Po świecie biega wielu piłkarzy, którzy albo są za leniwi, albo po prostu niewystarczająco inteligentni, żeby opanować inny język niż ojczysty. Ba, czasami nawet z tym bywa problem, a co dopiero z angielskim, który przerasta nawet najlepszych na świecie. Przykładów nie trzeba szukać daleko, wystarczy wymienić nazwisko Leo Messiego. Jedna z żywych legend piłki nożnej mimo 34 lat na karku wciąż nie dała sygnału, że mogłaby poradzić sobie bez hiszpańskiego. Powiedzmy sobie wprost: Messi, Tevez czy Aguero – idąc śladem argentyńskich zawodników – pod względem językowym to w pewnym sensie durnie. Może bardziej z wyboru, może nie. Tego nie będziemy rozstrzygać. W każdym razie, w tej grupie sportowców są również jednostki, które prezentują przeciwną postawę i zasługują na miano poliglotów.

Poligloci w świecie futbolu. „Nauka języków obcych to wolność”

To piłkarze, którzy nie mają problemu z porozumiewaniem się w przynajmniej kilku językach na całkiem niezłym poziomie. Części z nich nauka nie przeszkodziła, żeby dotrzeć także na wybitny poziom piłkarski. Inna część natomiast należycie korzysta ze zdobytej wiedzy już na piłkarskiej emeryturze.

Warto być piłkarskim poliglotą?

Im więcej języków znasz, tym bardziej wartościową jesteś osobą – powiedział kiedyś Novak Djoković, znawca aż 11 języków. Zdaniem jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii edukacja językowa to jedna z najważniejszych rzeczy, na jaką człowiek powinien poświęcać swój wolny czas. Mówił wręcz o inwestycji, która przy odrobinie zaangażowania niemal zawsze daje profity niezależnie od wykonywanego zawodu. I nie tylko, bo przecież nauka języków to też zabawa, która pozwala na otwieranie sobie „granic” w czasie podróży po świecie. Nie trzeba mieć na sobie presji, żeby wyjść ze strefy komfortu i spróbować ścieżki poligloty.

Językoznawcy twierdzą, że poligloci uczą się obcych języków z określoną, rygorystyczną częstotliwością. Ot, nie pozwalają sobie na nieregularność. To ważne, ważne tak jak regularne treningi i mecze z perspektywy piłkarza. Co więcej, z różnych badań wynika, że optymalny czas nauki obcego języka to około 45 minut każdego dnia przez sześć dni w tygodniu. Najlepiej o porze dnia, w której nasz mózg pracuje najlepiej. Oczywiście to indywidualna zmienna tak samo jak posiadanie własnego systemu nauki. Trudno znaleźć poliglotę, który stan swojej wiedzy zawdzięcza sztywnym programom szkolnym. No i najważniejsze, już wcześniej zasygnalizowane – poliglota najczęściej traktuje naukę obcego języka jako zabawę, nie przymus. Dobra będzie tutaj analogia z lekturą szkolną i ulubioną książką. Nie chcesz, żeby ktoś wciskał ci tę pierwszą, skoro wolisz coś innego. Masz własne upodobania.

Czy warto znać różne języki? Nie ma chyba na świecie człowieka, który potrafiłby sensownie uargumentować odpowiedź „nie”. To pytanie retoryczne, raczej niepodlegające dyskusji poza jedną, skoncentrowaną akurat na piłkarzach. To znaczy: czy ich sufit w karierze jest w jakimś stopniu uzależniony od barier językowych? Cóż, zabrzmi to trochę sztampowo, ale w jakiejś mierze z pewnością prawdziwie – ci najlepsi nie muszą się o to martwić, bo przemawiają językiem futbolu. Patrz: Messi. W mniej skrajnych przypadkach też nie jest powiedziane, że znajomość języka w kraju, w którym aktualnie się gra, ma jakiś kluczowy wpływ na osiągi. Gdyby tak było, pierwszy z brzegu Kun Aguero nie zostałby jednym z najlepszych napastników w historii Premier League. Ale znajomość języków ma jeszcze inny wymiar, pozasportowy. Ważny dla kibiców i trenerów.

– Nie mówię po niemiecku, ale znam kila wyrażeń i słów. Jak mam do czynienia z niemieckim piłkarzem, to próbuję budować kilka zdań w jego języku. To zmienia naszą relację. Facet zaczyna inaczej na mnie patrzeć – powiedział Jose Mourinho jeszcze w czasach pracy dla Interu Mediolan.

