Cztery gole i asysta w trzech meczach. Sześć goli i asysta w pięciu meczach. Choć to dopiero początek sezonu, to Robert Lewandowski i Erling Braut Haaland nadal strzelają i asystują z wysoką skutecznością. Skutecznością równie wysoką, co w Bundeslidze. Nie jest to jednak zależność, którą obserwowano przy okazji przejść innych napastników z ligi niemieckiej do LaLiga bądź Premier League. Mało tego, zwykle snajperzy, nawet ci najlepsi, zatracali swoją skuteczność, co często determinowało kolejne transfery. Dlaczego zatem Lewandowski i Haaland radzą sobie lepiej od innych?

Nie ma znaczenia liga, a samoświadomość. Dlaczego „Lewy” i Haaland dalej strzelają?

Krótka odpowiedź: – Bo są lepsi!, z pewnością nie daje pełnego obrazu sytuacji. W końcu Timo Werner opuszczał Bundesligę jako wielka gwiazda, dokładając cegiełkę do bramek zdobywanych przez Lipsk 0,85 razy na mecz. Pierre-Emerick Aubameyang również opuszczał Niemcy z równie wysoką skutecznością. Nie zamierzamy się jednak skupiać na indywidualnych przypadkach każdego z napastników, którzy trafili do Premier League bądź LaLiga, a zaprezentować tendencje, które rządzą w poszczególnych rozgrywkach. To one najlepiej definiują powodzenie albo niepowodzenie zawodników w danych ligach.

Więcej okazji w Bundeslidze

Z sezonu na sezonu Bundesliga notuje najwyższe współczynniki strzelanych goli. Średnia przekracza trzy trafienia na mecz, co nie dzieje się w innych ligach z TOP5. Duża w tym zasługa Bayernu, który w ostatniej dekadzie ani razu nie zszedł poniżej poziomu 80 zdobytych bramek w lidze. W tym samym czasie Borussia Dortmund zanotowała tylko dwa sezony, gdy zaliczyła sezon poniżej 70 trafień. To również imponujący wynik, biorąc pod uwagę dominację Die Roten w Bundeslidze. Na tronie zasiadają bowiem nieprzerwanie od 2013 roku.

Jaka jest jednak różnica między niemieckimi klubami, Bayernem czy Borussią, a tymi z Anglii jak Manchester City, Liverpool, czy Hiszpanii jak Barcelona czy Real Madryt, które również zdobywają mnóstwo bramek w sezonie? Trafienia w Premier League i LaLiga rozkładają się na większą liczbę zawodników. Najdobitniejszy tego przykład mieliśmy w poprzednim sezonie w Chelsea. Romelu Lukaku i Timo Werner, czyli dwaj napastnicy, których ściągnięto za przeszło 160 mln euro, zdobyli w poprzednim sezonie tyle bramek, co sześciu obrońców The Blues. Szczególnie na początku defensorzy byli najbardziej skuteczną formacją w całym zespole. Uzależnione jest to od tego, w jaki sposób drużyny z danych lig strzelają gole.

Jak na bazie dziesięcioletnich obserwacji i analiz wyliczyli dwaj chińscy naukowcy Chunhua Li i Yangqing Zhao, w Bundeslidze panuje zdecydowana przewaga bramek zdobywanych z dobrych okazji, czyli takich, w których współczynnik spodziewanych goli jest wysoki. Jest to również ściśle powiązane ze współczynnikiem spodziewanych asyst, który dla ligi niemieckiej jest wysoki, co oznacza, że zawodnicy tworzą wiele dogodnych okazji do zdobywania bramek. Widać to po samych statystykach Lewandowskiego. W ostatnich pięciu latach wypracowano mu szanse, które średnio powinny mu przynieść 32-45 trafień. Polak strzelił z nich 31,6 goli. W Premier League czy LaLiga napastnicy nie mogą liczyć na takie dobrodziejstwo. W Anglii można być usatysfakcjonowanym z expected goals na poziomie 23, natomiast w Hiszpanii 25, i to w drużynach, w których można jednoznacznie wskazać czołowego strzelca.

