Zgodnie z jedną z wersji, nazwa Szczecin pochodzi od słowa „szczyt” i Pogoń wreszcie stara się do niej godnie nawiązywać, krok po kroku zbliżając się do tego ligowego szczytu. Portowcy nigdy wcześniej nie skończyli dwóch sezonów z rzędu na podium Ekstraklasy, ale nikogo to nie zadowoliło. W stolicy województwa zachodniopomorskiego chcą więcej.

Co teraz będzie? Nic. Będzie tak samo. Albo lepiej

Dwa trzecie miejsca z rzędu, czyli najlepszy wynik w historii. Pierwsze zwycięstwo w europejskich pucharach i – najprawdopodobniej – pierwszy awans (trudno się spodziewać, by KR Reykjavik odrobił w rewanżu trzy gole straty). W ciągu następnych kilku miesięcy całkowite otwarcie nowego stadionu. Nie tak dawno sprzedanie za rekordowe pieniądze w dziejach Ekstraklasy Kacpra Kozłowskiego (minimum 10 milionów euro) i wydanie najwięcej w historii klubu na Wahana Biczachczjana (niecały milion euro). Wysłanie zawodników na pięć z ostatnich siedmiu zgrupowań reprezentacji Polski seniorów (Kacpra Kozłowskiego, Sebastiana Kowalczyka lub Kamila Grosickiego).

Krótko – Pogoń ma się dobrze jak nigdy.

Ekstraklasa. Pogoń Szczecin – zapowiedź sezonu 2022/2023 (skarb kibica)

Nawet nie cegiełkę, a mnóstwo cegieł do transformacji Portowców ze średniaka w ekipę z czołówki dołożył Kosta Runjaić, który po zakończeniu sezonu po czterech i pół roku w Szczecinie przeniósł się do Legii Warszawa. Władze granatowo-bordowych wiedziały o odejściu Niemca od kilku miesięcy i zdaje się, że odpowiednio wykorzystały ten czas, skoro wyszperały Jensa Gustafssona.

Oczywiście za wcześnie na ocenę nowego szkoleniowca, ale przynajmniej zaczął dobrze. Powtarza, że ma pomóc w ewolucji zespołu, nie przeprowadzać rewolucję. Zastał solidne fundamenty, wylane przez Runjaicia, i chce stawiać kolejne piętra, nie burzyć i kombinować. Udanie zadebiutował na stanowisku w eliminacjach Ligi Konferencji Europy i – mimo słabości przeciwnika – jego drużyna pokazała się z bardzo korzystnej strony. Na razie zasługuje wyłącznie na pochwały. Podkreślamy – na razie, po jednym sparingu (wygranym z Lechem Poznań) i jednym oficjalnym spotkaniu.

Ewolucja ma poprowadzić Pogoń jeszcze wyżej. Co to oznacza? Przede wszystkim jakiekolwiek trofeum. Pusta gablota razi wszystkich w Szczecinie i każdy marzy tam o wygraniu czegoś. W ostatnim sezonie długo Portowcy bili się o mistrzostwo, ale ostatecznie nie wytrzymali tempa Lecha i Rakowa Częstochowa. O Pucharze Polski szkoda gadać (kolejna kompromitacja, tym razem z II-ligowym KKS Kalisz). Teraz są mądrzejsi o tamte doświadczenia, co ma zaprocentować. Tym bardziej że nie odszedł żaden z istotnych zawodników i zgranie powinno być siłą granatowo-bordowych. Stabilizacja ma być drogą ekipy z Pomorza Zachodniego po sukcesy. Taki jest plan. Czy skuteczny? To się okaże.

Ocena rozdania (w skali 1-5): 3

Największy plus letniego okna transferowego – nie odszedł nikt ważny. Żaden z podstawowych zawodników (na ten moment, bo słyszy się o możliwym transferze Sebastiana Kowalczyka) nie opuścił Pogoni. Ba! Przedłużenie umowy z Kamilem Grosickim prędko ucięło spekulacje na temat zmiany pracodawcy przez wychowanka i reprezentanta kraju. Znów – stabilizacja niewątpliwie działa na korzyść granatowo-bordowych.

