Ten sezon raczej nie był wielkim popisem ekstraklasowych napastników, mimo że dziesięciu z nich osiągnęło dwucyfrową liczbę trafień (łącznie takich zawodników mieliśmy trzynastu, na czele z Ivim Lopezem).

Sporo dwucyfrowych dorobków, mało gwiazd. Najlepsi napastnicy Ekstraklasy

Odkąd w 2013 roku Robert Demjan sięgnął po snajperskie berło zdobywając zaledwie 14 bramek dla Podbeskidzia, mniej goli niż teraz do uzyskania tytułu króla strzelców wystarczyło tylko w sezonie 2016/17, gdy miejscem na tronie podzielili się Marco Paixao i Marcin Robak (po 18 goli). Z drugiej strony, żaden pomocnik Ekstraklasy w XXI wieku nie zaliczył takiego sezonu, jaki właśnie zaliczył Ivi Lopez. Bardziej więc chwalilibyśmy Hiszpana, niż przekonywali, że miał strasznie słabą konkurencję.

Ranking: najlepsi napastnicy Ekstraklasy 2021/22

Mikael Ishak

Bo aż tak źle nie było. Mikael Ishak do połowy października grał znakomicie, co miało swoje przełożenie w liczbach. Coś się zacięło po zwycięskim meczu na stadionie Legii. Przeciwko Wiśle Płock Szwed wypadł jeszcze bardzo dobrze, choć swojego dorobku nie powiększył. Potem już sama gra wyglądała słabiej. W ostatnich ośmiu meczach rundy jesiennej kapitan „Kolejorza” trafił do siatki zaledwie dwukrotnie, z czego raz z akcji.

Wiosna chwilami oznaczała już walkę z samym sobą. Ishak od początku roku miał problemy zdrowotne i nie przepracował normalnie okresu przygotowawczego. Rundę zaczął od pełnego występu z Cracovią, ale tydzień później nie dokończył nawet pierwszej połowy z Termaliką z powodu urazu łydki. Opuścił spotkanie z Lechią Gdańsk, by wrócić na kluczowe starcie z Pogonią Szczecin i strzelić dwa gole. Następny mecz z Rakowem pokazał jednak, że to ciągle nie jest Ishak w optymalnej formie. I tak to wyglądało przez dłuższy czas. Snajper Lecha pauzował jeszcze ze Śląskiem Wrocław i Wisłą Płock. Na finiszu pokazał klasę. Swoją grą wciąż nie imponował, ale trafiał w czterech kolejkach z rzędu w decydującym okresie. To on zapewnił zwycięstwa w Gliwicach i w derbach z Wartą. Całościowy wynik (18 goli, 6 asyst) plus olbrzymia praca dla całego zespołu na boisku sprawiają, że wśród napastników nie miał sobie równych.

Flavio Paixao

Wydawało się, że Flavio Paixao powoli będzie już schodził ze sceny. W pewnym sensie faktycznie tak się działo, więcej minut w Lechii rozegrał Łukasz Zwoliński. Na pierwsze konkrety w ofensywie Portugalczyk czekał do 9. kolejki. Gdański weteran ciągle jednak w wielu meczach okazywał się bezcenny dla biało-zielonych. Techniczny kunszt, wrodzona błyskotliwość, chwila nieuwagi przeciwnika i Flavio mógł odbierać gratulacje. W kwietniu przeszedł do historii, stając się pierwszym obcokrajowcem w polskiej lidze, który przekroczył barierę stu goli. Do tego ósmy z rzędu sezon Ekstraklasy zakończył z dwucyfrową liczbą bramek. 10 trafień i 7 asyst przy niecałych 1800 minutach to naprawdę dobry rezultat, zwłaszcza że Paixao nie zawsze był typowym napastnikiem, nieraz musząc sobie szukać miejsca obok Zwolińskiego.

Lider, derbowy kat, profesjonalista. Flavio wszedł do elitarnego klubu „100”

Wiemy już, że następny sezon będzie dla niego ostatnim, potem zakończy karierę. Oznajmił to w połowie maja przy przedłużaniu kontraktu. Ponownie nasuwają się myśli, że Flavio może już odgrywać ważniejszą rolę w szatni niż na murawie, ale nie będziemy w szoku, jeśli i tym razem nas zaskoczy. Pytanie tylko, jak potoczy się jego współpraca z Tomaszek Kaczmarkiem. Po meczu z Termaliką mocno skrytykował przygotowanie fizyczne zespołu, wytykając trenerowi błędy w tym zakresie względem poprzednika. Panowie później sprawę sobie wyjaśnili i Paixao przekroczył barierę stu bramek, ale czy rozwiązano problem stanowiący meritum tego sporu?

