Dziś rusza druga faza siatkarskich mistrzostw świata kobiet. Szesnaście zespołów zostało równo rozdzielonych do grup E i F, a do ćwierćfinałów awansują cztery najlepsze z każdej z nich. Na wstępie tej rywalizacji, Polki w swojej grupie zajmują szóste miejsce. Jakie szanse na awans do najlepszej ósemki mają Biało-Czerwone? Które mecze okażą się kluczowe w wykonaniu naszych siatkarek? I dlaczego drużyna prowadzona przez Stafano Lavariniego musi liczyć na to, że faworytki w grupie F nie będą traciły punktów? O tym wszystkim dowiecie się z poniższego tekstu.

Grać swoje i oglądać się na rywalki. Polki zaczynają walkę o ćwierćfinał MŚ

JAK WYGLĄDA SYTUACJA W TABELI?

Podczas tegorocznych mistrzostw świata siatkarek Polki wykonały plan minimum, jakim było wyjście z pierwszej fazy grupowej. Sam ten wyczyn nie stanowił wielkiego problemu. Pech naszych siatkarek polegał na tym, że ich grupa okazała się najbardziej wyrównaną spośród wszystkich czterech. Dlatego, pomimo trzech wygranych i dziesięciu zdobytych punktów, Biało-Czerwone zajęły w tabeli dopiero czwarte miejsce. Czyli ostatnie, które było premiowane awansem.

Wobec takiego obrotu spraw, polskie siatkarki czeka niełatwe zadanie w następnej fazie grupowej. W niej drużyny zostały podzielone na dwie grupy – E oraz F. Każda z nich liczy po osiem zespołów, z których po cztery przechodzą do ćwierćfinałów turnieju. W grupie E sytuacja w walce o awans jest nieco bardziej klarowna. Niepokonane Włoszki mają na koncie 5 wygranych spotkań oraz 15 punktów. Zaraz za nimi znajdują się cztery reprezentacje z dwunastoma oczkami i czterema wygranymi na koncie. To – w kolejności w tabeli – Chiny, Belgia, Japonia oraz Brazylia. I zapewne pomiędzy tymi krajami rozstrzygną się losy pozostałych trzech miejsc dających awans do ćwierćfinałów.

W przypadku polskiej grupy F, sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Rzućmy okiem na tabelę.

Zapewne co niektórzy z was mogą się w tym momencie zdziwić i zapytać, jak to możliwe, że posiadająca 10 punktów Tajlandia jest wyżej w tabeli, niż Dominikana, która ma 11 oczek? W tym miejscu po raz kolejny dochodzimy do regulaminowych wariacji siatkarskich w imprezach rangi mistrzowskiej.

Przypomnijmy, że punktacja w siatkówce wygląda następująco: za wygraną 3:0 lub 3:1 zespół dopisuje do tabeli 3 duże oczka. Zwycięstwo 3:2 daje 2 punkty, przegrana 2:3 – 1 punkt, a porażka 1:3 lub 0:3 nie zwiększa zdobyczy punktowej. Ale musicie wiedzieć, że o kolejności w tabeli decyduje najpierw liczba zwycięstw, a dopiero później liczba uzyskanych dużych punktów. I tak Dominikana, która trzykrotnie zwyciężyła za 3 punkty, ale też przegrała dwa razy po tie-breaku – czyli za 1 punkt – znajduje się za Tajlandią, która odniosła cztery zwycięstwa. Chociaż ten drugi zespół ma na koncie mniej punktów.

Jako ciekawostkę dodajmy, że organizatorzy nie wpadli na to, by w ćwierćfinale zestawić ze sobą drużyny z grup E oraz F. Tam pary wyglądają w ten sposób, że zwycięzca grupy E zagra z zespołem, który zajął w niej czwarte miejsce, zaś drugi zespół tej grupy powalczy o półfinał z trzecim. Analogicznie będzie to wyglądać wśród reprezentacji, które awansują z grupy F. Przez tę wspaniałą decyzję już na początku fazy pucharowej zobaczymy mecze, które będą powtórką starć z poprzednich etapów. Bardzo prawdopodobny jest scenariusz, w którym Serbia lub USA w ćwierćfinale ponownie spotkają się z Turcją. Chociaż za chwilę zagrają ze sobą w grupie F. Mało tego, Serbki i Amerykanki mogą trafić na siebie również w półfinale – a przecież obie ekipy zaczynały turniej w jednej grupie.

