Polska piłka w XXI wieku nie stoi skrzydłowymi. Kiedyś przysiedliśmy nad tym zagadnieniem i doszliśmy do wniosku, że głoszenie wielkości biało-czerwonych boków pomocy to zasadniczo jedna z tych bezmyślnie powtarzanych bzdur, które należałoby wyrzucić na śmietnik, bo przez ostatnie dwie dekady doczekaliśmy się może trzech, góra czterech zawodników z tej pozycji o niezłej klasie europejskiej. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że kiedy już reprezentacyjny trykot zakładał solidny skrzydłowy w formie, bardzo często jego obecność na murawie potrafiła robić różnicę. Zastanówmy się więc, jaką siłą na skrzydłach dysponuje polska kadra na kilkadziesiąt dni przed meczami barażowymi o udział w katarskich mistrzostwach świata. 

Czy polskie skrzydła mogą hulać? Nie za bardzo…

Przyzwoita dekada polskich skrzydłowych

Wyjdźmy od tego, że współczesny mit husarskich skrzydeł ukuł się za poprzedniej kadencji Adama Nawałki w reprezentacji Polski. Kamil Grosicki znajdował się w szczycie swojej kariery i do tego operował w systemie, który doskonale mu odpowiadał. Robił mnóstwo szumu, notował doskonałe liczby. Ba, niekiedy w pojedynkę potrafił decydować o losach poszczególnych meczów. Turbo Grosik nie szalał w jakiś specjalnie wyrafinowany sposób, nie popisywał się sztuczkami technicznymi, ale też nie miał żadnych kompleksów – rura, gaz, decha. Niby stosował proste środki, a jednak regularnie zapełniał rubryki z golami i z asystami. Eliminacje do mistrzostw Europy 2016 – cztery gole, pięć asyst. Euro 2016 – po asyście ze Szwajcarią i Portugalią. Eliminacje do mistrzostw świata 2018 – trzy gole, trzy asysty. Mundial 2018 – asysta z Senegalem. Prosta zasada: Adam Nawałka u sterów kadry, Kamil Grosicki na bębnie.

W tamtych czasach drugie skrzydło – to równoległe do tego dominowanego przez Grosika – zazwyczaj funkcjonowało skromniej, ale też przecież nie było tak, że była to kiła i mogiła. Jakub Błaszczykowski, choć stracił opaskę kapitana i cierpiał przez kontuzje, wrócił w wielkim stylu i zaliczył wyśmienite Euro 2016. Przyzwoicie wypadał, czyniący swoje ostatnie podrygi w linii pomocy, Maciej Rybus. Bardzo obiecujące momenty zaliczał Bartosz Kapustka. Kilka razy prosto piłkę kopnął Paweł Wszołek (mecz z Finlandią – 5:0, dwa gole i asysta!). Przydatny bywał nawet Sławomir Peszko, który – nie oszukujmy się – pełnił głównie rolę kadrowego „Atmosfericia”, ale parę razy zdarzyło się, że swoim zaangażowaniem i energią pomógł dowieźć szczęśliwie stykowy wynik do końca.

Było naprawdę nieźle.

Ale już końcówka tamtej reprezentacyjnej przygody Nawałki zwiastowała koniec hossy. Pewna formuła się wyczerpała, zmieniły się światowe trendy, rosyjskie eksperymenty polskiego sztabu nie wypaliły. Kadencja Jerzego Brzęczka to jedna wielka zmiana pokoleniowa na skrzydłach. Kamil Grosicki wciąż dostawał powołania, ale szersze minuty dostawali przede wszystkim młodsi. Wychodziło to lepiej, gorzej, aż przyszedł Paulo Sousa i jednym ruchem przemianował cały system na własną wariację wokół gry trójką z tyłu i wahadłowymi. Przez rok Polska przystosowywała się więc do warunków nowego systemu, w którym często na murawie znajdowało się tylko jedno miejsce dla nominalnego skrzydłowego. Po prawej stronie, do tego nierzadko z przewagą zadań defensywnych nad ofensywnymi.

I tego często wymagają też najpopularniejsze współczesne mody futbolowej taktyki. Ale wyobraźmy sobie, że w marcowych barażach o mistrzostwa świata chcemy postawić na klasyczne polskie rozwiązanie z minionej dekady – bramkarz, czterech obrońców, trzech środkowych pomocników, dwóch skrzydłowych i napastnik. Albo jakąś mieszaninę wokół tego, ale z zachowaniem ważnego miejsca dla ofensywnie usposobionych bocznych pomocników. Adam Nawałka to lubił i pewnie dalej lubi. Czy jest na to materiał?

