2 lipca 2022 roku z pewnością nie wpisze się do kalendarza jako wielki dzień polskiego tenisa. 37 – to dziś liczba-klucz. Tyle zwycięstw z rzędu na swoim koncie miała Iga Świątek. Taka też była pozycja Alize Cornet w rankingu WTA. Po Wimbledonie ta druga z pewnością ulegnie zmianie, a ta pierwsza w najbliższym czasie już się nie powiększy. Iga doznała porażki, która w końcu musiała przyjść. Cornet – którą można nazwać pogromczynią faworytek – zagrała świetne zawody, zakończyła passę zwycięstw Świątek oraz oczywiście jej udział w Wimbledonie. Szkoda, ale dla Francuzki było to zwycięstwo w pełni zasłużone. Dodajmy, że chwilę wcześniej przegrała również Magdalena Fręch. I tak na początku turnieju cieszyliśmy się, że w turniejach gry pojedynczej kobiet i mężczyzn będzie grało aż siedmiu naszych reprezentantów, tak dziś, w trakcie grania trzeciej rundy singli, nie został nam już nikt.

Każda seria kiedyś się kończy. Iga Świątek odpadła z Wimbledonu

Dzisiejszą przeciwniczką Igi Świątek była Alize Cornet. Gdybyśmy mieli wymienić główne atuty Francuzki, to byłyby doświadczenie, wszechstronność (w trakcie kariery wygrała 6 turniejów WTA w grze pojedynczej oraz 3 w deblu) oraz pewność siebie.

– Jeśli jest jakaś nawierzchnia, na której można ją pokonać, to sądzę, że jest to trawa. Mam nadzieję, że moje 15-letnie doświadczenie na tej nawierzchni okaże się pomocne. Jeśli jej seria ma zostać przerwana, może do tego dojść tu, na Wimbledonie – mówiła Cornet o Świątek w rozmowie z Le Figaro.

Rywalka Świątek najlepsze wyniki notowała na kortach ziemnych (co nie dziwi, w końcu pochodzi z Francji) oraz twardych. Ale przez lata startów w Wimbledonie, w 2014 roku potrafiła dojść do czwartej rundy turnieju. Dodajmy, że w deblowych zmaganiach zdarzało jej się grać z Polkami – Magdą Linette oraz Alicją Rosolską.

Był to pierwszy mecz, który Świątek i Cornet zagrały ze sobą w tourze. Być może 37 miejsce Alize w rankingu WTA nie robiło na nikim wrażenia, ale mimo wszystko nie należało lekceważyć francuskiej tenisistki. Tegoroczny Wimbledon już przyniósł nam kilka niespodzianek – zarówno w rywalizacji kobiet, jak i mężczyzn. Z turniejem pań pożegnały się między innymi Karolina Pliskova, Maria Sakkari czy Anett Kontaveit.

Orlen baner

Kobiecy tenis w ogóle uchodzi za bardziej nieprzewidywalny pod względem wyników od męskiego odpowiednika. Tym bardziej należy docenić Igę Świątek za jej serię 37 zwycięstw z rzędu… ale też można było podchodzić do dzisiejszego spotkania z delikatnymi obawami. Cornet pod względem stylu wydawała się zawodniczką, która będzie pasować Idze. Jednak Francuzka w trakcie kariery nie raz udowadniała, że nie pęka w grze z wyżej notowanymi rywalkami. Aż 23 razy pokonywała zawodniczki z pierwszej dziesiątki rankingu WTA. Pod tym względem w szczególności pamięta zapewne 2014 rok, w którym aż trzykrotnie pokonała samą Serenę Williams. Z czego raz… w trzeciej rundzie Wimbledonu.

TRUDNY POCZĄTEK

Cornet przed meczem podkreślała, że odkąd Iga poprawiła własny serwis, pokonanie Polki stało się naprawdę trudnym zadaniem. I wydawało się, że na szybkiej, londyńskiej nawierzchni to właśnie serwis będzie kluczowym elementem do zwycięstwa. Tymczasem Świątek na początku spotkania niespecjalnie imponowała w tym elemencie. W dodatku popełniała masę niewymuszonych błędów. Przy zaledwie czwartym gemie, Polka miała ich na koncie aż jedenaście. Iga wiele razy posyłała piłki niezłe – ale jednak minimalnie niecelne. A Cornet po prostu robiła swoje. Grała spokojnie i zdobywała punkt za punktem i tak na tablicy wyników bardzo szybko widniał dość niespodziewany wynik 3:0 w gemach dla Francuzki.

We wspomnianym czwartym gemie Alize również kilkukrotnie wychodziła z niewyobrażalnych opresji. Wydawało się, że jeżeli tym razem obroni własne podanie, losy pierwszej partii będą przesądzone. Na szczęście dla Igi, trzecia próba przełamania rywalki okazała się skuteczna.

