Gdyby ktoś przed turniejem postawił właśnie na nią, zostałby uznany za dziwaka. Nic nie wskazywało, że Jelena Rybakina wygra Wimbledon. Owszem, jej gra bardzo pasuje do nawierzchni trawiastej, ale Kazaszka przegrała dwa z trzech meczów na trawie, które rozegrała w tym sezonie. Wcześniej męczyła się z urazami, co chwila coś wybijało ją z przygotowań przed i w trakcie sezonu. Ale już w Londynie nie dała rywalkom szans. I dziś, choć zaczęła od przegranego seta, ostatecznie pokazała, że to był jej turniej. Została mistrzynią wielkoszlemową. 

Kazachstan świętuje. Jelena Rybakina mistrzynią Wimbledonu!

Mecz o historię

Albo pierwszy singlowy tytuł wielkoszlemowy dla Kazachstanu, albo pierwszy nie tylko dla Tunezji, ale i całego arabskiego świata, a zwłaszcza – co Ons często podkreśla – arabskich kobiet. Bo kwestia inspirowania, pokazywania innym, że się da – to dla Jabeur jest niezmiennie ważne. Rybakina z kolei mogła pokazać, że czasem warto zaryzykować. Bo gdyby w 2018 roku nie skorzystała z oferty Kazachów i nie zmieniła obywatelstwa, pewnie by jej tu nie było i to niezależnie od zakazu występu dla rosyjskich zawodników. Bo w ojczystej Rosji nie interesowano się nią, nie miała dobrych warunków i odpowiedniego wsparcia. W Kazachstanie to wszystko otrzymała – na czele z… trenerem. Do 2019 roku nie miała bowiem szkoleniowca, z którym mogłaby jeździć na turnieje. Dopiero po zmianie flagi była w stanie sobie pozwolić na zatrudnienie takiego.

CZYTAJ TEŻ: ONS JABEUR TWORZY HISTORIĘ. PATRZY NA NIĄ CAŁY ARABSKI ŚWIAT

Dzisiejszy finał miał być więc starciem dwóch zawodniczek, które chciały zdobyć tytuł wyjątkowy. Dla swoich państw, ale i dla siebie. Obie nie grały wcześniej w meczu o tytuł wielkoszlemowy. Nawet największe sukcesy w turniejach tej rangi obie miały podobne – Ons dwukrotnie była w ćwierćfinale, Jelena raz. Ale tylko jedna z nich przyjeżdżała na Wimbledon w roli faworytki. I była to Jabeur. Po tym, jak odpadła Iga Świątek, to ją i Simonę Halep typowano na potencjalne zwyciężczynie.

Mało zabrakło zresztą, byśmy obejrzeli finał z ich udziałem. Tyle że w to wszystko wmieszała się Rybakina.

To za jej sprawą w półfinale poległa Halep. Wcześniej Rumunka nie straciła nawet seta, ale w meczu z Kazaszką była właściwie bez szans. Jelena znakomicie przejmowała inicjatywę, korzystała z mocy swojego serwisu i forehandu, nie dawała Simonie ani chwili oddechu. Ons z kolei trafiła na niezłą drabinkę – na drodze do finału pokonała tylko jedną rozstawioną zawodniczkę, Elise Mertens, turniejową „24” – i w pełni ją wykorzystała. W finale, tak się zdawało, miała dodatkowy atut – powszechnie bowiem zgadzano się, że to zawodniczki grające tak jak ona mogą zagrozić Rybakinie.

A co znaczy „tak jak ona”? Chodzi o zmiany tempa, mieszanie zagraniami, używanie slajsa, skrótów, grę na małe pola, ściąganie rywalek do siatki. Ons to wszystko potrafi,  Jelena miewa z tym problemy, choć wyraźnie widać, że przez ostatnie dwa lata i w tych aspektach się znacznie rozwinęła. W dodatku można się było zastanawiać, czy Kazaszki nie pokona presja finału. Bo owszem, na korcie do tej pory niemal nie pokazywała emocji. Ale ona sama mówiła, że nie spodziewała się na Wimbledonie osiągnąć nawet drugiego tygodnia (czyli IV rundy), tymczasem doszła do meczu o tytuł. Ons faworytką była od początku. I pokazała, że potrafi radzić sobie z taką presją.

