więcej niż 30 lat. Wymiana pokoleniowa w Szwajcarii już nastąpiła. Zachodzi płynnie. W jedenastce utrzymują się tylko najsilniejsze jednostki z poprzedniej generacji, słabsze zaś są zastępowane młodszymi graczami.

REGULARNOŚĆ BEZ UNIESIEŃ

O ile inni mogli zazdrościć Szwajcarom regularności, oni mogą zazdrościć im uniesień. Przez lata barierą nie do przejścia była dla nich 1/8 finału. Udało się ją przebić dopiero przed rokiem, gdy sensacyjnie wyeliminowali z mistrzostw Europy Francuzów, by odpaść dopiero po rzutach karnych z Hiszpanią w ćwierćfinale. Wciąż jednak w ostatnich latach udawało się Duńczykom czy Walijczykom dojść do półfinału Euro, a Chorwatom do finału mistrzostw świata. Szwajcarzy do zeszłego roku nie mieli momentu, by móc masowo wyjść na ulice świętować jakiś triumf. Nie zaliczali jednak tąpnięć takich jak inne nacje. Także dlatego, że potrafili wprowadzić do kadry bardzo dużą stabilizację. W ostatnich dwudziestu latach prowadziło ją tylko czterech selekcjonerów, czyli tylu, ilu Polskę od ostatniego mundialu. Każdy z nich dostawał od sześciu do ośmiu lat na wdrożenie swojej wizji, przez co nie był uzależniony od wyniku jednego turnieju. Każdy osiągnął pewne sukcesy, ale musiał też przełknąć porażki. W tym czasie Szwajcaria systematycznie szła w górę. W XXI wiek wchodziła jako 65. drużyna rankingu FIFA, tymczasem od dziewięciu lat nie wypadła poza czołową dwudziestkę, w szczytowym momencie, dochodząc nawet do czwartego miejsca. To sukcesy, za które nie można sobie wstawić gabloty, ale świadczące o stabilizacji.

CORAZ LEPSI Z NAJSILNIEJSZYMI

Ostatnie lata pokazują, że rozwój się nie zatrzymał, bo Szwajcarzy przestali odstawać także w starciach z absolutnie najwyższą półką. W Lidze Narodów w 2018 roku rozbili 5:2 Belgów, którzy byli świeżo po zajęciu trzeciego miejsca na świecie. Na Euro 2020 wyeliminowali mistrzów świata Francuzów, a w eliminacjach do mundialu zostawili za sobą mistrzów Europy Włochów. W tym roku już wydawało się, że spadną z najwyższej dywizji Ligi Narodów, bo zaczęli grę w niej od trzech porażek i znaleźli się na musiku. Potrafili się jednak sprężyć, ogrywając kolejno Portugalczyków, Hiszpanów i na końcu Czechów, pewnie utrzymując miejsce w elicie. To reprezentacja, która wchodząc na mecz z najsilniejszymi drużynami świata czy Europy, nie musi się odwoływać do triumfów sprzed dekad. Większość z jej aktualnych członków ma już na koncie niejeden mecz, w którym urywała punkty silnemu rywalowi albo nawet go ogrywała. Co ważne, często nie porzucając swojego stylu gry opartego na solidnej defensywie, ale mającego też fazy wyższego pressingu i kombinacyjnych wymian podań.

POTENCJAŁ NA NIESPODZIANKĘ

Po fazie grupowej okrzyknięto mundial w Katarze turniejem niespodzianek, bo poziom był niezwykle wyrównany, do domu musieli pojechać Niemcy czy Belgowie, a pojedyncze porażki zaliczyli też Hiszpanie, Brazylijczycy, Argentyńczycy czy Francuzi. Faza pucharowa to na razie jednak pokaz siły wagi ciężkiej. W każdym z dotychczasowych meczów do ćwierćfinału awansował wyraźny faworyt 1/8 finału. Jeśli gdzieś kandydat do medali może mieć w tej fazie problemy, para Portugalii ze Szwajcarią wydaje się do tego najlepsza. Z jednej strony przez brak spektakularnego sukcesu na żadnym turnieju każdy dobry wynik Szwajcarii wciąż jest uznawany za zaskakujący. Z drugiej, tak naprawdę coraz trudniej traktować pojedyncze dobre wyniki Szwajcarii za niespodzianki, skoro zdarzają się tak często i w tak powtarzalnych cyklach. Jeśli selekcjoner Yakin mówi, że jego piłkarzy stać na napisanie we wtorek historii, nie brzmi to, jak myślenie życzeniowe, a jak trzeźwa ocena potencjału drużyny. Portugalia niewątpliwie ma lepszych piłkarzy, ale do tego akurat Szwajcarzy są przyzwyczajeni. Regularnie pokonują przecież drużyny z lepszymi piłkarzami lepszym zespołem.