A później Iga pokazała, dlaczego jest najlepszą tenisistką na świecie, niepokonaną od trzydziestu siedmiu spotkań. 0:3 w plecy w gemach, nic się nie układa, masa popełnionych błędów? Dosłownie kilka minut później Świątek sprawiała wrażenie, jakby powyższe sytuacje na korcie w ogóle nie miały miejsca. Iga zaczęła grać, cóż, po prostu jak Iga. Świetnie poruszała się po korcie i cały czas wywierała presję na rywalce. Cornet przy takiej grze zaczęła się gubić, za bardzo kombinowała. Mecz się wyrównał, może nawet ze wskazaniem na Polkę. Pozostawało tylko pytanie, czy tenisistka z Raszyna zdoła odrobić dwa przełamania straty, które Francuzka wypracowała na początku spotkania.

Niestety, tak się nie stało i pierwszy set padł łupem Cornet. A nam pozostawało liczyć na to, że Świątek, która grała już na swoim, wysokim poziomie, po prostu zamęczy przeciwniczkę w kolejnych dwóch.

NIC Z TYCH RZECZY

Na początku drugiego seta wydawało się nawet, że Polka opanowała sytuację na korcie. Ale na dłuższą metę nic takiego nie miało miejsca. Iga miała problemy z wykończeniem, z kolei Cornet nie bała się wchodzić w nią w długie wymiany. Spokojnie dostosowała się do renomowanej Polki, tak jakby wiedziała, że Świątek prędzej czy później sama się sparzy. I niestety, zwykle tak to się kończyło. Ostatecznie Świątek popełniła aż 33 niewymuszone błędy. Jej rywalka zaledwie siedem. Po dobrym początku drugi set przebiegał tak, jak pierwszy się rozpoczął. Pod kontrolą Cornet, która od stanu 0:2 wygrała sześć kolejnych gemów. Totalna dominacja.

Jednak ciekawe jest to, że Iga… w zasadzie nie wyglądała na przeciwniczkę, która bardzo przeżyłaby tę porażkę. Oczywiście, to nie tak, że Polka skakała z radości. Pewnie ma do siebie mnóstwo pretensji o to, jak przebiegło dzisiejsze spotkanie. Ale wcale nie zdziwilibyśmy się, gdyby jednym z uczuć, które obecnie towarzyszą Idze Świątek była ulga. Bo tak naprawdę, ta porażka to nie koniec świata. Ona w końcu musiała nadejść. Polka przegrała z naprawdę wymagającą przeciwniczką, zawodniczką która nie znalazła się w trzeciej rundzie Wimbledonu przez przypadek. No i w końcu, przegrała tam, gdzie szansa na jej pokonanie była jednak największa. Czyli na trawie, o której cały czas powtarza, że niespecjalnie dobrze się na niej czuje. Jednak wielu fanów, już przyzwyczajonych do jej kolejnych zwycięstw, nie za bardzo chciało tego słuchać.

– Byłam w dobrej formie i wydaje mi się, że mogłabym grać lepiej, gdybym z mączki przechodziła na inną nawierzchnię. Trawa do przejścia jest naprawdę wymagająca – zwłaszcza dla kogoś, kto nie do końca rozumie, jak na niej grać. Ja nigdy nie ukrywałam tego, że jest mi na niej ciężko. Mam nadzieję, ze z doświadczeniem i z biegiem lat będzie mi coraz łatwiej rozgryźć tę nawierzchnię – mówiła po meczu w rozmowie z Tomaszem Lorkiem dla Polsatu Sport.

Teraz nastąpi reset. Nie tylko licznika zwycięstw. Przede wszystkim – reset psychiczny. W tym roku jest jeszcze trochę gry – tour przeniesie się na korty twarde, na których Polka czuje się znacznie lepiej. Polka dalej gra fenomenalny sezon i jedna porażka tego nie zmienia. I dalej może w tym roku dokonać rzeczy wielkich.

Iga Świątek – Aliza Cornet 0:2 (4:6,2:6)

FRĘCH NIE DAŁA RADY HALEP

Iga Świątek grała swój mecz na korcie numer 1, na którym wcześniej mierzyli się Alex De Minaur oraz Liam Broady. Ale jako że trzeci set nieco się obu panom przedłużał, mogliśmy się skupić na wydarzeniach, które miały miejsce na korcie numer 2. Tam druga z naszych rodaczek, Magdalena Fręch, grała z Simoną Halep. W ostatnich miesiącach sporo zmieniło się u Rumunki – byłej liderki rankingu WTA. Jej trenerem został Patrick Mouratoglou, słynny szkoleniowiec Sereny Williams. Ale ten ruch nie rozwiązał wszystkich problemów Halep. Podczas French Open, gdzie Rumunka odpadła w 2 rundzie rywalizacji, podczas meczu dostała ataku paniki. Sama zainteresowana twierdziła, że wówczas w ogóle nie mogła złapać oddechu.