Sam mecz udowodnił nam jednak, że w kluczowych momentach to Rybakina zachowała większy spokój.

Ons zaczyna świetnie

Głównym atutem Rybakiny jest wspomniany już przez nas potężny serwis. Gdy więc on zawodzi, gra Jeleny potrafi się nieco posypać. I tak było na początku tego meczu. Jabeur szybko zyskała przełamanie, wykorzystując już pierwszego break pointa, jakiego w ogóle otrzymała w całym meczu. Od tamtego momentu właściwie kontrolowała przebieg spotkania. I robiła dokładnie to, czego po niej się spodziewano – ruszała Jelenę po korcie, wybijała ją z uderzenia, starała się nie dać jej złapać odpowiedniego rytmu.

Widać było, że to strategia, która działa.

Tym bardziej, że Rybakina sama nie grała najlepiej. Popełniała sporo błędów, nie radziła sobie z rotacjami, które proponowała jej Jabeur. Kolejne piłki lądowały czy to na aucie, czy w siatce. Przy swoim podaniu – zresztą też naprawdę dobrym – Tunezyjka nie była zagrożona w tamtym secie ani razu. Ba, dwa gemy wygrała do zera. Wydawała się kompletnie panować nad sytuacją, czego… tak naprawdę oczekiwano. Większość ekspertów była w końcu zgodna, że jeśli Ons zaprezentuje swój najlepszy tenis, to wygra.

Jabeur więc ten tenis prezentowała. Zwłaszcza, gdy przycisnęła pod koniec seta. Jelena wtedy już zupełnie się rozsypała. Swojego gema serwisowego oddała do zera, seta przegrała 3:6. Wszystko szło w stronę, której się spodziewano. Druga rakieta świata miała zgarnąć swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Naturalna kolej rzeczy po tym, jak odpadła prowadząca w rankingu tenisistka.

A potem wszystko się zmieniło.

Jelena pokazuje moc

Przede wszystkim wypada pogratulować Rybakinie tego, że na korcie myślała. Po pierwszym, kompletnie nieudanym secie, zmieniła strategię. Zaczęła więcej atakować. Częściej chodziła do siatki. Starała się wywrzeć na Jabeur presję, nie pozwolić jej zacząć po raz kolejny bawić się z nią firmowymi zagraniami Tunezyjki – slajsami czy skrótami. Chciała być stroną przeważającą. Słusznie, bo bardziej pasywna postawa, wyczekiwania na końcowej linii na to co zaproponuje Ons, po prostu nie przyniosła rezultatów. Jelena musiała coś zmienić, inaczej najpewniej przegrałaby cały mecz w dwóch setach.

A tak skończyło się zupełnie inaczej.

Drugi set był jej popisem. Już w pierwszym gemie serwisowym rywalki zyskała przełamanie. Kolejnych kilka rozgrywało się za to na przewagi. I tu Jelena zaczęła pokazywać, że gdy już oswoiła się z atmosferą finału, to jej opanowanie – którym imponuje niezmiennie na korcie – było niesamowicie istotne. Coraz częściej widzieliśmy sfrustrowaną Jabeur, uderzającą piłkę czy to głową, czy rakietą gdzieś w bok, gdy nie wyszły jej kolejne uderzenia. A Rybakina? Ona nad każdym błędem przechodziła do porządku dziennego w kilka sekund. Z kolei gdy punkt wygrała, co najwyżej zaciskała pięść i zaraz ruszała, by wygrać następny.