Od dawna było wiadomo, kogo trzeba szukać latem przede wszystkim – lewego obrońcy i napastnika. Szło to opornie – należy to napisać. Bez pudrowania rzeczywistości. Oczywiście, ktoś był dogadany, ale się rozmyślił i wybrał innego pracodawcę. Jasne, niełatwo znaleźć kogoś, kto podniesie poziom i Portowców będzie na niego stać. Pewnie, tacy zawodnicy wolą inne ligi i każą czekać. Ale liczy się efekt – obaj nowi dołączyli do zespołu po zakończeniu obozu w Opalenicy. Późno.

Lewy obrońca to Leo Borges z Internacionalu Porto Alegre, ostatnio na wypożyczeniu w FC Porto B, a napastnik to Pontus Almqvist z FK Rostów, w minionych rozgrywkach wypożyczony do Utrechtu. Do tego do Szczecina wrócili młodzieżowcy – stoper Kryspin Szcześniak i skrzydłowy Marcel Wędrychowski, obaj z Górnika Łęczna, a miejsce w kadrze wywalczyli przede wszystkim środkowy pomocnik Stanisław Wawrzynowicz i w dalszej kolejności Jakub Lis. Aha, jeszcze bramkarz Siarki Tarnobrzeg Maciej Kowal, tyle że jako numer trzy w hierarchii, więc najprędzej obejrzą go kibice rezerw.

Ci piłkarze uzupełnili kadrę na najbliższe rozgrywki. Najstarsi urodzili się 1999 roku, najmłodsi – w 2002. Idzie młodość. Ale czy idzie na boisko? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Na starcie wszyscy są rezerwowymi, ale sezon nie kończy się dziś czy jutro. Nie da się wykluczyć, że np. w listopadzie kilku z nich nie będzie miało miejsca w podstawowym składzie albo odwrotnie. Zaginie. W każdym razie dzięki kilku z nich – Almqvistowi, Borgesowi czy Wędrychowskiemu – Gustafsson ma po przynajmniej po dwóch piłkarzy na każdą pozycję o mniej więcej podobnych umiejętnościach.

Jako się rzekło, z Pomorza Zachodniego wyjechali ludzie z drugiego planu. Bramkarz Jakub Bursztyn (Skra Częstochowa), obrońcy  Igor Łasicki (Wisła Kraków) i Hubert Matynia (Miedź Legnica) oraz napastnik Piotr Parzyszek (Frosinone?). Tak naprawdę tylko Łasicki wniósł w minionych rozgrywkach coś dobrego, kiedy nagle z konieczności z czwartego stopera stał się podstawowym i generalnie nie zawodził (poza błędem przy bramce straconej ze Śląskiem Wrocław). Dlatego granatowo-bordowi obejdą się bez nich. I to bez problemu.

Nowy as w talii – Pontus Almqvist

Albo Borges, który na poziomie seniorów najwięcej kopał w II lidze portugalskiej, albo Almqvist, który grał na najwyższym poziomie w Szwecji, Rosji i Holandii. Wybór jest jasny. W przypadku tego drugiego szefowie Pogoni skorzystali z regulacji FIFA związanych z atakiem Rosji na Ukrainę i wypożyczyli go z Rostowa. 23-latek będzie walczył o miejsce w ataku, co jasno zadeklarował Gustafsson. Wydaje się, że gdyby nie szkoleniowiec Portowców, który prowadził Almqvista w Norrkoeping, napastnik szukałby szczęścia gdzie indziej. Ponoć jest szybki, dobry technicznie, odważnie dryblujący, kreatywny. Do tego zna angielski, lubi pracować, chce się rozwijać. W teorii – ideał. A w praktyce?

