Prawie 100 milionów euro za Antony’ego. 80 baniek za Wesleya Fofanę, 75 za Darwina Nuneza, 70 za Alexandra Isaka… Trudno się dziwić, że Premier League ma za sobą rekordowe okno transferowe, skoro angielskie kluby płacą dziś krocie za zawodników, którzy dopiero pracują na status super-gwiazd światowego futbolu. Zagraniczna konkurencja po pięć razy ogląda każdego centa, media alarmują o nadchodzącej recesji, kibice martwią się rosnącą inflacją, politycy nawołują do opamiętania, ale w angielskiej ekstraklasie zabawa trwa w najlepsze. 

Transferowa rozpusta Anglików. Inni zaciskają pasa, a Premier League podkręca tempo

Nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek był w stanie zakłócić w najbliższym czasie finansową dominację Premier League.

Angielska rozrzutność

Na początek rzućmy okiem na statystyki zgromadzone przez portal Transfermarkt. Konkretnie – na listę klubów, które skończyły letnie okienko transferowe na największym minusie. Jak nietrudno się domyślić, przedstawiciele Premier League zdominowali czołową dziesiątkę rankingu.

  • Manchester United-226,5 miliona euro
  • Chelsea FC-224 mln
  • West Ham United-164 mln
  • Nottingham Forest-155 mln
  • Newcastle United-136 mln
  • Tottenham Hotspur-131 mln
  • FC Barcelona-115 mln
  • FC Arsenal-108 mln
  • Paris Saint-Germain-93 mln
  • Wolverhampton Wanderers-80 mln

Jedynie Barcelona i Paris Saint-Germain zdołały wepchnąć się między Brytyjczyków. A na tym przecież nie koniec. 11. pozycję w zestawieniu zajmuje bowiem Southampton. Na 13. miejscu jest Brentford, a dalej mamy również Fulham (14.), Crystal Palace (19.), Aston Villę (20.), Everton (21.) oraz Bournemouth (22.). Podsumowując, aż piętnaście zespołów z angielskiej ekstraklasy łapie się na listę trzydziestu najbardziej rozrzutnych klubów minionego okienka. Żeby było zabawniej, nie ma w tym gronie ani Manchesteru City (+20,5), ani Liverpoolu (-9,5). „Obywatelom” tym razem udało się nawet zmieścić wśród trzydziestu klubów, które skończyły wakacje na największym plusie . W tym gronie są także Brighton (+66) i Leicester (+64).

Tak prezentuje się natomiast lista klubów, które po prostu wydały najwięcej forsy na piłkarzy.

  • Chelsea FC – 282 miliony euro
  • Manchester United – 240 mln
  • West Ham United – 182 mln
  • Tottenham Hotspur – 170 mln
  • Nottingham Forest – 162 mln
  • FC Barcelona – 153 mln
  • Paris Saint-Germain – 147,5 mln
  • Manchester City – 139,5 mln
  • Bayern Monachium – 137,5 mln
  • Wolverhampton Wanderers – 136,5 mln

Niewiele większa różnorodność w czołowej dziesiątce. Zwraca uwagę obecność Bayernu Monachium, który wprawdzie sporo zarobił na sprzedaży Roberta Lewandowskiego oraz paru mniej znaczących zawodników, ale jednocześnie przeznaczył pokaźne kwoty na sprowadzenie takich graczy jak Matthijs de Ligt czy Sadio Mane. A co z pozostałymi klubami z Premier League? Otóż w czołowej trzydziestce znalazło się jeszcze miejsce dla Newcastle (11.), Arsenalu (12.), Leeds United (13.), Liverpoolu (18.), Evertonu (19.), Southamptonu (23.), Aston Villi (25.) i Fulham (28.). Nieco w tyle pozostały zaś Brentford (31.; 50,5 mln na nowych zawodników), Brighton (36.; 48 mln), Crystal Palace (46.; 34,5 mln), Bournemouth (54.; 27 mln) i Leicester (71.; 17 mln).

