W pewnym momencie nawet na treningach miał problem ze strzelaniem goli i większość zwątpiła, że jeszcze coś z tego będzie. Kiedy później mimo zdobywanych bramek był regularnie zmieniany, w drodze na ławkę wyklinał niby pod nosem, ale tak, by jednak wszyscy słyszeli. Za to w ostatnich tygodniach coraz głośniej słychać, jak kibice Pogoni Szczecin śpiewają na jego cześć. Luka Zahović, najlepszy strzelec Portowców w poprzednim sezonie i na początku nowego.

Miłość, miłość do „zakopanego”. Jak Luka Zahović rozkochał w sobie Szczecin

W ostatnich 11 meczach sezonu 2020/21 Zahović tylko dwukrotnie wystąpił w podstawowym składzie. W pierwszych 11 spotkaniach rozgrywek 2021/22 w wyjściowej jedenastce znalazł się cztery razy. Kryzys trwał siedem miesięcy, a w tym czasie w hierarchii napastników Słoweńca wyprzedzali Adrian Benedyczak i Piotr Parzyszek, choć żaden nie był w wybitnej formie.

W tym okresie zdarzały się gry wewnętrzne, w których nie istniały dla Zahovicia sytuacje nie do zmarnowania. Mógł biec sam na sam, rywale zostawali daleko w tyle, a i tak nic z tego. Poprawiał piłkę raz, drugi, trzeci i wpadał w bramkarza. Albo kopał obok. Lub w niego. Robił wszystko, tylko nie strzelał gola. Piłkarze nazywają takich „zakopany” i takie określenie usłyszeliśmy, gdy pytaliśmy o tamte tygodnie Słoweńca.

Luka Zahović. Historia napastnika w Pogoni

Większość – włącznie z kolegami z drużyny – widziała, że Zahović ma nieprzeciętne umiejętności, ale jednocześnie większość – włącznie z kolegami z drużyny – stopniowo traciła wiarę, że pokaże je w zespole ze Szczecina. Złe miejsce, zły czas. Po prostu. Czasami tak bywa. Nie on pierwszy i nie ostatni.

Jednak pewnego dnia Portowcy ćwiczyli akcję, w której zadaniem napastnika ustawionego plecami do bramki było zgranie do jednego z partnerów. W ekipie przewidzianej do podstawowego składu znalazł się Parzyszek, ale pomylił się, piłka mu odskoczyła. Kosta Runjaic zarządził powtórkę, tyle że atakujący znów zawiódł. Basta! Cierpliwość Niemca prędko się wyczerpała, odesłał go na bok i wezwał Zahovicia. Ten wykonał ćwiczenie wzorowo. Słoweniec zebrał pochwały, Polak dostał burę i sytuacja się zmieniła. To było to. Zasłużył na szansę.

Po sześciu kolejkach w rezerwie Zahović nagle zagrał od początku z Jagiellonią Białystok. Strzelił gola – swojego drugiego w sezonie – i zanotował dwie asysty, a granatowo-bordowi odnieśli zwycięstwo 4:1. Ostatecznie zdobył 11 bramek w Ekstraklasie (najwięcej w drużynie) i jednocześnie został najskuteczniejszym napastnikiem Pogoni od czasu Adama Buksy, czyli od trzech lat. W trwających rozgrywkach w czterech występach uzbierał trzy trafienia i też jest najlepszy.

Pożegnanie z powodu Camoranesiego

Zahović przeniósł się do Pogoni 1 października 2020 z NK Maribor, gdzie kopał przez większość kariery, a transfer wywołał euforię wśród kibiców. Wreszcie poważny napastnik! Przecież w poprzednich czterech sezonach trzykrotnie był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu (odpowiednio 15, 18, 18 i 10 goli), z czego dwukrotnie został królem strzelców Prvej Ligi (2018 i 2019). I tak naprawdę gdyby nie Mauro Camoranesi, pewnie nie byłoby w ogóle mowy o przeprowadzce do Szczecina.