Karol Angielski

Karol Angielski rzutem na taśmę znacznie poprawił swoje notowania, strzelając cztery gole z akcji w dwóch ostatnich kolejkach. W jego przypadku ma to olbrzymie znaczenie, ponieważ wcześniej aż 10 razy zdobywał bramki z rzutów karnych (raz na raty). Ten fakt sprawia, że wielu patrzyło na jego statystki z przymrużeniem oka.

On sam po hat-tricku z Wisłą Kraków przekonywał nas, że wykonywanie jedenastek to także duża sztuka. – Ludzie mogą mówić co chcą, ale moim zdaniem trudniej dobrze wykonać rzut karny niż zdobyć trzy takie bramki. Ci, którzy wykonywali jedenastki na trudnych terenach w kluczowych momentach, wiedzą, o czym mówię. Takiego karnego wykorzystać trudniej niż dołożyć sytuacyjnie nogę po dograniu, jakie przy golu na 1:2 posłał do mnie Dawid Abramowicz. Wystarczy spojrzeć na spotkanie Termaliki z Piastem. Piotr Wlazło pomylił się przy wyniku bezbramkowym, mógł zmienić oblicze meczu i jednak nie dał rady. Termalica ostatecznie przegrała i spadła. (…) Wiele razy podchodziłem do jedenastek, gdy był remis lub musieliśmy gonić wynik. Znajdujesz się wtedy pod dużą presją i to bez względu na to, czy grasz na wyjeździe, czy u siebie. Bramkarze z czasem próbują cię coraz mocniej analizować i przewidywać twoje ruchy. Cieszę się, że jak na razie mam stuprocentową skuteczność, bo jednak drugiego karnego z Lechią też zamieniłem na gola, tyle że na raty – argumentował napastnik Radomiaka.

Karol Angielski: Zimą odrzuciłem ofertę z Rosji. Kilka dni później wybuchła wojna [WYWIAD]

Tak czy siak Angielski wreszcie udowodnił, że Ekstraklasa to nie są dla niego za wysokie progi. Wcześniej miał w niej cztery kluby i cztery gole. Dziś po drugim z rzędu udanym sezonie (najpierw trafił 13 razy w I lidze) może przebierać w ofertach. Kontrakt w Radomiu mu wygasa i trudno zakładać, żeby nie skonsumował świetnego dla siebie okresu w lepszym lub przynajmniej bogatszym klubie.

Sekulski, Zwoliński, Zahović i inni – najlepsi napastnicy Ekstraklasy 21/22

Postawa Łukasza Sekulskiego to co najmniej równie duże zaskoczenie jak Angielskiego. Mówimy o zawodniku z trójką z przodu, który podejść do Ekstraklasy miał już kilka i nigdy nie strzelił więcej niż pięć goli w sezonie. Mówimy o zawodniku, którego rok temu pierwszoligowy ŁKS oddawał bez większego żalu. Gdy Sekulski wrócił do rodzinnego Płocka, trudno było nie zakładać, że to ruch na uzupełnienie składu, trochę na łatwiznę. A tymczasem 31-latek rozegrał sezon życia. Szczególnie upodobał sobie dublety, których miał aż cztery. Wiosną nabrał imponującej pewności siebie, co pokazał efektownymi golami z trudnych pozycji z Zagłębiem Lubin i Górnikiem Zabrze. Wcześniej pewnie nawet by takich rzeczy nie próbował.

Łukaszowi Zwolińskiemu już na starcie sezonu wróżyliśmy około piętnastu goli w sezonie, biorąc pod uwagę możliwości ofensywne Lechii i jego rosnącą pozycję w zespole. Nie pomyliliśmy się, skończyło się na czternastu bramkach. Warto podkreślić, że i on, i Sekulski nie wykonywali rzutów karnych. No dobra, Zwoliński raz spróbował, zmarnował jedenastkę w 3. kolejce ze Śląskiem i więcej nie podchodził. Nie znaczy to, że napastnik gdańszczan nie ma prawa odczuwać niedosytu. Zdarzały mu się mecze z kilkoma niewykorzystanymi sytuacjami, problemem były też kłopoty z regularnością. Po dwunastu kolejkach miał na koncie sześć goli, by w następnych jedenastu występach zdobyć raptem jedną bramkę. Później znów przyspieszył (pięć meczów, cztery bramki), a na koniec ustrzelił hat-tricka ze Stalą Mielec. W każdym razie, mając Zwolińskiego i Flavio Lechia nie musi w pierwszej kolejności szukać wzmocnień na puchary w ataku.