No i zestawienie numer trzy. Letnie saldo transferowe poszczególnych lig.

  • Premier League (Anglia)-1,356 miliarda euro (2,25 mld wydatków)
  • Serie A (Włochy)-4 miliony (750 mln wydatków)
  • Ligue 1 (Francja)+41 mln (560,5 mln wydatków)
  • LaLiga (Hiszpania)-57,5 mln (508 mln wydatków)
  • Bundesliga (Niemcy)+45 mln (486 mln wydatków)
  • Eredivisie (Holandia)+185,5 mln (175,5 mln wydatków)
  • Primeira Liga (Portugalia)+262 mln (175 mln wydatków)
  • Jupiler Pro League (Belgia)+60,5 mln (116 mln wydatków)
  • SuperLig (Turcja)-11 mln (105,5 mln wydatków)
  • Championship (Anglia)+130 mln (88 mln wydatków)

Przypadek Nottingham Forest

Powyższe liczby są wprost miażdżące. Dowodzą one, że choć w teorii mówimy wciąż o tak zwanym TOP5 najsilniejszych europejskich lig, to w praktyce – przynajmniej na płaszczyźnie finansowej – angielska ekstraklasa niesamowicie odjechała konkurencji. I nie ma zamiaru się zatrzymywać, mimo że inni po pandemii zauważalnie spowolnili. W efekcie drużyny broniące się przed spadkiem z Premier League stały się na rynku transferowym konkurencyjne dla czołowych ekip z Francji, Włoch czy Niemiec. Naturalnie kluby takie jak, dajmy na to, Borussia Dortmund, wciąż są w stanie wygrać w wyścigu o transfer zawodnika innymi argumentami – tradycją, gwarancją regularnych występów w europejskich pucharach, ugruntowanym statusem odskoczni do zespołów z absolutnego topu. No ale z pewnością nie jest im łatwo, gdy w kolejce do każdego interesującego piłkarza natychmiast ustawia się gromadka krezusów z Premier League.

Wyjątkowo jaskrawym przykładem transferowego szaleństwa jest Nottingham Forest. Beniaminek latem przeznaczył na wzmocnienia przeszło 160 baniek, jednocześnie na sprzedaży zawodników zarabiając zaledwie siedem milionów euro. Kto trafił do ekipy z City Ground?

  • Morgan Gibbs-White – 29,5 miliona euro odstępnego
  • Taiwo Awoniyi – 20,5 mln
  • Neco Williams – 20 mln
  • Emmanuel Dennis – 15 mln
  • Orel Mangala – 13 mln
  • Giulian Biancone – 10 mln
  • Moussa Niakhate – 10 mln
  • Lewis O’Brien – 9,5 mln
  • Remo Freuler – 9 mln
  • Omar Richards – 8,5 mln

Do tego dodać trzeba pomniejsze transakcje (Hwang Ui-jo, Willy Boly, Harry Toffolo, Josh Bowler, Brandon Aguilera), wypożyczenia (Renan Lodi, Loic Bade, Dean Henderson) i graczy zgarniętych z wolnego transferu (Cheikhou Kouyate, Wayne Hennessey, Jesse Lingard). Tygodniówka tego ostatniego, przy uwzględnieniu bonusów, szacowana jest przed dziennikarzy „The Telegraph” na 140 tysięcy euro. 32-krotny reprezentant Anglii zapewnia jednak, że to nie tłusta wypłata skłoniła go do podpisania kontraktu z Forest. – Mogłem przyjąć propozycję z zagranicy za znacznie większe pieniądze. Pieniądze odmieniające życie – oznajmił Lingard. – Jednak właściciele Nottingham bardzo mocno o mnie zabiegali. Kiedy zobaczyłem ich podejście, trudno było mi odmówić. Kontaktujemy się na WhatsAppie, jesteśmy jak rodzina. Okazali mi bardzo wiele uczucia. To był jeden z najistotniejszych czynników, skłaniających mnie do wybrania Nottingham.