Włoch 3 września został trenerem ekipy z Mariboru i błyskawicznie odsunął Zahovicia od składu. W premierowych trzech spotkaniach na stanowisku – z NK Bravo, NK Celje i Taborem Sezana – atakujący w ogóle nie zmieścił się wśród rezerwowych. Powód – nieznany.

Jest traktowany tak samo jak wszyscy. Trening decyduje o tym, kto gra. Mogłem wybrać 20 zawodników na spotkanie i zdecydowałem się na tych 20, którzy znaleźli się w kadrze – powiedział Camoranesi słoweńskim mediom przy okazji rywalizacji z Bravo.

Skoro patrzymy indywidualnie, możemy sobie zadać pytanie, dlaczego ostatnio Marcos Tavares (kapitan zespołu – przyp. red.) wystąpił od początku, a tym razem zaczął na ławce. Oprócz Zahovicia sześciu innych piłkarzy było poza składem. Taka była moja decyzja – złościł się po starciu z Celje.

Szefowie Portowców akurat szukali napastnika i chętnie skorzystali z szansy, a Słoweniec podjął drugą próbę podbicia ligi zagranicznej. Pierwsza – Eredivisie w sc Heerenveen (2015/16) – skończyła się źle, zresztą sam nazywa ją „policzkiem od rzeczywistości”. Do tamtej pory wszystko mu się udawało i zaczynał żyć w przekonaniu, że tak już będzie. Luka, syn legendy słoweńskiego futbolu Zlatko, dziecko szczęścia. Przejście z juniorów do seniorów Mariboru, gol w Lidze Mistrzów jako 18-latek, później regularna gra w miejscowej ekstraklasie. Szybko, łatwo i przyjemnie. W Holandii przerobił temat pokory, a lekcje były surowe. W sumie wystąpił ośmiokrotnie, ani razu w podstawowym składzie, razem przez 139 minut i nie zdążył ani zdobyć bramki, ani asystować.

Wyjeżdżałem z Mariboru jako chłopiec, wróciłem jako mężczyzna – to słowa Zahovicia.

Zahović – napastnik inny niż wszyscy

Do Szczecina przyjeżdżał jako dojrzały człowiek i ukształtowany piłkarz, ale trafił na piekielnie trudny moment. Akurat w klubie wykryto ognisko koronawirusa, ponad 30 osób z pozytywnymi wynikami testów wylądowało na kwarantannie. Były kłopoty nie tylko z treningami, a nawet z „opakowaniem” transferu, bo przedstawiciele biura prasowego zwyczajnie też chorowali. Trzeba było kombinować, niemal wszystkim zajęła się jedyna zdrowa osoba. Zahović najpierw ćwiczył sam, później zajęcia wznawiano w grupach, wreszcie króciutki obóz w Gniewinie poprzedzający mecz z Lechią Gdańsk, pierwszy po przymusowej pauzie. Można sobie wyobrazić lepsze okoliczności do początku w nowym miejscu, prawda?

Ale bez problemu został zaakceptowany przez grupę, bo – jak słyszymy – szatnia zawsze „kupuje” dobrego piłkarza, a umiejętności nikt nie mógł Zahoviciowi odmówić.

Napastnik inny niż wszyscy – zgodnie charakteryzują go obrońcy Pogoni.

Świetny technicznie (widać sześć lat w akademii Benfiki, gdzie ćwiczył do 12. urodzin), bardzo ruchliwy, nieustannie szukający sobie wolnego miejsca. Nawet gdy nie był w stanie strzelić gola na treningu, pilnowanie Słoweńca nie należało do przyjemnych zadań. Raz cofał się do drugiej linii, a po chwili ruszał do prostopadłego podania za plecy defensorów. Mimo przeciętnych warunków fizycznych (177 centymetrów wzrostu), potrafił się skutecznie zastawić, utrzymać przy futbolówce. W pierwszym sezonie brakowało mu tylko jednego – wykończenia, czym zaczął błyszczeć w drugim.