Ilu polskich skrzydłowych to klasa europejska?

Rokrocznie tworzymy ranking najlepszych polskich piłkarzy na poszczególnych pozycjach. Nie będziemy udawać, że jest to jedyna słuszna klasyfikacja, ale podchodzimy do niej na tyle poważnie i dyskutujemy wokół niej na tyle długo, że tworzy się z niej wartościowy obraz stanu faktycznego. Tak prezentowało się zestawienie polskich skrzydłowych za 2021 rok:

 

Czerwone kółeczko z klasą „B” świeci się tylko przy jednym zawodniku – przy Przemysławie Frankowskim. Ale to też specyficzny przypadek. Nikt nie spodziewał się, że zaliczy tak udane półrocze w Ligue 1. W MLS nie przepadł, ale raz, że jego Chicago Fire to bardzo przeciętna organizacja na warunki amerykańskiej ligi, a dwa, że Polak nigdy nie wykręcał tam jakichś imponujących liczb. Nie zarywaliśmy nocek, żeby zobaczyć, jak ten nasz Frankowski sprząta sobie MLS, bo też widzieliśmy, jak radzi (albo właśnie – nie radzi) sobie, kiedy przyjeżdża na kadrę. Frustrował szczególnie podczas Euro. Pisaliśmy z niemałym rozgoryczeniem:

Cholernie irytujący piłkarz. Nie ma dryblingu, nie ma wrzutki, właściwie trudno powiedzieć, co ma, co upoważniałoby go do gry w reprezentacji. Albo wiemy – ma szczęście. Szczęście, że trafił na taką generację, kiedy mamy dobrych piłkarzy właściwie wszędzie, tylko nie na bokach. Przy najlepszym Grosickim i najlepszym Błaszczykowskim nie powąchałby murawy. 

Ale jesienią to był zupełnie inny piłkarz. Błyskawicznie wskoczył do składu Lens. W dwudziestu jeden meczach strzelił cztery gole i zaliczył cztery asysty, przyczyniając się do tego, że jego drużyna jest jednym z największych pozytywnych zaskoczeń tego sezonu Ligue 1. Nie tak dawno fani francuskiej ligi wybrali go zresztą do najlepszej jedenastki rundy jesiennej sezonu 2021/22. Sam Frank Haisse, szkoleniowiec Lens, rozpływał się nad efektywnością, z jaką Frankowski dopisuje kolejne liczby do klasyfikacji kanadyjskiej. Frankowski ogarnął się też trochę w reprezentacji. Zagrał we wszystkich meczach na ostatnich trzech zgrupowaniach, zaliczył ważne asysty z Albanią i z Andorą.

I tym samym nie można lekceważyć go przy marcowych powołaniach.

Pytanie tylko, na ile Przemysław Frankowski wpisze się w szerszy system kadry. Wiemy, że ma nieźle ułożoną nogę, że potrafi dośrodkować, że nie ma problemu ze stwarzaniem sytuacji strzeleckich dla siebie i dla kolegów, ale nie jest to game-changer. Raczej nie wygra kluczowego pojedynku, nie przedrybluje dwóch-trzech rywali, nie poprowadzi wielkiego zrywu narodowego. W tej chwili najlepszy polski skrzydłowy z 2021 rok jawi nam się jako przydatny zmiennik, który ma coś do udowodnienia w narodowych barwach, ale na pewno nie jako ktoś pokroju Grosickiego czy Błaszczykowskiego sprzed kilku lat.

No to może Grosik!?

Kamil Grosicki jest w wieku Roberta Lewandowskiego. I oczywiście, Lewy to fenomen na skalę światową i historyczną, ale nie róbmy z Grosika starego dziada. Bo tak jak Paulo Sousa nie widział skrzydłowego Pogoni w reprezentacji Polski, ponieważ ten nie za bardzo nadawał się do śmigania na wahadle, tak w nowym rozdaniu może znaleźć się dla niego miejsce. Trzydziestotrzylatek ma jedną zasadniczą właściwość – niezależnie, gdzie i ile gra, będzie legitymował się przynajmniej znośnymi liczbami. Tak było w kadrze, w Championship, w Super Lidze, w Ligue 1, nawet w Premier League, która mimo wszystko przerastała go swoim poziomem, potrafił pyknąć pięć asyst w piętnastu meczach w barwach Hull.