Dzięki opanowaniu obroniła cztery break pointy – jednego w drugim gemie seta, trzy w czwartej z małych partii. Może i dopuszczała Ons blisko, ale zawsze była w stanie zabrać jej nadzieje na odrobienie strat. Całkowicie zrobiła to w piątym gemie, gdy po raz drugi przełamała Tunezyjkę. Ostatecznie set skończył się wynikiem 6:2 dla Rybakiny. A trzeci zaczął się tak jak i drugi – Jelena już w pierwszym gemie zyskała przewagę przełamania. Jabeur musiała więc gonić, tyle że tym razem trudno jej było nawet dostać break pointa. Kazaszka po prostu znakomicie serwowała.

CZYTAJ TEŻ: JELENA RYBAKINA. SYLWETKA MISTRZYNI WIMBLEDONU

Aż do szóstego gema tej partii. Wtedy złapała chwilowy kryzys, a Ons prowadziła już 40:0. Miała trzy szanse na przełamanie. I co? I nic. Jelena skasowała wszystkie trzy, a po chwili zamknęła gema. Zdobyła pięć punktów z rzędu, raz jeszcze pokazując, że może i się denerwuje – sama o tym mówiła – ale potrafi te nerwy pohamować, gdy jest jej to najbardziej potrzebne. Zresztą ten gem szybko okazał się kluczowy. W kolejnym to Jabeur miała problemy przy serwisie, ale jej nie udało się z nich wyjść. Było 5:2 i Jelenie pozostało wyserwować sobie mistrzostwo. I choć to, z powodu słabo funkcjonującego w gemie podania, okazało się trudne, to pomogła jej Jabeur, która próbowała atakować, ale wyrzuciła kilka piłek.

Jedna mistrzynią, druga inspiracją

Rybakina została więc mistrzynią Wimbledonu. A jej reakcja… właściwie ani na moment tego nie zdradziła. Ot, zacisnęła pięść, podeszła do siatki, pogratulowała rywalce dobrego meczu i lekko się przy tym wszystkim uśmiechnęła. Pozostaje nam wierzyć jej słowom, gdy mówiła, że naprawdę się cieszy.

 Nie wiem, co powiedzieć. W czasie meczu i przed nim byłam supernerwowa. Nigdy wcześniej nie czułam się tak, jak teraz. Dziękuję kibicom za ich wsparcie dla nas obu. Gratuluję Ons za wspaniały mecz. Wszystko, co osiągasz, jest wspaniałe. Jesteś inspiracją nie tylko dla młodych zawodniczek, ale dla wszystkich wokół. Grasz wspaniale, myślę, że nikt nie gra tak w tourze. Cieszę się meczami przeciwko tobie – opowiadała Rybakina.

 Nie spodziewałam się, że będę w drugim tygodniu Wimbledonu. Być zwycięzcą to coś niesamowitego. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Dziękuję mojemu zespołowi, bez niego bym się tu nie znalazła. Przyjechał tu nawet prezydent Kazachskiej Federacji Tenisowej, dziękuję mu za to, że pojawił się, by mnie wspierać z trybun. Dziękuję też przede wszystkim moim rodzicom [nieobecnym na finale, zresztą podobnie jak rodzice Jabeur – przyp. red.], bo bez nich na pewno by mnie tu nie było – dodała, wywołując śmiech na trybunach.

A Ons? Ons pozostało tylko powiedzieć, że spróbuje za rok i że ma nadzieję, że w jej kraju ludzie oglądali to spotkanie.

– Dziękuję za wasze wsparcie. Po pierwsze chcę pogratulować Jelenie. Grała znakomicie, ona i jej zespół wykonali świetną pracę. Zasługuje na ten tytuł. Nie osiągnęłabym tego bez mojego zespołu, dziękuję im za wsparcie, to oni sprawiają, że jestem w stanie przekraczać kolejne granice. Jelena ukradła mój tytuł, ale to w porzadku. (śmiech) Zwyciężczyni może być tylko jedna. Staram się inspirować kolejne generacje w moim kraju. Mam nadzieję, że to oglądają. 