PIERWSZE MECZE GRUPY F? CHRZEST BOJOWY

W poprzedniej fazie grupowej większość kibiców i ekspertów zakładała, że w grupie B – czyli tej z Polską – podział ról będzie bardziej klarowny. Turcja, szósta reprezentacja w rankingu FIVB, miała lać kogo popadnie. W tym jedne z gospodyń turnieju, czyli Polki. Tymczasem okazało się, że nie taki diabeł straszny. Wprawdzie Turczynki pokonały Polskę, ale po tie-breaku i bardzo wyrównanym meczu. To było miłe zaskoczenie w porównaniu do poprzedniego starcia obu ekip w Neapolu. Tam, w ostatnim turnieju kontrolnym przed MŚ, Turcja wygrała 3:1, ale przewaga tej ekipy nad naszymi siatkarkami była znacząca. Dość powiedzieć, że podopieczne Stefano Lavariniego w pierwszym secie ugrały zaledwie dziesięć punktów.

Orlen baner

Jednak po ogólnej postawie siatkarek z Turcji możemy stwierdzić, że to po prostu nie jest ich turniej. Podobnie jak Polska, Turczynkom dwa sety urwała też Dominikana. A Tajlandia z nimi sensacyjnie wygrała. Taka postawa faworytek spowodowała, że pozostałe trzy zespoły z grupy B po starciach z nimi dopisały sobie dość nieoczekiwane oczka.

Ma to swoje dobre i złe strony. W grupie F, Polska zagra z drużynami z grupy C, czyli kolejno Serbią, USA, Kanadą oraz Niemcami. Wyrównane wyniki w poprzedniej fazie grupowej sprawiły, że chociaż Polki weszły z czwartego miejsca, to i tak mają na koncie odpowiednio 2 i 3 punkty więcej od Kanady i Niemiec. Zatem nasze siatkarki znajdują się w korzystnym położeniu względem dwóch bezpośrednich rywalek do awansu. Jednak taki scenariusz ma też wadę. Siłą rzeczy Polska – poza własną dobrą grą – musi liczyć na potknięcia Turcji, Tajlandii i Dominikany. Awans naszych siatkarek zależy od gry przeciwniczek – i to tych, z którymi już mierzyliśmy się na tym turnieju. Nie jest to do końca komfortowa sytuacja.

Na samym początku Polska mierzy się z Serbią – to spotkanie odbędzie się dziś o godzinie 20:30. Serbki bronią tytułu mistrzyń świata i zakończyły zmagania w poprzedniej fazie z kompletem pięciu zwycięstw. Z kolei w środę nasze siatkarki podejmą reprezentację USA. Reprezentantki Stanów Zjednoczonych to mistrzynie olimpijskie, które przegrały w grupie C wyłącznie z Serbkami.

Śmiało możemy powiedzieć, że taki początek rywalizacji w grupie F będzie dla Polek prawdziwym chrztem bojowym. Serbia oraz USA to zdecydowanie lepsze ekipy. Wygrana Polski w jednym z tych spotkań byłaby ogromną niespodzianką. Wszak nasze reprezentantki ostatni raz pokonały Serbię 7 lat temu. Z kolei na zwycięstwo z Amerykankami czekamy aż od 2010 roku! Zakładanie że Polska drużyna, która cały czas ma status projektu w fazie budowy, przełamie się z tymi rywalkami, zakrawa o huraoptymizm. Tak naprawdę, już porażki za jeden punkt z oboma zespołami będą zadowalającymi wynikami.