Kontry w kontrze

Zarówno w Premier League, jak i LaLiga dominuje tendencja do posiadania ofensywnych piłkarzy, którzy potrafią zrobić coś z niczego. Gdy Jamie Vardy zdobywał koronę króla strzelców ligi angielskiej w sezonie 2019/20 strzelił o cztery gole więcej niż wskazywałaby na to statystyka expected goals. Przez lata w Hiszpanii Leo Messi przyzwyczaił wszystkich, że potrafi zdobyć bramkę z najróżniejszych, nawet arcytrudnych pozycji, będąc atakowanym przez kilku rywali, co przyłożyło się na 10 trafień powyżej średniej w sezonie 2018/19. Nie bierze się to jedynie z tego, że w Premier League czy LaLiga występują lepsi piłkarze, ale sposobu dochodzenia do sytuacji bramkowych.

Jak na bazie różnych wyliczeń potwierdzili chińscy naukowcy z swoim artykule naukowym, w Bundeslidze strzela się najwięcej goli z kontrataków. Dotyczy to przejęć piłki zarówno po niskim, jak i wysokim pressingu. To one generują okazje o wysokim współczynniku goli spodziewanych. To również zupełnie inny sposób budowania ataków niż ten, który stosuje się w LaLiga, gdzie gra się pozycyjnie, bez pośpiechu, nawet jeśli istnieje możliwość wyprowadzenia kontrataku. Właśnie dlatego Real Madryt tak zadziwiał świat, gdy potrafił w kilka sekund przeprowadzić akcję z własnego pola karnego do zdobycia bramki. Po prostu robił to w niehiszpańskim stylu. W Premier League natomiast na kontrataki nie ma wiele miejsca. Defensorzy są przygotowani najlepiej w Europie pod względem motorycznym i szybkościowym, dlatego nie odstają w pojedynkach biegowych ze skrzydłowymi.

Jak zatem strzela się gole w Hiszpanii i Anglii? W LaLiga charakterystyczne są trafienia z dystansu, a także podania w ostatnią przed bramką rywali tercję boiska. W Premier League ważną rolę odgrywają natomiast stałe fragmenty gry i umiejętność zdobywania bramek z pozycji o niskim poziomie expected goals. Jakich zatem graczy preferują poszczególne ligi i jak to się ma do Bundesligi?

Wysocy, silni i szybcy

Spośród wszystkich topowych lig w Europie w Niemczech grają najwyżsi i najciężsi piłkarze. Co prawda Ligue 1 posiada nieco lepsze wyniki w tych dwóch wskaźnikach, ale we Francji grają zdecydowanie mniej doświadczeni na arenie międzynarodowej zawodnicy, stąd niższy popyt na nich. Właśnie tacy gracze są poszukiwani w Premier League. Umiejętność gry tyłem do bramki, w tłoku, a także w pojedynkach powietrznych jest wysoce ceniona. Dlatego w ostatnich pięciu latach na wyspy powędrowali tacy piłkarzy Bundesligi jak mierzący ponad 190 cm Wout Weghorst, Jean-Philippe Mateta czy Sebastien Haller, a także Pierre-Emerick Aubameyang z 187 centymetrami wzrostu. Żaden z nich furory nie zrobił. Trzech z nich w Anglii już nie ma, a czwarty pełni obecnie rolę rezerwowego.

Dlaczego zatem ich współczynnik skuteczności był niższy o średnio 0,25 gola na mecz względem Bundesligi? Nie spełniali kolejnych dwóch elementów ważnych dla ligi angielskiej: wysokiej techniki użytkowej i odpowiedniej szybkości startowej. Pierwszy z aspektów przydaje się w grze kombinacyjnej, odgrywaniu piłek na tzw. ścianę czy w sytuacjach pod presją. Drugi z nich jest kluczowy dla uwolnienia się spod krycia obrońcy. O ile w Bundeslidze snajperzy mają znacznie więcej miejsca, o tyle w Premier League panuje tłok, ciągły napór, o czym już na początku sezonu przekonał się napastnik Liverpoolu – Darwin Nunez. Ciągle popychany, blisko kryty przez defensorów Crystal Palace dał się sprowokować, zaatakował rywala, za co otrzymał czerwoną kartkę. Podkreślił to również w analizie niepowodzenia Wernera w Chelsea Michał Zachodny, ekspert Viaplay.