Słuszną perspektywę dodaje piłkarz z naszego podwórka, Luka Zahović, który zna dobrze słoweński, portugalski, angielski, hiszpański, chorwacki, serbski, włoski i zapewne wkrótce również polski:Z polskimi piłkarzami staram się mówić tylko po polsku. Chcę jak najlepiej opanować ten język, bo to wyraz szacunku wobec kraju i klubu, w którym pracuję. Wierzę również, że to ważne dla jak najlepszej integracji. Dla mnie trudna jest tylko wymowa niektórych słów. Sposób odczytywania niektórych liter myli mi się ze słoweńskim, chorwackim czy serbskim, ale to nie zmienia mojego podejścia – podkreślał napastnik Pogoni Szczecin po roku spędzonym w Ekstraklasie.

„Jest taki gość. Ma wyjątkowy talent do nauki języków”

Skoro mowa o polskiej lidze, to taki Adi Mehremić, piłkarz Wisły Kraków wypożyczony obecnie do Maccabi Petah Tikva, opanował trzy języki poza ojczystym bośniackim – niemiecki, czeski i angielski. Gdy grał w lidze czeskiej (2015-2016), pełnił nawet rolę tłumacza w zespole. Można? Można. Po tym okresie wylądował jeszcze w Austrii, Ukrainie i Portugalii, co mogło skłonić go do dalszego poszerzania wiedzy.

Przed tym sezonem na polskich boiskach biegał jeszcze zawodnik, który szczycił się dobrą znajomością pięciu języków. To Jose Embalo, były piłkarz Olimpii Grudziądz:Mówię po angielsku, hiszpańsku, portugalsku, grecku i rumuńsku, chociaż trochę słów już zapomniałem. Uczę się obecnie dwóch języków używanych w Gwinei Bissau. Stamtąd pochodzi mój ojciec. Oswoiłem się także z jedną z odmian kreolskiego. Języki to coś, co polubiłem, kiedy rozpocząłem karierę. To bardzo pomogło mi w sprawnej komunikacji, gdziekolwiek byłem. Z tych poznanych przeze mnie do tej pory, uważam, że polski i grecki należą do grupy naprawdę trudnych. Nie poddaję się jednak, poświęcam się nauce polskiego w 100%. Nie wyobrażam sobie, że wyjadę od was bez znajomości choćby podstaw waszego języka – mówił Gwinejczyk półtora roku przed wyjazdem z Polski.

Można też mieć czysty dar do nauki języków, lingwistyczny talent. Być człowiekiem, który nie musi robić wiele, żeby zostać poliglotą. Kogoś takiego poznał Marcin Kamiński: – W Stuttgarcie jest taki Borna Sosa. To jest dopiero poliglota… On nauczył się języka tureckiego, oglądając turecki serial z chorwackimi napisami. Poza tym biegle mówi po angielsku, niemiecku, chorwacku i hiszpańsku. Tego ostatniego nauczył się w Dynamie Zagrzeb, podłapywał słówka od chłopaków z Hiszpanii. Potem przeszedł do Stuttgartu i zaczął rozmawiać z hiszpańską grupką. Tak szybko ogarnął ten język, że Hiszpanie byli w szoku. Ma swobodę, ma dar. Ma też fotograficzną pamięć. Test na niemieckie obywatelstwo zdał na 100%. Miał egzamin językowy, 30 pytań do zrobienia w godzinę. Borna oddał kartkę po 5-10 minutach. Egzaminator upewniał się, czy na pewno chce to zrobić  – opowiadał w „Foot Trucku” siedmiokrotny reprezentant Polski.

Po co piłkarzowi dodatkowe języki? Zastosowań jest oczywiście mnóstwo

Pierwsza rzecz, jaka nasuwa się na myśl, to komunikacja z zespołem. Jeśli piłkarz decyduje się opuścić swój kraj, żeby grać za granicą, musi wiedzieć, że raczej nie obejdzie się bez dodatkowej nauki. Oczywiście, jeśli danego języka nie poznał już wcześniej. Generalnie jednak należałoby np. z perspektywy Polaka znać dobrze język angielski, jeśli marzy się o grze w Premier League. Owszem, w takich ligach dominuje różnorodność językowa. Dzięki temu po krajach anglojęzycznych z powodzeniem bujają się zawodnicy, którzy co najwyżej znają podstawy podstaw. Do poważniejszych spraw potrzebują tłumacza, a na co dzień rozmawiają głównie z rodakami. Niech za przykład posłużą Kai Havertz czy Saul. Obaj w momencie przyjścia do Chelsea nie potrafili sklecić kilku poprawnych zdań w innym języku niż odpowiednio niemiecki i hiszpański.