  • 2020/21: 2 gole w Ekstraklasie przy xG 4,38 i 28 strzałach
  • 2021/22: 11 goli w Ekstraklasie przy xG 7,01 i 39 strzałach

W drugim roku w Polsce stał się ponadprzeciętnie efektywny, zdobywał więcej bramek niż powinien, biorąc pod uwagę jakość sytuacji. Co więcej, na tle Ekstraklasy potrzebował wyjątkowo niewielu prób, by strzelić gola. Dla porównania czołówka najskuteczniejszych:

  • Ivi Lopez – 123 strzały
  • Karol Angielski – 66 strzałów
  • Mikael Ishak – 99 strzałów
  • Joao Amaral – 82 strzały
  • Łukasz Zwoliński – 77 strzałów
  • Łukasz Sekulski – 41 strzałów

Tylko ci zawodnicy zebrali więcej goli od Zahovicia, poza Zwolińskim wszyscy wykonywali rzuty karne. Słoweniec niejako był ofiarą stylu Portowców, w którym napastnik niekoniecznie ma wiele okazji podbramkowych, a dodatkowo nie mógł liczyć na specjalnie duże zaufanie Runjaica. Przez dwa lata kadencji Niemca zagrał w 60 meczach, ale tylko sześciokrotnie od początku do końca. Poza tym albo ławka, albo zmiana.

Musi być najlepszy

Zahović to poliglota. Urodził się w Portugalii w 1995 roku, kiedy ojciec Zlatko grał w Vitorii Guimaraes. Jako dziecko uczył się od razu trzech języków – portugalskiego ze słuchu w sklepie, na ulicy czy później w klubie, angielskiego w amerykańskiej szkole i słoweńskiego w domu. Potem poszło z górki – doszły hiszpański, chorwacki, serbski i włoski oraz w stopniu podstawowym niemiecki, niderlandzki i polski.

Słoweniec nie kryje, gdy coś mu się nie podoba, a niezadowolenie umie wyrazić w 10 językach. Nie lubi siedzieć cicho, nie dusi złości w sobie. Głośno komentuje, zawzięcie dyskutuje, nie boi się okazać frustracji. Dlatego czasem kiedy znów schodził, choć prezentował się dobrze i uważał, że nie zasłużył na zmianę, wyklinał pod nosem po słoweńsku, serbsku lub chorwacku w ten sposób, że wszyscy na ławce słyszeli. W tym Runjaic, z pochodzenia Chorwat, czyli bez problemu rozumiejący, co mówił jego napastnik…

W dużej mierze wynikało to z wielkiej ambicji. Był brzdącem kopiącym w akademii Benfiki, kiedy usłyszał od taty Zlatko, że albo zacznie to robić na poważnie, albo niech się zajmie nauką. Coś takiego zostaje w głowie na całe życie i Luka uważa, że w dużej mierze w związku z tym robi wszystko ze 100-procentowym zaangażowaniem. Nieważne, czy chodzi o piłkę nożną, szachy czy bycie ojcem. Wszystko na maksa. Dlatego nie umiał zaakceptować, że traci cenne minuty, podczas których mógłby jeszcze zdobyć bramkę albo asystować.

Lata w akademii Orłów dodatkowo umocniły taką postawę. Jako dzieciak obserwował przyjaciół i kolegów, którzy rok po roku musieli szukać sobie miejsca poza klubem, ponieważ byli zwyczajnie za mało perspektywiczni. Z 18-osobowego zespołu co sezon dziękowano 14-15 dzieciakom. Wówczas zrozumiał, że naprawdę każdy trening jest ważny.

Superkonkurencyjne środowisko. Musiałeś uczyć się bardzo, bardzo szybko. Patrzysz, jak twoi kumple odchodzą i nie chcesz podzielić ich losu. Zawsze masz w głowie, że musisz być najlepszy – wspomina.

Klucz do eksplozji formy? Nic nie zmieniać

Zahović jest bardzo pewny siebie, najczęściej przekonany o własnej racji, z wyrobionym zdaniem na każdy temat, nie tylko związany z futbolem. Ta wiara pomogła mu przetrwać trudne chwile w Szczecinie, bo w takich sytuacjach wielu piłkarzy staje się cieniem samego siebie. Gasną w oczach. Z dnia na dzień coraz mniej ich słychać i widać. Ale nie Zahović. Pewnie, nie był tak głośny jak obecnie, gdy chętnie pożartuje, zaczepi, pośmieje się, jednak też nie wykazywał jakichkolwiek oznak załamania. Po prostu był skupiony na robocie i tyle.