Czytaj więcej o mistrzostwach świata:

 

Fot. Newspix

Suche Info
01.02.2023

Oficjalnie: Manchester United wypożyczył Sabitzera z Bayernu

To przejście, a w zasadzie wypożyczenie, było dopinane przez cały wtorek, ale ostatecznie zostało ogłoszone. Marcel Sabitzer do 30 czerwca 2023 roku będzie występował w Manchesterze United.Jego transfer czasowy jest efektem kontuzji Chirstiana Eriksena. Duńczyk tydzień temu doznał urazu w meczu Pucharu Anglii z Reading i będzie pauzował trzy miesiące. Z tego powodu władze Czerwonych Diabłów walczyły o pozyskanie Austriaka.Sabitzer późnym wieczorem przeszedł testy medyczne, po których kluby podpisały […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Hakim Ziyech nie trafi do PSG. Chelsea trzy razy wysłało złe dokumenty

Hakim Ziyech miał być wypożyczony do końca sezonu przez Paris Saint-Germain z Chelsea. Transakcja była dogadana, ale nie wejdzie w życie. Angielski klub trzy razy przesłał mistrzom Francji złe dokumenty.Media we Francji i Anglii informowały o porozumieniu między klubami. Jak się okazuje do transferu czasowego nie dojdzie. Działacze Chelsea trzykrotnie wysłali do Paryża błędne dokumenty. Jeden z francuskich dziennikarzy pisze, że mogło to być robione celowo. PSG zamierza odwoływać się […]
01.02.2023
Premier League
01.02.2023

Transferowe szaleństwo Chelsea trwa. Enzo Fernandez najdroższym piłkarzem w historii Premier League

Jak informują najbardziej wiarygodni dziennikarze, choćby David Ornstein z The Athleti, do odwalenia pozostała już tylko papierkowa robota i Enzo Fernandez zostanie nowym zawodnikiem londyńskiej Chelsea. The Blues zapłacą Benfice za bajecznie uzdolnionego Argentyńczyka około 120-130 milionów euro. Na więcej szczegółów odnośnie tego rekordowego transferu przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale jedno można już teraz z całą pewnością stwierdzić – transferowe szaleństwo władz Chelsea […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Oficjalnie: Bellerin w Sportingu Lizbona. Porro w Tottenhamie

Hector Bellerin został nowym zawodnikiem portugalskiego Sportingu Lizbona, przechodząc z Barcelony. Hiszpan został już oficjalnie zaprezentowany.Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano prawym obrońca lub skrzydłowy został sprzedany definitywnie. Sporting przekazał, że 27-latek podpisał umowę do 30 czerwca tego roku. ⚪ são as tuas cores ⚪ Bem-vindo, @HectorBellerin ✍️ #EuSouSporting — Sporting Clube de Portugal (@Sporting_CP) January 31, 2023Hiszpański piłkarz ma zastąpić w ekipie Sportingu […]
01.02.2023
Suche Info
31.01.2023

Oficjalnie: Keylor Navas do końca sezonu wypożyczony do Nottingham Forest

Reprezentant Kostaryki będzie bramkarzem angielskiego Nottingham Forest przynajmniej do końca obecnego sezonu. PSG dogadało się w tej sprawie z Anglikami.Navas był zdecydowany na przenosiny już kilka dni temu, bo jak podaje Fabrizio Romano 36-latek dogadał się z trzynastą obecnie drużyną Premier League na początku tygodnia. Kluby dopiero we wtorek podpisały dokumenty.Doświadczony golkiper ostatnio był rezerwowym w ekipie mistrza Francji, bo przegrywał rywalizację z Gianluigim Donnarummą. Navas w tym […]
31.01.2023
Suche Info
31.01.2023