>Powrót syna marnotrawnego. Werner ponownie przyprawia sobie rogi<<

Niemiecki napastnik nie należy jednak do grona wspominanych wysokich i silnych napastników. To dotyczy również Hwang-Hee-chana, Yoshinoriego Muto czy Joelintona. W ich przypadku również wystąpił element braku odpowiedniej techniki użytkowej czy szybkości startowej, co wobec gry na pozycjach nieco przesuniętych od środka ataku finalnie spaliło na panewce. Czasem jednak wysokie umiejętności w jednym elemencie sprawiają, że zawodnik jest w stanie utrzymać się w Premier League, co zaistniało w przypadku Joelintona. Nie obyło się jednak bez zmiany pozycji. Brazylijczyka, który posiada wysokie umiejętności techniczne, ale nie jest odpowiednio szybki i dynamiczny, przesunięto z powodzeniem w głąb boiska.

Niscy, mobilni, techniczni

Poznaliśmy już aksjologię gry napastników w Anglii. Jak to natomiast wygląda w Hiszpanii? Kluby LaLiga szukają zwykle niewysokich, bardzo dobrze usposobionych technicznie snajperów z dużą umiejętności kontroli piłki. Zwykle nie znajdziemy tam klasycznych dziewiątek, a raczej graczy potrafiących z powodzeniem zdobywać bramki i asystować, czyli na tyle mobilnych, że radzą sobie zarówno w polu karnym, jak i poza nim. Niewielu takich piłkarzy można było zobaczyć w ostatnich pięciu latach w Bundeslidze. W tym czasie między Niemcami, a Hiszpanią powędrowało trzech zawodników: Mattheus Cunha, Luka Jović, Paco Alcacer.

Najbardziej z całej trójki do LaLiga nie pasował Jović. Poza wzrostem niemal nic nie obligowało go do gry w Hiszpanii. Do tego nie poradził sobie z dużą konkurencją w Realu Madryt, dlatego w zespole Królewskich już nie występuje. Rywalizacja doskwierała również pozostałej dwójce. W Niemczech mogli bez większych problemów cofnąć się po piłkę, zaatakować z głębi, nawet zwieść kilku rywali dryblingiem. W Hiszpanii podobnie do Anglii panuje większa presja i bez odpowiedniej dynamiki nie można sobie pozwolić na tak dużo. Właśnie dlatego Alcacer zdecydował się odejść do ZEA, a Cunha pełni rolę rezerwowego.

Jak na tle tychże charakterystyk wyglądają Lewandowski i Haaland? Skrojonym dużo bardziej pod ligę jest Norweg. Oprócz właściwych parametrów fizycznych, były napastnik BVB jest wystarczająco szybki, potrafi strzelać gole z trudnych i bardzo trudnych pozycji. Wciąż posiada braki techniczne, co można było dostrzec m.in. w meczu o Tarczę Wspólnoty, ale od tego ma takich asystentów jak Kevin de Bruyne, którzy będą mu stwarzali odpowiednio dużo okazji.

Korzystać z mocy pomocników

Nieco gorzej na papierze wygląda Lewandowski. Najczęściej trafia, będąc w polu karnym. Jeśli się cofa po piłkę to zwykle w reprezentacji Polski. Z dystansu strzela rzadko, a jak już to z rzutu wolnego. Wątpliwości były też co do jego umiejętności technicznych. Wszystko rozwiało się po pierwszych spotkaniach w koszulce Blaugrany. Lewandowski bardzo dobrze porusza się w niewielkich półprzestrzeniach, ma odpowiedni przegląd pola, nie odstaje technicznie, zachował skuteczność, do tego korzysta ze swoich dużo lepszych warunków fizycznych, udanie przepychając się z rywalami. Zdobył już cztery bramki, a zapewne kolejne przyjdą za sprawą lepszego zgrania z pomocnikami.