Na londyńskich kortach Halep do tej pory prezentowała się naprawdę nieźle. Zwyciężczyni Wimbledonu z 2019 roku oczywiście była zdecydowaną faworytką dzisiejszego meczu. Ale wpadki innych zawodniczek uznawanych za pewniaczki, oraz poprzedni mecz Halep z Kirsten Flipkens pokazał, że przy dobrej grze Magda może nawiązać z nią walkę. Choć na początku nic na to nie wskazywało.

Halep grała prawdziwy koncert, wygrywając pierwsze cztery gemy spotkania. Wydawało się, że przy takiej grze była tenisowa jedynka WTA po prostu zmiecie Polkę z kortu w mniej niż godzinę gry. Halep świetnie serwowała i imponowała przygotowaniem kondycyjnym. Magda była bezradna na korcie, a trener Andrzej Kobierski mógł tylko oglądać poczynania swojej podopiecznej z nosem spuszczonym na kwintę.

Wtedy – dość niespodziewanie – Magda Fręch się przebudziła, doprowadzając nawet do przełamania słynnej rywalki. Magda zaczęła stosować skuteczną taktykę odsuwania Halep od kortu. I nagle okazało się, że Rumunka jest tylko człowiekiem. Że też może się pogubić i można grać z nią jak równy z równym. W meczu było sporo długich wymian i Polka potrafiła wyjść z nich obronną ręką. Niestety, Magdzie nie udało się odrobić strat z początku spotkania – pierwszego seta przegrała 4:6. Ale drugi zapowiadał się naprawdę interesująco, i Polka wcale nie była w nim skazana na porażkę. Pod warunkiem, że nie będzie popełniała prostych błędów i wytrzyma spotkanie pod względem fizycznym.

Niestety, pomimo tego że Magda starała się grać jeszcze agresywniej, to w drugiej partii nie ustrzegła się wielu błędów. Zawodniczka klasy Halep, która dobrze czuje się na trawie, skrzętnie wykorzystywała pomyłki młodszej Polki. Przez to drugi set był starciem bez historii. Fręch miała w nim momenty, jednak do pokonania Simony potrzeba było czegoś więcej, niż pojedynczych przebłysków. Ostatecznie Magda zdołała ugrać w nim jednego gema, cały mecz przegrywając 0:2 w setach. Szkoda, jednak Fręch i tak ma powody do zadowolenia biorąc pod uwagę swoją postawę w całym turnieju. W końcu pokonała w nim dwie wyżej sklasyfikowane rywalki – Camilę Giorgi oraz Annę Karolinę Schmiedlovą. Dziś ta sztuka się nie udała, ale porażka z taką zawodniczką jak Simona Halep wstydu nie przynosi.

Magdalena Fręch – Simona Halep 0:2 (4:6, 1:6)

Fot. Newspix

Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Tanguy Nianzou nowym graczem Sevilli

Klub z Andaluzji potwierdził dziś transfer 20-letniego francuza, który dotychczas występował w Bayernie Monachium. Jak można przeczytać na portalu transfermarkt.com, obrońca podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku. Według Florian Plettenberga kwota transferu wynosi 16 milionów euro, plus cztery miliony euro w bonusach. Dziennikarz poinformował również, że mistrzowie Niemiec zawarli w umowie z Sevillą prawo do odkupu młodego piłkarza w przyszłości. Nie podał on jednak informacji, ile wynosi […]
17.08.2022
Tenis
16.08.2022

Serena Williams. Pięć najważniejszych momentów z kariery Amerykanki

Trudno podsumować karierę tak wybitną, jak ta Sereny Williams, która – co ogłosiła sama Amerykanka – po US Open dobiegnie końca. Nawet gdyby napisać książkę grubą na 600 stron, mogłoby nie starczyć miejsca. Spróbujmy jednak inaczej – pięcioma momentami, które w jakiś sposób występy Amerykanki na korcie i poza nim zdefiniowały. Od pierwszego tytułu wielkoszlemowego, z przystankami w Indian Wells i Australian Open, aż po dominację w Londynie. Będzie tu o przekraczaniu granic, o powrotach i o niesamowitych […]
16.08.2022
Tenis
15.08.2022

Hubert Hurkacz po raz pierwszy pokonany w finale turnieju ATP

Do tej pory schemat był prosty – jeśli Hubert Hurkacz dochodził do finału turnieju ATP, to go wygrywał. Zrobił to wcześniej pięciokrotnie, a i przed dzisiejszym starciem – o tytuł w imprezie ATP 1000 w Montrealu – był faworytem. Niestety jednak, choć w dobrym stylu wygrał pierwszego seta, to w dwóch kolejnych lepszy okazał się Pablo Carreno-Busta, który dziś osiągnął największy sukces w karierze.  Pablo znaczy niewygodny Pablo Carreno-Busta w Montrealu nie był rozstawiony, […]
15.08.2022
Tenis
13.08.2022

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Hurkacz w finale Canadian Open!

