W ciągu roku Lipsk już dwukrotnie zmienił trenera. Awans do Ligi Mistrzów wywalczył rzutem na taśmę. Jednak co najważniejsze przestał sprawiać wrażenie klubu konkurencyjnego dla czołówki Bundesligi. Co zastopowało ekspansję flagowego projektu Red Bulla?

Red Bull bez tauryny. Dlaczego zwolniła ekspansja Lipska?

Z jednej strony pierwsze zdobyte trofeum w historii – Puchar Niemiec czy półfinał Ligi Europy. Z drugiej zmiany trenerów, strata dyrektora sportowego, czy wielu kluczowych zawodników i poszukiwanie na nowo swojej filozofii. Flagowy projekt Red Bulla w Lipsku nie rozwija się już w tak błyskawicznym tempie. Nie odzwierciedla tego wyłącznie aktualna tabela Bundesligi czy Ligi Mistrzów, ale nastroje, jakie panują wokół klub. Nerwowość, nowe twarze, poszukiwanie stabilności są symbolami zmian, które następują w Saksonii.

RB Lipsk: dlaczego ma problemy?

Mecz 3. kolejki Bundesligi. Lipsk mierzy się z Unionem Berlin na Stadionie przy Starej Leśniczówce. Na trybunach dochodzi do burd. Jednak nie między kibicami dwóch zespół, a w sektorze, na którym zasiadają sympatycy przyjezdnych. Panuje na niej chaos. Fani Byków leją się między sobą, używając wszystkiego, co znajdą wokół siebie. Mikrofony niemieckich telewizji wyłapują wulgaryzmy i wyzwiska, którymi obrzucają się kibice Lipska.

Gówniany start

Absurd. Choć skrajny, to pokazuje wycinek nieporządku panującego w Saksonii bowiem na boisku piłkarze Domenico Tedesco również wyglądali tak jakby zaraz mieli skoczyć sobie do gardeł. Złe wybory, indywidualna gra, niezadowolenie wśród rezerwowych sprawiły, że Union pokonał RB 2:1. O tym jak źle działo się w szatni Lipska świadczy fakt, że wszedł do niej Oliver Mintzlaff. Zwykle stonowany prezes, mówiący, że nie najlepiej zna się na piłce, w tygodniu po spotkaniu z Żelaznymi nie wytrzymał i zdecydował się w niewybrednych słowach ocenić ostatnie występy piłkarzy, którzy nie wygrali żadnego z pierwszych czterech meczów sezonu.

Co za gówniany start! – miał powiedzieć prezes do zawodników jak twierdzi „Sueddeutsche Zeitung”. Wszystko odbyło się pod nieobecność Tedesco, którego pozycja była coraz mocniej podkopywana. Coraz większy sprzeciw szkoleniowiec czuł również u swoich podopiecznych. Emil Forsberg głośno wyrażał swoje niezadowolenie z powodu braku gry. Podobne zdanie mieli również inni rezerwowi. Kwestią czasu pozostawało, kiedy Tedesco zostanie zwolniony. Finalnie urodzony we Włoszech 37-letni trener spadł ze stołka po dwóch klęskach z Eintrachtem Frankfurt i Szachtarem Donieck. Zastąpił go były szkoleniowiec Borussii Dortmund i Moenchengladbach – Marco Rose.

Tym samym został piątym trenerem pracującym w Lipsku od momentu odejścia Ralfa Rangnicka z Lipska w lipcu 2020 roku. To właśnie pożegnanie z twórcą piłkarskiego projektu Red Bulla w Saksonii można uznać za wyznacznik początku problemów Byków. Rangnick od 2012 roku tworzył i spajał filozofię budowy klubu. Trafił do niego, gdy ten występował na czwartym poziomie rozgrywkowym. Od razu zdecydował się na rewolucję. Już wtedy RB miało pieniądze, by zatrudniać piłkarzy z przeszłością w Bundeslidze, z czego skrzętnie korzystał. Zupełnie inną wizję miał nowy dyrektor sportowy. Nie postawił na sprawdzone nazwiska, a zawodników, którzy dopiero mieli coś osiągnąć w futbolu. Młodych, głodnych sukcesów, żądnych sławy.