Teraz Grosicki wrócił do Polski, rozkręcił się i zaczął bawić się w Ekstraklasie. Pod koniec rundy jesiennej wyglądał kozacko. Na przełomie listopada i grudnia:

  • w pół godziny asystował przy decydującym golu Michała Kucharczyka ze Śląskiem,
  • zaliczył trzy asysty i kluczowe podanie w nokaucie na Lechii,
  • rozegrał świetny mecz i strzelił gola z Bruk-Betem,
  • zdobył bramkę w zremisowanym spotkaniu z Górnikiem Zabrze.

Jest to jakaś karta przetargowa. W kadrze go znają, on zna kadrę. Inna sprawa, że nie oszukujmy się: złote czasy już nie wrócą. Widzieliśmy Grosika w pojedynkach z Włochami i Holendrami w Lidze Narodów za czasów Jerzego Brzęczka. Drugiemu składowi Finlandii dalej może ustrzelić hat-tricka, po wejściu na boisko z Andorą dalej może zaliczyć asystę, ale prawie na pewno nie będzie już robił różnicy, kiedy Polsce przyjdzie mierzyć się z poważniejszym rywalem.

Wywiad z Kamilem Grosickim

Nie skreślamy go. Nie mówimy, że ewentualne powołanie – przy wystrzałowym początku rundy wiosennej w Ekstraklasie – nie miałoby żadnego sensu, ale pierwszy skład kadry to już jednak czas i przestrzeń dla młodszych.

Kierunek: Anglia

Jeszcze niedawno wydawało się, że na kogoś w rodzaju dawnego Grosika czy dawnego Błaszczykowskiego wyrasta nam Kamil Jóźwiak. Imponował drybling i gol z Holandią w Lidze Narodów. Jego wejście odmieniły losy meczu z Węgrami w eliminacjach mistrzostw świata. Podobała nam się jego asysta z Hiszpanią na Euro. Ale trochę nam ten Józiu przygasł. Dość powiedzieć, że w całym 2021 roku w Championship 23-latek zaliczył jedną asystę i nie strzelił żadnej bramki, co oznacza, że przez rok notował na angielskich boiskach gorsze liczby niż Kamil Grosicki przez pół roku (po asyście z Blackpool w FA Cup i z West Hamem w Premier League). I to o tyle wstydliwe, że Jóźwiak – na niższym poziomie rozgrywkowym – zagrał o jakieś czterdzieści meczów więcej niż jego starszy kolega w West Bromwich Albion.

Co gorsza, Kamil Jóźwiak występuje w słabiutkim Derby County, które zmierza wprost w otchłań spadku do League One i wcale nie ma tam pewnego miejsca w składzie. Jasne, jego sytuacja trochę poprawiła się wraz z przyjściem nowego roku i asystą ze Stoke, ale dalej nie powiedzielibyśmy, że klubowa postawa Polaka przekonuje nas, że stać go na godne reprezentowanie polskiej kadry. Można go tłumaczyć różnymi rzeczami, rzucać całkiem niezłymi statystykami udanych dryblingów i pojedynków w Championship, ale w przeszłości paru polskich piłkarzy występowało w tej lidze i kurczę: to nie jest tak, że w „najlepszej drugiej lidze świata” polski ofensywny piłkarz nie może wykręcać fajnych liczb. Spytajcie Rasiaka, Saganowskiego, Majewskiego, Grosickiego…

Ciekawym przypadkiem jest za to Przemysław Płacheta, który ostatnio całkiem regularnie dostaje szanse gry w Premier League. Polak przewalczył komplikacje związane z zakażeniem koronawirusem i z nierównościami w biciu serca, wykorzystał kontuzję Milota Rashicy i w grudniu wskoczył do składu Norwich. Czy dokonał czegoś niesamowitego, czy to były jakieś super występy? Nie, słabiutkie Kanarki przerżnęły wszystkie z tych spotkań, Polak nie strzelił ani gola, ani nie zaliczył asysty, ale… wypadł znośnie, po prostu. Wygrywał pojedynki, odważnie wchodził w dryblingi. Dean Smith chwalił go za przebojowość, szybkość i odwagę. I to już coś.

Czy jednak Płacheta to zbawca skrzydeł reprezentacji? Dajcie spokój, nie. Potrafi wykręcać zawrotne prędkości, śmigać jak struś pędziwiatr, ale to tyle. Nieprzypadkowo w kadrze dostawał na razie epizody. Obiecująco wypadł w sparingu z Ukrainą, strzelił gola z San Marino, ale też zaliczył absolutnie kompromitujący spacerek na Euro. Jeśli utrzyma regularność wychodzenia na murawę w Premier League, nie widzimy przeciwskazań, żeby dostał kolejne szanse w kadrze, ale też szanujmy się: nie musimy skakać pod sufit, bo Płacheta zaliczył sześć pustych przebiegów na angielskich boiskach.