Po pierwszym secie Casper Ruud miał pełne prawo myśleć, że już to ma. Że wygrał to spotkanie, a kolejna partia będzie tylko formalnością. Hubert Hurkacz był podłamany, snuł się po korcie, a na returnie nie miał nic do powiedzenia. Po czym posłuchał trenera Craiga Boyntona, który z trybun zaczął krzyczeć: – Musisz walczyć! Bo przecież można przegrać. Jednak ponieść porażkę, nie dając z siebie wszystkiego? Zawodowemu sportowcowi to po prostu nie przystoi. I Hubert pokazał, że jest […]
13.08.2022
Tenis
12.08.2022

Hurkacz pokonał Kyrgiosa! Polak w półfinale turnieju w Montrealu

Mimo że trwał trzy sety, to był to szybki mecz. Obaj na korcie nie spędzili nawet dwóch godzin, a w tym czasie i tak zdążyli zagrać dwa tie-breaki. Wygrali po jednym z nich. W trzecim secie meczu Nick Kyrgios zaczął jednak popełniać więcej błędów, a Hubert Hurkacz z tego skorzystał i dwukrotnie go przełamał. I to Polak – znów udowadniający, że w Ameryce Północnej czuje się bardzo dobrze – awansował do półfinału. Za Oceanem najlepiej? Hubert Hurkacz […]
12.08.2022
Tenis
12.08.2022

Dwie polskie batalie w Kanadzie. Hurkacz swoją wygrał, Świątek niestety nie

To były szalenie ciężkie, grane w tym samym czasie mecze polskich tenisistów. Przy tym emocjonujące tak bardzo, że nie wiedzieliśmy na którym z nich skupić się bardziej. Ale wiemy jedno. Po dzisiejszym wieczorze z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem proponujemy wprowadzić do powszechnego użycia nowy termin. Jeżeli chcecie komuś życzyć dobrej formy i ogólnej krzepy, to spokojnie możecie powiedzieć „obyś miał zdrowie jak polski tenisista”. Chociaż ostatecznie to Hubert wygrał swoje […]
12.08.2022
Tenis
10.08.2022

Iga Świątek wróciła na kort. Wygrała bez problemów

Było nieco wątpliwości. Po porażkach na Wimbledonie i w turnieju w Warszawie – rozgrywanym przecież na jej ulubionej mączce – niektórzy sugerowali, że u Igi Świątek pojawia się zmęczenie sezonem. Dziś jednak, w swoim pierwszym meczu na kortach twardych w US Open Series, Polka pokazała, że tego zmęczenia nie ma. I dalej jest w stanie grać znakomicie. Ajli Tomljanović oddała łącznie trzy gemy.  Tylko dwie porażki, ale… Sprawa wygląda tak – gdy dominuje […]
10.08.2022
Liczba komentarzy: 64
Subscribe
Powiadom o
guest
64 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ozon
ozon
1 miesiąc temu

Nie dziwi nic. Zanosiło się na to, od pierwszego meczu. Jeśli ma się tak mało doświadczenia na trawie, i nie przepada się za grą na niej, to jeśli trafia się na kogoś trochę bardziej „ogarniętego” tenisowo, to trzeba zagrać bardzo dobry mecz, z odrobiną szczęścia. Dzisiaj nawet nie było szans o tym marzyć. Kolejna lekcja odrobiona. Życzę wygranej w kolejnym turnieju. Oby tym razem, już z jedyną prawidłową kokardką na czapce – BIAŁO – CZERWONĄ. Giga Iga. Vamos.