Ostatnia posługa Rangnicka

Zmiana filozofii pozwoliła Bykom opuścić czwarty poziom rozgrywkowy po trzech sezonach. Od razu awansowały również do 2. Bundesligi, a w 2016 roku w końcu wystąpiły w upragnionej niemieckiej elicie. Lipsk doprowadził do tego nie kto inny jak Rangnick, który nie widząc właściwego szkoleniowca na rynku sam zdecydował się poprowadzić zespół do awansu do Bundesligi. W momentach kryzysowych Mintzlaff mógł liczyć na wsparcie swojego nauczyciela futbolu, jak choćby w lipcu 2018 roku po zwolnieniu Ralpha Hasenhuettla, który w drugim sezonie rozczarowująco zajął dopiero szóste miejsce w lidze. Rangnick ponownie zasiadł na ławce rezerwowych, odbudowując zespół i przygotowując drużynę na przybycie Juliana Nagelsmanna. Wywalczenie awansu do Ligi Mistrzów było ostatnią posługą 64-latka.

Od tego momentu stery prowadzenia RB Lipsk przejął Mintzlaff. Rangnick, widząc jak dobrze Byki radzą sobie pod wodzą Nagelsmanna, zakończył oficjalnie pobył w Saksonii w 2020 roku. Obecnie pracuje jako selekcjoner reprezentacji Austrii, a jego droga do kadry wiodła przez Lokomotiw Moskwa i Manchester United. Po jego odejściu droga Byków stała się dużo bardziej wyboista, a Mintzlaff miał coraz większe problemy, by zapanować nad wszystkim, co się działo w klubie.

Mając więcej swobody Nagelsmann zaczął budować zespół na swoją modłę. Przestała mu odpowiadać filozofia RB, opierająca się na agresywnym, eksplozywnym, wysokim pressingu i błyskawicznym przechodzeniu od fazy obronnej do ataku. Byki zaczęły dłużej utrzymywać piłkę. Piłkarze otrzymali większą swobodę decydowania o formie tworzenia akcji ofensywnych. W pełni to zaakceptowali, kończąc sezon jako wicemistrz Niemiec i finalista krajowego pucharu.

Brak synergii

Swoją wizję na budowę drużyny miał również dyrektor sportowy Markus Kroesche. 42-latek w 2019 roku przejął obowiązki od Rangnicka. Za jego kadencji do Lipska przyszli tacy zawodnicy jak Christopher Nkunku, Dani Olmo, Dominik Szoboszlai, a drużynę opuścili gracze o wątpliwej jakości, posiadający wysokie kontrakty i równie wysokie roszczenia do gry w pierwszym składzie. Między trójką Mintzlaff – Nagelsmann – Kroesche nie udało się jednak wypracować odpowiedniej synergii. W 2021 roku szkoleniowca podkupiła konkurencja. Wylądował w Bayernie Monachium, który według doniesień medialnych zapłacił od 15 do 25 mln euro. Drugi natomiast został szefem pionu sportowego w Eintrachcie Frankfurt, po tym jak obie strony stwierdziły, że mają odmienną wizję przyszłości klubu, co napisano w oficjalnym komunikacie. Obaj już w pierwszym roku święcili wielkie triumfy. Natomiast Mintzlaff pozostał sam w obliczu konieczności dokonywania kluczowych decyzji.

Bez ogródek dziennikarze „Bilda” zapytali prezesa: – Czy Lipsk się rozpada? Na co 47-latek odpowiedział: – W przeszłości zawsze zmieniali się dyrektorzy, trenerzy i piłkarze. Nie ma się czego obawiać. Choć Mintzlaff miał rację co do naturalnej rotacji, to pewnie niewielu ludzi na jego stanowisku musiało sobie w ciągu jednego lata poradzić z zastąpieniem kluczowych ludzi w trzech obszarach. Oprócz straty trenera i dyrektora sportowego Lipsk opuścili jeszcze dwaj środkowi obrońcy Dayot Upamecano i Ibrahima Konate, a także mózg środka pola – Marcel Sabitzer.

Na ławce prezes zdecydował się postawić na sprawdzonego człowieka Jesse’ego Marscha. Amerykanin już wcześniej pracował w Lipsku jako asystent Rangnicka. Osiągał zadowalające wyniki w Salzburgu, co miał przenieść do Lipska. Nadzieje szybko się rozwiały. Szkoleniowiec nie był w stanie zawładnąć szatnią, nad którą wielkie piętno odcisnął Nagelsmann. Nie zdołał powrócić do redbullowej filozofii gry. Można było zauważyć bunt i brak zgody na zmianę systemu, który wymagał od piłkarzy większego wysiłku niż wcześniejszy pomysł 35-latka.