Jelena Rybakina – Ons Jabeur 2:1 (3:6, 6:2, 6:2)

Fot. Newspix

Czytaj więcej o tenisie:

Suche Info
17.08.2022

Paco Alcacer zagra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Paco Alcacer opuszcza Europę. Odchodzi do Sharjah FC. W ostatnich miesiącach Hiszpan zaliczył spektakularny zjazd i stał się zbędnym ogniwem w układance Unaia Emery’ego. Na domiar złego jego pensja nie należała do niskich, więc Villarreal postanowił pozbyć się 29-latka. Mówiło się o potencjalnym transferze do Valencii lub Celty Vigo, natomiast na doniesieniach się skończyło. Ostatecznie Paco Alcacer trafił na roczne wypożyczenie do klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tej drużynie występuje […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Tenis
16.08.2022

Serena Williams. Pięć najważniejszych momentów z kariery Amerykanki

Trudno podsumować karierę tak wybitną, jak ta Sereny Williams, która – co ogłosiła sama Amerykanka – po US Open dobiegnie końca. Nawet gdyby napisać książkę grubą na 600 stron, mogłoby nie starczyć miejsca. Spróbujmy jednak inaczej – pięcioma momentami, które w jakiś sposób występy Amerykanki na korcie i poza nim zdefiniowały. Od pierwszego tytułu wielkoszlemowego, z przystankami w Indian Wells i Australian Open, aż po dominację w Londynie. Będzie tu o przekraczaniu granic, o powrotach i o niesamowitych […]
16.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Tenis
12.08.2022

Hurkacz pokonał Kyrgiosa! Polak w półfinale turnieju w Montrealu

Mimo że trwał trzy sety, to był to szybki mecz. Obaj na korcie nie spędzili nawet dwóch godzin, a w tym czasie i tak zdążyli zagrać dwa tie-breaki. Wygrali po jednym z nich. W trzecim secie meczu Nick Kyrgios zaczął jednak popełniać więcej błędów, a Hubert Hurkacz z tego skorzystał i dwukrotnie go przełamał. I to Polak – znów udowadniający, że w Ameryce Północnej czuje się bardzo dobrze – awansował do półfinału. Za Oceanem najlepiej? Hubert Hurkacz […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Tenis
10.08.2022

Iga Świątek wróciła na kort. Wygrała bez problemów

Było nieco wątpliwości. Po porażkach na Wimbledonie i w turnieju w Warszawie – rozgrywanym przecież na jej ulubionej mączce – niektórzy sugerowali, że u Igi Świątek pojawia się zmęczenie sezonem. Dziś jednak, w swoim pierwszym meczu na kortach twardych w US Open Series, Polka pokazała, że tego zmęczenia nie ma. I dalej jest w stanie grać znakomicie. Ajli Tomljanović oddała łącznie trzy gemy.  Tylko dwie porażki, ale… Sprawa wygląda tak – gdy dominuje […]
10.08.2022
Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jayco
Jayco
1 miesiąc temu

Rosjanka wygrala ! Brawo

ajajaja
ajajaja
1 miesiąc temu
Reply to  Jayco

Polecam wrócić do podstawówki jeśli nie potrafisz przeczytać poprawnie tytułu

dupa blada
dupa blada
1 miesiąc temu
Reply to  ajajaja

Urodzona w Moskwie. Jeśli ciulu nie rozumiesz, że uciekła w obywatelstwo Kazachskie jedynie ze względu na podatki, to już twój problem.
Rozumiem, że cię to boli, bo jesteś ze stadka pożytecznych idiotów dla których każdy Rosjanin to Putinowiec, ale Ukraińcy to już nie Banderowcy. W takim razie chcę cię uświadomić, ciulu, że w wielu Ukraińskich miastach jeszcze w 2020r, plakatowo namawiano do nauki Ukraińskiego ponieważ mieli na to głęboko wyjebane. Gadali tylko po Kacapsku i było im z tym okej.
Jeszcze jedno ciulu. Na tę chwilę, Rybakina mieszka w Moskwie.

ajajaja
ajajaja
1 miesiąc temu
Reply to  dupa blada

Zamknij morde ruska onuco

Łukasz
Łukasz
1 miesiąc temu
Reply to  dupa blada

To że ktoś mówi po rosyjsku nie oznacza jeszcze, że jest Rosjaninem.

