Dziś w Łodzi oglądaliśmy hit kolejki na zapleczu Ekstraklasy. Przed pierwszym gwizdkiem ŁKS zajmował trzecie miejsce w lidze, Arka była czwarta. Zespół z centrum Polski specjalizuje się w meczach rozgrywanych u siebie, drużynie z Trójmiasta zdecydowanie lepiej idzie na wyjazdach, ale każde spotkanie to nowa historia i dziś mogliśmy znów powiedzieć „sprawdzam”. Obserwowaliśmy mieszankę nieporadności z jakością w rozsądnych proporcjach, które z każdą minutą ulegały poprawie.

Z piekła do nieba. ŁKS ograł u siebie Arkę

Mecz miał różne fazy, nie zabrakło zwrotów akcji i ostatecznie gospodarze dopisali do swojego dorobku komplet punktów, choć po pierwszych minutach nic się na to nie zanosiło.

Gospodarze zostali w szatni

Z pozoru wszystko wydawało się proste i klarowne. Piłkarze Kazimierza Moskala planowali grać od początku wysoko, a goście mając to na uwadze, skupiać się na wykorzystaniu szybkich pomykaczy z przodu. Dziś szansę gry w Arce otrzymał Mateusz Żebrowski, który miał godnie zastąpić Karola Czubaka i wraz z Haydarym ścigać się z defensorami ŁKS-u.

Plan na „dzień dobry” okazał się piekielnie skuteczny.

Błyskawicznie ŁKS przekonał się, jak groźna potrafi być Arka na wyjazdach. Wystarczył moment nieuwagi i przegrany pojedynek w środku pola, by gospodarze stracili gola. Żebrowski wyłożył piłkę Haydaremu, który efektownie dzióbnął nad Bobkiem i zapakował do sieci. Piotr Lasyk czekał jeszcze na podpowiedzi asystentów, bo w momencie podania doszło do klasycznej mijanki. Panowie za monitorami grzebali się ze sprawdzeniem, czy nie było w tym przypadku spalonego, ale ostatecznie decyzja o zaliczeniu bramki została podtrzymana.

Gospodarze dostali klapsa na początku, ale no właśnie – mieli mnóstwo czasu na pozbieranie się i rozstrzygnięcie meczu na swoją korzyść. To zadanie wydawało się jeszcze wtedy dość trudne, bo Arka szła za ciosem. Miała dużą łatwość w zdobywaniu przestrzeni, a apatia piłkarzy Kazimierza Moskala była tak zaawansowana, że doganiała od drugiej strony ciężką harówkę.

ŁKS wstawał stopniowo z kolan po nerwowym początku. Zaczęły pojawiać się zagrania na wolne pole do Balongo, była wymienność pozycji w środku pola, ale Arka była na tym etapie czujna, zwłaszcza w okolicach koła środkowego, gdzie ŁKS-owi brakowało zdecydowania. Mecz zaczął nieco nudzić. Obie ekipy próbowały coś wyrzeźbić, ale były w swoich poczynaniach dość nieporadne.

Już po dwóch kwadransach nastąpiła pierwsza zmiana. W pewnym momencie Nowacki i Monsalve wzięli w kleszcze Żebrowskiego i ten pierwszy w walce o piłkę przywalił zawodnikowi Arki z łokcia. Najpierw kartkę dostał Hiszpan, ale sędzia Lasyk zmienił decyzję i pokazał ją właściwej osobie. Warto podkreślić, że zawodnik faulowany nie był w stanie kontynuować gry. Żebrowski musiał zejść i zmienił go Kuzimski.

Niewykorzystane sytuacje…

Minęła dosłownie chwila od zejścia Żebrowskiego i weszliśmy w fazę, która odmieniła ten mecz. Ziemann podał do Skóry, który uderzył z pierwszej piłki. Jego strzał został przecięty przez Adama Marciniaka, który rozłożył ręce niczym bramkarz i zatrzymał piłkę w nieprzepisowy sposób.

Wydawało się, że Arka może zaraz zyskać jeszcze większą kontrolę. Gol na 0:2 powiększyłby znacznie bufor bezpieczeństwa.

Do karnego podszedł Haydary, który stanął przed szansą zdobycia swojego drugiego gola w meczu. Tym razem zawiódł na całej linii. Kopnął na odwal, w środek i bez jakiejkolwiek inwencji twórczej. Bardziej uderzył w Bobka, niż ten obronił strzał i dzięki temu gospodarze pozostali przy życiu. Ba, zaczęli przeważać!