A skoro jesteśmy przy Chelsea i mowa o poliglotach, grzechem byłoby nie wymienienie jednego z największych wśród piłkarzy. Jest nim Romelu Lukaku, który ma w swoim władaniu: włoski, niemiecki, angielski, flamandzki, portugalski, holenderski i język lingala (dialekt kongijski). To flagowy przedstawiciel tej grupy. Po dwóch miesiącach gry we Włoszech do takiego stopnia opanował już język włoski, że nie miał problemów z udzieleniem pełnego wywiadu w tym języku. Wcześniej prewencyjnie uczył się hiszpańskiego, bo miał oferty z La Liga. Brał udział w kursach językowych z Kevinem de Bruyne, na których był jednym z najbardziej błyskotliwych uczniów. – Hiszpański i portugalski opanował poprzez korespondencyjne kursy. Powiem szczerze, że zawsze miał łatwość, jeśli chodzi o naukę – powiedział kilka lat temu ojciec Lukaku.

Łatwość w nauce języków miał również inny napastnik dobrze znany kibicom Premier League. Też wykorzystywał (i nadal zresztą to robi) tę umiejętność podczas adaptacji w nowych miejscach pracy, ale wyróżniał się czymś jeszcze. – Zlatan? Wszyscy sędziowie w lidze są przez niego obrażani. Najwyraźniej arbitrzy nie znają dwóch czy trzech języków obcych, więc nie rozumieją, co do nich mówi. Języki obce to dobre wyjście, żeby ich obrażać – powiedział o Ibrahimoviciu jeden z trenerów, który w przeszłości mierzył się w lidze francuskiej z PSG. Napastnik Milanu zwiedził wiele krajów w swojej karierze, opanował kilka języków, choć akurat francuski ponoć nie wpasował się w jego gusta. Szwedzki, hiszpański, włoski, bośniacki, angielski – tyle po zakończeniu kariery, żeby wykorzystać je choćby w biznesie, powinno mu chyba wystarczyć.

„Nauka języków obcych to wolność”

Biznes, no właśnie. Nauka języków ma nie tylko zastosowanie tu i teraz, patrząc z perspektywy aktywnego zawodnika. To również inwestycja w „życie po życiu”. Im więcej zasiejesz, tym większe plony będziesz w stanie zebrać w przyszłości. W młodym wieku niewielu piłkarzy o tym myśli, a szkoda, bo ci – nazwijmy to – ze średniej półki europejskiej nie zawsze są w stanie zarobić na siebie i rodzinę w takim stopniu, żeby nie martwić się o finanse do końca życia. Wtedy przydaje się karta o nazwie „dobra znajomość języków”, która poszerza horyzonty po zawieszeniu butów na kołek. I to może nawet bardziej, niż robienie różnego rodzaju kursów czy studiów dla samego dyplomu, choć to dyskusja na trochę inny temat. Generalnie chodzi o to, że warto mieć po prostu komfort w tej postaci. Jak mawiał Petr Cech, znajomość języków obcych to wolność. „Gdziekolwiek się ruszysz, zawsze wiesz, że sobie poradzisz.”

W 2015 roku Petr Cech, obecnie działający w klubowych kuluarach Chelsea, odniósł się do nauki języków następująco: – W Rennes trzy osoby mówiły po angielsku. Na mojej pozycji komunikacja jest bardzo ważna. W dwa tygodnie musiałem przyjąć podstawy, a potem codziennie po treningu miałem prywatne lekcje. Moja nauczycielka stawiała na rozmowę i gry fabularne. Musiałeś wcielić się w różne postaci i co chwilę używać innej grupy słów. Wycinaliśmy też różne zdjęcia z czasopism. Dużą uwagę stawiała na to, by nauka była wizualna. Korzystałem z tej metody, gdy zacząłem uczyć się hiszpańskiego. W pewnym momencie kariery stwierdziłem, że brakuje mi tego języka. Sam zacząłem się go uczyć.

Petr Cech włada czeskim, niemieckim, hiszpańskim, angielskim i francuskim. Ma świetny pakiet, żeby lawirować w różnych światkach bez barier. Być dyrektorem sportowym, bawić się w agenta, pójść w trenerkę. Wszystko to w wielu miejscach na świecie. Ilu byłych piłkarzy mogłoby powiedzieć o sobie w ten sposób? Pewnie wielu, ale wśród tych „wielu” zdecydowana większość jest łakomym kąskiem bardziej na bazie nazwiska czy wiedzy czysto piłkarskiej, mniej kompetencji językowych. A w czasach, gdy na najwyższym poziomie futbolu dba się o każdy detal, także na jakość i wszechstronność komunikacji będzie zwracać się coraz większą uwagę. Wiedzieli o tym doskonale Pep Guardiola, Jose Mourinho czy Mikel Arteta. Wszyscy trzej trenerzy porozmawiają w 5-6 językach. Dzisiaj czy w przeszłości nie musieliby obawiać się nowego wyzwania tak jak np. Zinedine Zidane, dla którego scenariusz z prowadzeniem angielskiego klubu nie będzie tak prędko do zrealizowania z powodu problemów z językiem angielskim.