Część kibiców uznała, że wypowiedź Lingarda (szczególnie fragment o „większych pieniądzach odmieniających życie”) świadczy o jego oderwaniu od rzeczywistości. Parlamentarzysta Clive Efford generalnie uważa, że przedstawiciele Premier League mają powody do wstydu. – To są szokujące wydatki. Angielskie kluby przeznaczyły na transfery więcej, niż Hiszpanie, Niemcy i Włosi razem wzięci. Podczas gdy krajowa gospodarka pikuje, liga bawi się w najlepsze… – zżymał się polityk Partii Pracy. – To wszystko w trakcie potężnego kryzysu społecznego, związanego z wzrostem kosztów życia. Inflacja sprawia, że obywatele płacą coraz więcej za jedzenie i energię. W takich chwilach jeszcze wyraźniej widać szaleństwo futbolu. Postawa środowiska piłkarskiego budzi mój niesmak.

– Jak im nie wstyd? Futbol w tak trudnym czasie powinien w jakiś sposób wspierać ludzi. Zademonstrować zrozumienie dla trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się obywatele – dodał Efford na łamach „Daily Mail”. – Premier League nie może siedzieć jak gdyby nigdy nic i twierdzić, że jest międzynarodowym biznesem, więc może sobie dalej obracać astronomicznymi pieniędzmi. Kluby swoją dzisiejszą pozycję przez całe dekady budowały dzięki kibicom.

Jesse Lingard

Głos Efforda nie jest odosobniony w debacie publicznej. W podobne tony uderza na przykład Ian Mearns, również laburzysta. – Trzeba sprowadzić środowisko piłkarskie na ziemię. Futbol został wyniesiony na poziom finansowy, o jakim większość obywateli nie może nawet marzyć. Mówimy o zawodnikach, którzy w ciągu roku zarabiają więcej, niż przeciętni ludzie przez całe życie. Często wielokrotnie więcej. Dlatego Premier League potrzebuje zewnętrznych, niezależnych regulacji. W tej chwili liga jest bowiem kompletnie oderwana od realiów, w jakich żyją na co dzień kibice – przekonuje Mearns w rozmowie ze „Sportsmail”.

Evangelos Marinakis – grecki magnat medialny, właściciel Nottingham Forest i Olympiakosu Pireus – raczej się tymi opiniami nie przejmie. Zresztą nie on pierwszy zdecydował się przecież na szeroko zakrojoną, transferową rewolucję tuż po awansie klubu do Premier League. Choćby Aston Villa w sezonie 2019/20 przeznaczyła na nowych piłkarzy blisko 160 milionów euro. Obecność w najwyższej klasie rozgrywkowej zapewnia angielskim klubom tak gigantyczne profity, że niektórzy działacze totalnie odpinają wrotki na rynku, byle tylko nie zanotować natychmiastowego powrotu do Championship.

Przewaga wzrośnie?

Naturalnie finansowa przewaga Premier League nad resztą Starego Kontynentu opiera się dziś w dużej mierze o niezwykle intratne kontrakty telewizyjne. Najnowsza umowa zapewnia Anglikom blisko 2 miliardy euro w skali roku tylko za sprzedaż praw do transmisji rozgrywek na rynku krajowym w latach 2022-2025. Dla porównania, Bundesliga zarabia z tego tytułu około 1,1 mld rocznie. LaLiga – 1 mld; Serie A – 930 mln; Ligue 1 – 580 mln. Co jednak najistotniejsze, globalna popularność angielskich rozgrywek sprawia, iż Brytyjczycy są w stanie jeszcze więcej kasy zainkasować dzięki sprzedaży praw na rynkach międzynarodowych.