Porter
Porter
1 miesiąc temu
Reply to  ozon

Otóż obawiam się, że to nie była dla Igi żadna lekcja, gdyż Iga na razie nie potrafi wyciągać wniosków. Gdyby Iga grała dzisiaj z jakąś Badosą, czy Halep, wynik meczu mógłby być dla niej pozytywny, gdyż głównym problemem Igi jest brak sportowego szacunku dla zawodniczek ze znacznie niższym rankingiem. Na takie ma ona zasadniczo tylko jeden plan: „zniszczyć”. Czasem mam wrażenie, że ona wynik 6:0, 6:1 w takim meczu, odbiera jako porażkę. Stąd od pierwszego uderzenia, po 5 sekundach gry zaczyna strzelać, jak opętana. Jeśli nie trafi, w następnym uderzeniu próbuje 2 razy ostrzej. To nic, że gra przeciwniczki tego wcale nie wymaga, że na początku mięśnie i oko nie są jeszcze „rozgrzane”. Walić w gong, ile da fabryka. Jeśli przy tym przeciwniczka jest doświadczona i potrafi zneutralizować parę początkowych „atomów” Igi, stopniowo zamienia Igę w roztrzęsioną, pozbawioną planu „B” amatorkę, która w końcu (dziś 90% drugiego seta) nie potrafi już nawet zagrać woleja ani smecza na opuszczoną połowę kortu. Iga musi zrozumieć, że czasem trzeba pograć w tenisa również z tymi dużo od niej słabszymi, gdyż one naprawdę wiele potrafią i nie chcą kłaść się plackiem już przed meczem. PS: i nie wmawiać sobie, że na trawie nie da się grać.

Świątkomania
Świątkomania
1 miesiąc temu

No to koniec Januszomanii na punkcie Igi Świątek. Kibice sukcesu muszą gdzie indziej ulokować swoje sympatie. Przynajmniej na razie, chociaż przypuszczam, że Iga już nie będzie miała takiej serii związanej z cyklicznymi zwycięstwami, a Januszom z czymś takim bardzo nie po drodze.

Simon Berry
Simon Berry
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

ale ty smutny żywot obleśnego hejtera musisz wieść, w samotności przed monitorkiem. Mimo wszystko żal mi cię trochę

Jacek Cieloch
Jacek Cieloch
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

Za to kibole „mamy kurwa dosyć” są zawsze z klubami na dobre i złe, prawda? I sektory dopingowe pękają w szwach na każdym meczu, nawet przy passie porażek.

BUAHAHAHAHAHAHAHAhAAH!

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

przynajmniej zrobi coś pożytecznego w odróżnieniu od ciebie. Ty może sobie dalej pierdzieć w stołek.

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

Lubbie ssac jaja ojca

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

No i podszywaczu? Już doznałeś orgazmu?

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

okey, a teraz zgłoś się do Aloszy po kubeł rubli i przydział wódki

Świątkomania
Świątkomania
1 miesiąc temu

Iga, to chyba naprawdę nie wie jaki jest prawdziwy stosunek Ukraińców do Polaków. Jedyne info docierające do niej w tej kwestii, to przekaz z internetu i tv, a tu wiadomo, odgórnie sterowana pro Ukraińska szajba.
Nam, Polakom, każą się smucić z powodu rzezi w Buczy, a jeszcze gorszą rzeź 100tys Polaków na Wołyniu, Ukraińcy tłumaczą wojną.

Ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk miał bronić Stepana Banderę i Organizację Ukraińskich Nacjonalistów odpowiedzialnych za rzeź wołyńską. „To była wojna” – stwierdził w rozmowie z niemieckim dziennikarzem.

Cały tekst na Interia pl

Tytanowy Janusz
Tytanowy Janusz
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

Napisz co nieco o Katyniu i zbrodniach Rosji.
O 50 latach komuny która nas zrujnowała.
I o tym że Rosja chętnie odzyskałaby kontrolę polityczną nad Polską, by roztoczyć tu „RuSSki mir”

Slava igu świątku
Slava igu świątku
1 miesiąc temu

Ruskie kurwy to się przynajmniej przyznały do Katynia i nie jęczą ,że chcą jakiekolwiek miasto Polski.

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

Naprawdę? A nie wracają czasem do bzdur o tym, że to sprawka Niemców? Nie próbują murzyńską metodą Chruszczowa wciskać kitu, że w 1920 roku polska armia mordowała jeńców? Nie „jęczą” że chcą jakiekolwiek miasto Polski? No na razie nie,bo na razie rabują miasta na Ukrainie, nieprawdaż trollu?

Slava igu świątku
Slava igu świątku
1 miesiąc temu

Może teraz wracają,ale 10 lat temu była inna narracja w której się przyznali,a te twoje banderopitki idą w zaparte iż Wołyń to gra komputerowa.

Jan Pedał II
Jan Pedał II
1 miesiąc temu

Temat o Wimbledonie, a tu jakaś napierdalnka Chruszczowem, Banderą… Ja pierdolę, co wy bierzecie?

Abdulwisimulaha
Abdulwisimulaha
1 miesiąc temu

Bajorek ale z cb idiota. Banderowcy chcą Przemyśl, Rzeszów a nawet wspominali o Krakowie.

OBIEKTYWNY
OBIEKTYWNY
1 miesiąc temu

ZBRODNI W KATYNIU DOKONALO NKWD (nawet nie rosjanie) ktore bylo obsadzone chazarami.