Barcelona w swoich szeregach posiada takich graczy jak Raphinha, Ousmane Dembele, Ansu Fati, którzy potrafią kreować mnóstwo okazji bramkowych. A także Pedri, który staje się liderem w budowie każdej akcji. O ile w jego przypadku nie ma to przełożenia na bezpośrednie asysty, tak w przypadku wspomnianej trójki już tak. Raphinha w poprzednim sezonie wykręcił współczynnik 6,94 asyst spodziewanych, jednak zanotował tylko trzy z racji braku odpowiedniego egzekutora w Leeds United. Dembele natomiast stworzył 0,83 duże szanse (big chances) w przeliczeniu na 90 minut, w czym był najlepszy w lidze. Przełożyło się to aż na 13 asyst. O ile Francuz będzie zdrowy, może liczyć na jeszcze lepszy wynik. Podobna zależność dotyczy Fatiego.

Elastyczność i samoświadomość

Niebagatelną rolę odegrał fakt, że obaj napastnicy trafili do czołowych klubów w swoich ligach. Jakościowo znajdują się tam lepsi piłkarze niż w West Hamie, Villarreal czy Burnley. Przypadki Cunhy, Jovicia czy Wernera pokazują jednak, że nawet w dobrej drużynie łatwo się zatracić, jeśli nie zmieni się sposobu gry. Nie należy się zatem spodziewać również, by Haaland musiał zapłacić, tak często stosowany w angielskich mediach, podatek od Bundesligi, natomiast Lewandowskiemu zaszkodzi kataloński upał.

Choć podobnie jak wielu przed nimi, występowali w Bundeslidze i regularnie strzelali w niej gole. Jednocześnie stale rozwijali swoje umiejętności, niwelując ubytki. Norweg nie musiał znacząco zmieniać swojego sposobu gry. Po prostu świadomie wybrał miejsce, które jeszcze lepiej wykorzystuje jego walory. Polak natomiast z głową dopasował się do nowego stylu i zaczął zdobywać bramki w inny sposób, niż działo się w Bundeslidze. Dużo częściej wbiega w pole karne z głębi, a rzadziej robi zamieszanie w szesnastce. Elastyczność, za którą kryje się odpowiednia boiskowa samoświadomość i inteligencja sprawiają, że nie należy mieć obaw przed spadkiem formy Lewandowskiego.

Dodatkowo żaden napastnik, który w ostatnich pięciu latach przeniósł się z Bundesligi czy Premier League nie miał tak wysokich współczynników średniego udziału przy bramkach swoich zespołów. Zarówno Lewandowski, jak i Haaland w Niemczech znajdowali się na poziomie wyższym niż jedno trafienie na spotkanie. Najbliżej tego z pozostałych był Werner ze średnią 0,85. Wobec tego, nawet jeśli Polak czy Norweg zatracą nieco skuteczność, co można zrzucić m.in. na bark aklimatyzacji, dostosowania się do nowej taktyki, to i tak ich wyniki będą imponujące. Pozostaną wyższe niż te, które inni snajperzy wykręcali w Bundeslidze.

WIĘCEJ O LEWANDOWSKIM:

Fot. FotoPyk

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Brak zwycięstwa z Legią będzie dla Lecha kompromitacją

Siódma drużyna w tabeli przyjmuje u siebie lidera, więc teoretycznie powinno być jej trudno, tak przynajmniej podpowiadałaby logika znana z poważnych lig. No, ale nie u nas, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że brak kompletu punktów dla Lecha w starciu z Legią będzie jego kompromitacją. Po pierwsze Legia jedzie do Poznania bez Josue. Też trzeba być pomysłowym gościem, żeby nosić opaskę kapitańską, być najlepszym piłkarzem swojego zespołu i wykartkować się akurat na Lecha, […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 42
Subscribe
Powiadom o
guest
42 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Myszkin
Myszkin
1 miesiąc temu

Obstawiam, że i Lewy i Haaland wyruchają bez mydła swoje ligi i w pierwszym sezonie zdobędą Króla Strzelców z dużą przewagą.