Dobrą płaszczyzną porównawczą są Stany Zjednoczone. Amerykanie (konkretnie: NBC Sport) płacą dziś blisko 500 mln euro rocznie za możliwość transmitowania na żywo wszystkich meczów Premier League. Nawet w Hiszpanii mogą tylko pomarzyć o takich pieniądzach. LaLiga z amerykańskiego rynku zgarnia bowiem około 150 mln rocznie. Serie A – 74 mln; Bundesliga – 35 mln. Francuzi pozostają na tym polu tak daleko w tyle, że nawet nie ma sensu o nich wspominać. Dość powiedzieć, że amerykański kontrakt Premier League prawie dorównuje krajowej umowie telewizyjnej Ligue 1. Przepaść.

A co konkretnie mają z tego angielskie kluby?

źródło: Nick Harris

Zestawienie za sezon 2021/22 przygotował Nick Harris z portalu „Sporting Intelligence”. Jak widać, nawet spadkowicze godnie zarobili. No a poprzednie rozdanie praw telewizyjnych do Premier League było mniej okazałe od obecnego, więc w sezonie 2022/23 kluby skoszą jeszcze więcej forsy. Co poniekąd tłumaczy ich letnią rozrzutność. Podczas gdy w innych krajach wszyscy tną koszty albo ratują się współpracą z funduszami private equity, Anglicy wrzucają kolejny bieg.

Biorąc to wszystko pod uwagę, coraz mniej dziwią głosy wielu ekspertów, jakoby Europejska Superliga, której niedoszłe powstanie wywołało tak wiele kontrowersji, w rzeczywistości już istniała i działała w najlepsze. W Anglii.

CZYTAJ WIĘCEJ O EUROPEJSKIM FUTBOLU:

fot. NewsPix.pl

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Czas na Derby Rzeszowa! Czy Wisła Kraków się przełamie? | Magazyn Pierwsza Klasa

Zapraszamy na kolejną odsłonę magazynu „Pierwsza Klasa”, w którym eksperci Kanału Sportowego podsumowują sytuację na zapleczu Ekstraklasy. Dziś gośćmi Adama Kotleszki będą: trener Marcin Sasal, były piłkarz Rafał Grodzicki i dziennikarz Weszło Szymon Janczyk.    WIĘCEJ O 1. LIDZE: Podsumowanie okienka transferowego w I lidze Nietypowy zakład trenera Chrobrego. Na szali jego… broda
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Piątek w Ekstraklasie: wszyscy albo w kryzysie, albo bez przekonującej gry

Fajnie było zobaczyć reprezentację Polski w akcji (no dobra, tylko chwilami fajnie), ale co piłka ligowa, to piłka ligowa. Wraca ekstraklasowe granie i nie ukrywamy, że nas to cieszy, bo w tej wodzie czujemy się najlepiej. Na dobry początek zobaczymy cztery zespoły, które w komplecie próbują znaleźć się na właściwej drodze lub nawet wyjść z większego kryzysu. Nie wszyscy z tego grona przed przerwą na kadrę dostawali regularnie w łeb, ale samą grą nikt nie zachwycał. Radomiak Radom – […]
30.09.2022
Piłka nożna
29.09.2022

Pogoda dla bogaczy. Zimna wojna między PSG a Barceloną

Nasser Al-Khelaifi usilnie komunikuje, że nie w smak mu hegemonistyczne zapędy Realu Madryt, renesans siły Barcelony i konkurencja hiszpańskiej La Ligi. Katarczyk kręci nosem na politykę „magicznych zastrzyków finansowych” i apeluje do europejskich organów kontrolujących światek futbolu o uważne przyjrzenie się ostatnim wydarzeniom na Półwyspie Iberyjskim. Oto bogaci gryzą się z bogatymi.  – Czy to sprawiedliwe? Nie, to nie jest sprawiedliwe. Czy legalne? Nie jestem pewny. Jeśli pozwolą na to teraz, inni będą robić to samo. […]
29.09.2022
Weszło
29.09.2022