DALEJ BĘDZIE ŁATWIEJ. W TEORII

Kolejne dwa mecze powinny – przynajmniej w teorii – stanowić dla Polek mniejsze wyzwanie. Kluczowe może okazać się trzecie spotkanie z Kanadą, która wcześniej zagra z Tajlandią oraz Turcją. Całkiem możliwe że reprezentantki Kanady będą grały z nami o wszystko. Jednak po dwóch prawdopodobnych porażkach, Polki również będą w takiej sytuacji. Z tym, że Kanada to zespół który po prostu pasuje reprezentacji Polski. W czerwcu tego roku Biało-Czerwone wygrały z zawodniczkami z Kraju Klonowego Liścia w Lidze Narodów – 3:1 w setach.

Zmagania w grupie F zakończymy grą z Niemkami, prowadzonymi przez dobrze nam znanego Vitala Heynena. Belgijski szkoleniowiec, który w 2018 roku poprowadził kadrę naszych siatkarzy do obrony tytułu mistrza świata, przekonuje się na własnej skórze o specyfice żeńskiej siatkówki względem męskiej odmiany tego sportu. Niemiecki związek zapewne liczył na to, że zatrudnienie tej klasy fachowca pozwoli nawiązać ich reprezentacji do sukcesów sprzed dekady, kiedy to żeńska drużyna naszych zachodnich sąsiadów była czołową ekipą Starego Kontynentu. Ale na razie to odległe plany.

Wprawdzie w Lidze Narodów Niemcy zajęły wyższe miejsce od Polski, lecz odniosły taką samą liczbę zwycięstw – 4. W dodatku w bezpośrednim starciu obu drużyn to Biało-Czerwone były górą, wygrały 3:2 w setach.

Podopieczne Vitala Heynena nieźle zaczęły rozgrywki w Holandii i Polsce – odniosły dwa zwycięstwa z Kazachstanem oraz Bułgarią. Ale następnie przegrały z Serbią, USA i Kanadą – przy czym ta ostatnia porażka musiała boleć najbardziej. Mało tego, w pierwszym meczu zmagań w grupie F Niemcy zagrają z Turcją, czyli najmocniejszą ekipą spośród swoich rywalek. Przynajmniej na papierze. Na koncie mają raptem siedem oczek i dwa zwycięstwa. Potencjalna porażka obniża ich szanse na awans do minimum. Zatem bardzo możliwe, że w ostatniej kolejce siatkarki zza naszej zachodniej granicy nie będą już walczyć o nic więcej, jak o honorowe pożegnanie się z zawodami.

LICZĄC NA POTKNIĘCIA RYWALEK

– Co do mistrzostw świata – byłoby wspaniale wyjść z grupy i znaleźć się w najlepszej ósemce. Patrząc racjonalnie, jest na to szansa i wydaje mi się, że musimy postawić sobie to za cel minimalny. Gra przed swoją publicznością powinna dać nam kopa. Ale jeszcze raz podkreślam – najważniejsze jest to, by od początku kreować nasz zespół i wypracować sobie wizję gry – mówiła w rozmowie z nami kapitan reprezentacji Joanna Wołosz. Jakie są na to szanse?

Cóż, powiedzielibyśmy, że połowiczne. Całkiem realnym scenariuszem wydaje się ten, w którym Polki ukończyłyby zmagania w grupie F mając na koncie 5 zwycięstw oraz 16 punktów. Czyli wygrałyby za 3 punkty z Kanadą i Niemcami. Nie mamy wątpliwości, że ostatnie dwa mecze w grupie F będą kluczowe, i w nich Polska nie może pozwolić sobie na wpadkę. Lecz jak wspomnieliśmy, Biało-Czerwone za każdym razem będą musiały obserwować poczynania swoich rywalek. W szczególności Dominikany oraz Tajlandii, gdyż prawdopodobnie pomiędzy tymi reprezentacjami rozstrzygnie się bój o ostatnie miejsce premiowane awansem do ćwierćfinału.