Jacek
Jacek
1 miesiąc temu

To teraz sprawdź kto stał na czele ZSRR? Gruzin i Ukrainiec

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
1 miesiąc temu

Katynia nikt nie neguje. Wołyń – i owszem. Jest kompletnie spychany na margines coby broń Boże nie urazić biednych ukrów.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

Ale wy jesteście popierdoleni. Dobrze, że to tylko weszlacki ściek stanowiący pochodną piwnicznego incelstwa i prawackich mokrych snów wyznawców brunatnych koszul (opłaconych przez Moskwę). W prawdziwym świecie ludzie pewnie wam współczują niedojebania umysłowego i patrzą z politowaniem.

wert
wert
1 miesiąc temu

A może zamiast bluzgów merytorycznie odniesiesz się do słów ukraińskiego ambasadora?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  wert

Twój stary chętnie merytorycznie wsadzi ci kutasa w gębę, więc nie marnuj czasu i przyjmij tę ruską knagę między mleczaki.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

Zgłosiłem do weszlo, że jakiś debil się podszywa.. Twierdzą, że mają 7 dni na odpowiedź.. Brawo wy. kurwów 17.. Daje 5 mln ale wuj mnie to obchodzi.. Macie 15 minut na odpowiedź.. Czas minął np. każdy normalny co tu chce coś sensownego napisać to widzi, że już 2 godziny temu szybciej opublikował.. Meczyki to już was pokonują.. A byle jaki kibic wejdzie sobie na sport pl to tylu badziewii nawet tam nie znajdzie.. Kurwa ludzie albo coś robicie dobrze albo wcale…Nawet stażyści coś powinni umić.. Może o tym jakiś hejt srark? Wy jebiecie błędy to zwykły człowiek mie ma prawa? Dzięki za podszywkę

Felek
Felek
1 miesiąc temu
Reply to  wert

Pogonili laszków kolonizatorów. Chcącemu bie dzieje się krzywda.

Jajajakberety
Jajajakberety
1 miesiąc temu

Zakładam zes chłop, czemu piszesz tylko o incelach? Napisz coś o toksycznym feminizmie, No chyba ze dziewczyna ci nie pozwala 🙂

smutne
smutne
1 miesiąc temu

Ssij Ukraińskiego chuja, bo tak trzeba. Dlaczego trzeba? Nie odpowiesz, tylko będziesz słownie jebał wszystkich, którzy nie chcą ssać. Problem w tym, że ci, którym ssiesz, mają na ciebie wyjebane, a udają przyjaciół tylko wtedy, gdy mogą coś zyskać. I tak nie zrozumiesz, bo jesteś męskim odpowiednikiem tępej dzidy.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

Czyli teraz to nie wojna i mamy się smucić? 🙂 ciekawa logika..

smutne
smutne
1 miesiąc temu
Reply to  Świątkomania

W takim razie, obecne bestialstwo Kacapów na Ukrainie również można tłumaczyć wojną.
Jebać Ukraińców i Kacapów! Identyczne zwierzęta!

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
1 miesiąc temu

Francuzka jakoś nie miała żadnych podtekstów politycznych. Pomijając fakt, że Świątek wygląda przy niej jak baba z Podlasia. Ach te zachodnie geny.

comment image

Paprykarz1948
Paprykarz1948
1 miesiąc temu

Tenis mnie grzeje tyle co zeszłoroczny śnieg, ale czasem lubię popatrzeć na mecze (ładnych) kobiet. Ta Alize całkiem całkiem. No a Iga… dziewczyna z zakolami. Ale i tak jest postęp do tego co było 2 lata temu.

Peacholease
Peacholease
1 miesiąc temu
Reply to  Paprykarz1948

Zakola zarastają?

Paprykarz1948
Paprykarz1948
1 miesiąc temu
Reply to  Peacholease

Nie, ale zaczęła się lepiej czesać i malować. Łysienia nie zatrzyma, ale przynajmniej w czapeczce tak nie widać 🙂

janusz
janusz
1 miesiąc temu

Niestety.
Bardzo słaba gra Igi w turnieju. Niewyobrażalne chwilami błędy nieprzystające jedynce w światowym tenisie.
Do tego brak ogrania na trawie. Mecz z Cornet był bodajże 16 meczem na trawie w karierze Igi.
No to musiało skończyć sie kiepsko.
I pomyśleć, że z taką Cornet na innej nawierzchni bylby pogrom Francuzki.
Ale mimo tej porażki…
Iga dziekujemy.
Za zwyciestwa, chwile radosci i dumy.