Blotka – prawa obrona

Jakub Bartkowski gwarantuje solidność w defensywie, a czasem dodaje błysk w ofensywie. Czasem, bo daleko mu w tym aspekcie do takiego Joela Pereiry z Lecha czy Frana Tudora z Rakowa Częstochowa. I czasem może nie wystarczyć, by Pogoń skutecznie biła się o mistrzostwo. Jego dubler – Paweł Stolarski – ani przez chwilę nie spełnia oczekiwań i pod koniec minionego sezonu nie łapał się choćby na ławkę. W sumie przez półtora roku ledwie 12-krotnie wystąpił w podstawowym składzie i 10 razy jako rezerwowy. Na 50 możliwych meczów. Tak, 50. Jeśli za sprawą Gustafssona nie nastąpi cudowne odrodzenie, były młodzieżowy reprezentant Polski zwyczajnie nie pomoże w wyścigu po tytuły. Pozostanie liczyć na Bartkowskiego, który czasem błyśnie…

Trudno oprzeć się wrażeniu, że na tej pozycji Pogoń wyraźnie odstaje od dwóch przeciwników z podium Ekstraklasy.

Rozdający – Jens Gustafsson

Szwed dobrze radził sobie w Halmstadts BK i IFK Norrkoeping, za to nie spełnił oczekiwań w Hajduku Split. W ojczyźnie dostosowywał taktykę do zawodników, których miał do dyspozycji i to samo chce robić w Pogoni.

Pogoń ma dobre, układane w ostatnich latach fundamenty i moim zadaniem jest budowanie na nich. Dodanie czegoś nowego, pewnych detali, nie tracąc tożsamości – wyjaśniał na łamach Weszło.

To dobrze, kiedy masz piłkę, bo nie ma jej przeciwnik, więc nie strzeli ci gola. Nie będziemy chcieli tego zgubić. Jednak Pogoń musi grać intensywnie i być mocna fizycznie, bo rywalizuje w fizycznej lidze. Zawodnicy mają duże ambicje i moim zadaniem jest pomóc im je zaspokoić – kontynuował.

Tę intensywność piłkarze czuli w mięśniach na treningach, podczas których harowali jeszcze mocniej niż za Runjaicia (a już wówczas im się wydawało, że dostają w kościach), a widzowie zobaczyli na własne oczy w starciu z KR Reykjavik. Przez dobre 70 minut Portowcy ruszali do odbioru zaraz po stracie, rzadko schodzili z połowy ekipy z Islandii i raz po raz atakowali. Błyskawicznie dało się zauważyć, w którą stronę mają ewoluować granatowo-bordowi.

Myślę, że ludzie będą rozpoznawać styl zespołu z minionych lat, bo nie wierzę, że należy zmieniać kierunek rozwoju, ale dodamy coś nowego. Pogoń była bardzo ofensywną ekipą i takie ekipy lubią mieć futbolówkę przy nodze. A by ją mieć, musisz stosować wysoki pressing. Szczególnie po stratach. By stać się wielką drużyną, musisz grać w najwyższym możliwym tempie. Jak najintensywniej. Zwycięzców większości lig charakteryzuje właśnie intensywność. Tyle mogę powiedzieć – mówił szkoleniowiec.

Gustafsson prowadzi zajęcia w stylu brytyjskim – stoi z boku, przygląda się, wyciąga wnioski, a organizacją ćwiczeń zajmują się jego współpracownicy. Tak naprawdę nieporównywalnie częściej da się słyszeć głos Vitora Gazimby, Roberta Kolendowicza czy Rafała Buryty. Ale kiedy Szwed dostrzeże jakiś błąd, bierze piłkarza na bok i ze spokojem tłumaczy, co było nie tak. Przy czym kiedy coś mu się nie podoba, potrafi ekspresyjnie to wyrazić. Uważa, że nastawienie mentalne jest równie ważne, co taktyka, i jedno bez drugiego nie da oczekiwanych rezultatów.

Jens Gustafsson

Jens Gustafsson

Karierę w Szczecinie zaczął udanie.