Z tego też względu musimy liczyć na to, że zespoły z Dominikany oraz Tajlandii będą się mylić w tej części zawodów. Zostawmy już Turczynki. Owszem, one zawodzą jak na swój potencjał, jednak wciąż znajdują się w najkorzystniejszej sytuacji spośród zespołów z byłej grupy B. W dodatku na początek zagrają z Niemcami i Kanadą. Jeżeli zwyciężą w tych meczach, z sześcioma wygranymi łącznie będą w zasadzie pewne awansu do ćwierćfinału zawodów.

Co musi zrobić Polska by awansować? Jak wspomnieliśmy, kluczowym warunkiem jest ogranie Kanady i Niemiec – i to najlepiej za 3 punkty. Poza tym, musimy trzymać kciuki za faworytki. Liczyć na to, że mocne zespoły z USA i Serbii nie pozostawią złudzeń Dominikanie oraz Tajlandii i ograją te drużyny 3:0 bądź 3:1. A to wcale nie jest takie oczywiste. Tajki zagrają z najmocniejszymi ekipami dopiero w trzecim oraz czwartym meczu. Czyli wtedy, kiedy faworytki będą już raczej pewne awansu. To może wprowadzić rozluźnienie w ich szeregach.

Tajlandia, niedoceniana ze względu na brak sukcesów oraz to, że nie kojarzy się jako typowo siatkarska nacja, może to wykorzystać i ugrać nawet ceny punkt. W końcu w poprzedniej fazie grupowej ta sztuka udała się Bułgarii, która przegrała z Serbią po tie-breaku. Same Tajki, które w tym roku awansowały do turnieju finałowego Ligi Narodów, a na MŚ ograły Turcję, udowadniają, że ich wyniki nie są dziełem przypadku. Jeżeli jednak reprezentacja Tajlandii utrzyma swoją dobrą dyspozycję, droga Polski do ćwierćfinału może zostać szybko zamknięta. Dziś zespół z Azji zainauguruje zmagania w grupie F meczem z Kanadą, a jutro zagra z Niemcami. Wygrana Tajek w obu spotkaniach spowoduje, że Polkom do awansu potrzebne będą trzy zwycięstwa. A o taki scenariusz będzie już bardzo ciężko.

Dominikanę spotkał podobny los, co Polskę – pierwszymi rywalkami tego zespołu będą Amerykanki i Serbki. Siatkarki z Karaibów mają na swoim koncie zaledwie punkt więcej od Polek. To wynik do odrobienia, wystarczy że Dominikana wygra dwa mecze, z czego jeden za 2, nie za 3 punkty. Stąd w przypadku korespondencyjnej rywalizacji z nimi, będzie liczył się każdy set. W poprzedniej fazie mistrzostw Dominikana pokonała Polskę 3:1. Na szczęście dla Biało-Czerwonych, wynik bezpośredniego meczu pomiędzy obiema drużynami jest ostatnim czynnikiem branym pod uwagę w przypadku awansu. Po liczbie zwycięstw oraz dużych punktów, o awansie decydować będzie stosunek wygranych i przegranych setów, a następnie liczba małych punktów. Stąd nie będzie przesadą napisanie, że każda akcja Polek w meczach grupy F może być piłką zagraną na wagę awansu.

SZYMON SZCZEPANIK

Fot. Newspix

Czytaj więcej o siatkówce:

Lekkoatletyka
04.02.2023

ORLEN Cup. Pia Skrzyszowska o setną sekundy od rekordu Polski!