Hiszpańska budowla na katarski turniej, czyli o kadrze La Roja słów kilka

Euro 2008, mistrzostwa świata 2010, Euro 2012 to imprezy, z których przede wszystkim kojarzona jest najlepsza generacja hiszpańskich piłkarzy w historii. Od czasu największych sukcesów kadry La Roja upłynęło już trochę czasu. Ten nie jest z gumy i w ostatnich latach doszło do wielu zmian. Łączników między tamtą erą a obecną jest niewiele. Teraz  w dużej mierze obserwujemy nową, inną generację zawodników, która stara się wypełnić lukę po nieco mniej […]
29.09.2022
Liczba komentarzy: 34
Subscribe
Powiadom o
guest
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gggghh
Gggghh
23 dni temu

Potem rynek wygląda jak wygląda. Mieszkam tu i nawet lokalsi mówią, że to jest chore. Plus szmatławce nakręcają wszystko i za No namów, zwłaszcza angielskich płacą krocie

KimberlyHull
KimberlyHull
23 dni temu
Reply to  Gggghh
HY
bolik
bolik
23 dni temu

Dla mnie ciekawostką jest Serie A. Od kilku lat kluby Serie A wydają więcej niż Niemieckie czy Hiszpańskie (gdzie tutaj wyniki zawyżają Barca i Real), a mimo to Włosi tracą dystans i mają problemy nawet z Francuzami.

Ort
Ort
23 dni temu
Reply to  bolik

Na niskim poziomie kasa mocno przekłada się na wyniki. Dołożysz 300% więcej kasy niż konkurenci i bijesz ich o 300% jakościowo. Jak jakaś Wieczysta do tej pory itp
Natomiast na najwyższym poziomie to tak nie działa. Przepłacisz konkurencję o 200% i zyskasz może ze 20% przewagi. A jak przepłacisz „tylko” 20%, to w ogóle może się nie przełożyć na jakąkolwiek przewagę. Im wyżej, tym ciaśniej

Michal
Michal
23 dni temu
Reply to  Ort

To jest jeszcze kwestia jak te pieniądze wydajesz. Może zapłacić tak jak City 60 mln za Haalanda, a możesz jak Chelsea, która za tą samą kasę kupiła Cucurellę.

Idi na chuj
Idi na chuj
23 dni temu
Reply to  Michal

A ta cala Kukurella to skad sie wziela ?

bolik
bolik
23 dni temu
Reply to  Ort

Ok, zgoda. Ale to wcale nie jest 20%.
22/23
Serie A wydane 749
La Liga wydane 508

21/22
Serie A wydane 806
La liga wydane 380

20/21
Serie A wydane 954
La liga wydane 425

Ktoś powie, że ważniejsze jest saldo niż same wydatki bo we Włoszech też sporo sprzedają.

22/23
Serie A saldo – 4
La Liga saldo -57

21/22
Serie A saldo -106
La Liga saldo -110

20/21
Serie A saldo -163
La Liga saldo +162

Tutaj jest równiej, ostatni sezon dla La Ligi, ale 20/21 ogromna przewaga Serie A. Do Bundesligi nie warto nawet porównywać, bo tu przewaga jest już ogromna.

Podsumowując, oczywiście tak jak napisałeś nie oczekuje, że Serie A musi zdystansować La Ligę bo ta wydaję mniej, ale ta różnica zwłaszcza do Niemiec czy Francji jest już naprawdę znacząca, a wyniki mocno nie korzystne dla Włochów – myślę chociażby o LE gdzie wygrywa taki Eintracht, a Sevilla prawie cyklicznie, a Włosi nie wygrali od 30 lat.

bolik
bolik
23 dni temu
Reply to  bolik

PS
wszystkie dane za transfermarkt

Potop Szwedzki
Potop Szwedzki
23 dni temu

Podobno o 11 minut 5 Chelsea zwolniła Tuchela?