Dżoker – Sebastian Kowalczyk

Tak, wiemy, to ryzykowny wybór, bo nie wiadomo, jak długo wychowanek Salosu Szczecin zostanie przy Twardowskiego, ale rozmawiamy o tym, co jest tu i teraz. Może odejdzie, może zostanie, może będzie dobrze, może będzie źle, piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Fakty są takie, że Kowalczyk w ostatnich miesiącach rozwinął się pięknie, progres potwierdził w rywalizacji w KR Reykjavik, w którym miał bezpośredni udział przy trzech golach (zanotował dwie asysty, a ponadto jego strzał dobił Luka Zahović). Poprzedni sezon był najlepszym w jego karierze, a początek obecnego wskazuje, że to dopiero początek.

Sebastian Kowalczyk

Sebastian Kowalczyk

Świeżak – Mariusz Fornalczyk

Akademia to oczko w głowie władz klubu, więc w Szczecinie do młodzieży świat należy. Gustafsson ma z czego wybierać, oto kolejka chętnych do grania, od najstarszego:

  • Kacper Smoliński (2001)
  • Bartłomiej Mruk (2001)
  • Kryspin Szcześniak (2001)
  • Jakub Lis (2002)
  • Marcel Wędrychowski (2002)
  • Mateusz Łęgowski (2003)
  • Mariusz Fornalczyk (2003)
  • Kacper Łukasiak (2003)

Wymieniamy jedynie zawodników z pola, bo umówmy się – w bramce Dante Stipica ma niepodważalną pozycję. Prędzej Runjaić nauczy się polskiego niż Chorwat usiądzie w rezerwie, więc wspomnianego Kowala i Bartosza Klebaniuka nie ma co uwzględniać w tym zestawieniu.

Mariusz Fornalczyk

Mariusz Fornalczyk

A kto ze wskazanych powyżej będzie wiodącym młodzieżowcem? Na początku rozgrywek wiele wskazuje, że Gustafsson widzi miejsce dla młodych na skrzydle – po pierwsze dla Fornalczyka, a po drugie – Wędrychowskiego. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że właśnie Fornalczyk zacznie sezon Ekstraklasy w wyjściowej jedenastce. Dynamiczny, przebojowy, charakterny. Wyśmienicie prezentował się w trakcie zimowych przygotowań, wiosną zaliczył kilka udanych występów (jak z Radomiakiem czy Wisłą Kraków), ale brakowało mu regularności. Przed młokosem z Bytomia szansa na pokazanie, że wykonał postęp. A jeśli jej nie wykorzysta, zza pleców wyskoczą następni.

Pogoń Szczecin – przewidywany skład na sezon 2022/23

Pogoń Szczecin

Okiem eksperta: Daniel Trzepacz (dziennikarz pogonsportnet.pl i współprowadzący audycję #PogońFM w Radio Super FM)

Czy trzecie miejsce to szczyt dla obecnej Pogoni?

Jestem przekonany, że nie. Pogoń w poprzednim sezonie potknęła się w kilku meczach, w których wcale nie musiała tego zrobić i to w nich zabrakło punktów, które mogłyby dać srebro czy pozwolić na walkę do końca o tytuł. Póki co zespół nie został osłabiony, drużynę opuścili tylko piłkarze, którzy nie byli wiodącymi postaciami. To już kolejny rok, w którym szkielet jest bez zmian, a jak sam ostatnio wyliczyłeś, w meczu z KR Reykjavik zagrało w wyjściowej jedenastce siedmiu zawodników, którzy są w zespole minimum od trzech lat. Uważam, że to duży atut, bo do tego szkieletu, co sezon dochodzi kolejne ogniwo, jak choćby rok temu Kamil Grosicki. Może Pontus Almqvist będzie kolejnym? Wydaje mi się, że sufit tej drużyny nie został jeszcze osiągnięty.

W czym upatrujesz największy atut?

W tym utrzymaniu kadry i ciągłym budowaniu szkieletu. To jest coś, co ma też Raków, który jest tworzony w podobny sposób, piłkarzami o podobnej jakości. Mam nadzieję, że tym razem to nam przyniesie więcej radości i punktów.