Co do postawy Luki Zahovicia, odczucia mamy ambiwalentne. W sezon nie wszedł dobrze, większe zaufanie otrzymał Piotr Parzyszek. On jednak swoich szans nie wykorzystał i Kosta Runjaić postawił mocniej na Słoweńca. Ten od późnej jesieni wreszcie zaczął bronić się liczbami, których dotychczas najbardziej mu brakowało. W październiku i listopadzie w czterech meczach strzelił pięć goli, dokładając jeszcze dwie asysty. Później już tak kolorowo nie było, choć końcowe 11 bramek i 4 asysty to przynajmniej minimum przyzwoitości. Zabrakło jednak większej liczby konkretów w meczach na ostrzu noża. Zahović często grał dobrze, gdy żarło całej drużynie i można było poszaleć (4:1 z Jagiellonią, 5:1 z Lechią, 4:0 z Górnikiem Łęczna), natomiast chyba za rzadko dawał impuls w trudniejszych momentach. Być może brak kogoś tak efektywnego jak Ishak czy Lopez zaważył na tym, że Pogoń znów finiszowała „tylko” na najniższym stopniu podium.

Luka Zahović: – Presja z powodu ojca? Mam dobre życie, nie mogę narzekać [WYWIAD]

Śpiączka, Exposito, Jimenez i inni – najlepsi napastnicy Ekstraklasy 21/22

Bartosz Śpiączka przeżył kolejny spadek w swojej karierze, ale w Górniku Łęczna z tego powodu mogą mieć do niego najmniej pretensji. Jego 11 goli i sporo punktów, które zapewnił, sprawiły, że skromny beniaminek dopiero w przedostatniej kolejce stracił matematyczne szanse na utrzymanie. 30-letni napastnik czasami musiał niemalże dokonywać cudów, żeby coś strzelić, bo na nadmiar sytuacji raczej nie mógł narzekać. Statystyki expected goals pokazują, że praktycznie połowę swojego dorobku uzyskał „ponad program”. Imponował przede wszystkim jesienią, wiosną skończyło się na dwóch golach (w tym przewrotka z Wartą).

Gdybyśmy brali pod uwagę wyłącznie pierwszą część sezonu, Erik Exposito też byłby w rankingu znacznie wyżej. Hiszpan potrafił rozgrywać wtedy kapitalne mecze i ładował gole z bardzo trudnych pozycji. Ukoronowaniem jego wysokiej formy był hat-trick z Wisłą Kraków. Ciąg dalszy znamy: zawirowania z transferem do Chin sprawiły, że na koniec Śląsk nie miał ani pieniędzy, ani napastnika gotowego do grania. Exposito stracił zimowe przygotowania i gdy okazało się, że zostaje, musiał szukać optymalnej dyspozycji z marszu. Nie znalazł, ale jednak bardzo ważne bramki z Wisłą Płock i Pogonią Szczecin zdobył.

Jesus Jimenez znakomicie grał w pierwszych kolejkach i jedną nogą był już w Turcji. Górnik Zabrze w ostatniej chwili zablokował ten ruch. Na początku Hiszpan sprawiał wrażenie, jakby zupełnie się tym nie przejął, ale na dłuższą metę chyba miało to znaczenie. Jimenez przez drugą połowę października i większość listopada prezentował się słabiej, wyglądał na lekko zdemotywowanego. Dopiero pod koniec rundy odżył, żegnając się z kibicami golami z Rakowem i Lechem. Obecnie notuje mocne wejście do MLS w barwach Toronto FC.

Vladislavs Gutkovskis to napastnik, który dzieli nie tylko kibiców Rakowa. Pasuje do koncepcji Marka Papszuna, miewa więcej niż dobre mecze, ale jednocześnie dużo argumentów mają zwolennicy tezy, że brak prawdziwego goleadora to aktualnie największe ograniczenie wicemistrza Polski.