Jarosław Tusk
Jarosław Tusk
1 miesiąc temu
Reply to  dupa blada

To, że w jakimś kraju nie mówi się tylko w jednym języku nie jest niczym niezwykłym. Więcej – jest to dosyć częste. Szwajcaria, Belgia, Kanada, itp. To, że rząd w Ukrainie prowadził kampanię wspierającą naukę języka ukraińskiego chcąc wyprzeć język rosyjski będący językiem wroga, z którym de facto od 8 lat są w stanie wojny to raczej dobrze świadczy o tym państwie. W związku z tym twój argument jest o kant dupy potłuc…

dupa blada
dupa blada
1 miesiąc temu
Reply to  ajajaja

Rybakina została zapytana czy bardziej czuje się Rosjanką czy Kazaszką? Rybakina, która cztery lata temu zmieniła obywatelstwo, ale niezmiennie mieszka w Moskwie, odparła, że to trudne pytanie. 

Cytat z tekstu, sprzed 2 dni.

ajajaja
ajajaja
1 miesiąc temu
Reply to  dupa blada

Rucham twoją starą, cytat z teraz

Wojtek Hadaj-Kowalczyk.
Wojtek Hadaj-Kowalczyk.(@wojtek-hadaj-kowalczyk-2)
1 miesiąc temu

Jaka tam Kazaszka, przecież to kacapka.

Janusz
Janusz
1 miesiąc temu

Podobnie jak wielu tzw. ukraińców – na czele z telewizyjnym pajacem Zelenskim, chociaż on przede wszystkim to jest chazarem.

Wojtek Hadaj-Kowalczyk.
Wojtek Hadaj-Kowalczyk.(@wojtek-hadaj-kowalczyk-2)
1 miesiąc temu
Reply to  Janusz

Ty kurwa cwelu jak zawsze na posterunku żeby pierdolić te swoje wysrywy przesłane z Moskwy.

Janusz
Janusz
1 miesiąc temu

Zawsze na posterunku, żeby walczyć ze sztucznym rozróżnianiem „złych” kacapów od „dobrych” chachłów.

Greg
Greg
1 miesiąc temu

Kazachstan od 15 lat kupuje rosyjskich tenisistów. Tak jak pół świata kupuje chińskich ping-pongistów, albo amerykańskich koszykarzy. My też mamy AJ Slaughtera. Rybakina dalej mieszka w Moskwie. Papiery ma z Kazachstanu, ale raczej nie chce mieszkać na stepach, albo w blokach pamiętających Breżniewa. Paradoksalnie jak Katar czy Bahrajn kupują kenijskich i etiopskich biegaczy to wielkie oburzenie, że niszczą prawdziwy sport. No ale w tenisie to już przechodzi? Klasyczna hipokryzja tzw. Zachodu.

Stat
Stat
1 miesiąc temu

Słabiutki poziom WTA, dziwne ze ta polka nie wygrała

nemo
nemo
1 miesiąc temu

Gdyby była dziewicą mogłaby reprezentować archipelag Wysp Dziewiczych.
A tak został tylko ten Kazachstan

janusz
janusz
1 miesiąc temu

Wystarczylo, by Iga potrenowala na trawie.
Ba- zagrala w Eastbourne i nie srubowala wymyślnego rekordu wygranych meczy i dzisiaj 10.000.000 Polaków świętowałoby wygranie Wimbledonu.
Ale nie.
Wazne było by wygrać 36, 37 mecz i podniecac się rwkordem w XXI wieku.
Szkoda.
Nauczka na przyszłość.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  janusz

Mmm, eksperta zawsze dobrze posłuchać.
A ty, kolego, którego tenisistę trenujesz?
A na korcie kiedyś w ogóle byłeś (w celu grania, nie chlania)?

janusz
janusz
1 miesiąc temu

Jestes debil.
Nie sluchales mnie, a przeczytałeś…
Rozróżniasz.
Chyba, ze mamusia lub tatuś przeczytali.