Jayco
Jayco
1 miesiąc temu
Reply to  Myszkin

Haaland-Tiramisu
Lewandowski-Sękacz

Paula Fox
Paula Fox
1 miesiąc temu
Reply to  Jayco

Jayco-Jajco

Gili Gili
Gili Gili
1 miesiąc temu
Reply to  Jayco

Twoja stara – zakalec
Twój stary – mizeria

Puchaczspor
Puchaczspor
1 miesiąc temu
Reply to  Gili Gili

na odwrót, ale zasadniczo masz rację

Mario
Mario
1 miesiąc temu

Lewa a nie Lewy, nie przekręcajcie ksywki

Torpedo Kutaisi
Torpedo Kutaisi
1 miesiąc temu

Lech wychował Lewandowskiego, Puchacza, Modera, Bednarka. Wasze kluby kogo wychowały?

Stefan
Stefan
1 miesiąc temu

Lech nie wychował Lewego. Pozostali, to przeciętna ligi. Nie mądrz się.

Torpedo Kutaisi
Torpedo Kutaisi
1 miesiąc temu
Reply to  Stefan

Podstawowi piłkarze klubów premier league. Jaki inny klub eklapy miał takich wychowanków w ostatnich 5-10 latach? Pytam, podaj tożsame przykłady z innych klubów.

John
John
23 dni temu

Debilu Lewandowski nie jest wychowankiem Lecha

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
1 miesiąc temu

Płacą ci za robienie z siebie debila, czy to zwykłe ubóstwo intelektualne?

Robert w Lechu był raptem 2 sezony. Więcej się nauczył w Varsovii i Zniczu.

Torpedo Kutaisi
Torpedo Kutaisi
1 miesiąc temu

Obrażanie innych jest wyrazem ubóstwa intelektualnego, gdy się nie ma rzeczowych argumentów. Z Tobą nie dyskutuję.

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
1 miesiąc temu

Jedyną zasługą Lecha w przypadku Lewandowskiego było to, że go szybko sprzedał. Inaczej by zdziadział w tym poznańskim grajdole.

Ksav
Ksav
25 dni temu

Lech nie chciał go sprzedać, obiecał mu podwyżkę i nie dał, Lewy się zbuntował i dostał pozwolenie na transfer, po czym wrócił do strzelania

rododendron
rododendron
1 miesiąc temu

Wcale nie. Obrażanie rozmówcy to ostatnia sugerowana przez Schopenhauera metoda na zwycięstwo w dyskusji.

Torpedo Kutaisi
Torpedo Kutaisi
1 miesiąc temu
Reply to  rododendron

Świetnie. To po prostu wyraz bycia zakompleksionym prostakiem.

Puchaczspor
Puchaczspor
1 miesiąc temu

I piszesz to wplatając w swoje posty obelgi?

Wooda
Wooda
1 miesiąc temu
Reply to  rododendron

Ten kutasik to z Schopenhauera widział jedynie szopę (na kartofle). Sztuka prowadzenia sporów? Gdzie? Z czym do małorolnych?

łowca debili
łowca debili
1 miesiąc temu

Zwłaszcza Puchacz zrobił wielka karierę na zachodzie. Odbił się od ściany z przeciętnym klubiku Bundesligi. To, że Puchacz parę razy wszedł do szatni Unionu Berlin, jeszcze nie znaczy, że zrobił karierę. Cechą charakterystyczną Puchacza jest permanentny brak talentu do piłki. Jego powołania do kadry to ordynarna kpina z kibiców.

Gruber
Gruber
1 miesiąc temu
Reply to  łowca debili

Milik tez odbił się od sciany podobnie jak Klich .

Zreszta ten drugi poradził sobie w jeszcze silniejszej PL więc nie ma reguły.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
1 miesiąc temu

Nie zesraj się.

Mayox
Mayox
1 miesiąc temu

Puchacza, no powod do dumy nie ma co xDDDD
Lech wychowal dwoch dobrych zawodnikow w ostatnim czasie – Modera i Kaminskiego. Reszta to przecietniaki

Torpedo Kutaisi
Torpedo Kutaisi
1 miesiąc temu
Reply to  Mayox

A jak inne polskie kluby wypadają na tle Lecha?

