Niedziela, czyli dzień święty, a Ekstraklasa będzie go święcić, wysyłając na boiska – przynajmniej na papierze – najlepszych z najlepszych – całe podium z ubiegłego sezonu. Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa i Lech Poznań. W teorii odpowiednio Warta Poznań, Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin powinny drżeć ze strachu. W praktyce tylko ekipa z Górnego Śląska może się w ciemno nastawiać na problemy.

Wypoczęta Pogoń, rozbity Lech, rozpędzony Raków. Niedziela z Ekstraklasą

Cieszmy się tą niedzielą, bo całkiem prawdopodobne, że to ostatnia z dwoma polskimi przedstawicielami w europejskich pucharach. O ile o Raków chyba specjalnie nie trzeba się martwić, o tyle Lech na początku rozgrywek przysparza wszystkim zmartwień za siebie i za zespół spod Jasnej Góry, dlatego w odrobienie przez Kolejorza strat w rewanżu z Vikingurem Reykjavik nie tak łatwo uwierzyć. Ba! Trudno dać wiarę, że drużyna Johna van den Broma spisze się dobrze nawet na tle Zagłębia.

Warta Poznań – Pogoń Szczecin

Ale najpierw w Grodzisku Wielkopolskim na murawę wybiegnie były już pucharowicz – Pogoń. W jakiej formie? Tego nie wie nikt. Portowcy w trakcie jednego meczu potrafili pokazywać kilka twarzy i na tym etapie nie da się wskazać, która była prawdziwa. Co prawda w poprzedniej kolejce akurat pokazali jedną – tą szpetną, tyle że faktycznie chyba można zawierzyć tłumaczeniom Jensa Gustafssona o zmęczeniu. Siedem spotkań o stawkę w lipcu to dawka, jakiej zespół w takim składzie wcześniej nie przyjął, a poprzednio klub ze Szczecina przeżył równie intensywny miesiąc w 2010 roku, kiedy jako I-ligowiec doszedł do finału Pucharu Polski. A wiadomo, noga wypoczęta a noga zmęczona to dwie różne nogi.

Tylko właśnie kończy się czas usprawiedliwień dla Pogoni. W tygodniu zawodnicy dostali więcej wolnego, odsapnęli i dzisiaj muszą pokazać, co faktycznie potrafią, bo euforia wokół nich opada jak poziom Odry podczas obecnego, upalnego lata. Porażka z KR Reykjavik na Islandii, przegrana ze Śląskiem we Wrocławiu, lanie w Danii od Broendby i wreszcie słaby występ przeciwko Jagiellonii (choć cudem zwycięski) ostudziły kibiców lepiej niż kąpiel w Bałtyku. Bilety przestały się rozchodzić niczym Crocsy na promocji, a przecież jeszcze cały stadion nie został otwarty. Triumf nad Wartą jest potrzebny w Szczecinie jak wakacje kredytowe przy takim tempie wzrostu stóp procentowych.

To zespół, który broni w specyficzny sposób. Potrafiący dostosować się do przeciwnika. Jednak musimy skupić się przede wszystkim na sobie. Wierzymy, że pokażemy się lepiej niż w ostatni weekend, bo jesteśmy przed nim w znacznie lepszej sytuacji – zapowiada Gustafsson.

W lepszej sytuacji znajdują się również Zieloni, podbudowani zwycięstwem nad Miedzią Legnica i silniejsi kadrowo niż na starcie sezonu. Adam Zrelak całkowicie wyzdrowiał, zatrudniono Miguela Luisa i przede wszystkim Macieja Żurawskiego, byłego zawodnika Portowców, który zdobył bramkę przeciwko beniaminkowi z Dolnego Śląska, a ponadto wypożyczono Enisa Destana.

Pogoń nieprzypadkowo finiszowała na podium, w tych rozgrywkach też będzie mocno liczyć się w grze o puchary. Jednak chcemy popsuć jej trochę plany – mówi trener Dawid Szulczek.

Akurat szkoleniowiec Warty umie wykorzystywać słabe punkty rywali, a te w ekipie ze Szczecina są jaskrawo widoczne. Po pierwsze, fazy przejściowe. W pierwszych meczach za Gustafssona granatowo-bordowi nie są w stanie odpowiednio szybko zorganizować się po stratach, co stwarza ogromne zagrożenie ze względu na wysoko ustawionych bocznych obrońców. Środkowi pomocnicy (przede wszystkim defensywny – Damian Dąbrowski) nie umieli zagwarantować im asekuracji, co kończyło się oglądaniem pleców kontratakujących przeciwników.