Ważną rolę odgrywał już wtedy Ochrończuk. Gola nie strzelił, ale zasuwał jak wół i wypracował rzut rożny, który przyniósł wyrównanie. Z narożnik dogrywał Michał Trąbka, a Krzepisza i Stolca uprzedził Nacho Monsalve. Hiszpan znów pokazał, że jest bardzo dobry w grze w powietrzu, ale najważniejsza była zmiana wyniku.

Optyczna przewaga ŁKS-u zaczęła się powiększać, choć ostatnie minuty pierwszej połowy nie przyniosły czystych sytuacji. Z perspektywy dalszy losów meczu, istotna okazała się również kontuzja Nelsona Balongo. Napastnik gospodarzy nie grał najgorzej, ale miał dziś trening biegowy i zajmował się głównie walką z obrońcami. Zmienił go Bartosz Szeliga, który pokazał zdecydowanie więcej.

Zatopiona Arka

W drugiej części meczu przewaga ŁKS-u była olbrzymia. Już na przywitanie gospodarze dwa razy wjechali w pole karne Arki. Przy pierwszej z okazji znów ważną rolę odegrał odbiór Ochrończuka, który rósł z minuty na minutę. Zdecydowanie lepiej zaczął grac też Trąbka. To on wykorzystał drzemkę defensorów Arki i obsłużył długim podaniem prostopadłym Szeligę, któremu już wtedy niewiele zabrakło do szczęścia.

Arka coraz mocniej się gubiła. Przykładowo Stolc wsadził na konia Krzepisza, co omal nie skończyło się trafieniem samobójczym – był za to rzut rożny. Co więcej, podobna sytuacja miała miejsce już w pierwszej połowie, więc po stronie gości zabrakło autorefleksji.

Gospodarze urządzali sobie autostradę po prawej stronie, ale i ze stojącej piłki potrafili stwarzać zagrożenie. Choćby wrzutka Dankowskiego po rzucie wolnym na głowę Marciniaka omal nie skończyła się golem na 2:1 – defensor uderzył za bardzo do lewej. W końcu i tak ŁKS udokumentował przewagę. Po prostu musiał.

Wszystko wzięło się z ataku prawą stroną. Trąbka uruchomił Dankowskiego, a ten wyłożył Szelidze, który doczekał się upragnionego trafienia. Koniec emocji? A gdzie tam! I zanosiło się na kolejne trafienia ŁKS-u, bo Arka pomimo zmian wciąż była bezbarwna, a Hubert Adamczyk właściwie wyłączony z gry.

Kwadrans przed końcem znów dogrywał Dankowski i blisko trafienia był Szeliga, który po raz n-ty uprzedził Tomala, ale tym razem nie wpadło. Czekaliśmy na jakąś heroiczną szarżę Arki, akcję pod kryptonimem „wszystko albo nic”, ale się nie doczekaliśmy. Mało tego, to ŁKS w doliczonym czasie gry postawił kropkę nad „i”. Ochrończuk zagrał fenomenalną piłkę do Stipe Juricia, ten miał świeże nogi – wszedł w ostatnim kwadransie – ruszył z kopyta i dobił Arkę.

Tym samym odnotowaliśmy trzecią wygraną z rzędu zawodników Kazimierza Moskala, którzy rozsiedli się właśnie w fotelu lidera. Wyprzedzili o jeden punkt Puszczę Niepołomice, która swój mecz rozegra dopiero jutro.

ŁKS – Arka Gdynia 3:1 (1:1)

N. Monsalve 36′, B. Szeliga 66′, S.Jurić 90’+3 – O. Haydary 2′

WIĘCEJ O 1. LIDZE

Fot. 400mm.pl

 

 

Suche Info
30.11.2022

FIFA chce wprowadzić serie rzutów już w fazie grupowej mistrzostw świata

Mundial w Katarze to ostatni, gdy uczestniczą w nim 32 zespoły. Za 4 lata w Kanadzie, Meksyku i USA na mistrzostwach świata zobaczymy 48 drużyn. Jak się okazuje, to nie jedyna nowość, jaka może czekać na kibiców. FIFA by rozwiązać problem remisów w 3-zespołowych grupach planuje wprowadzić serie rzutów karnych. Poza zwykłym meczem w regulaminowym czasie, zespoły miałyby brać udział w konkursie „jedenastek”. Drużyna zwyciężająca serię rzutów karnych miałaby mieć […]
30.11.2022
Suche Info
30.11.2022