Za Łotysza rozważaliśmy jeszcze kandydatury Murisa Mesanovicia i Fabiana Piaseckiego. Mesanović ma konkretne argumenty: 11 goli dla spadkowicza, tak samo jak Śpiączka. Bośniak zapewne jednak sam czuje, że gdyby w kilku meczach wstydliwie nie pudłował, to niewykluczone, że Termalica nadal byłyby w Ekstraklasie. Mimo to, wypromował się, dopiero co pisaliśmy, że pytał o niego Kosta Runjaic w kontekście przyjścia do Legii. Piasecki jesienią okazał się kluczową postacią Stali Mielec, jego przyjście odmieniło całą drużynę, ale przymusowy powrót do Śląska Wrocław nie wyszedł mu na dobre. Warto ponadto odnotować, że w końcu Adam Zrelak wyróżniał się czymś więcej niż ciągłym bieganiem i gdyby kontuzja nie zabrała mu trzech ostatnich meczów, prawdopodobnie dobiłby do dziesięciu bramek.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Suche Info
09.08.2022

Giovanni Simeone o krok od Napoli

Giovanni Simeone w ciągu najbliższych dwóch dni zostanie piłkarzem SSC Napoli – informują włoskie media. Argentyńczyk w sumie będzie kosztował 12 milionów euro. W sumie, bo Partenopei najpierw zapłacą dwa miliony za wypożyczenie napastnika z Hellas Verona, a następnie 10 milionów za wykup (przymusowy). Atakujący zastąpi w kadrze ekipy z Neapolu Andreę Petagnę, którego wypożyczenie do Monzy jest finalizowane. #Simeone–#Napoli entro 24-36 ore — Alfredo Pedullà (@AlfredoPedulla) August […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Media: w środę testy medyczne Kosticia w Juventusie

Filip Kostić bardzo blisko Juventusu. W środę Serb ma przylecieć do Włoch na badania, które poprzedzą podpisanie umowy z Bianconerimi. Oczywiście Kostić nie znalazł się w kadrze Eintrachtu Frankfurt na starcie z Realem Madryt o Superpuchar Europy. Według Gianluki Di Marzio – włoskiego speca od transferów – triumfatorzy Ligi Europy dostaną za skrzydłowego 17/18 milionów plus bonusy. Sam zawodnik również ustalił szczegóły kontraktu. Ostatnią przeszkodą przed podpisaniem umowy […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Świetny rajd 20-latka i GieKSa prowadzi z Wisłą Kraków [WIDEO]

Patryk Szwedzik wyrasta na kluczową postać GKS Katowice. W sobotę 20-latek zdobył dwie bramki w zwycięskim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, we wtorek kilkudziesięciometrowym sprintem wypracował gola Adrianowi Błądowi w spotkaniu z Wisłą Kraków. Trzeba przyznać, że Szwedzik zaimponował. Po rzucie rożnym Białej Gwiazdy wrzucił piąty bieg po przejęciu piłki na własnej połowie, poprowadził ją aż pod pole karne przeciwników, tam skupił na sobie uwagę trzech zawodników gospodarzy, po czym oddał futbolówkę […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Puchacz z asystą w sparingu z Hannoverem [WIDEO]

Tymoteusz Puchacz nie rezygnuje z walki o miejsce dla siebie w Unionie Berlin. Co prawda w sobotę nie załapał się choćby do kadry meczowej na derby z Herthą, za to we wtorek zagrał cały sparing z Hannoverem 96 i zanotował ładną asystę. W starciu towarzyskim wystąpili ci, którzy albo grali niewiele przeciwko Die Alte Dame, albo wcale. Puchacz biegał po lewej stronie i popisał się pięć minut przed końcem rywalizacji. Najpierw wystartował do kontrataku i w pełnym biegu huknął z dystansu […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Z Meksyku do Legnicy. Santiago Naveda w pigułce

Miedź Legnica w letnim okienku wyspecjalizowała się w przeprowadzaniu transferów, które ciężko było przewidzieć. Legniczanie nie ograniczają się do piłkarzy, którzy ostatnio grali na europejskich boiskach. Dzięki temu drużynę Wojciecha Łobodzińskiego zasili już Angelo Henriquez (ostatnio Fortaleza), Luciano Narsingh (ostatnio Sydney FC), Jeronimo Cacciabue (ostatnio Newell’s Old Boy) i teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że do drużyny dołączy także Santiago Naveda, który do tej pory grał […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Fatalna kolejka Jakubika i Przybyła – weryfikacje w Białymstoku i Mielcu