Wśród obecnie grających piłkarzy mamy jeszcze jednego, który mógłby rywalizować w konkursach z Romelem Lukaku. To Henrich Mchitarjan, który opanował ormiański, rosyjski, włoski, francuski, portugalski, ukraiński, niemiecki i angielski. Języka rosyjskiego nauczyła go babcia, francuskiego ojciec, a kolejne Ormianin bardzo szybko łapał przy okazji gry w kolejnych ligach. Dość powiedzieć, że po dwóch miesiącach pobyty w Rzymie opanował język włoski na niezłym poziomie tak jak Lukaku. Pół żartem, piłkarz AS Romy może nauczyć swojego trenera [Jose Mourinho] niemieckiego, a w zamian dostać lekcje hiszpańskiego.

Piłkarscy poligloci przeszłości. Grono iście wyborowe

Gdy cofniemy się trochę w czasie, też będziemy mogli wskazać niejednego piłkarza, który szczycił się byciem poliglotą. Dobrym przykładem jest Clarence Seedorf, który zgłębił tajniki języka niderlandzkiego, włoskiego, hiszpańskiego, angielskiego, portugalskiego i Sranan Tongo (język kreolski używany w Surinamie). Nieźle to wygląda, prawda? Co prawda na razie choćby w karierze trenerskiej to się nie przydaje, bo tę Seedorf zaczął z dość średnim skutkiem, ale nic straconego. – Nigdy nie widziałem tak silnej osobowości. Mówił w dziesięciu procentach jak zawodnik, w siedemdziesięciu jak trener i w dwudziestu dyrektor generalny. Miał talent do języków – powiedział kiedyś były psycholog Milanu o holenderskim pomocniku.

Nie gorzej na tle Seedorfa wypada Gelson Fernandes, 67-krotny reprezentant Szwajcarii. W swojej karierze trwającej prawie 20 lat zdążył nauczyć się francuskiego, niemieckiego, angielskiego, włoskiego, hiszpańskiego i portugalskiego. Trochę pojeździł po świecie i pod tym względem nie wypadł jako ignorant. Zagrał w każdej topowej lidze z wyjątkiem La Liga.

Idąc dalej, warto wspomnieć o dyrektorze sportowym szwajcarskiego Servette FC, Philippe Senderosie. Powinny go kojarzyć przede wszystkim fani Arsenalu, bo w jego barwach Szwajcar rozegrał najwięcej spotkań. Nie będziemy oceniać osiągnięć stricte piłkarskich, te zresztą szału nie robią, jednak co innego tyczy się języków obcych. Ich Senderos opanował pięć: angielski, francuski, hiszpański, portugalski i włoski. Odrobinę mniejsze obycie mieli Kaka (portugalski, włoski, hiszpański, angielski), Ruud van Nistelrooy (niderlandzki, angielski, niemiecki, francuski) czy Cesc Fabregas (angielski, hiszpański, kataloński, francuski).  Jeśli chodzi o Polaków, wyróżniali się natomiast na pewno Tomasz Rząsa, obecnie dyrektor sportowy Lecha Poznań (angielski, niderlandzki, niemiecki, serbski) oraz Łukasz Szukała (niemiecki, francuski, angielski, rumuński, turecki).

Inne przykłady obecnie grających piłkarskich poliglotów:

  • Nicki Bille Nielsen: norweski, duński, niemiecki, francuski, hiszpański, angielski, włoski
  • Miralem Pjanić: niemiecki, luksemburski, francuski, włoski, angielski, hiszpański
  • Mateo Kovacić: chorwacki, angielski, niemiecki, włoski, hiszpański
  • Grzegorz Krychowiak: polski, angielski, francuski, rosyjski, hiszpański
  • Simon Mignolet: niderlandzki, angielski, niemiecki, francuski

WIĘCEJ O EUROPEJSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Michniewicz dla TVP Sport: Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa. Chciałbym zostać