Bunt w zespole

Musimy pozwolić piłce poruszać się po boisku, a sobie dać trochę powietrza, gdy jej nie mamy, by wyprowadzić kolejny atak – buntował się mówiąc po jednym z meczów Kevin Kampl. – Mamy skład na pierwszą trójkę, czwórkę ligi, a gramy katastrofalnie. Rozpoczęliśmy sezon z dużymi nadziejami, ale okazało się, że dopasowanie między trenerem a drużyną nie jest idealne, co oczywiście jest naprawdę rozczarowujące – mówił dla DAZN i Sport1 Mintzlaff.

Przygoda Marscha w Lipsku skończyła się już w listopadzie jako druga najkrótsza niedługiej historii klubu i najgorsza pod względem średniej liczby punktów zdobywanych na mecz. Tymczasowo zastąpił go przesiąknięty filozofią Red Bulla Achim Beierlorzer. 54-latek dokonał jednak znaczących zmian w ustawieniu, co przyniosło mu zwycięstwo nad Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Niemieckie media rozpisywały się o świetnych decyzjach szkoleniowca, ale prezes nie zamierzał korzystać z tymczasowych rozwiązań. Znowu zadecydował po swojemu, wybierając Domenico Tedesco.

Urodzony we Włoszech szkoleniowiec zaprowadził porządek w defensywie. W pierwszych 23 meczach poniósł zaledwie dwie porażki, tracąc tylko 0,74 bramki na spotkanie. Kłopoty zaczęły się pojawiać, gdy przestały być widoczne efekty i automatyzmy wprowadzone przez Nagelsmanna, a zaczęły dominować rozwiązania wprowadzone przez Tedesco. Drużyna nie miała jednego pomysłu. Zaczęły dominować indywidualności.

Wielkie ego

Być może skład jest za dobry. Widzę mnóstwo zawodników z dużym ego. Wielu z nich jest niezadowolonych. Piłkarze nie dążą do tego, by być jednością na boisku, a walczą ze sobą. Nie możesz wygrywać meczów w taki sposób – ocenił Lothar Matthaeus w telewizji Sky.

Po finalnie udanym sezonie zakończonym pierwszym zdobytym w historii trofeum – Pucharze Niemiec, półfinale Ligi Europy i awansie do Champions League, Tedesco musiał przygotować zespół do kolejnego jeszcze trudniejszego sezonu mundialowego. Mintzlaff – bo nie dyrektor sportowy, którego nie zatrudnił po odejściu Kroeschego – zapewnił mu odpowiednie warunki do pracy. Zatrzymał najlepszych piłkarzy, którzy byli już gotowe do wyjazdu jak Nkunku, Konrad Laimer czy Josko Gvardiol. Do tego pozyskał Timo Wernera, Davida Rauma czy Xavera Schlagera. W Saksonii pojawił się prawdziwy gwiazdozbiór, którzy wobec przejściowego sezonu w Monachium mógłby na papierze rzucić wyzwanie Bayernowi. Tedesco nie potrafił jednak zrobić z niego drużyny.

W mediach Mintzlaff wychwalał swoje zasługi, że zatrzymał największe gwiazdy, wzmocnił zespół. Zapewnił wszystkie narzędzia potrzebne trenerowi. Mówił również, że wierzy w Tedesco. Natomiast z drugiej strony podkopywał jego autorytet, wchodząc do szatni pod jego nieobecność, by rozmówić się z zawodnikami po słabym początku sezonu.

Dwie twarze

To był słaby początek w naszym wykonaniu. Rozpoczęliśmy sezon pełni entuzjazmu po wygraniu DFB Pokal. Czujemy, że za nami przyzwoite okno transferowe. Udało nam się zatrzymać Christophera Nkunku. Spędziliśmy dużo czasu, próbując pozyskać Davida Rauma. Następnie otworzyliśmy drzwi na powrót Timo Wernera. Konni Laimer wciąż tu jest. Mamy silny zespół. Nie znajdujemy się w kryzysie, jak niektórzy sugerują. Domenico robi świetną robotę. Krytyka, jaka spadła na drużynę z mojej strony nie dotyczyła wyłącznie jego, ale całego zespołu, który w moim odczuciu nie dał z siebie 100 proc. Nic nie zostało naruszone w moich relacjach z trenerem – powiedział na łamach Leipziger Volkszeitung prezes klubu.