A skąd ta metamorfoza i odzyskanie skuteczności? Nie ma tutaj żadnej cudownej recepty.

Tak naprawdę nic nie zmieniłem. Ani w treningu, ani w codziennych nawykach. Czasem sprawy nie idą po twojej myśli, ale to nie zawsze znaczy, że robisz coś źle. Bywa, że tak się składa i tyle. To były dziwne rozgrywki, ponieważ w kilku sytuacjach brakowało mi dosłownie centymetrów. Jednak w takich chwilach trzeba pracować, koniecznie wierzyć w siebie i robić swoje. To kwestia kontynuacji pracy – tłumaczy.

Kiedy pytamy innych, czy zauważyli jakąkolwiek zmianę, słyszymy to samo. Nie. Tak samo się rozgrzewał, podchodził do zajęć czy meczu. Nic nowego nie wprowadził. Po prostu coś, co nie działało, nagle działać zaczęło.

Gdy nie dostawał podań, impulsywnie gestykulował, co część kibiców interpretowała jako oznakę konfliktu z kolegami, ale należy to włożyć między bajki. Zahović zwyczajnie zawsze chce piłkę i uważa, że za każdym razem należało mu podać. W spotkaniu ligowym czy na treningu. I nawet jeśli nie ma racji, złości się, bo zdaje mu się, że wie lepiej i koniec. A przecież chce dobrze, ambicja tak mu każe. Jednak to wszystko. Nie ma i nie było mowy o braku akceptacji.

Nowy idol portowego miasta

Napastnik ma wręcz silną pozycję w drużynie, często dyskutuje o boiskowych sytuacjach i przekonuje, że czasem trzeba inaczej. Ale nie z młodymi, którzy mogliby się obawiać postawić bardziej doświadczonemu koledze, a ze starszyzną – Kamilem Grosickim, Kamilem Drygasem, Damianem Dąbrowskim czy Benediktem Zechem.

Często rozmawiamy z Kamilem, że w takich sytuacjach musimy grać z pierwszej piłki, i to się dzisiaj udało – opowiada o golu strzelonym Broendby po asyście piętą Grosickiego.

Za to młodym chętnie podpowiada, np. rywalowi do ataku Kacprowi Kostorzowi. Jednak nie rzuca wyświechtanych haseł, tylko uwagi, które istotnie trafiają do tych mniej doświadczonych i pomagają im grać lepiej. Nie korzysta z przywileju wieku, a faktycznie chce pomóc.

Może trochę po ojcowsku? Narodziny pierwszego dziecka zmieniły mu perspektywę. Właśnie kilka lat temu poczuł, że dojrzał i zaczął inaczej patrzeć na świat. Względnie szybko założył rodzinę, kupił dom, znalazł stabilizację, która pomaga mu utrzymać balans. Szczecina za bardzo nie zwiedził. Kiedy w trakcie ostatniego obozu w Belek osoba opiekująca się zespołem pokazywała mu fotografię miejscowych atrakcji turystycznych, jak np. Jezioro Szmaragdowe, nie miał o nich pojęcia. Granie i rodzina (już ma dwoje dzieci) zajmuje mu czas, nie zwiedzanie.

Co nie znaczy, że brak mu szacunku do miejsca pracy. Już potrafi porozumiewać się po polsku, a nauka przychodzi mu błyskawicznie. Jednego dnia pyta, jak mówi się to i to, a następnego już płynnie korzysta z podpowiedzi. Nie trzeba mu dwa razy powtarzać.

Pewny siebie, inteligentny, ze zdaniem na każdy temat. Poliglota. Dojrzały mąż i ojciec. Świetny technicznie, świadomy taktycznie, coraz skuteczniejszy. Oto nowy idol Szczecina. Miasta, które śpiewa ku jego chwale na melodię „Can’t Take My Eyes Off You”, hitu stworzonego w latach 60.: „Luka Zahović! La, la, la, la, la, la!”.