Oficjalnie: Enzo Fernandez za 121 mln euro przeszedł z Benfiki do Chelsea

Zakończyła się jedna z najdłuższych sag transferowych tej zimy. Enzo Fernandez w ostatnim dniu zimowego okna przeszedł z Benfiki Lizbona do Chelsea.Reprezentant Argentyny ma kosztować The Blues dokładnie 121 mln euro plus bonusy. Negocjacje w sprawie tej transakcji trwały już od kilku tygodni, ale wszystko nabrało tempa we wtorek, po tym jak Arsenal wykupił z Chelsea Jorginho. Argentyńczyk podpisał umowę aż do 30 czerwca 2031 roku. Angielski klub ma wypłacić całość […]
31.01.2023
Premier League
01.02.2023

Transferowe szaleństwo Chelsea trwa. Enzo Fernandez najdroższym piłkarzem w historii Premier League

Jak informują najbardziej wiarygodni dziennikarze, choćby David Ornstein z The Athleti, do odwalenia pozostała już tylko papierkowa robota i Enzo Fernandez zostanie nowym zawodnikiem londyńskiej Chelsea. The Blues zapłacą Benfice za bajecznie uzdolnionego Argentyńczyka około 120-130 milionów euro. Na więcej szczegółów odnośnie tego rekordowego transferu przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale jedno można już teraz z całą pewnością stwierdzić – transferowe szaleństwo władz Chelsea […]
01.02.2023
Weszło
31.01.2023

Isco w Unionie Berlin? Transfer, który od początku wydawał się nierealny

Nikt nie odpalił FIFY bądź Football Managera. To działo się naprawdę. Pięciokrotny zdobywca Ligi Mistrzów i trzykrotny mistrz Hiszpanii Isco był bardzo blisko Unionu. Przeszedł nawet testy medyczne w Berlinie. Klub, o którym jeszcze cztery lata temu słyszało niewiele osób, zamierzał ściągnąć piłkarza, który rozegrał ponad dwa razy więcej meczów w Champions League niż wszyscy pozostali gracze Żelaznych. Transfer wyłożył się na ostatniej prostej, […]
31.01.2023
Tenis
31.01.2023

Djoković zagra w US Open. Znowu ma szansę na Wielkiego Szlema?

2023 rok idzie jak na razie w stu procentach po myśli Novaka Djokovicia. Serb wrócił do Melbourne i wygrał Australian Open, a teraz otrzymał zielone światło na grę w US Open. 11 maja Stany Zjednoczone zniosą bowiem ograniczenia dotyczące szczepień na koronawirusa, które przeszkodziły mu w poprzednim sezonie. Czy to oznacza, że Nole ponownie powalczy o Wielkiego Szlema?Nawet niedzielni fani tenisa wiedzą, jaki los spotkał Djokovicia w 2022 roku. Tenisista uznawany […]
31.01.2023
Weszło
31.01.2023

„Panie Areczku…”, czyli Legia jak klasyczny januszex

Kojarzycie zapewne tę serię memów z wąsatym, pulchnym panem, który rzuca tekstami do szeregowych pracowników typu „panie Areczku, kawa Lipton jest dla zarządu, dla pana pół torebki Sagi”. Klasyka polskich januszexów, gdzie szeregowy pracownik jest traktowany jak mebel, którego można zastąpić skończoną liczbą studentów na stażu. Coś nam podpowiada, że wkrótce słynnego pana dyrektora z memów może zastąpić Dariusz Mioduski, a za typowy januszex zacznie […]
31.01.2023
Weszło
31.01.2023

Kownacki: – Była oficjalna oferta z Midtjylland

Dawid Kownacki jest ostatnio w znakomitej dyspozycji, więc wzbudził zainteresowanie wielu europejskich klubów. W rozmowie z Kanałem Sportowym opowiedział m.in. o planach na przyszłość, ofertach, które pojawiły się w zimowym okienku i prawdziwych przyczynach braku powołania na mundial w Katarze. O tym, czy czuje się Księciem Duesseldorfu:Nie szedłbym w taką stronę, ale na pewno dużo się zmieniło w ciągu ostatniego roku. Zawodnik, w którego nikt praktycznie nie wierzył, dostaje teraz mnóstwo wiadomości od kibiców, żeby został i przedłużył kontrakt. Na pewno […]
31.01.2023
Weszło
31.01.2023

LIVE: Bomba transferowa na koniec okienka. Enzo Fernandez trafił do Chelsea

Przed nami ostatnie godziny gorącego – choć zimowego – okna transferowego. Kto zdąży zmienić klub przed zamknięciem okienka? Czy dojdzie jeszcze do jakiegoś głośnego transferu? Bądźcie z nami, żeby być na bieżąco z nowinkami transferowymi.–Fot. Newspix 
31.01.2023