Tak brzmiała oficjalna wersja do mediów. Tę nieoficjalną zdradziło „Sueddeutsche Zeitung” opisując furię, w jaką wpadła w szatni Mintzlaff, mówiąc o gównianym starcie w wykonaniu Byków. Nawet Werner ocenił, że mimo tak słabego początku, to były bardzo ostre słowa. Jak się okazało, górę w poczynaniach prezesa wzięły jego zakulisowe gierki i mimo „pełnego poparcia” dla Tedesco zwolnił go po meczu z Szachtarem Donieck.

Jest to już czwarta rotacja od momentu samodzielnej pracy Mintzlaffa. Od sierpnia 2020 roku w Lipsku pracowało już pięciu trenerów. Średni czas ich pobytu na ławce Byków wynosi pięć miesięcy, czyli trzykrotnie mniej niż w okresie od początku istnienia klubu, aż do końca ery Rangnicka. To pokazuje, że Mintzlaff, który lata temu rozkochał się w biegach długodystansowych, w swojej pracy przyjął inną strategię. Strategię krótkodystansową, częstej rotacji. Choć przyniosła ona pierwsze trofeum w historii, to nie daje poczucia, że Lipsk jest w stanie nawiązać walkę z Bayernem Monachium o mistrzostwo Niemiec. A przecież takie wrażenia towarzyszyły klubowi po awansie do Bundesligi.

WIĘCEJ O NIEMIECKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Suche Info
27.09.2022

Kasperczak: – Skład na Walię to strzał w dziesiątkę

Henryk Kasperczak w rozmowie z Interią skomentował ostatnie mecze reprezentacji Polski. Jak powiedział: – Z Walią ze składem to strzał w dziesiątkę. Nie udało się z tym składem z Holandią, a po tych poprawkach i zmianach sytuacja się polepszyła. Jasne, Walia to nie taki mocny jak rywal jak Holandia, ale wygrana zasługuje na uwagę. To był taki mecz, że kto pierwszy strzeli gola to wygra i tak się stało. Ja byłem zadowolony z jednej rzeczy, z postawy tych naszych […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Hiszpania rzutem na taśmę ograła Portugalię i melduje się w Final Four LN

Dzięki bramce z końcówki meczu reprezentacja Hiszpanii pokonała Portugalię, wygrywając rzutem na taśmę drugą grupę Ligi Narodów dywizji A. Dzięki temu La Furia Roja awansowała do Final Four. Bohaterem kadry Luisa Enrique został Alvaro Morata, który wykorzystał podanie Nico Williamsa.  Po przegranym spotkaniu ze Szwajcarią selekcjoner Luis Enrique bił na alarm. Na gorąco po meczu stwierdził, że jego podopieczni zagrali najgorszą połówkę za jego kadencji. Zmienił nieco […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Serbowie ogrywają Norwegię, Szwajcaria Czechów. Dzień z Ligą Narodów

Najciekawszym meczem Ligi Narodów – w założeniu – było starcie Portugalii z Hiszpanią, ale o tym piszemy w osobnym tekście. Tutaj podsumujemy resztę wyników. W dywizji A grano jeszcze jedno spotkanie – Szwajcaria podejmowała Czechy i wygrała 2:1, natomiast miała trochę szczęścia, bo Czesi zmarnowali w drugiej połowie rzut karny na remis. Czesi potrzebowali zwycięstwa, by utrzymać się w elicie, a skoro przegrali – w kolejnej edycji czeka ich walka […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Richarlison obrzucony bananem

Skandaliczne zachowanie „kibica” w trakcie meczu Brazylia – Tunezja. Richarlison po strzeleniu bramki został obrzucony bananem. Canarinhos wygrali to towarzyskie spotkanie spokojnie, 5:1, ale niestety sielankowy nastrój na boisku popsuli troglodyci z trybun. W momencie kiedy Richarlison strzelił gola na 2:1, w jego kierunku poleciał banan. Uchwycono to na video: A banana was thrown at Richarlison during his goal celebration against Tunisia.#BRATUN #BRETUN pic.twitter.com/XBb1ZAaCTz — Ojora Babatunde (@ojbsports) September […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Suche Info
27.09.2022