Kolumbijski piłkarz zmarł w trakcie treningu

Zmarł kolumbijski piłkarz Andrés Balanta. Zawodnik zasłabł w trakcie treningu i mimo natychmiastowej pomocy nie udało się go uratować. Występował w argentyńskim Atlético Tucumán. Andrés Balanta zasłabł podczas treningu swojej drużyny. Piłkarzowi natychmiast udzielono pomocy poprzez użycie defibrylatora, następnie został przetransportowany do szpitala, gdzie reanimowano go przez 40 minut. Jednak lekarzom nie udało się uratować młodego piłkarza. Miał 22 lata. Tragiczne informacje potwierdził klub […]
30.11.2022
Live
30.11.2022

LIVE: Na przystawkę grupa D, a potem danie główne – Polska kontra Argentyna

Wszyscy ostrzymy sobie zęby na wieczór i mecz Polska – Argentyna. Czy wreszcie uda się nam, a nie innym? Czy po 36 latach wyjdziemy z grupy na mistrzostwach świata? Czy dzisiaj zakończymy mundialową karierę Lionela Messiego? O tym przekonamy się koło 22, a najpierw grupa D – Australia zmierzy się z Danią, a Tunezja z Francją. foto. Newspix
30.11.2022
Weszło
30.11.2022

Jak dobrać się do Argentyny? Siedem szybkich porad dla reprezentacji Polski

Bez wątpienia Argentyna jest wyraźnym faworytem dzisiejszego starcia z Polską. Ale nieprzypadkowo wygrała z nią Arabia Saudyjska i nie bez przypadku Meksyk przez godzinę gry stawiał Albicelestes poważny opór. Choć przypuszczamy, że sztab reprezentacji Polski prześwietlił już Messiego i spółką na wylot, to podrzucamy kilka podpowiedzi na pytanie „jak zatrzymać Argentynę?”. 1. Zaryglować środek pola Skutecznie robił to do pewnego momentu Meksyk, na nieco więcej pozwoliła Argentyńczykom w środkowej strefie Arabia Saudyjska. […]
30.11.2022
Suche Info
30.11.2022

Hiszpańska prasa: Ronaldo zagra w Arabii Saudyjskiej

Cristiano Ronaldo nie jest już piłkarzem Manchesteru United. Po głośnym wywiadzie udzielonemu Piersowi Morganowi z TALK TV klub rozwiązał kontrakt z zawodnikiem za porozumieniem stron. Na ten moment Ronaldo pozostaje na mistrzostwach świata w Katarze, jednak jego agent szuka następnego pracodawcy dla Portugalczyka. Według madryckiego dziennika „Marca”, Ronaldo zagra w… Arabii Saudyjskiej. Reprezentacji Portugalii na tegorocznych mistrzostwach świata idzie nad wyraz dobrze – po dwóch rozegranych […]
30.11.2022
Suche Info
30.11.2022

Senegal został ukarany przez FIFA

Federacja piłkarska Senegalu została ukarana grzywną. Naruszyli przepisy FIFA dotyczące konferencji prasowych. Federacja niemiecka dopuściła się tego samego wykroczenia dzień wcześniej. Przepisy FIFA stanowią, że gdy na konferencji prasowej pojawi się trener reprezentacji, musi towarzyszyć mu przynajmniej jeden zawodnik. Na spotkanie poświęcone mediom przed starciem z Ekwadorem selekcjoner Senegalu Aliou Cisse przybył sam, co spotkało się z konsekwencjami. Federacja piłkarska Senegalu została ukarana grzywną […]
30.11.2022
Weszło
30.11.2022

Jak dobrać się do Argentyny? Siedem szybkich porad dla reprezentacji Polski

Bez wątpienia Argentyna jest wyraźnym faworytem dzisiejszego starcia z Polską. Ale nieprzypadkowo wygrała z nią Arabia Saudyjska i nie bez przypadku Meksyk przez godzinę gry stawiał Albicelestes poważny opór. Choć przypuszczamy, że sztab reprezentacji Polski prześwietlił już Messiego i spółką na wylot, to podrzucamy kilka podpowiedzi na pytanie „jak zatrzymać Argentynę?”. 1. Zaryglować środek pola Skutecznie robił to do pewnego momentu Meksyk, na nieco więcej pozwoliła Argentyńczykom w środkowej strefie Arabia Saudyjska. […]
30.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
30.11.2022

Boruc, Fabiański czy Szczęsny? Kto rozegrał najlepszy mecz na dużym turnieju?