Może więc Kamiński albo ktoś mniej oczywisty? 

Całkiem sympatyczną i przyszłościową opcją wydaje się Jakub Kamiński. Tylko, że to też niejasna sprawa. Skreślanie go po słabiutkim debiucie z San Marino z jednej strony byłoby logiczne, bo na tle takiego zespołu Kamyk powinien wyglądać przekonująco, ale z drugiej – trochę krzywdzące. Jeden gorszy występ nie może odebrać komuś mandatu i prawa do starania się o obecność w reprezentacji w szerszej perspektywie. A Kamiński to naprawdę niezły grajek. Notuje solidne liczby, nie brakuje mu charakteru i umiejętności, prowadzi Lecha do mistrzostwa na stulecie klubu, Wolfsburg właśnie zapłacił za niego dwucyfrową kwotę.

To wszystko daje nadzieję na to, że za kilka lat Jakub Kamiński będzie stanowił o sile polskiej reprezentacji. W kadrze, już w tej chwili, występuje paru jego dobrych kumpli z czasów wspólnej gry dla Lecha. Odnalazłby się, zresztą to taki typ człowieka, że swoim profesjonalizmem i naturalnością w mig kupuje sobie wszystkich dookoła. Inna sprawa, że na razie… zawsze będzie wracał do niego ten nieszczęsny mecz z San Marino. Możemy pisać setki słów i proroctw, ale fakty są takie, że Kamiński naprawdę spalił się i wypadł bardzo marnie. Czy w marcu może otrzymać powołanie? Może. To też trochę podobny przypadek do Grosickiego: jeśli mocno odpali na starcie Ekstraklasy, bierzmy go na Rosję i Szwecję lub Czechów, ale też nie oczekujmy, że będzie to lider kadry. Nie, to jeszcze nie ten moment.

Może więc ktoś inny.

Sebastian Szymański – tak, jak najbardziej, ale od dłuższego czasu to środkowy pomocnik. Dalej? Rzucamy okiem na ranking skrzydłowych za 2021 rok. Damian Kądzior? Niezłe liczby w przeciętnym Piaście Gliwice, świetnie ułożona lewa noga, ale to bardziej, powiedzmy sobie szczerze, ewentualny dwudziesty-dwudziesty pierwszy piłkarz do reprezentacyjnej rotacji. Patryk Szysz? Miałby murowane miejsce w kadrze, gdyby dalej odbywały się mecze towarzyskie podczas „zgrupowań ligowców”, ale w tej chwili to żaden kandydat, bo obniżył loty. Michał Kucharczyk? He, he. Konrad Michalak? Ostatnio na Twitterze lata sporo kompilacji pt. „Michalak – The Flash”, ale to chyba trochę za mało, żeby już wpychać go do kadry. Sebastian Kowalczyk? Niezły ligowiec, stanowił eksperyment Sousy, ale sami dalej nie wiemy, czy to skrzydłowy, czy środkowy pomocnik, chyba coś pomiędzy.

I tyle.

Sebastian Szymański – błyszczy w Dynamie, a w kadrze nie istnieje

Czy polskie skrzydła mogą hulać?

Nie mamy wątpliwości, że zręczny selekcjoner będzie potrafił znaleźć ciekawą rolę nie tylko dla Przemysława Frankowskiego, ale też dla Jakuba Kamińskiego, Kamila Jóźwiaka, Przemysława Płachety czy Kamila Grosickiego, ale czy aby na pewno będzie wiązało się to z wyznaczeniem dwóch miejsc wzdłuż linii dla nominalnych skrzydłowych? Mamy wątpliwości. Każdy z tych piłkarzy to aktualnie bardziej kandydat na zadaniowca i zmiennika niż murowanego zawodnika pierwszego składu.

Sorry, taki mamy klimat.

Może będziemy trzymać się ustawienia z wahadłowymi i wtedy powstaną inne problemy (jak wkomponować Casha, Kędziora czy Bereszyński, Puchacz, Rybus czy Reca?), kto to wie, ale na ten moment, jeśli chcielibyśmy powrotu ustawienia sprzed czasów Sousy: do żadnego z polskich skrzydłowych nie mamy stuprocentowego przekonania. Nikt nie daje pewności, że będzie w stanie stanowić o przewadze kadry podczas marcowych baraży o katarskie mistrzostwa świata. Przy każdym jednym nazwisku mogliśmy wypisać kilka mocnych wad. Ba, przy wielu minusy dominowały nad plusami. W obecnym momencie historii polska piłka nie stoi skrzydłowymi. I takie są fakty. Mamy tłok na ataku i tłum w środku pola, ale też kulejące flanki, na których – w taką wchodzimy rzeczywistość – trudno doszukiwać się przewag reprezentacji Polski.