ORLEN Cup, czyli pierwszy tak duży mityng w Polsce w tym sezonie halowym. W stawce z Polaków między innymi Pia Skrzyszowska, Piotr Lisek, Ewa Swoboda, Damian Czykier czy Norbert Kobielski. Wszyscy z nich zaprezentowali się zresztą całkiem nieźle, ale najjaśniej zabłysła gwiazda Skrzyszowskiej – ona omal nie pobiła rekordu Polski. A w rozmowach po biegu twierdziła, że powinna to zrobić w najbliższym czasie. Czyli na przykład za cztery dni, w Toruniu. Mocna obsadaORLEN […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Pierwsza bezpośrednia czerwona kartka w karierze Casemiro [WIDEO]

Manchester United wygrał 2:1 z Crystal Palace, ale przez ostatnie 20 minut tego starcia radził sobie w dziesiątkę. Z boiska został wyrzucony Casemiro za to, że chwycił za szyję swojego rywala.„Czerwone Diabły” kontrolowały mecz do tej 70. minuty. Wtedy jeden z zawodników Crystal Palace sfaulował Antony’ego i przy linii bocznej doszło do sporych przepychanek. Aktywny w tej konfrontacji był Casemiro, który w pewnym momencie złapał za szyję Willa Hughesa. Sędzia Andre Mariner został […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Papszun: Mecz był taki, jak pogoda. Czyli brzydki

– Spodziewaliśmy się, że to nie będzie łatwy mecz i tak też było. Cieszymy się jednak ze zwycięstwa, bo to był cel nadrzędny – powiedział Marek Papszun po zwycięstwie nad Piastem Gliwice.Raków pokonał 1:0 gliwiczan po golu… no właśnie, albo Gutkovskisa, albo po samobójczym trafieniu Mosóra. Mecz jednak nie obfitował w wiele okazji bramkowych, a pod koniec starcia, gdy na boisku leżało sporo śniegu, gra już nie za bardzo przypominała sportową rywalizację.– Mecz był taki, jak pogoda. Czyli […]
04.02.2023
Skoki
04.02.2023

Kubacki wrócił na podium, ale Granerud powiększył przewagę w Pucharze Świata

Po serii czterech konkursów z rzędu bez miejsca na podium, Dawid Kubacki w Willingen wrócił na pudło. Ale w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i tak stracił punkty, bo nie do zatrzymania zdaje się Halvor Egner Granerud. Choć sam Norweg… twierdzi, że wcale tak nie jest. Kto wie, może Kubacki udowodni to jutro? Można polataćŻe w Willingen da się skakać daleko, wiedzieliśmy od dawna. Udowadniał to już lata temu Adam Małysz, potem Janne Ahonen i inni. Obecnie […]
04.02.2023
Suche Info
04.02.2023

Mecz Górnik-Lechia przerwany przez śnieg

Mecz Górnika Zabrze z Lechią Gdańsk został przerwany po niespełna 30 minutach gry. Powodem były oczywiście intensywne opady śniegu.Jeszcze tuż przed pierwszym gwizdkiem w tym starciu murawa w Zabrzu była zielona i nie zalegał na niej śnieg. Jednak opady były bardzo intensywne i już po kilku minutach zieleń boiska była wyraźnie zasypana śniegiem. Wreszcie jednak doszło do momentu, gdy granie w piłkę na takim zaśnieżonym boisku było irracjonalne. Wreszcie […]
04.02.2023
Weszło
04.02.2023

Przepchane zwycięstwo Rakowa. Ryzykant Kovacević bez konsekwencji

Lider Ekstraklasy wygrał pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej. Częstochowianie pokonali 1:0 Piasta Gliwice. Gola na wagę wygranej strzelił, a w zasadzie wepchnął piłkę do bramki, Vladislavs Gutkovskis. Chociaż można mieć wątpliwości czy Łotyszowi nie pomógł czasem, któryś z obrońców gości: Ariel Mosór lub Jakub Czerwiński. O to, żeby w tym meczu były emocje mocno zabiegał Vladan Kovacević. Niemal każdy kontakt bramkarza z piłką, kiedy ta była przy jego […]
04.02.2023
Siatkówka
25.01.2023