Czesław Michniewicz w programie „Halo Katar” na antenie TVP Sport udzielił wywiadu redaktorowi Jackowi Kurowskiemu. Nie zabrakło pytań o defensywny styl gry na mundialu, „aferę premiową” i przyszłość selekcjonera w reprezentacji Polski. Spisaliśmy najciekawsze wypowiedzi trenera Michniewicz w najważniejszych tematach. O premii od premiera: – Precyzyjnie kwota nie była określona. Było to pokazane w materiale na Łączy Nas Piłka. Premier obiecał, że będzie premia. Mówił też, że przyleci jak awansujemy z grupy. […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Lewandowski o „aferze premiowej”: Piłkarze są tu ofiarami

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski w końcu zabrał głos w sprawie premii, jaką mieli dostać piłkarze naszej kadry od premiera Mateusza Morawieckiego za awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. Napastnik Barcelony udzielił wywiadu samemu naczelnemu Onetu – Bartoszowi Węglarczykowi. Przypomnijmy, że zawodnicy reprezentacji Polski i część sztabu mieli obiecaną premię w wysokości nawet 50 mln zł (mówi się też o 30 mln) za wyjście […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Real Madryt zapłaci za 16-letni brazylijski talent ponad 70 mln euro!

Według Fabrizio Romano –  speca od największych transferów – wszystko jest już ustalone. Real Madryt i Palmeiras dogadały się w sprawie przejścia nastolatka do Królewskich. Endrick przeniesie się do obecnych mistrzów Hiszpanii 1 lipca 2024 roku. Włoski dziennikarz napisał na Twitterze, że oba kluby osiągnęły wstępne, ustne porozumienie już dwa dni temu. Sprawa transferu ma być przesądzona. Brakuje już tylko podpisów pod odpowiednimi dokumentami, a ich […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Maciej Rosołek przedłużył kontrakt z Legią

Warszawski klub oficjalnie poinformował, że skrzydłowy lub napastnik podpisał nową umowę. Poprzednia miała wygasnąć z końcem obecnego sezonu. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2025 roku. Wychowanek Pogoni Siedlce trafił do Legii w 2015 roku, przechodząc ze swojego macierzystego klubu. Najpierw występował w Akademii, a od lata 2019 roku jest członkiem pierwszego zespołu. W sezonach 2020/21 i 2021/22 był wypożyczany do Arki Gdynia. Dotychczas 21-latek rozegrał […]
08.12.2022
Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Koszykówka
08.12.2022

Brittney Griner „w drodze do domu”. Koszykarka zwolniona z rosyjskiego więzienia

„Przed chwilą rozmawiałem z Brittney Griner. Jest bezpieczna. Przebywa w samolocie. Jest w drodze do domu” – napisał na Twitterze Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych. Sprawa amerykańskiej koszykarki ciągnęła się od 17 lutego, gdy została zatrzymana na lotnisku Szeremietiewo, bo rosyjscy funkcjonariusze znaleźli w jej bagażu wkłady do e-papierosów zawierające olej haszyszowy. Niemal 10 miesięcy później – za sprawą wymiany więźniów – koszykarka wraca do USA. Do Rosji powędruje z kolei… […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Schowani czy docenieni? Robotnicza strefa kibica [FOTOREPORTAŻ Z KATARU]

Ma eleganckie spodnie, szarą koszulę z napisem „security”, szykowny krawat, plastikowe krzesło ogrodowe i mur, który zapewnia kojącą odrobinę cienia. Przyjechał z Algierii. Spędza w skwarze kilka godzin dziennie. – Good morning, sir! – woła energicznie każdego ranka, gdy tylko pojawiam się w zasięgu wzroku, po czym dynamicznym ruchem przykłada dłoń do skroni. Salutuje do każdego, kto przechodzi przez bramę kompleksu willowego, jaki powstał specjalnie na mistrzostwa świata. Do mnie, […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Cristiano Ronaldo – największy problem reprezentacji Portugalii

Strzela na oślep, nie wyszedł mu żaden drybling, nie wraca również do obrony, a swoim zachowaniem poza boiskiem jest w stanie rozbić nawet najbardziej zgraną szatnię. Cristiano Ronaldo to obecnie największy problem reprezentacji Portugalii. Choć zrobił wiele dla kadry narodowej, jest jej najlepszym strzelcem, to obecnie stwarza mnóstwo kłopotów Fernando Santosowi. Dać mu grać, osłabiając drużynę czy posadzić na ławce, drażniąc jego ego. Oto pytanie, które zadaje […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Hazardu wśród piłkarzy nowe oblicza