Po drugie, można się spodziewać, że Szulczek każe „zapchać” swoją prawą flankę, żeby zabrać miejsce do kombinacyjnej gry Kamilowi Grosickiemu, Sebastianowi Kowalczykowi czy Luce Zahoviciowi. Jeśli jedno i drugie uda się Warcie, przed gośćmi z Pomorza Zachodniego nieprzyjemne popołudnie. A przynajmniej do tej pory z reguły tyle wystarczało, by pokrzyżować im szyki.

Zagłębie Lubin – Lech Poznań

Miało być DNA zwycięzców, a jest pucowanie dna w lidze i kompromitacje w europejskich pucharach. Pięć porażek w ośmiu oficjalnych meczach sezonu 2022/23, a nie można wykluczyć, że byłoby sześć w dziewięciu, gdyby nie przełożenie potyczki z Miedzią Legnica. Dramatyczna budowa składu, oparta na wypożyczeniach (choć w przypadku Artura Rudki to na szczęście jedynie czasowy transfer…), niechęć do zainwestowania nieco więcej w Dawida Kownackiego czy Damiana Kądziora. Oto obraz nędzy i rozpaczy. Oto Lech Poznań trzy miesiące po zdobyciu mistrzostwa Polski na stulecie klubu.

Jest źle, a kibice wcale nie powinni czekać na rywalizację z Zagłębiem z wielkimi nadziejami, że będzie lepiej. Trener John van den Brom nie wybierze sobie optymalnego podstawowego składu, tylko będzie musiał uwzględniać zmęczenie po czwartkowej porażce na Islandii i drobne urazy. Co więcej, trudno oczekiwać, że zespół w kilka dni pozbiera się mentalnie czy nadrobi taktyczne braki. Oczywiście, to Ekstraklasa, tu wszystko możliwe i nie sposób wykluczyć, że nagle Kolejorz rozegra najlepsze zawody za kadencji Holendra. Po prostu to niewiele bardziej prawdopodobne niż lądowanie telemarkiem po wyskoczeniu z okna z 12. piętra.

Van den Brom sprawia wrażenie coraz bardziej bezradnego. Zdaje się, że nie tylko nie dodał niczego dobrego od siebie, a jeszcze rozmontował to, co działało za czasów Macieja Skorży. I tak jak pod okiem Polaka cudowne przemiany z brzydkich kaczątek w piękne łabędzie przeszli Bartosz Salamon, Antonio Milić, Jesper Karlstrom czy Joao Amaral, tak pod opieką Holendra transformacje się cofnęły (naturalnie poza Salamonem, od dawna kontuzjowanym). Niestety, najwyraźniej ego van den Broma okazało się ważniejsze od wyników Lecha, skoro wciąż nie zadzwonił do Skorży, by porozmawiać o drużynie i w jaki sposób wycisnąć z niej potencjał.

Po drugiej stronie barykady stoją sobie Miedziowi. Co prawda bunt Damjana Bohara, który nie chciał wystąpić w rezerwach i za karę został do nich zesłany na stałe (pyszna historia, prawda?), pewnie nieco popsuł humory w Lubinie, ale mimo wszystko te i tak są dobre. Premierowa wygrana dała nadzieję, że to wszystko zmierza w odpowiednim kierunku i coś z tego będzie.

Podbudowała nas po tych pierwszych spotkaniach, w których byliśmy bardzo blisko zwycięstwa albo chociaż zdobycia punktu. Cieszymy się bardzo z tego, że w końcu zdobyliśmy tę pierwszą bramkę i mam nadzieję, że otworzyła ona worek z golami – powiedział pomocnik Łukasz Łakomy w wywiadzie dla klubowych mediów.

Nie muszą to być nadzieje płonne, bo – jako się rzekło – z tym Lechem to akurat całkiem możliwe.