CZYTAJ WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

foto. Newspix

Suche Info
08.08.2022

Oficjalnie: Modeste w Borussii Dortmund

Awaryjny transfer do zespołu z Dortmundu stał się faktem. Do ekipy BVB dołączył 34-letni Anthony Modeste. Francuz związał się z Borussią rocznym kontraktem. Wicemistrzowie Niemiec tego lata sprowadzili już wcześniej dwóch napastników, którzy mieli wypełnić lukę po Erlingu Haalandzie – Karima Adeyemiego i Sebastiena Hallera. Okazało się jednak, że ten drugi jest poważnie chory. U piłkarza wykryto złośliwy nowotwór jąder i choć rokowania lekarzy są dobre, […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Show Patryka Szysza! Gol i asysta w ligowym debiucie [WIDEO]

Fenomenalne wejście w ligowy sezon zaliczył Patryk Szysz, który tego lata przeniósł się do Turcji. Strzelił gola i zaliczył asystę, a jego Basaksehir pokonał Kasimpasę 4:0. 24-latek ma już za sobą trzy oficjalne występy w barwach nowej drużyny – wszystkie w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, we wszystkich wchodził z ławki rezerwowych. Teraz przyszedł czas na pierwszy mecz w lidze, który Szysz rozpoczął w podstawowej jedenastce. Polak pierwszego gola dla swojej […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Kamil Glik z golem dla Benevento [WIDEO]

Obrońca reprezentacji Polski strzelił gola dla swojego zespołu w meczu 1/32 finału Pucharu Włoch z Genoą. Drużyna Glika przegrała jednak 2:3. Piłkarze spadkowicza z Serie A trzykrotnie pokonali golkipera Benevento. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Islandczyk, Albert Gudmundsson, raz Włoch – Massimo Coda. Pierwszy gol dla Benevento padł w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dejana Vokicia […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Obsada sędziowska 5. kolejki I i II ligi

PZPN podał, którzy sędziowie będą rozstrzygać w najbliższych meczach drugiej i trzeciej klasy rozgrywkowej w Polsce. Mecze 5. kolejki I i II ligi rozegrane zostaną w środku tygodnia. Pierwszoligowcy wybiegną na murawę w dniach 9-11 sierpnia, drugoligowcy zaś 10 i 11 sierpnia. PZPN wyznaczył do prowadzenia tych spotkań następujących arbitrów. I liga 9 sierpnia (wtorek): Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz, godz. 18:00, sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Wisła Kraków […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Krychowiak: Żaden z chłopaków nie potępia Rybusa

W wywiadzie udzielonym Mateuszowi Skwierawskiemu z portalu WP Sportowe Fakty, Grzegorz Krychowiak odniósł się do sytuacji Macieja Rybusa, a także swojego transferu do Al-Shabab. Reprezentant Polski został na rok wypożyczony do Al-Shabab. Umożliwiły mu to przepisy UEFA, dzięki którym piłkarze mogą opuszczać rosyjskie i ukraińskie kluby w ramach rocznych wypożyczeń – dokładnie tak, jak wiosną. Wtedy Krychowiak trafił do greckiego AEK Ateny, tym razem do występującego w Arabii Saudyjskiej Al-Shabab. […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Leo Messi kontra Andre Ayew | BRAMA DNIA

Mamy dziś dla was dwie bramki, które nie są dziełem potężnych uderzeń z dystansu, a odpowiedniej koordynacji, techniki i kreatywności. Zapraszamy do wyboru „Bramy dnia” wraz z Gatigo. MESSI VS SSC NAPOLI (08.08.2020) FC Barcelona w sezonie 19/20 pożegnała się z Ligą Mistrzów w kompromitujących okolicznościach, ale zanim doszło do blamażu, potrafiła zaprezentować kilka przebłysków. W meczu z Napoli niebywałym rajdem popisał się Leo Messi. Choć był kopany, niemal […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kaczmarek, Skrzyszowska i Sułek. Jak wiele dzieli Polki od gwiazd?