Jeśli bylibyśmy fanami niedopowiedzeń, to napisalibyśmy, że Krzysztof Jakubik oraz Jarosław Przybył nie mają za sobą najlepszego weekendu w karierze. Ale że niedopowiedzeń nie lubimy, to postawmy sprawę jasno – obaj panowie w tej kolejce się po prostu skompromitowali. W Białymstoku sędziego Jakubika musiał ratować VAR (choć – jeszcze do tego przejdziemy – nie w każdej sytuacji to się udało), a mniej przytomności mieli VAR-owcy w Mielcu, gdzie błędy Przybyła nie zostały naprawione. Ale żeby nie mieszać i nie popaść w bałagan […]
09.08.2022
Weszło
08.08.2022

A Wisła Płock dalej gra swoje

Zanim usłyszeliśmy pierwszy gwizdek sędziego, Wisła Płock – dzięki świetnemu bilansowi bramek – była już liderem po 4. kolejce. Jeszcze nie rozgrywając meczu. Bilans oczywiście można było zepsuć, lecz podopieczni Pavola Stano nie zamierzali włączać trybu „minimalizm” i w ostatecznym rozrachunku roznieśli Miedź. Choć wynik 4:1 wygląda niezwykle okazale, to nie oddaje prawdy o tym meczu. Meczu, w którym Miedź także miała dużo do powiedzenia. Meczu, który, […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Sekulski: Lech? Coś było, ale myślę, że temat jest zamknięty

Poprzedni sezon był dla niego najlepszy z dotychczasowych w Ekstraklasie. Strzelił 13 goli i był najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły Płock. Teraz Nafciarze są liderem tabeli po trzech pierwszych meczach nowego sezonu. Dobra gra całego zespołu sprawiła, że doświadczonym napastnikiem zainteresował się Lech Poznań. Jak było z ofertą Kolejorza? Czy latem dostawał inne? Jakim trenerem jest Pavol Stano i czy faktycznie tak ciężko się u niego trenuje? Na te wszystkie pytania Łukasz […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Napędzany przez złość, dynamit w nogach. Skąd wziął się Jakub Myszor

Kiedy był chłopcem – Kubusiem, jako bramkarz brał piłkę, dryblował przez całego orlika i strzelał gole. Bo drużynie nie szło, a porażki zaakceptować nie umiał. Gdy był nastolatkiem – Kubą, zdarzyło mu się zapomnieć butów z hotelu, więc grał w pożyczonych, choć każdy ruch sprawiał mu ból i obcierał stopy. Bo nie wyobrażał sobie, by nie zagrać. Jako dorosły – Jakub, powoli zaczyna stanowić o sile Cracovii. Oto droga do Ekstraklasy Jakuba Myszora. Bojszowy, Tychy, […]
08.08.2022
Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ChudyOdWódy
ChudyOdWódy
2 miesięcy temu

Gdzie Arak;)?

Ravv
Ravv
2 miesięcy temu
Reply to  ChudyOdWódy

Nie rozumiem tego ciągłego napierdalania na Araka, w tym samym klubie macie jeszcze gorszego Musiolika, a ciągle tylko ten Arak i Arak XD Kuba jak wchodził to może nie grał dobrze, ale jakoś niesamowicie nie odstawał, w przeciwieństwie do Musiolika

DonCzesław
DonCzesław
2 miesięcy temu

Nigdy nie bralbym Angielskiego, Sekuslkiego, Śpiączki czy Zwolińskiego przed takim Gutkovskisem. I oczywiście największym problemem Rakowa jest środek obrony i przez brak Cebuli kiepsko obsadzona pozycja 10.