Górnik Zabrze – Raków Częstochowa

I na koniec pokaże się Raków, jedyny z pucharowiczów (aktualnych i nieaktualnych), dla którego rywalizacja w lidze nie będzie okazją do przykrycia złego wrażenia po popisach w Europie. W Częstochowie wszystko dzieje się inaczej niż u reszty. W eliminacjach Ligi Konferencji drużyna Marka Papszuna po prostu wygrywa, bez wpadek, w świetnym stylu. W Ekstraklasie nie zrzuca na zmęczenie strat punktów, bo tych strat zwyczajnie nie ma. Szefowie klubu nie unikają transferów i – uwaga! – nawet dali radę przeprowadzić taki wewnątrz ligi, czyli Bartosza Nowaka (zresztą wyciągniętego właśnie z Górnika). Co więcej, potrafili utrzymać liderów, a więc przede wszystkim Iviego Lopeza. Dziwnie.

Dziwnie, bo inni tego nie robią i wydawało się, że zwyczajnie nie można. No nie da się i koniec. A jednak się da. Dzisiaj w Zabrzu zjawi się zespół najlepszy w Ekstraklasie w 2022 roku (40 punktów w 17 spotkaniach) i Górnik wcale nie może liczyć, że będzie miał łatwiej, bo przecież w czwartek Raków mierzył się ze Spartakiem Trnawa. Nic z tego.

Swoją drogą, niedzielna potyczka będzie cholernie ciekawa z punktu widzenia stylów gry, ponieważ i gospodarze, i goście chętnie zakładają wysoki, agresywny pressing. Próbują zdusić przeciwników, odebrać futbolówkę jak najbliżej ich pola karnego.

Gramy u siebie i będziemy się starali, żeby to rywale na naszym stadionie dostosowywali się do nas, a nie odwrotnie. Na pewno nie będziemy pasywni, spróbujemy grać swoje. Mimo ostatniego zwycięstwa, jest co poprawiać, bo te pierwsze 20 minut w naszym wykonaniu nie było takie, jak chcieliśmy – stwierdził szkoleniowiec Górnika Bartosch Gaul.

Dla jego ekipy będzie to pierwszy mecz bez Nowaka, obok Lukasa Podolskiego kluczowej postaci ofensywny.

W tym wszystkim trzeba myśleć o dobrze klubu. Była szansa, żeby na jego transferze coś zarobić i tak się stało. Kontrakt miał ważny przez rok i być może potem mielibyśmy ten sam problem, z którym musimy się zmierzyć teraz, czyli odszedłby za darmo. Na razie musimy albo znaleźć zastępstwo u siebie, albo ściągnąć do naszej drużyny kogoś nowego – tłumaczył Gaul.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

foto. Newspix

Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kulesza komentuje kontrowersje wokół swojego bratanka

Mariusz Kulesza, bratanek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pełni rolę pośrednika transakcyjnego Bartłomieja Drągowskiego. Czy nie tworzy to sprzeczności z zapisami z Uchwały nr III/42 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, według których osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna nie może być powiązana (kapitałowo lub osobowo) z innymi podmiotami, o których mowa w ust. 3 lub działaniami tych podmiotów, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Czerwiński krytykuje grę Piasta. „Coś nas przytłacza”

Po porażce Piasta Gliwice z Wisłą Płock pisaliśmy: „Piast stracił zatem punkty, Kądziora, Reinera i przekonanie, że po przerwie na mecze reprezentacyjne coś w tym zespole ruszy. Zdecydowanie nie ruszyło”. Równie krytycznie na temat gry swojego zespołu wypowiadał się stoper i lider Piasta, Jakub Czerwiński. – W samej końcówce było dużo nerwowości na boisku. Wynikało to z tego, że nie mieliśmy kontroli nad tym meczem i ze złości na siebie, bo dużo rzeczy w drugiej połowie nam […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Brzęczek: – Wiem, że kibice żądają mojej dymisji

Wisła Kraków jest najgorzej punktującą punktującą drużyną I ligi w ciągu ostatniego miesiąca, a kibice Białej Gwiazdy domagają się dymisji Jerzego Brzęczka. Ta drużyna nie wygrała piątego ligowego spotkania z rzędu. Ba, w siedmiu ostatnich meczach na zapleczu elity przegrała pięć razy. W dwunastej kolejce gier na zapleczu najwyższego polskiego poziomu rozgrywkowego Wisłę Kraków pokonała Chojniczanka. – Zdaję sobie sprawę, to jest normalne, że porażki przynoszą negatywne […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 20
Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mikser
Mikser
1 miesiąc temu

W Zabrzu będzie ciekawie – oprócz fajnego meczycha szykuje się ponad 15k na trybunach

Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
1 miesiąc temu

Wczoraj na zapowiedzi sobotnich meczów mieliście wyjebane czy przeoczyłem artykuł?