Nikt nie ma wątpliwości, że Wojciech Szczęsny z Arabią Saudyjską zagrał kapitalne spotkanie, a jego dwie interwencje przy rzucie karnym to mocny kandydat do parady mistrzostw. Poza tym bronił choćby z bliska nogami w drugiej połowie, zaczął akcję bramkową dokładnym podaniem, tak więc – występ kompletny. Natomiast jak wysoko ocenić go w porównaniu do innych polskich bramkarzy, którzy w XXI wieku bronili na wielkich turniejach? Przecież pamiętamy, że mieli ręce pełne roboty. Sprawdźmy […]
30.11.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
30.11.2022

Nasze typy i 7 stów do wygrania – Polska vs Argentyna i inne

Dziś sądny dzień dla naszych kadrowiczów. O przypieczętowanie awansu powalczymy z Argentyną. Równolegle o 1/8 finału będą grać Meksyk i Arabia Saudyjska. Piłkarski wieczór może dostarczyć nie tylko wrażeń, ale też gotówki. Stawiając stówę na poniższe typy w Fuksiarzu  można wygrać aż 700 złotych. Przedstawiamy wam nasze propozycje na końcówkę fazy grupowej. Na samym początku informujemy, że Fuksiarz przygotował dla nowych graczy ofertę promocyjną – zwrot 50 % […]
30.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
30.11.2022

Poznajmy rywala. Jak gra Enzo Fernandez, wielki talent argentyńskiej piłki?

Podczas wtorkowych zajęć w Katarze trener Argentyny, Lionel Scaloni, zmieniał podczas gier zawodników na trzech pozycjach. „El Grafico” donosi, że byli to środkowy obrońca, prawy defensor i centralny pomocnik. Rolę tego ostatniego pełnił niedawno m.in. Guido Rodriguez, a międzynarodowe media wieszczą utratę miejsca w jedenastce także przez Rodrigo de Paula. Nagle na plan pierwszy wysunął się w tej formacji Enzo Fernandez – zdobywca drugiego gola w meczu z Meksykiem i autor […]
30.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
30.11.2022

Asado, yerba mate i futbol. Jak Argentyna łączy kuchnię z piłką nożną

Dziewięćset kilogramów mięsa i minimum sto kilogramów yerba mate. Wyprawka reprezentacji Argentyny na mundial w Katarze nie bez powodu przyciągnęła uwagę światowych mediów. W Polsce mawiamy, że nie ma futbolu bez alkoholu. Latynosi złocistego trunku nie odmawiają, ale to napar z ostrokrzewu i starannie przygotowane palenisko nierozerwalnie łączą się z argentyńską religią numer jeden — futbolem. Jak w Buenos Aires i okolicach piłka nożna łączy się z asado i sączeniem mate? Francisco Galarraga starannie czyści matero, […]
30.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
30.11.2022

Czy dziś napiszemy piękną historię? Polska gra z Argentyną!

Dzisiaj kolejne cztery mecze na mundialu, ale nie będziemy was zwodzić, że tak samo interesują nas wszystkie. Nadszedł bowiem ten dzień, w którym oko polskiego kibica patrzy tylko w jednym kierunku. Kiedy serce bije mocniej, kiedy w jeden wieczór piłka nożna w Polsce może stać się ważniejsza niż wszystkie inne zajęcia. Nie wychodźcie do restauracji, w pracy wybłagajcie szefa o możliwość oglądania czy słuchania, co się dzieje na boisku, znajdźcie dobrą wymówkę dla […]
30.11.2022
Liczba komentarzy: 13
Subskrybuj
Powiadom o
guest

13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
janusz
janusz
1 miesiąc temu