Adrianna Sułek, Natalia Kaczmarek oraz Pia Skrzyszowska – to trzy polskie lekkoatletki, o których w ostatnich miesiącach mówi się najwięcej. Wszystkie regularnie biją życiówki i z mityngu na mityng są coraz lepsze. Wszystkie mają jednak w światowej stawce absolutnie wybitne rywalki. Jak wiele im do nich brakuje? Sułek już jest rekordzistką kraju, Skrzyszowska i Kaczmarek – jeśli dalej będą się tak fantastycznie rozwijać – mogą zostać nimi w niedalekiej przyszłości. […]
08.08.2022
Premier League
08.08.2022

Saliba niczym Ferdinand. Nadchodzi przełom w Arsenalu

– Powiedziałem po meczu, że przypomina mi Rio Ferdinanda – te słowa padły z ust Garry’ego Neville’a po fantastycznym występie Williama Saliby w spotkaniu przeciwko Crystal Palace. Francuz zaliczył wybitny występ, który świadczy tylko o tym, że na Emirates w końcu wszystko wydaje się iść w odpowiednim kierunku. To będzie przełomowy sezon dla Kanonierów a 21-letni stoper, niczym rzeczony Ferdinand w Manchesterze United, będzie kluczową postacią w drużynie Mikela Artety.  Aż 49 podań, ich dokładność […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Sekulski: Lech? Coś było, ale myślę, że temat jest zamknięty

Poprzedni sezon był dla niego najlepszy z dotychczasowych w Ekstraklasie. Strzelił 13 goli i był najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły Płock. Teraz Nafciarze są liderem tabeli po trzech pierwszych meczach nowego sezonu. Dobra gra całego zespołu sprawiła, że doświadczonym napastnikiem zainteresował się Lech Poznań. Jak było z ofertą Kolejorza? Czy latem dostawał inne? Jakim trenerem jest Pavol Stano i czy faktycznie tak ciężko się u niego trenuje? Na te wszystkie pytania Łukasz […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Berlin bez zmian, szansa „Kamyka” i potężny Bayern. Wnioski po 1. kolejce Bundesligi

Inauguracyjna kolejka Bundesligi nie przyniosła tak wielu niespodzianek, jak można było przypuszczać. Co prawda remisy zaliczyli faworyci – RB Lipsk i VfL Wolfsburg – odpowiednio ze Stuttgartem i Werderem Brema, ale w tabeli po pierwszych meczach nie ma wielu zaskoczeń. Co to oznacza? Zapraszamy na wnioski.  Na inaugurację Bundesligi, kibice otrzymali kilka ciekawych zestawień. Hitem pierwszej kolejki było starcie wicemistrza Niemiec – Borussii Dortmund z trzecią drużyną minionego sezonu – Bayerem Leverkusen. […]
08.08.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Waclaw
Waclaw
15 dni temu

Świetny piłkarz i dobry człowiek

raport mniejszości
raport mniejszości
15 dni temu

w ostatnim meczu z Brondby Luka Zachowicz,
świetnie złapał za krocze Biczachczjana
w ferworze po strzelonym golu, patrzecie na powtórki

Adas Niezgodka
Adas Niezgodka
15 dni temu

powiedział koles w ktorego miescie „Teczowy Jacek ” mimo wczesniejszej głosnej i kontrowersyjnej sprawy dzieci z „poznanskich słowikow” …organizuje regularnie parady poparcia LGBT 😀

Adas Niezgodka
Adas Niezgodka
15 dni temu

Piszę komentarze z pastą do zębów w odbycie i własnym sutem w ryju

Musiał sztot
Musiał sztot
15 dni temu

Oby pseudo sędzia Musiał znowu nie wypaczył meczu!!

Stefan
Stefan
14 dni temu

Byłem za odpaleniem go już dawno, tak jak większość kibiców. Na szczęście zarząd miał więcej cierpliwości.

andrut
andrut
14 dni temu

Bardzo dobry artykuł, przyjemnie się czytało.