Ksav
Ksav
25 dni temu

Legia wychowała
Fabiańskiego i Szczęsnego (wraz z Arsenalem), a taki Piast Kamila Glika. Lewego to wychowała Varsovia i Znicz

Wooda
Wooda
1 miesiąc temu

Kutasie, czy jak tam inaczej się piszesz, Lewandowskiego wychował trener w Zniczu. Kapelmajster w Poznaniu tylko go nie zepsuł! Tyle i tylko tyle!

ziut
ziut(@ziut)
1 miesiąc temu

Kiedyś byli radzieccy naukowcy, a teraz mamy chińskich naukowców. I jedni i drudzy równie wiarygodni ;P
A odpowiadając na pytanie w tytule: Lewy strzela, bo póki co dobrze się bawi i jest mu ciepło (zawsze mu w BL siadała forma zimą), a Haland strzela, bo jest zdrowy (jak znowu złapie jakąś kontuzję, to strzelać przestanie, ale nawet angielska pogoda jest mniej kontuzjogenna niż niemiecka, gdzie gra się całą zimę na mrozie). Podsumowując, na podsumowanie przyjdzie czas, jak w ich występach utrzyma się taka tendencja przynajmniej przez jedną całą rundę. Bo po kilku kolejkach, to i Wichniarek mógł zostać królem strzelców BL. Natomiast niewykluczone, że zmiana klimatu będzie im sprzyjać.

@rek
@rek
1 miesiąc temu
Reply to  ziut

Teraz to jest moda na naukowców amerykańskich. Też równie wiarygodnych 😉

Poprawka.
Poprawka.
1 miesiąc temu

Lewy ma 4 gole i 2 asysty w 3 meczach.
Proszę sprawdzić na portalu Transfermarkt.

Flinstone
Flinstone
1 miesiąc temu
Reply to  Poprawka.

to Co ? Poprzeczka to tez asysta ?

Amandaert
Amandaert
1 miesiąc temu

W tle Kamil Kosowski po roku na Podlasiu.

mk1111
mk1111
1 miesiąc temu
Reply to  Amandaert

dobre,dobre-))

Andrzej
Andrzej
1 miesiąc temu

Przecież ten tekst jest o niczym. Beka

Jajajakberety
Jajajakberety
1 miesiąc temu

Zamiast zapowiedzi meczu wicemistrza Polski z trzecia drużyna ostatniego sezonu, mamy artykuł 15432 o Lewym. Na wymioty sie zbiera, Lewy to, Lewy tamto.

Bartek80
Bartek80
1 miesiąc temu
Reply to  Jajajakberety

To sobie rzygnij. Mi pomaga, jak np. przedawkuje alkohol.

braciak pogby
braciak pogby
1 miesiąc temu
Reply to  Jajajakberety

To po kiego włazisz jak widzisz „Lewandowski” w tytule?? Opóźniony jakiś jesteś??

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
1 miesiąc temu

Porównywanie LL i PL XD

PyrPyrPyr_Traktorosz
PyrPyrPyr_Traktorosz
1 miesiąc temu

Chińscy naukowcy próbowali przygotwać podobne statystyki dla naszej Ekstraklapy.
Nie udało się.
Algorytm zawiesił się na centrostrzałach i defensywnych napastnikach.

Puchaczspor
Puchaczspor
1 miesiąc temu

xD

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
1 miesiąc temu

Ta łatwość wejścia do nowego zespołu u pana Roberta wynika z jego GENIJALNEGO TAKTYCZNEGO rozumienia GRY.
MA TO COŚ w sobie MAGICZNEGO wręcz.

Ewaryst Męczyręka
Ewaryst Męczyręka
1 miesiąc temu

Uff, aby do meczu farsy z Potężnym Bayernem, bo już nie mogę czytać i słuchać tego pierdolenia. Nastąpi ostateczne, gruntowne i bolesne wyjaśnienie, raz na zawsze, parę dup pęknie i będzie spokój. Potem jeszcze na dobicie medal z gówna w Katarze i fertig.

mk1111
mk1111
1 miesiąc temu

nazwijmy rzecz po imieniu,lewy strzela i oby tak dalej mu żarło bo jest strzeleckim geniuszem

Tonieperz
Tonieperz
29 dni temu

„Nie ma znaczenia liga, a samoświadomość”. (Pisownia oryginalna).