Stat
Stat
2 miesięcy temu

Czysto statystycznie, pisałem o Sekulskim bardzo pozytywnie już blisko rok temu. No tak, tylko „kto by się mógł spodziewać, że tak dobrze zagra? No kto?”

https://weszlo.com/2021/07/26/sekulski-wraca-do-wisly-plock/

O Angielskim pisałem nie tak dawno – pomimo pobytu w kilku ekstraklasowych klubach, nikt nie dał mu szansy. Nikt nie sprawdził go chociaż raz porządnie przez pryzmat 1500min w sezonie. Skoro dano mu szanse w postaci ogonów, to logiczne że dotychczas odwdzięczał się marnymi liczbami.

https://weszlo.com/2022/05/19/karol-angielski-radomiak-hat-trick-wywiad

Na Gutkovskisa się uparliście żeby go nie docenić tak o, dla zasady. Dlatego już wiedziałem że w Top5 go nie dacie, ale żeby ledwo się załapał do całego rankingu? No to polecieliście – to tak jak z komentatorami, którzy uważają że generuje on słabą szybkość 😀 może by to przeszło, gdyby nie takie rajdy jak niedawno z Zagłębiem Lubin, czy ogólnie pomijając fakty że zdarzało mu się grać bliżej linii – właśnie z uwagi na jego naprawdę dobrą szybkość.

https://weszlo.com/2022/05/15/rakow-czestochowa-brak-mistrzostwa-powody-analiza/

Oczywiście nie z samych liczb napastnika się rozlicza (co tym bardziej winduje takiego Gutkovskisa, Zrelaka albo Exposito), ale (nawet dla kogoś kto najwyraźniej mniej się zna na piłce) jest to w uproszczeniu jakaś identyfikacja „jakości” piłkarza tej pozycji. Dane wybranych napastników, oczywiście liczby tylko z ESA, bez pucharów itp:

  • Paixao = G+A średnio co 99min (oficjalne dane)
  • Zahovic = 106min
  • Ishak = 111min
  • Sekulski = 119min
  • Gutkovskis = 125min
  • Angielski = 125min
  • Jimenez = 141min
  • Piasecki = 150min
  • Zwoliński = 152min
  • Exposito = 161min
  • Zrelak = 190min
  • Śpiączka = 205min
  • Toril = 211min
  • Pekhart = 212min

Jeszcze szybki look, jak wyglądają po odliczeniu bramek z rzutów karnych:

  • Zahovic = 106min
  • Sekulski = 119min
  • Paixao = 121min
  • Gutkovskis = 125min
  • Ishak = 133min
  • Zwoliński = 152min
  • Jimenez = 154min
  • Exposito = 175min
  • Piasecki = 177min
  • Zrelak = 190min
  • Toril = 211min
  • Śpiączka = 225min
  • Angielski = 238min
  • Pekhart = 239min

No nie ma co, strasznie „nieskuteczny” ten Gutkovskis – taki odstający od Ishaka czy Zwolińskego 🙂 a żeby było zabawniej, to analizując dane wewnątrz Rakowa, Gutkovskis osiągnął:

  • 3 wynik w bezwzględnym bilansie bramkowym z piłkarzem na boisku
  • 4 wynik w relatywnym bilansie bramkowym (+0,67)
  • 1 wynik w punktowaniu z piłkarzem na boisku (2,14/mecz), wyprzedził Iviego o 0,01

Powyższe dane oczywiście uwzględniają tylko piłkarzy Rakowa, którzy rozegrali powyżej 1000min – przedstawianie danych pozostałych jest bezcelowe, niemiarodajne. Jeśli więc uwzględnimy, że napastnik niewykonujący żadnych karnych, harujący (w przeciwieństwie do wielu „9”), funkcjonujący w taktyce „pod gwiazdę ligi”, jest w TOP4 efektywnych zawodników (G+A), jego drużyna zajęła 2 miejsce w lidze, a on sam wewnątrz drużyny osiąga czołowe rezultaty… to w weszlo wyjdzie, że ledwo załapał się on do Top10 całej ligi 😉 jakby tak rozdzielić z tego rankingu każdego napastnika po jednym, od najlepszego klubu, do kolejno miejsc 2, 3,… to zdaniem weszlo Gutek trafiłby do klubu z dolnej połowy ESA. Grubo

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

Postęp w wuj.. Kiedyś to nawet Tomek Kłos walczył o koronę króla strzelców..stażyści niech sobie na necie sprawdzą bo to że Przegląd Sportowy czy Piłka Nożna to nie ma co tłumaczyć.. W kiosku się to kupowało

ędrju
ędrju
2 miesięcy temu

A gdzie Krawczyk?!

Raf
Raf
2 miesięcy temu
Reply to  ędrju

Krawczyk na tej liście tak samo jak i na boisku – niewidoczny.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
2 miesięcy temu
Reply to  ędrju

Krzysztof Krawczyk nie żyje