Na grę Arki nie da sie patrzec.
Co robia w tym zespole Tomal, Ziemann, Stolc a zwlaszcza Kuzimski- to chyba tylko oni wiedzą.
Do tego te dwie słabizny -wiekowy Dobrotka, przegrywajacy szybościowo z kazdym przeciwnikiem oraz nijaki, przeciętny Purzycki.
Adamczyk gra pod siebie. Jakieś dziwaczne balanse ciała, kiwki w miejscu…
Nie ma rozegrania, nie ma taktyki. Wszystko opartw na Haydarym i sile Czubaka, ktorego dzisiaj przez 80 minutnie bylo, a w ostatnich 10 dał sie zapamiętać z gapiostwa, gdy mógł przechwycić piłkę.
Krzepiszowi przyda sie odpoczynek na ławie rezerwowych, bo z meczu na mecz gra gorzej.
No i ten „fachowiec” Tarasiewicz.
Przeciez On ma gorsze wyniki niż nijaki Dariusz Marzec.
Tradycji stalo sie zadość
Wygrane z Ruchem i Chojnicami i by nie zrobila sie za dobrze-gong z poprawnie grajacym ŁKS.
Im dluzej Tarasiewicz będzie trenerem Arki tym dalej bedzie do awansu.
I jeżeli w Arce beda grali Tomal, Stolv, Ziemann i Kuzimski to takie porażki Arki beda normalnym wynikiem.

Michał
Michał
30 dni temu
Reply to  janusz

W I połowie Arka całkiem nieźle sobie radziła. W II rzeczywiście widać było to o czym piszesz.

Michał
Michał
30 dni temu

Bardzo dobry mecz ŁKS. 3:1 w pełni zasłużone bo moglo być więcej.
No i frekwencja na stadionie ponad 11 tyś. z czego z Łodzi ponad 10 tyś., czyki rekord Łodzian na łódzkim stadionie.

michał
michał
30 dni temu
Reply to  Michał

Rekord Łodzian na łódzkim stadionie? Co to za bzdet?

1908
1908
30 dni temu
Reply to  michał

No nie rekord i faktycznie poprawnie powinno być łodzian, choć Łodzianie też byli

Michał
Michał
30 dni temu
Reply to  1908

Masz racje, najwięcej mieszkańców Łodzi było na otwarciu stadionu.
Ps. Oczywiście mówię o czasach obecnych bo w historii to i kilkadziesiąt tysiecy kibiców przychodziło na al. Unii.

Michał
Michał
30 dni temu
Reply to  michał

Jaki bzdet? Cały czas są przepychanki kto ma więcej kibiców z Łodzi. Na ŁKS chodzą w 90-95% sami Łodzianie. Natomiast na Widzew Łodzianie to ponad 50%. Także jak sobie policzysz to wyjdzie, że jednak w Łodzi więcej jest kibiców ŁKS. Widzew po prostu wygrywa frekwencją dzięki przyjezdnym spoza Łodzi.

piotrek
piotrek
30 dni temu
Reply to  Michał

Pierdolisz glupoty, jak kazdy elkaesiak w temacie frekwencji i „rodowitosci”. Jest was duzo mniej zarowno w Lodzi, jak i poza nia i stad wasz staly bol dupy, poza oczywiscie brakiem sukcesow pilkarskich, bo w skoku wzwyz macie nawet medal olimpijski. Wracajac do tematu – faktem jest, ze Widzew ma kibicow w calej Polsce, ale stanowia oni maksimum 15 proc frekwencji. Taka prawda. No i nie zapominaj o lodzianinach elkaesiakach z Aleksandrowa, Konstantynowa, Zgierza, Pabianic, Wloclawka, Piotrkowa itp itd oraz o zapiewajle z bozej laski z Chechla Dwa.
pozdrowienia od lodzianina dla lodzianina.

1908
1908
30 dni temu
Reply to  piotrek

jezu jaka piaskownica. ja prdle, że was ludzie nie męczy ta jałowa dyskusja na temat tego, kto ma dłuższego pindola i o ile procent. powodzenia i mam nadzieję do zobaczenia w ekstraklasie w następnym sezonie

Wojtek
Wojtek
30 dni temu
Reply to  piotrek

Widzewiak jak zwykle powołuje się na dane z dupy. Sam wasz wiceprezes przekazał do mediów informację, że 45% karnetów to kibice spoza Łodzi, jak ruszysz mózgownicą to nawet uda ci się wyliczyć dokładną liczbę, ale o to cie już nie podejrzewam.

Michał
Michał
29 dni temu
Reply to  Wojtek

Dzięki że mnie wyręczyłeś. Ciężko z takimi się dyskutuje… ich prezes podaje dane a ten dalej swoje gada…

Stefan
Stefan
30 dni temu

Obie drużyny zrobiły dobre widowisko, po zdobyciu bramki przez Arkę nie było obrony „Częstochowy”, Dobry doping z obu stron, ładne bramki, aby więcej takich meczy

Piotr
Piotr
30 dni temu

Kolejny sezon utwierdzam się w przekonaniu że właściciele Arki Kołaki robią co się da by nie wywalczyć awansu