I w drugą stronę – gdzie widzisz największy mankament?

Cały czas mam obawy o nasze boki obrony. Jakub Bartkowski i Luis Mata to solidni ligowcy, ale nie wiem, czy będą w stanie na wysokim poziomie rozegrać cały sezon. Paweł Stolarski, który jest zapleczem dla Bartkowskiego, cały czas nie błysnął i nie wiem, czy to się jeszcze wydarzy. Leo Borges, który ma stanowić rywalizację dla Maty, jest na razie dużą niewiadomą. Patrząc na jego CV, na pierwszy rzut oka nie widzimy kogoś, kto może być czołowym zawodnikiem na swojej pozycji w lidze. Z drugiej jednak strony, nie tacy już odpalali fajerwerki i po sezonie byli transferowani dalej. Może to nie obawy i mankamenty, ale tu w kadrze Pogoni widzę znaki zapytania.

Jak oceniasz pierwsze tygodnie Jensa Gustafssona w Szczecinie?

Wszystko wygląda pozytywnie i obiecująco. Z tego, co można usłyszeć od piłkarzy, zanotował pozytywne wejście do szatni, a to jest najważniejsze. Miałem okazję przeprowadzić z nim rozmowę do naszej audycji #PogońFM w radiu Super FM i na początku wydawał mi się mocno zdystansowany, ale im dalej w rozmowę, tym było łatwiej, ciekawiej i z większym uśmiechem. Mam pozytywne odczucia co do niego i wydaje się być sensownym wyborem władz klubu. Pozostaje wierzyć, że pójdą za tym pozytywne wyniki, bo to przez ich pryzmat będziemy oceniać szkoleniowca za kilka miesięcy.

Do tej pory latem Pogoń przeprowadziła dwa transfery. Wystarczy?

Przy braku odejść wydaje się, że kadra Pogoni jest solidna i kompletna. Nie wiemy jeszcze, jak nowi wejdą do zespołu i ile mu dadzą, ale znów na każdej pozycji jest dwóch piłkarzy do rywalizacji. Oby dali drużynie tyle, ile trzeba było na nich czekać, czyli bardzo dużo.

Na koniec – który z piłkarzy będzie największym wygranym nowego sezonu?

Mam dwóch faworytów. Pierwszym jest Luka Zahović. Mimo iż do tej pory nie rozpieszczał nas liczbą zdobytych bramek, uwielbiam oglądać tego zawodnika. Ma niesamowitą inteligencję boiskową, potrafi świetnie grać bez piłki, mylić rywali, urywać się im. Ma dużą grację w tym, co robi. Chciałbym, żeby to był jego sezon. Drugim jest Wahan Biczachczjan. Mam nadzieję, że po pierwszym półroczu, które miał na zaadaptowanie się do ligi, kraju i warunków, przyjdzie czas na regularne potwierdzanie jakości.

Okiem ankietowanych:

Gdyby rozdanie było GIF-em:

Ekstraklasa. Pogoń Szczecin – prognoza Weszło na sezon 2022/2023

Odpowiemy sceną z „Psów” Władysława Pasikowskiego, w której podczas palenia akt na wysypisku Jerzyk pyta pana porucznika Franza Maurera, co teraz będzie.

Nic. Będzie tak samo – odpowiedział Maurer, po czym wziął solidny łyk wódki prosto z butelki.

Albo lepiej – dodał po przełknięciu i delikatnym otarciu ust.

Tak będzie z Pogonią, czyli znowu TOP 3. Trzeci raz z rzędu. Drużyna jest przynajmniej tak mocna jak w poprzednim sezonie, a kto wie, może nowi – przede wszystkim Almqvist czy Borges – sprawią, że będzie nawet silniejsza? A może Gustafsson wyciśnie więcej niż Runjaić z tych, co już byli? Od tego zależy kolejność miejsc na podium, bo tylko jakaś katastrofa zepchnęłaby Portowców poza nie. W najgorszym wypadku – ponownie brąz.