Tadeusz Boy-Żeleński, znany polski pisarz z epoki Młodej Polski, musiał przerwać studia medyczne i przyjąć stypendium wojskowe, żeby spłacić hazardowe długi. Henryk Wieniawski, znakomity skrzypek ze światową sławą z XIX wieku, namiętnie grywał w ruletkę, przegrywając w niej honoraria za koncerty i kompozycje. W PRL-u Jan Ciszewski, legendarny mistrz mikrofonu, wielbił wyścigi konne na Służewcu, jedyną wtedy legalną formę zakładów na pieniądze w Polsce, przez którą potrafił stracić pracę. […]
08.12.2022
Liczba komentarzy: 45
Subscribe
Powiadom o
guest

45 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Miro Juro
Miro Juro
7 miesięcy temu

A bramkarzyk Pawłowski?

plumker
plumker(@plumker)
7 miesięcy temu
Reply to  Miro Juro

We will say, what time will tell…

Marek
Marek
7 miesięcy temu

I tu jest pokazany fundamentalna różnica między gwiazdami światowymi w piłce, a naszymi promykami. Wszyscy mają świadomość że znajomość języka obcego to podstawa do rozwoju, osiągniecia sukcesu za granicą, tymczasem nasze młode gwiazdory nie uważają nauki obcych języków za coś bardzo potrzebnego. Niestety później europejska piłka szybko ich weryfikuje

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
7 miesięcy temu

„Głupi” piłkarze znają po kilka języków, a „wielcy dziennikarze” z Weszło nie znają w stopniu podstawowym swojego ojczystego.

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
7 miesięcy temu

Słuszną perspektywę dodaje piłkarz z naszego podwórka, Luka Zahović, który zna dobrze słoweński, portugalski, angielski, hiszpański, chorwacki, serbski, włoski i zapewne za niedługo również polski: – Z polskimi piłkarzami staram się mówić tylko po polsku. Chcę jak najlepiej opanować ten język, bo to wyraz szacunku wobec kraju i klubu, w którym pracuję. Wierzę również, że to ważne dla jak najlepszej integracji.
———————

A jego niemiecki trener ma wyjebane w szacunek dla polaczków, 5 lat pracy w Polsce i wciąż tylko po niemiecku, nawet angielskiego baran nie zna.

sierot
sierot
7 miesięcy temu

Za późno włączyłem się w dyskusję, aby przytoczyć ten przypadek jako pierwszy 😉

Podobno Runjaić porozumiewa się w pracy po naszemu, tylko w wywiadach nie decyduje się na polski. Gdzieś widziałem taką informację. Ale nadal uważam, że to brak szacunku – rok, niech będzie, ale 5 lat? Bielica załapał dość szybko, Sevela i Gula też choć nasi południowi sąsiedzi raczej nigdy nie mieli problemów.

Robin
Robin
7 miesięcy temu

Chłopie.Facet zna niemiecki,angielski i chorwacki.To pewnie więcej niż 90% Polaków.Nie wypowiada się po polsku bo może uważa że bedzie ten język kaleczył..i tu upatruje szacunek a nie w tym że ma leczyć polskie kompleksy by inteligentny facet uczył się o zasięgu marginalnym na tej planecie.

Wojciech Pawłowski
Wojciech Pawłowski
7 miesięcy temu

We will see what time will tell…

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk
7 miesięcy temu

Z tym byciem znawcą 11 języków Djokovica to bzdura, fajnie brzmi ale Warzocha tradycyjnie po łebkach i nie zgłebił tematu.

Djoko zna świetnie serbski angielski. Komunikatywnie niemiecki, francuski i włoski. Słabo hiszpański i portugalski.

Natomiast jeśli chodzi o arabski, japoński, chiński i kacapski to zna od kilku do kilkudziesięciu słów i zwrotów, a to nie jest znajomość języka, bo on w tych językach nie rozmawia, nie umie się komunikować.

Albin
Albin
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Mhm, czyli jeśli w życiu obejrzałbym tylko kilka filmów to już byś mnie nazwał „znawcą kina”? Ciekawe.

Albin
Albin
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Dobrze, zatem powiem Ci, ze po hiszpańsku znam około 30 słów i umiem wydukać 5-10 zdań, głównie z pierwszych stron rozmówek polsko-hiszpańskich. Czy nazwiesz mnie zatem znawcą języka hiszpańskiego?

Inb4 – ja zawsze odpowiadam, że NIE ZNAM języka hiszpańskiego.

Bartek
Bartek
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

TY NIGDY SIE NIE PRZYZNASZ,ŻE COŚ ŹLE NAPISALEŚ Z TEGO CO TU WIDZE,ZNAFCA

Albin
Albin
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Znawca wg SJP :

osoba dobrze się na czymś znająca, mająca wiedzę, doświadczenie w odpowiedniej dziedzinie, umiejąca należycie ocenić coś lub kogoś.