Ded
Ded
1 miesiąc temu
Reply to  janusz

Kurwa, nie kazdy/a gra wszedzie zajebiscie. Mamy Polke, ktora wygrala 2RG malo?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Ded

Dla polaczków oczywiście że mało, choćby miała serię 2137 zwycięstw, to po porazce zawsze znajdzie się januszerka, która napisze że jej się nie chciało, lub zjeby które będą się cieszyć bo jedyne co ich uszczęśliwia w ich smutnym wykopkowym życiu to cudza porażka. Własnych sukcesów nie osiągają.

janusz
janusz
1 miesiąc temu
Reply to  Ded

Jestes glupi.
Nie dojrzałeś, ze mimo żalu z powpdu porażki-podziekowalem Idze?
Umiesz cokolwiek, oprocz przeklinania i wulgarnego dukania?
Umiesz czytac ze zrozumieniem?
Troglodyto.
W rodzinie, w pracy,w jakiejś szkole, choć wątpię, bys uczestniczyl w jakiejś edukacji- tez uzywad, takich słów.
Co za prostactwo …

Michał
Michał
1 miesiąc temu

Taki Alcaraz zagrał przed Wimbledonem jeden mecz przez całe życie na trawie, a mimo tego, że młody i niedoświadczony to jednak utrzymuje poziom gry z ostatnich miesięcy. To jak Polka nie wyczuwała długośći kortu i ilość UE to był szok. Moim zdaniem nie wystarczającą pracę wykonał tu Wiktorowski, co jest tym bardziej dziwne, bo jego wieloletnia podopieczna Radwańska, czuła się na trawie jak ryba w wodzie. Na miejscu Świątek pomyślałbym o zatrudnieniu do teamu specjalisty z górnej półki tylko od serwisu, bo pomimo poprawy w tej kwestii, to jednak dalej widać, że inne dziewczyny z czołówki serwują lepiej.

sese
sese
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Dziewczyna jest jeszcze młoda, nie ma co się spodziewać, że będzie wszędzie łoić wszystkich jak leci i tak w ostatnim czasie wykonała duży progres. Może będzie jak Nadal, bez zajebistej gry na trawie też zostać legendą tenisa

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Radwańska: „czuła się na trawie jak ryba w wodzie” – w pierwszych 6 Wimbledonach najlepszy wynik to ćwierćfinał.
Świątek: „ło matko bosko ona nie umie grać na trawie w ogóle” – w pierwszych 3 Wimbledonach najlepszy wynik to 4 runda (jeden stopnień niżej).

Tak oto typowe „kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów” zakłamuje rzeczywistość.

Kaziutek
Kaziutek
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Alcaraz za to spieprzył RG.

Freddie Bajorek
Freddie Bajorek
1 miesiąc temu

Gdybyś ty miał mózg, potrafiłbyś myśleć, ale czego można chcieć od kacapskiego trolla..

Slava igu świątku
Slava igu świątku
1 miesiąc temu

Od kacapa można oczekiwiać tego samego co od polskojęzycznego ukropoliniaka zesranego w gacie gdy słyszy,że ktoś nie lubi nowych przyjaciół PiSd.

Essa
Essa
1 miesiąc temu

Dlaczego nazywasz go kacapskim trollem? Jesteś tak ograniczony, że nie przyjmujesz do wiadomości iż można nie lubić jednych i drugich?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Essa

Nie podszywaj się pod Essę, on pisze ogarnięte posty.

Slava igu świątku
Slava igu świątku
1 miesiąc temu

Niech radwańską ze soba weźmie.Do „naszych przyjaciół” z ukra ble ble ble

fan kibolkiewicza4
fan kibolkiewicza4
1 miesiąc temu

Kompromitacja i zenada, lepiej niech nie wraca do kraju. Wielka mistrzyni co nawet do jakiegos polfinalu nie dala rady dojsc.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

Twój stary za to dochodzi na ciebie regularnie z sukcesami.

Damian
Damian
1 miesiąc temu

Żadnego progresu Swiatek na trawie nie widziałem, rok temu wywalczyła seta z Ons Jabeur i była rundę wyżej.
To zaskakujące, bo Wiktorowski to były trener Radwańskiej która grała dobrze na trawie.

Damian
Damian
1 miesiąc temu

To nie Świątek wina że nosi flagę Ukrainy, to wina sponsora Lotos,oni takie rzeczy mają wpływ.
Sama by tego nie zrobiła, bo nikt już nie nosi flagi na wimbledonie.

Hue hue
Hue hue
1 miesiąc temu
Reply to  Damian

To w umówię sponsorskiej jest napisane, że zawodniczka ma obowiązek nosić barwy innych krajów niż Polska?