CZYTAJ WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

foto. Newspix

Suche Info
24.09.2022

Groźne zderzenie Ronaldo z bramkarzem. CR7 zalał się krwią [WIDEO]

Już po niespełna piętnastu minutach meczu Czechy – Portugalia w Lidze Narodów doszło do nieprzyjemnego starcia z udziałem Cristiano Ronaldo. CR7 w walce o piłkę zderzył się z Tomaszem Vaclikiem. Rozbił nos i zaczął mocno krwawić. Na szczęście nic poważnego nie stało się Portugalczykowi po tym starciu z czeskim bramkarzem i mógł wrócić do gry. Lekarze zatamowali krwawienie, a z nosem Cristiano Ronaldo jest wszystko w porządku. Cristiano Ronaldo znokautowany w meczu Czechy […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Piłka nożna
24.09.2022

„Gdy zobaczyłem, ile trenują na obozie Sivassporu, trochę mnie to przeraziło”

Gdy Karol Angielski przychodził do Radomiaka, wielu kibiców tego klubu kręciło nosem. Dwa lata później napastnik z Kielc odszedł do Sivassporu za 650 tys. euro, ustanawiając klubowy rekord sprzedażowy. Dziś rozmawiamy z nim o kulisach transferu do Turcji, problemach w radomskiej szatni w ostatniej rundzie, przeskoku treningowym, kuriozalnej prezentacji, pokojach modlitw na stacji benzynowej i występie z CFR Cluj w koszulce za dużej o kilka rozmiarów. Zapraszamy.  Twój agent Daniel Weber w transferowym […]
24.09.2022
Weszło
23.09.2022

Probierz przywitał się z młodzieżówką. Porażką

Szybka informacja dla tych, którzy obawiali się o Michała Probierza, gdy ten został selekcjonerem młodzieżówki – wystawił do gry jedenastu młodych Polaków i przeżył. A czy ma powody do zadowolenia? No, to już trochę inna kwestia. Na początku ustalmy jedną rzecz – to nie tak, iż patrzysz na tę drużynę i myślisz sobie, że ci goście zaraz podbiją Europę na młodzieżowym poziomie i większość z nich bezboleśnie przeskoczy też na seniorski, lądując z czasem w pierwszej kadrze (a jeśli nie w centrum, to w okolicach). […]
23.09.2022
Ekstraklasa
22.09.2022

Górnik będzie miał nowego obrońcę? Szwed na celowniku zabrzan

Okienko transferowe jest już zamknięte, ale to nie koniec ruchu w interesie. Kluby wciąż mogą kontraktować wolnych agentów i jeden z nich wzbudził zainteresowanie Górnika Zabrze. Śląski zespół może pozyskać byłego reprezentanta Szwecji. Z naszych informacji wynika, że do Górnika Zabrze może trafić Emil Bergstroem. 29-letni środkowy obrońca to były reprezentant Szwecji, który w barwach drużyny narodowej rozegrał trzy spotkania. Bergstroem po raz ostatni zagrał w kadrze w 2016 roku, […]
22.09.2022
Ekstraklasa
21.09.2022

Jak radzą sobie obcokrajowcy, którzy latem opuścili Ekstraklasę? Są zaskoczenia

W letnim okienku Ekstraklasę opuściło ponad sześćdziesięciu obcokrajowców. Już chyba tradycyjnie losy większości z nich pokazują, że niespecjalnie jest za kim tęsknić, aczkolwiek są też pozytywne przykłady. Niektóre dość zaskakujące. Sprawdzamy, jak ten sezon zaczęli stranieri, którzy w poprzednich rozgrywkach występowali w polskiej elicie lub przynajmniej formalnie byli związani z jej klubami.  Bierzemy też pod uwagę zawodników, którzy już wcześniej byli wypożyczeni do klubów zagranicznych, a teraz definitywnie […]
21.09.2022
Weszło
20.09.2022