Czesław
Czesław
23 dni temu

To trochę casus cesarstwa rzymskiego… gdy się wali i pali na wszystkich frontach, cały hajs inwestujmy w igrzyska dla ludu! Tak przykryjesz bardzo wiele

Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo(@mama-jana-rodo)
23 dni temu

Trzy europejskie puchary wygrały zespoły z Serie A, La Liga i Bundesligi. Do tego poziom tegorocznej Premier League też pozostawia trochę do życzenia, więc nie byłbym taki podekscytowany Angolami. Owszem, hajsu jest tam najwięcej, ale realia 2022 pokazują co innego.

Michal
Michal
23 dni temu
Reply to  Mama Jana Rodo

Realia 2022 pokazują też to, że w każdym z tych pucharów mieli przedstawiciela przynajmniej w półfinale. W LM nawet dwóch,z czego jeden był w finale.

ruchne druhne
ruchne druhne
23 dni temu

Jebnie i to,tylko potrzeba czasu

Potop Szwedzki
Potop Szwedzki
23 dni temu
Reply to  ruchne druhne

Idź kolego ruchać druhny (bo to podobno ci dobrze wychodzi) i nie pierdziel głupot.

P pp
P pp
23 dni temu

Nie ma co się dziwić najlepsza liga w Europie zobacz ile masz tu hitów starcia typu
Man Utd
Man City
Tottenham
Chelsea
Arsenal
Liverpool

Tu masz tyle konkretnych meczów,że praktycznie co tydzień znajduju się coś ciekawego
Porównaj z Hiszpania
Barcelona
Real
Atletico
później długo nic
Niemcy
Bayern
Borussia Dortmund
reszta też dużo słabsza
Francja PSG
I długo nic
Włochy
Juventus
Inter
Milan
Napoli
Tu też jest ciekawie ,ale to dalej dużo słabszy poziom od premier league

Idi na chuj
Idi na chuj
23 dni temu
Reply to  P pp

Jeszcze jest Roma i Lazio

masakra
masakra
23 dni temu

„…Premier League potrzebuje zewnętrznych, niezależnych regulacji…”

Pizdę sobie wyreguluj, komunisto zasrany… Jarek-bis kuwa :>

Ort
Ort
23 dni temu

Ten kolo z Partii Pracy nie ogarnia jednej rzeczy. PL jest dla UK ważnym towarem eksportowym. Sprzedają różnych Chińczykom, Polakom itd prawa do oglądania PL za gigantyczne pieniądze. I te pieniądze trafiają do UK
To działa jak Hollywood albo rynek gamingowy. Produkujesz lokalnie jakieś niematerialne dobro do oglądania/grania i sprzedajesz łosiom na całym świecie. Tak się robi hajs
Aktor w Hollywood też zarabia więcej niż aktor w Danii itp. Bo jego produkcje oglądają miliardy ludzi. Jakby nie oglądały, to by nie zarabiał. Proste. Jak PL przestanie być oglądana, to przestanie tyle płacić. To też proste
Generalnie kraj na tym zarabia – tak sądzę – ale typowy kolo z Partii (nie)Pracy musi się oczywiście oburzać. Pewnie dlatego, że nie jemu płacą, tylko jakimś piłkarzykom

A to, że PL kiedyś j..bnie… no to j..bnie, a może i nie. Zobaczymy

Michal
Michal
23 dni temu
Reply to  Ort

Jeśli jebnie to przez takich właśnie przygłupów z partii pracy, którzy nałożą jakieś durne regulacje. Oni sami ro rozwalą, bo z socjalistami już tak jest, że jak coś działa dobrze to trzeba to spierdolić.

braciak pogby
braciak pogby
23 dni temu
Reply to  Michal

O to, to !!! Pierdoli, jakby własną kasę wykładał albo jakby PL to bezpośrednio z podatków ludzi brała 😉

Seeder
Seeder
23 dni temu
Reply to  braciak pogby

Taka uwaga, spora część stadionów należy lub była współfinansowana ze środków publicznych. Prywatny stadion to wciąż jednak wyjątek od reguły. Ponadto kluby korzystają z wielu ulg podatkowych, tak że te ich pieniądze to nie końca tylko ich.