Probierz: – Powinniśmy wygrać z Łotwą

Michał Probierz zabrał głos po meczu z Łotwą, który polska młodzieżówka zremisowała 1:1. Selekcjoner stwierdził na konferencji prasowej: – Daliśmy wszystkim zawodnikom pograć. Chcieliśmy, żeby wszyscy się pokazali i jest to dla nas bardzo duży materiał. Żałujemy bardzo, że nie wykorzystaliśmy dzisiaj tylu sytuacji, bo powinniśmy to spotkanie wygrać, ale w piłce nie liczy się to, co ktoś powinien, a to, kto zdobędzie ile bramek. Wiadomo, że w takim meczu przeciwnik zawsze coś […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Hiszpania rzutem na taśmę ograła Portugalię i melduje się w Final Four LN

Dzięki bramce z końcówki meczu reprezentacja Hiszpanii pokonała Portugalię, wygrywając rzutem na taśmę drugą grupę Ligi Narodów dywizji A. Dzięki temu La Furia Roja awansowała do Final Four. Bohaterem kadry Luisa Enrique został Alvaro Morata, który wykorzystał podanie Nico Williamsa.  Po przegranym spotkaniu ze Szwajcarią selekcjoner Luis Enrique bił na alarm. Na gorąco po meczu stwierdził, że jego podopieczni zagrali najgorszą połówkę za jego kadencji. Zmienił nieco […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Młodzieżówka Michała Probierza zremisowała z Łotwą. Szkoda strzępić…

Debiut kadry Michała Probierza z Grecją nie należał do udanych, ale futbol ma to do siebie, że szybko przynosi kolejne szanse. Dziś jego podopieczni mieli okazję zmazać plamę meczem z Łotwą, ale… dodali kolejną, zamiast sprać zdecydowanie słabszych rywali. Biało-czerwoni w Suwałkach tylko zremisowali z Łotwą 1:1. Czy Polacy byli lepsi w tym meczu? Tak, oczywiście, ale co z tego? I można mówić, że zespół jest w budowie, że trener dopiero poznaje zawodników, że ci dopiero poznają selekcjonera […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

10 szerszych wniosków po zgrupowaniu reprezentacji Polski

Nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale kilka kwestii nam się rozjaśniło. Jesteśmy w stanie mniej więcej przewidzieć skład na Meksyk. Znamy największy problem biało-czerwonych. Wiemy, dlaczego ustawienie z trójką z tyłu to najlepsza opcja i którzy zawodnicy niespodziewanie mogą nie znaleźć się w 26-osobowej kadrze na mundial. Oto 10 szerszych wniosków po ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Polski. 1. Nasz atut z Euro 2020 jest dziś naszym największym problemem Z nutką lekkiego […]
27.09.2022
Weszło
27.09.2022

Bezduszność sępa. O beznadziejności bojkotowania mundialu w Katarze

Janne Andersson zostanie w domu podczas katarskich mistrzostw świata. Selekcjoner reprezentacji Szwecji wzniósł się na wyżyny dyplomatycznej subtelności i stwierdził, że tego rodzaju gest należy postrzegać jako klarowne określenie się wobec kontrowersji dookoła mundialu. „Zobaczymy, kto jeszcze zdecyduje się na taki krok”, rzucił zaczepnie, choć jeszcze w marcu złorzeczył na format baraży, w których Trzy Korony pożegnały się z marzeniami o występie na najważniejszej imprezie piłkarskiego czterolecia.  […]
27.09.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
RSPI
RSPI
10 dni temu

Tu nie ma żadnej filozofii. RBL jest tam, gdzie jest, bo zdecydowali się na bycie klubem komercyjnym – tanio kupić, drożej sprzedać – zamiast starać się coś zbudować, przez co dobrzy zawodnicy odchodzą, a zostają co najwyżej średni, więc też i wyniki średnio dobre.

Izaak
Izaak
10 dni temu

esesmański futbol nikogo.

JakubB
JakubB
10 dni temu

i dobrze, fck red bull

Niedzielski
Niedzielski
8 dni temu
Reply to  JakubB

fuck twoją starą

AndHol
AndHol(@andhol)
8 dni temu

Ten klub to takie same gówno ja PSG, kasa i chęć szybkich sukcesów.