Ile zarobiły polskie kluby? Legia królem polowania, Lech drugi

Jak co roku firma Deloitte we współpracy z Ekstraklasą przygotowała raport dotyczący przychodów klubów w najwyższej klasy rozgrywkowej. Zaskoczenia nie ma – najwięcej w poprzednim sezonie zarobiła Legia Warszawa, co tylko dowodzi, że gra w pucharach wiąże się z zielonym Excelem. Gołym okiem widać też, że odbiło wahadło pandemiczne i kluby po okresie zamkniętych stadionów odkuły się na dniu meczowym. Oczywiście musimy zaznaczyć, że raport Deloitte pokazuje tylko tę jaśniejszą stronę finansów, czyli przychody. […]
20.09.2022
Weszło
20.09.2022

„Kibice ciągle o mnie pamiętają”. Wspomnienia „Księcia Szczecina”

Andrzej Rycak rozegrał ponad sto meczów w Ekstraklasie w barwach Pogoni, a kibice Portowców nadali mu nawet przydomek „Książę Szczecina”. W jaki sposób na niego zapracował? Kto uratował tonącą kobietę, a kto zdawał za niego maturę z polskiego? Zapraszamy na rozmowę z byłym graczem, w trakcie której powspominaliśmy z nim stare czasy. W sezonie 1993/1994 w spotkaniu Pucharu Polski pomiędzy Motorem Lublin a Pogonią Szczecin zrobił pan dobre wrażenie i dzięki pańskiemu decydującemu […]
20.09.2022
Liczba komentarzy: 11
Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
iop
iop
2 miesięcy temu

Skończą na 4. miejscu, bo jeszcze Legia ich wyprzedzi.

hiacynt
hiacynt
2 miesięcy temu
Reply to  iop

e tam

Ancymon
Ancymon
2 miesięcy temu
Reply to  iop

Trener Gustavsson zaczął dobrze bo trafił na Islandczyków. Gdy rozpoczął sezon meczem z Karabachem zacząłby od wpierdolu. Takie spostrzeżenie.

xxxxxxxxDDDDDDDDD
xxxxxxxxDDDDDDDDD
2 miesięcy temu

Z czołówki Pogoń ma najzdrowiej skonstruowaną kadrę. Pierwszy skład głównie stanowią solidni obcokrajowcy ale rezerwa to przeważnie młodzi Polacy z potencjałem. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że w tym sezoenie zobaczymy mecze, w kórych skład lecha i rakowa będzie składał się z samych obcokrajowców.

gl0nojad
gl0nojad
2 miesięcy temu

W pierwszym składzie są głównie Polacy (6) i to oni stanowią o sile tego zespołu (głównie cała pomoc).

pkvern
pkvern(@pkvern)
2 miesięcy temu

Pierwszy skład naprawdę dobry, nieźli wychowankowie na ławce. Ale moim zdaniem brakuje tu jakości na paru pozycjach, zarówno w podstawie jak i na ławce.

Ale to pewnie do zrobienia w kolejnych okienkach. Faktem jest, że Pogoń to obok Rakowa jeden z lepiej zarządzanych klubów w tej lidze.

Se to
Se to
2 miesięcy temu

,, Pogoń ma się dobrze jak nigdy ” – bo ekstraklasa słaba jak nigdy!

gl0nojad
gl0nojad
2 miesięcy temu
Reply to  Se to

Nie oceniaj innych klubów przez pryzmat Lecha. Zaczekaj aż Lechia, Pogoń i Raków trafią na poważniejszych rywali.

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
2 miesięcy temu

Zatrudnili jakiegoa Gustafssona, a taki fachura jak Probierz byl wolny, spec od mlodziezy. Gdzie ci ludzie maja oczy?!

stolec
stolec
2 miesięcy temu
Reply to  Maly Sukinsyn

xDDDDDdd

GiganT
GiganT
2 miesięcy temu

Skomstwo Mroczka nie moze byc nagrodzone a raczej bedzie skutkowalo w slabym sezonie,max to 6 miejsce.Wypad z Europy z Bröndby a w PP tez bedzie wypad.A wiec czeka Pogon ch. sezon.