Michał
Michał
1 miesiąc temu

po prostu amica kontynuuje to co robi od lat.ten mistrz na 16-lecie klubu ewidentnie musial byc kupiony.teraz wszystko wrocilo do normy

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Nawet kupować trzeba umieć. Jak tam – majster z 1993 roku już zwrócony przez Ekstraklasę? 😛

Putin
Putin
1 miesiąc temu

Nie jest zwrócony , bo Lech go dobrze kupił. Tak samo jak puchar polski.
Trzeba przyznać, że przynajmniej w tym są dobrzy.
Fryzjer, 711 połączeń, amika, to znak rozpoznawczy klubu z poznania.

Kuchenkowy gangbach
Kuchenkowy gangbach
1 miesiąc temu

Zatrzymajcie go sobie. I tak możecie im co najwyżej buty czyścić.

Zugba
Zugba
1 miesiąc temu

Do budy szwabski kundlu, do budy.

Bułgarscy chórzyści
Bułgarscy chórzyści
1 miesiąc temu

Hello mokra szmata my old friend
Mamy kurwa dość again

Obi
Obi
1 miesiąc temu

W Lubinie szykuje się frekwencja 10 tys całkiem dobrze

eksplozja spermy
eksplozja spermy
1 miesiąc temu

van den brom miesza wiarę ze sportem … pyta na konferencji dziennikarza czy wierzy w zwycięstwo lecha w najbliższym meczu pucharowym … ręce opadają

wiara jest niezbędna ale oparta na czynach
a nie ślepe zawierzenie …

Wielki Raków
Wielki Raków
1 miesiąc temu

Ciekawe na co liczą kibice Amiki?

Mów mi Władek
Mów mi Władek
1 miesiąc temu
Reply to  Wielki Raków

Jak jesteś taki ciekawy to ich spytaj debilu

Skorża
Skorża
1 miesiąc temu
Reply to  Wielki Raków

Liczą na przegraną, wiedzą, że zespół jest źle przygotowany i rozbity mentalnie.

Śmieszek z okolic Piły
Śmieszek z okolic Piły
1 miesiąc temu

comment image

Maczeta
Maczeta
1 miesiąc temu

Górnik i Cracovia w poprzednim sezonie wyraźnie nie leżały Rakowowi, dlatego ten mecz G vs R to wielka niewiadoma.

normi
normi
1 miesiąc temu
Reply to  Maczeta

górnik nie ale cracovia tak..

Papszun miał takie drużyny która działały jak kryptonite..
nadal dzisiaj nie obstawiałbym w meczu czwa łks- to wyglądało za każdym razem jak oszukać przeznaczenie- działy się takie cuda jakie było trzeba aby czwa walczyła (za każdym razem i niezależnie od wyniku) jak o przetrwanie.Tak samo jest z cracovią-nic nie grają, raz kopną do przodu- gol w cudowny sposób między nogami, na mega farcie..(patrz ostatni mecz). Natomiast z gornikiem nie do końca, po prostu oba mecze w lidze czw miała słabe rok temu akurat z nimi

Skorża
Skorża
1 miesiąc temu

Nie rozumiem jednego, jak zespół z DNA przegrywów i frajerów ma mieć DNA zwycięzców ?
DNA ma się jedno, jakie ma Lechoamica wiedzą wszyscy.
I to nigdy się nie zmieni.

Kuchenkowy gangbach
Kuchenkowy gangbach
1 miesiąc temu
Reply to  Skorża

Dokładnie!!!

Twoja stara
Twoja stara
1 miesiąc temu
Reply to  Skorża

Ty masz DNA debila i też nie da się z tym nic zrobić

Olala
Olala(@olala)
1 miesiąc temu

Najważniejszą pracą piłkarzy grających w Polsce jest… wypoczynek. To on – dobrze lub źle przeprowadzony – definiuje grę polskich drużyn. Kto dłużej nie grał – ten ma lepsza formę! Przynajmniej na Weszło tak mają z myśleniem.