Czytaj więcej:

Fot. Newspix

Suche Info
30.06.2022

Maldini zaakceptował nową umowę i zostaje w Milanie

Paolo Maldini zaakceptował warunki nowej umowy i pozostanie dyrektorem technicznym AC Milan. Zgodnie z informacjami Fabrizio Romano, włoskiego specjalisty od transferów, legendarny obrońca dzisiaj doszedł do porozumienia z szefostwem Rossonerich. Negocjacje trwały długo, umowa Maldiniego traciła ważność dzisiaj, ostatnie poprawki do nowej wersji były nanoszone jeszcze wczoraj wieczorem, ale osiągnięto kompromis. Paolo Maldini has accepted AC Milan proposal, he will stay as club director after winning […]
30.06.2022
Inne sporty
30.06.2022

Polscy koszykarze wyrwali zwycięstwo z Izraelem. Wciąż są w grze o MŚ

Przewaga własnego parkietu, brak największej gwiazdy w zespole rywali, a także powrót do gry Mateusza Ponitki. Reprezentacja Polski w koszykówce miała przed dzisiejszym meczem z Izraelem parę powodów do optymizmu. Łatwo na parkiecie jednak nie było – bo Biało-Czerwoni uporali się z rywalami dopiero w dogrywce (90:85). Najważniejsze jest jednak to, że zachowali szansę na awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tak jak bramki Lewego w Bayernie nie były nigdy jednoznaczne z tym, że w polskim futbolu […]
30.06.2022
Suche Info
30.06.2022

Media: Płacheta jednak zostanie w Anglii

Zgodnie z informacjami Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki Przemysław Płacheta jednak zostanie w Anglii i zostanie wypożyczony z Norwich City do Birmingham City. Jednak, ponieważ jeszcze w ubiegłym tygodniu bardzo prawdopodobne wydawało się, że reprezentant Polski przeniesie się do Grecji do AEK Ateny, ale ta opcja już jest nieaktualna. W tym momencie najbardziej realny jest transfer czasowy do 20. ekipy zeszłego sezonu Championship. Płacheta od dwóch sezonów występował w Norwich. Tyle […]
30.06.2022
Suche Info
30.06.2022

Polonia Warszawa zbroi się przed walką o I ligę

Polonia Warszawa niecałe dwa tygodnie po awansie do II ligi przeprowadziła już cztery transfery. W czwartek nowym piłkarzem ekipy ze stolicy został Mateusz Michalski, ostatnio Widzew Łódź. Michalski występował w Polonii w latach 2010-13, w tym sześciokrotnie zagrał w Ekstraklasie w trakcie ostatniego roku Czarnych Koszul na tym poziomie. Później bronił barw Bytovii, Pogoni Grodzisk Mazowiecki, Radomiaka i Widzewa. Po dziewięciu latach pomocnik wraca na Konwiktorską i podpisał umowę, która będzie […]
30.06.2022
Suche Info
30.06.2022

Oficjalnie: Zarandia zostaje w Koronie

Luka Zarandia znów wystąpi w Ekstraklasie. Władze Korony Kielce przedłużyły kontrakt z gruzińskim pomocnikiem do czerwca 2023. Zarandia w Ekstraklasie grał w latach 2017-19 w barwach Arki Gdynia, w 50 ligowych meczach strzelił sześć goli i zanotował dziewięć asyst. Ponadto z ekipą z Trójmiasta zdobył Puchar Polski oraz Superpuchar, po czym wyjechał do Belgii – do Zulte Waregem. W sumie w drużynie z Flandrii wystąpił 20-krotnie, w międzyczasie zaliczył wypożyczenie do Tobołu Kustanaj (dwa […]
30.06.2022
Tenis
30.06.2022

Wczoraj trzy porażki, dziś dwa zwycięstwa. Świątek i Fręch w III rundzie Wimbledonu

We wczorajszych meczach na Wimbledonie odpadły wszystkie trzy reprezentujące nas tego dnia zawodniczki – Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Magda Linette. Każda z nich miała jednak dobrą rywalkę, a przegrane wstydu im nie przyniosły. Dziś za to liczyliśmy, że dalej awansują i Iga Świątek, i Magda Fręch. Wyszło, że dokładnie tak się stało. A to oznacza, że w III rundzie Wimbledonu będziemy mieli dwójkę przedstawicielek. Debiutantka daje radę Normalnie w takim przypadku w pierwszej kolejności […]
30.06.2022
Inne sporty
30.06.2022