„Nikt nie chce pracować za 30% swojej wypłaty.” Czyli o upadku Legionovii

18 stycznia tego roku IŁ Capital Legionovia Legionowo, która nieprzerwanie od jedenastu lat występowała w najwyższej klasie rozgrywkowej polskiej siatkówki kobiet, została oficjalnie wycofana z TAURON Ligi. Następnym krokiem władz klubu prawdopodobnie będzie ogłoszenie jego upadłości, a co za tym idzie – pozostawienie wierzycieli z zadłużeniem, którego ci nie będą w stanie odzyskać. O jakich kwotach mówimy? Według prezesa Legionovii Konrada Ciejki, długi klubu przekraczają dwa miliony złotych […]
25.01.2023
Siatkówka
22.01.2023

Jest Semeniuk, jest Leon, to nie ma porażek? Zespół Polaków zachwyca

27 wygranych i ani jednej porażki – tak wygląda na ten moment bilans Sir Safety Perugia. Włoska drużyna, w której grają Kamil Semeniuk oraz Wilfredo Leon, jest w tym sezonie bezbłędna. Postanowiliśmy zatem bliżej się jej przyjrzeć. Czy ktoś w najbliższych miesiącach zatrzyma Perugię? Co znakomite wyniki Włochów oznaczają dla reprezentacji Polski? I czy Gino Sirci wreszcie dopiął swego – zbudował niedościgniony zespół?Jak możemy określić pozycję Perugii […]
22.01.2023
Inne sporty
04.01.2023

Pięć najważniejszych wydarzeń w polskim sporcie w 2022 roku

W minionym już roku nieco się w polskim sporcie działo. Organizowaliśmy w kraju dwie wielkie siatkarskie imprezy. Po drodze były zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie i cały sezon sportów zimowych, zresztą całkiem udany, nawet jeśli w Chinach było średnio. Przez COVID dostaliśmy wyjątkowy lekkoatletyczny sezon z trzema wielkimi imprezami. Do tego Iga Świątek stała się prawdziwą dominatorką w kobiecym tenisie. I tak dalej, i tak dalej. Było tego dużo. Które […]
04.01.2023
Inne sporty
31.12.2022

Najlepsi polscy sportowcy w 2022 roku [RANKING]

Choć wyniki na niektórych wielkich imprezach sportowych w 2022 roku nie zadowoliły nas w pełni, to na brak sukcesów i tak nie możemy narzekać. Świadczy o tym fakt, że wybór 10 najlepszych sportowców ostatnich dwunastu miesięcy był naprawdę trudny. Pewni byliśmy właściwie tylko tego, kto musi zająć pierwsze miejsce. Na dalszych pozycjach z kolei naprawdę się kotłowało. Tym bardziej, że postanowiliśmy, że w tym rankingu nie będzie piłki nożnej – w końcu zestawień z nią […]
31.12.2022
Siatkówka
16.11.2022

Losowanie grup ME w siatkówce. Polacy mają spacerek, Polki wielki rewanż

Po kolejnym medalu polskich siatkarzy i naprawdę pozytywnym występie siatkarek na mistrzostwach świata, rozbudziły się nasze nadzieje na sukcesy w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Czyli imprezie, którą Polacy wygrali tylko raz, w 2009 roku. Polki z kolei sukcesy mają większe – triumfowały w końcu w 2003 i 2005 roku. Patrząc na grupy, do których trafiły nasze ekipy, można stwierdzić, że Polaków czeka łatwa droga do kolejnej fazy. Polki będą miały za to odrobinę trudniej.  […]
16.11.2022
Siatkówka
15.11.2022

To będzie ten sezon? Asseco Resovia wreszcie gra na miarę możliwości

Jeżeli mielibyśmy podsumować jednym słowem wyniki Asseco Resovii w ostatnich kilku sezonach PlusLigi, to nie moglibyśmy użyć innego zwrotu niż rozczarowanie. Wydawało się, że klub z Podkarpacia wpadł w błędne koło ciągłych transferów, zmian koncepcji budowy drużyny i wyrzucania trenerów, co kończyło się sportowym niepowodzeniem. I nic nie zapowiadało wyjścia z tej patowej – i trochę patologicznej – sytuacji. Tymczasem po dziewięciu kolejkach sezonu 2022/2023, Asseco Resovia zajmuje drugie […]
15.11.2022