Olecki
Olecki
1 miesiąc temu

Żaden z zagranicznych tenisistów na Wimbledonie nie miał wstążki ukrainskiej, żaden z Polskich ani ukrainskich poza Lesią curenko .
Można ? można.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

Po Wimbledonie ta druga z pewnością ulegnie zmianie” – no i faktycznie ulegnie, mianowicie Cornet spadnie w rankingu na 38. miejsce, bo się jej odliczą punkty za ubiegły rok, a w tym roku za Wimbledon punkty nie zostaną przyznane.

Kamilec
Kamilec
1 miesiąc temu

Wniosek ? Skoro są kacapy, to zamknąc granicę. Od wschodu pełno ruskojęzycznych się dostaje. .Ukraincy to też kacapy, ich nie rozróżnisz – ten sam język pismo kultura obycie.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Kamilec

Ja wiem, że na weszlo trudniej znaleźć kumatą osobę niż kompletną amebę, ale trzeba naprawdę być ignorantem by powiedzieć że j. ukraiński i rosyjski są takie same.
https://forumakademickie.pl/sprawy-nauki/mit-o-jednosci-jezykow-komentarz-badaczki-z-umcs/ doucz się że podobieństwo znaczków o niczym nie świadczy. No, ale w sumie skoro twój stary nie rozróżniał twojej pizdy od pizdy starej to czemu się dziwić.

Hue hue
Hue hue
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

No ale jeszcze nie tak dawno rosyjski to był oficjalny język na Ukrainie, wyobraź sobie ze nawet na uniwersytetach uczono po rosyjsku. Więc na pewno blisko im do ruskich.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu
Reply to  Hue hue

W Polsce też są uniwersytety w których obowiązującym językiem jest język angielski i co to zmienia?

Huehue
Huehue
1 miesiąc temu
Reply to  Lecę na piwo

Na wybranych kierunkach w Polsce angielski jest obowiązującym, np filologia, MBA itp. Tam do niedawna rosyjski był językiem akademickim, jak u nas niegdyś łacina i obowiązywał na większości kierunkach. Wyobraź sobie, że jeszcze 10 lat temu wykładano na Uniwersytecie Tarasa Szewczenki po…rosyjsku.

Ded
Ded
1 miesiąc temu

Bywa, trawa jej nie lezy. Iga i tak jeszcze bedziemy wzosic toast za wielkiego szlema. Wypiczywaj i kibicujemy na US open

Miki
Miki
1 miesiąc temu

Ty cwelu zjebany…ty kurwo tępa

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN(@i-sekretarz-kc-pzpn)
1 miesiąc temu

No i balonik jeeeeebnął z hukiem. Ot, taka to nasza Syrena Williams 🙂

Freddy
Freddy
1 miesiąc temu

Półgłówku, czy tacy jak ty, potrafią się sensownie odnieść do cyklicznych szpil wbijanych Polakom przez Ukraińców, czy jak się nie ma argumentów, pozostaje pierdolenie o ruskich trollach i onucach?
Bierzesz kretynie pod uwagę, że Polska wydaje na tę chwilę więcej na socjal dla Ukraińców niż na zakupy sprzętu dla naszego wojska? 100 mld zł pójdzie do końca roku na ów socjal, bo 83% z ostatnio przybyłych uchodźców nie garnie się do pracy. Pół miliona przyjechało tutaj mimo wieku poborowego, zatem ani walczyć, ani pracować.
– – – –
Ukraiński wywiad poinformował pod koniec maja o zatrzymaniu strażników granicznych, którzy po przyjęciu łapówek w wysokości od 3 do 5 tys. dolarów pozwalali opuścić kraj osobom z zakazem. Chodzi o nałożony w dniu wybuchu wojny na Ukrainie nakaz obejmujący z małymi wyjątkami mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat, który wymaga na nich obronę Ukrainy. Informacja o zatrzymaniu została szybko zdjęta.

Sprawą zainteresowała się „Rzeczpospolita”. Rzecznik Straży Granicznej Anna Michalska podkreśliła, że od 24 lutego do 7 czerwca do Polski z Ukrainy dotarło 432 tys. mężczyzn z ukraińskim obywatelstwem w wieku od 18 do 60 lat.

Abdulwisimulaha
Abdulwisimulaha
1 miesiąc temu

Haha, zrobiłeś mi dzień kolego. W punkt!

Król pulpetów
Król pulpetów
1 miesiąc temu

Fajna ta światowa jedynka w kobiecym tenisie, taka nie za wszechstronna.

bezinteresowna
bezinteresowna
1 miesiąc temu

naprawdę brak słów na osoby już plujace na Ige. ..dziewczyna jeszcze wiele pociechy i radochy nam da …a to ze Ukraina! ?dajcie jej spokój …jest młoda nie wie jeszcze jak świat się kręci. ..GIGA IGA ..Jebac zazdrosnikow