Polscy koszykarze wyrwali zwycięstwo z Izraelem. Wciąż są w grze o MŚ

Przewaga własnego parkietu, brak największej gwiazdy w zespole rywali, a także powrót do gry Mateusza Ponitki. Reprezentacja Polski w koszykówce miała przed dzisiejszym meczem z Izraelem parę powodów do optymizmu. Łatwo na parkiecie jednak nie było – bo Biało-Czerwoni uporali się z rywalami dopiero w dogrywce (90:85). Najważniejsze jest jednak to, że zachowali szansę na awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tak jak bramki Lewego w Bayernie nie były nigdy jednoznaczne z tym, że w polskim futbolu […]
30.06.2022
Tenis
30.06.2022

Wczoraj trzy porażki, dziś dwa zwycięstwa. Świątek i Fręch w III rundzie Wimbledonu

We wczorajszych meczach na Wimbledonie odpadły wszystkie trzy reprezentujące nas tego dnia zawodniczki – Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Magda Linette. Każda z nich miała jednak dobrą rywalkę, a przegrane wstydu im nie przyniosły. Dziś za to liczyliśmy, że dalej awansują i Iga Świątek, i Magda Fręch. Wyszło, że dokładnie tak się stało. A to oznacza, że w III rundzie Wimbledonu będziemy mieli dwójkę przedstawicielek. Debiutantka daje radę Normalnie w takim przypadku w pierwszej kolejności […]
30.06.2022
Weszło
30.06.2022

Gagnidze odchodzi, a Dziekoński blisko. Raków analizował sytuację Musiałowskiego

W nowym sezonie w Rakowie nie będzie występował Luka Gagnidze. Gruzin wraca do Dynama Moskwa, z którego był czasowo wypożyczony. Częstochowski klub negocjuje z Jagiellonią kwotę wykupu Xaviera Dziekońskiego. Wicemistrzowie Polski orientowali się również, jak wygląda sytuacja Mateusza Musiałowskiego w Liverpoolu. Przedstawiciele Rakowa w ostatnich dniach rozmawiali z Gagnidze na temat przedłużenia jego pobytu pod Jasną Górą. 19-latek zostałby w Rakowie w sytuacji, w której jego macierzysty klub zgodziłby się na wpisanie […]
30.06.2022
Weszło
30.06.2022

Here we go! Fabrizio Romano pokazuje, jak opanować rynek transferowy

Dziennikarze sportowi często ściągają się, który z nich poda informację o danym transferze jako pierwszy. Gdy już im się to uda, takie osiągnięcie stanowi powód do dumy, coś, czym mogą się szczycić w branży. Fabrizio Romano od dawna nie bierze udziału w tego typu wyścigach. O wielu transferach informuje jako pierwszy, a nawet gdy jednak jest drugi lub trzeci, to właśnie jego doniesienia stanowią dla kibiców ostateczne potwierdzenie krążących plotek. […]
30.06.2022
Weszło
30.06.2022

Ciekawy transfer z ligi ukraińskiej? Napastnik ma trafić do Turcji

Ligę ukraińską z powodu wojny opuszcza wielu zagranicznych piłkarzy. Jak udało nam się ustalić, wkrótce może dojść do ciekawego ruchu z udziałem kolumbijskiego napastnika. Zawodnik ma trafić do tureckiej ekstraklasy. 27-letni Brayan Riascos to piłkarz Metalista Charków. Drugoligowiec z Ukrainy ściągnął napastnika, żeby powalczyć o awans do najwyższej ligi i odbudować klub po upadku. Kolumbijczyk miał za sobą grę w brazylijskiej Serie B oraz ponad setkę występów na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych […]
30.06.2022
Weszło
30.06.2022

Xavi Simons – głodne gry złote dziecko La Masii wraca do ojczyzny

Xavi Simons to nazwisko, które od lat grzeje kibiców śledzących losy młodych piłkarzy na całym świecie. Złote dziecko barcelońskiej La Masii, które nieoczekiwanie zamieniło stolicę Katalonii na Paryż jeszcze przed debiutem w seniorskiej piłce. Teraz piłkarz kolejny raz zaskakuje, odrzucając ofertę przedłużenia kontraktu z PSG i wracając do ojczyzny. Dlaczego Holender zdecydował się na Eindhoven? O Simonsie głośno zrobiło się już kilka lat temu. W 2017 roku, na punkcie […]
30.06.2022
Liczba komentarzy: 57
Subscribe
Powiadom o
guest
57 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
El Lewatywa
El Lewatywa
5 miesięcy temu