No jak nie ma błędu, jak Djoković znający parę słówek i zwrotów po arabsku, rosyjsku, japońsku i chińsku ma podlegać pod tą definicję… Stary i nie pieprz bzdur, ze lubisz przyznawać się do błędów, bo chyba pod żadnym swoim artykułem, pod którym słusznie ci coś wytknięto, do swojej winy się nie przyznałeś. Chyba, że za oznakę tego musimy uznać Twoje nagłe zamilknięcia w danej dyskusji z braku kontrargumentów. Pozdrawiam

Marcin
Marcin
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

’Lubię przyznawać się do błędów, ale nie muszę tego robić, bo nigdy nie popełniam błędów’

piniu
piniu
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

pisanka weszlacka

Kuki
Kuki
7 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Jak kurwa można być czegoś znawcą nie zagłębiając się w tę dziedzinę?

Znawca – osoba dobrze się na czymś znająca, mająca wiedzę, doświadczenie w odpowiedniej dziedzinie, umiejąca należycie ocenić coś lub kogoś.

Chyba, że oceniasz przez swój pryzmat, że jesteś znawcą piłki bez wgłębiania się w temat.

Poczytam trochę o Suahili i będę znawcą. Dzięki!

dfl
dfl
7 miesięcy temu

Masz rację, ale minus za „kacapski”.

JC
JC(@jc)
7 miesięcy temu
Reply to  dfl

co zrobić? banderowcy tak już mają 🙂

Tomek
Tomek
7 miesięcy temu

Dokładnie. Artykuł nie jest rzetelny. Informacje niesprawdzone. Nawet taki Krychowiak bardzo słabo zna hiszpański czy rosyjski. Znać język to mówić w nim niemal jak w swoim ojczystym a nie powiedzieć oklepane frazesy.

Patryk
Patryk
7 miesięcy temu

Warto, choćby przy podróżowaniu. Ludzie z kraju, który się odwiedza, mają drastycznie inne podejście jeśli zacznie do nich się mówić ich językiem ojczystym, a nie po angielsku.

Marian
Marian
7 miesięcy temu

Ciekawy jestem kiedy Runjaic udzieli wywiadu po polsku? Nic do chłopa nie mam, bo go osobiście nie znam, ale kurwa trochę siara pracować 5 lat w Polsce i nie mówić po polsku. Podejrzewam, że bym się kurwa w 5 lat zdążył japońskiego nauczyć, gdybym miał pracować w przetwórni rybnej w Jokohamie

JC
JC(@jc)
7 miesięcy temu

Najbardziej podoba mi się znajomość 3 języków: serbskiego, chorwackiego i bosniackiego. Myslę, że taki znawca bez problemu może sobie jeszcze dodać czarnogórski 🙂

Lecę na piwo
Lecę na piwo
7 miesięcy temu
Reply to  JC

To nie myśl.

Goleadorr
Goleadorr
7 miesięcy temu
Reply to  JC

Dokładnie tak jak piszesz. To z grubsza jeden język. Narody posługujące się nim od kilkudziesięciu lat celowo go modyfikują po swojemu żeby nadać „swojej wersji” wyróżniające cechy, choć różnice między dialektami istniały oczywiście już wcześniej.

Jan
Jan
7 miesięcy temu
Reply to  JC

To języki bardziej podobne niż polski wileński, polski śląski i polski kaszubski.

Amebus
Amebus
7 miesięcy temu
Reply to  Jan

nie ma czegoś takiego jak „polski śląski” i „polski kaszubski”.

Lukasz8181
Lukasz8181
7 miesięcy temu

Każdy profesjonalny klub na najwyższym stopniu rozgrywkowym powinien przygotować (z pomocą jakiegoś filologa lub szkoły językowej) dla swoich obcokrajowców w szatni listę najczęściej stosowanych słów w danym języku (tych minimum ok 2000) wraz z tłumaczeniem na język danego kraju w której gra ten klub oraz na język angielski, a także na rodowity język danego piłkarza.

Ponadto wymóg znajomości tych absolutnie podstawowych kilkuset (500-700) słówek stosowanych na boisku typu – prawa, lewa, moja, twoja, do przodu, podaj, kryj, zostaw itp.) powinien być wpisany w kontrakt piłkarza wraz klauzulą sankcyjną, że w przypadku braku nauczania się tych słówek po 6-12 miesiącach (weryfikowane przez wewnętrzny egzamin) będzie obniżone wynagrodzenie kontraktowe o 5 czy10%.