Seeder
Seeder
23 dni temu
Reply to  Ort

Ale Ty kumasz, że nawet jeśli PL sprzedaje prawa za granicę za łącznie 4 mld, to wciąż jest to ułamek procenta PKB, który nawet nie zbliża się wartością sektora, choćby przetwórstwa rybnego. Wszystkie kluby angielskie są bardzo zadłużone, jeśli jakiś kraj miałby takie ratio wpływy/zadłużenie to turbokapitaliści uznaliby obligacje takiego kraju za śmieci. Rynek piłkarski się odkleił, nadchodzi czas koretky, kolejne kontrakty tele będą niższe i nie pomogą megatransfery, jest spadek oglądalności, spadek zainteresowania, łabędzi śpiew.

Aron
Aron
23 dni temu

Liga dla bananowych hipsterów myslacych i walacych konia jakie to niebywałe rozgrywki z atmosfera. Przeplacony produkt kierowany zjebana lewacka federacja. Liga klękaczy i pizd jak ten konfident ulany ,, hary magłaja”.

Idi na chuj
Idi na chuj
23 dni temu

Tych co kupil Nottingham ,to nawet nie mam zielonego pojecia kim sa. Za Afryki ,Australii jeden uj wie

Kapelan
Kapelan
23 dni temu

Jak im Chiny odetną rynek tv, to, to wszystko padnie. Najlepiej na „jakimś załamaniu” wyszłaby Bundesliga, bo ma najzdrowsze zasady. Generalnie psują rynek. Średniacy przepłacani 2-3 razy, plus niebotyczne pensje. I taki kolo woli siedzieć, nawet na ławie w ostatniej drużynie (ale zarobić), niż iść do takiego np. Ajaxu, Porto, Anderlechtu, Zenitu, Olympiakosu i pograć o trofea i powalczyć w pucharach (owszem za mniejszą kasę, ale gdzie jakaś chęć wygrania czegoś?)

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
23 dni temu

Kasa robi i zwiększa poziom, tylko jeśli cała liga rośnie i nawet 15 klub ma kasę, to po prostu sama liga jest wykańczająca.

Stąd nieraz zespoły pokroju Bayernu, które odpoczywają w sumie pół roku, mogą lepiej wyglądać w lidze mistrzów. Gdyby liga angielska rosła tak, że 4 kluby odjechały i miały ten hajs co obecnie, to zapewne i lm by zabetonowali.

A tak? Jest problematycznie.

bolec
bolec
23 dni temu

Salary Cap załatwiłoby sprawę.

Michal
Michal
23 dni temu
Reply to  bolec

Tylko tego nie da się wprowadzić tak jak np w NBA. Tam jest jedna liga, a tu kilkadziesiąt, więc tego nie ujednolicisz.

empiryk
empiryk
23 dni temu
Reply to  Michal

Ale uefa w lm może zrobić salary cap. W tym wypadku liga jest jedna i ujednolicona.

Michal
Michal
23 dni temu
Reply to  empiryk

I jak sobie to wyobrażasz? Przecież LM nie jest całkiem oderwana od lig krajowych.

Salata
Salata
23 dni temu

Partia pracy i wszystko jasne..

Lecę na piwo
Lecę na piwo
23 dni temu

A potem w teorii Chelsea dostaje w cymbał chociaż wydała pierdyliard razy więcej niż klub z Chorwacji

Emil
Emil
23 dni temu

A później wchodzi Real i zdobywa LM.

Bosak 2020
Bosak 2020
23 dni temu

A lewactwo znów zagląda ludziom do portfela. Kryzys? Jak ktoś jest przedsiębiorczy to na frajerach zarabia. Gdyby nie to komunistyczne ścierwo to każdy byłby bogaty i nie byłoby o czym rozmawiać.