Jakie skrzydła? Muahahahahahahahahhahahahahahahahahah. Zbieranina przypadkowych klientów, która nie stanowi kolektywu. Rosjanie już mrożą gorzałkę i szampany 🙂

well_informed
well_informed
5 miesięcy temu
Reply to  El Lewatywa

Nie zesraj się psi pędzlu 🙂

Libby Baxter
Libby Baxter
5 miesięcy temu
Reply to  El Lewatywa

Making money online more than $15k just by doing simple work from home. I have received $18376 last month. Its an easy and simple job to do and its earnings are much better than regular office job and even a little child can do this and earns money. Everybody must try this job by just use the info  
on this page… >>>  http://Www.Works16.com

Eurołomotolog
Eurołomotolog
5 miesięcy temu
Reply to  El Lewatywa

Rosjanie to tak samo hermetyczna kultura futbolowa jak Polska. To nie są Szwedzi, u których mieszka David Sumpter, ani Czesi, którzy mają tradycję wymiany wiedzy wszelakiej z Niemcami. Piłkarze Rosji nie podejmą ryzyka, a co za tym idzie niczym Polaków nie zaskoczą. Nie pozwoli im na to respekt wobec kadry silniejszej od nich „na papierze”. Za to na drugiego rywala przydałby się naprawdę kreatywny selekcjoner (w tym momencie jest to raczej marzenie ściętej głowy).

Jaro
Jaro
5 miesięcy temu

Panie Mazurek, wyrabiasz się Pan. Całkiem dobrze się czyta twoje artykuły. No i masz odwagę się pod nimi podpisać.

Kuba
Kuba
5 miesięcy temu

Co do słabiutkiego Derby County, oni zaczynali sezon z -21 punktów, dlatego są na ostatnim miejscu. Gdyby nie kara, to mieliby ich 35 i byliby w środku tabeli.

Bór
Bór
5 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Myślisz że polscy dziennikarze o tym wiedzą? Gdzie tam, patrzą w tabelę, Derby na samym dole, więc na logikę muszą być najsłabsi w lidze xD

Frank Underwood
Frank Underwood
5 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Już w którymś artykule piszą o tym „słabiutkim” „szorującym dno” Derby County. Pieprzeni ignoranci, a nie dziennikarze

Fatalny
Fatalny
5 miesięcy temu

Czterech zawodników klasy światowej w xxi wieku? Kucharczyk i kto?

Eurołomotolog
Eurołomotolog
5 miesięcy temu
Reply to  Fatalny

W tekście jest klasa europejska, a nie „ocierający się o światową”: Jacek Krzynówek, Jakub Błaszczykowski, Kaan Dobra, Rafał Grzelak.

Któregoś z dwóch mniej oczywistych można zastąpić jednym z grona: Kamilowie Grosicki i Kosowski w najlepszych chwilach, Marek Koźmiński przekwalifikowany na pomocnika, przesunięty na prawą pomoc Maciej Żurawski (zdecydowanie lepszy jako mezza punta).
Choć bronię tej tezy o silnej trójce-czwórce na siłę, bo dwóch przypadkach (Kaan Dobra, Marek Koźmiński) mówimy o zawodnikach, którzy nie tyle w XXI w. się rozwinęli, co na grę w tym wieku się załapali, ale lepsi byli w XX w.

Jack
Jack
5 miesięcy temu

Jako ciekawostkę można dodać że Płacheta w ogórkowym Norwich z 6 celnymi strzałami jest pod tym względem 3 w drużynie mimo rozegrania tylko 360 minut. A jako jeszcze większą ciekawostkę można dodać że pod względem celności strzałów (85,7%) jest najlepszy w całej Premier League wśród zawodników którzy oddali ponad 4 strzały i drugi wśród zawodników którzy oddali ponad 2 strzały, za Lingardem który ma 100% (4/4). Na drugim biegunie jest natomiast klubowy kolega Płachety, też skrzydłowy – Sargent, który jest pod tym względem zdecydowanie najgorszy w całej lidze: rozegrane 1000 min, oddane 16 strzałów, w tym ani jednego celnego. Podium ex aequo z wynikiem 0/9 uzupełniają Douglas Luiz z Aston Villi oraz Lo Celso z Tottenhamu, który na oddanie 9 strzałów potrzebował jedynie 220 minut, co przekłada się na średnią 3,68 strzału na mecz. Trzeba mieć wiarę w swoje możliwości strzeleckie.