Gggghh
Gggghh
7 miesięcy temu

A Damian Smyk nie umie nawet po polsku, co pokazuje gdy coś dodaje.

Krejzi Ksysio
Krejzi Ksysio
7 miesięcy temu
Reply to  Gggghh

Nie wiem jak teraz, ale kilka msc temu ta zniewiesciala melepetka wymawiala slowa z 'ą’ na koncu jako 'om’… Pierwszom, drugom, trzeciom xDDD

I takie cebulaki jak Smyk, Paczul i Warzocha sa uwazani za kwiat mlodej, polskiej inteligencji xDDD

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
7 miesięcy temu

A mi się marzy, żeby dziennikarze Weszło znali chociaż jeden język…. Ten, w którym nieudolnie probują tworzyć.

sierot
sierot
7 miesięcy temu

A na drugim biegunie Bielsa. Fanatyk futbolu, trener przez większą część życia, ale po angielsku w wywiadach nichuja. Może to jakaś fobia? Ciekawe, czy na codzień też żyje bez angielskiego.

paul pogba fan account
paul pogba fan account
7 miesięcy temu
Reply to  sierot

Bielsa podobno całkiem śmiga po angielsku, na pewno doskonale go rozumie (via ruganie tłumacza za złe przetłumaczenie jego słów na żywo). korzysta z pomocy, bo ma bzika na punkcie absolutnej precyzji, to co on mówi ma być w 100% zgodne z jego intencjami, żadne bieda parafrazy

mes
mes
7 miesięcy temu

A Smuda nie zna żadnego dobrze…

Gniedziejak
Gniedziejak
7 miesięcy temu
Reply to  mes

A najgorzej polski.

Witowo95
Witowo95
7 miesięcy temu

Djoković zna 11 języków?
Oto odpowiedź samego zainteresowanego (od 3:16)
https://www.youtube.com/watch?v=zWluaKRyeQw

Andrzej
Andrzej
7 miesięcy temu

Już we wstępie jest błąd. Tevez może i zasłynął z niechęci do nauki angielskiego, ale włoskiego przez dwa lata gry w Juve się nauczył. Kaleczył, bo kaleczył, ale rozmawiał z grubsza bez problemu.

Warszawiak z Warszawy
Warszawiak z Warszawy
7 miesięcy temu

A w Eklasie oprócz przybyszów z Czech, Slowacji czy że Wschodu lub Bałkanów nikt nie chce się uczyć. Kluby chyba mają to gdzieś.

Morda
Morda
7 miesięcy temu

Pewnie okaże się ignorantem i pustakiem, ale skoro wymieniacie niderlandzki u van Nistelrooya to dlaczego polskiego nie wymieniacie u Rząsy? Chyba,że niderlandzki to gwara jak kaszubski u nas albo Rząsa to taki Smuda z języka polskiego? Za leniwy jestem i holenderski a niderlandzki to dla mnie to samo, a sprawdzać mi się nie chce.

pkvern
pkvern(@pkvern)
7 miesięcy temu

Zastanawiam się co to właściwie znaczy według różnych przytoczonych w tekście osób 'biegła znajomość języka’. Bo jeżeli to poziom C2 i np. umiejętność czytania literatury pięknej w danym języku, znajomość wielu ciekawych zwrotów i idiomów, to słynny 'szacuneczek’.

Ale jeżeli to jest B1 i znajomość najważniejszych zasad gramatycznych oraz słów pozwalająca minimalną komunikację… To dla piłkarza zagranicznego jest minimum przyzwoitości i nic ponadto – przynajmniej w przypadku języka ojczystego dla kraju, w którym dany piłkarz występuje. Jeżeli się interesuje innymi językami na podobnym poziomie, no to miło ale w biznesie po karierze się to raczej nie przyda. Co najwyżej na wakacjach.

Mam jednak wrażenie, że ta 'biegła znajomość języka’ jest bliższa tej drugiej opcji. Jeżeli np. ta 'biegłość’ to taka, z którą Siwy Bajerant mówił po angielsku na konferencjach, to szczerze mówiąc żadna to biegłość.

Artykuł ciekawy, pozdrawiam.

Janek1988
Janek1988
7 miesięcy temu

Bolek nie zna żadnego języka, w tym polskiego a był Prezydentem

Hahahaczyk14
Hahahaczyk14
7 miesięcy temu

Mowienie o Polakach że znają polski, Brazylijczykach portugalski czy Holendrach niderlandzki to gdzie tu mowa o językach obcych?

haseboto mohamed al-sraktani
haseboto mohamed al-sraktani
7 miesięcy temu

swietny artykul!