D'artagnan
D'artagnan
5 miesięcy temu
Reply to  Jack

Z drugiej strony wygrali mecz dopiero jak usiadł na ławce.

Sławomir
Sławomir
5 miesięcy temu

Wszystko żeby wcisnąć słabego i irytującego Grosika do kadry. Następny artykuł z wciskaniem Krychowiaka.

Smykpw5
Smykpw5
5 miesięcy temu
Reply to  Sławomir

Agree. Nie problem w skrzydlowych. Pierwsza Kadra na stronie PZPN: Na 26 pilkarzy, az osmiu jest po zlej stronie 30-stki: Skorupski 31, Szczesny 32, Bereszynski 30, Glik 34!, Rybus 33, Klich 32, Krychowiak 32, Lewandowski 34. Wkrotce do nich dolaczy: Grosicki 34. Nie trzeba byc expertem, aby znac roznice w wydolnosci fizycznej miedzy dwudziestolatkiem a trzydziestolatkiem! Jak moze Glik grac przeciwko 22 letniemu napastnikowi? Sousa zaczynal robic porzadki, chcial uziemic Glika, troche sie sparzyl. Ale nie mozna sie poddawac. Trzeba to towarzycho rozpierdolic.


D'artagnan
D'artagnan
5 miesięcy temu
Reply to  Smykpw5

tym bardziej że to już jest towarzystwo syte, które w piłce o nic nie walczy poza kontraktami i zawaliło nam już jeden Mundial. *z wyjątkiem Lewego*

terfere
terfere
5 miesięcy temu
Reply to  Smykpw5

Akurat wydolność po 30-tce można mieć lepszą niż wcześniej, popatrz sobie na wiek maratończyków i ultramaratończyków. Problemem jest utrata dynamiki, szybkości i zwinności.

Joopiter
Joopiter
5 miesięcy temu

Tylko 3-5-2, wtedy na prawym wahadle Cash, na lewym Frankowski (tak gra w Lens). Rybus i Bereszyński/Kędziora jako zmiennicy. Nie mówię, że to będzie zbawienie dla kadry, szczególnie, że na środku obrony też nie mamy kłopotu bogactwa, ale przynajmniej jest szansa na przyzwoitą grę, a nie katowanie się Rybusem czy (o zgrozo) Puchaczem na lewej obronie.

Ale po co ja w ogóle to piszę, jak wróci magik Nawałka to zapomnijmy o czymkolwiek innym niż oklepane 4-2-3-1.

Smykpw5
Smykpw5
5 miesięcy temu
Reply to  Joopiter

Blagam. Tylko nie Rybus!

zaszczepieni przeciw inteligencji
zaszczepieni przeciw inteligencji
5 miesięcy temu

z jakiej paki jóźwiak jest „solidne granie” jak od ponad roku gola nie strzelił… chyba sobie kpisz człowieku… w 2 lidze angielskiej nie strzelic gola przez rok to klasa e.

Smykpw5
Smykpw5
5 miesięcy temu

Czas aby oprzec kadre na pilkarzach grajacych w ligach angielskich. Nasi tam nie graja pierwszych skrzypiec, ale za to nabieraja pilkarskiej wiedzy i kondycji. Ogladam PM regularnie- Moder, Placheta graja zachowawczo, boja sie cos spieprzyc bo straca miejsce w skladzie. Trudno jest im sie chyba przebic, zadomowic, znalezc kolegow w szatni. Nasi na zachodzie musza byc 1.2-2 razy lepsi na swojej pozycji aby wyjsc i grac. Nie moga sobie pozwolic na bycie samolubnym i atakowaniu bramki, oddawaniu strzalow. Musza serwowac kolegom. Moder jest coraz lepszy. Placheta musi jeszcze placic frycowe. Jozwiak, Bielik podobnie. To co widzimy na meczach to produkt koncowy, ale w druzynie jest sie 24/7. To naprawde weryfikuje dobrych pilkarzy od reszty. Dlatego, miedzy innymi, taki Krychowiak czy Grosicki zupelnie tam sie spalili. Zostali zdemaskowani jako antypilkarze!

mmmm1212
mmmm1212
5 miesięcy temu
Reply to  Smykpw5

No akurat Bielik to był kozak w Derby przed kontuzją.

hahaha
hahaha
5 miesięcy temu
Reply to  Smykpw5

Zacznij oglądać PL, a nie „PM”?? Zobaczysz jak Moder tam śmiga 🙂

Red
Red
5 miesięcy temu

Rasiak zamiatał tą ligą jak okręgówką

Naczelny hejter
Naczelny hejter
5 miesięcy temu

Polke wyzej aktualnie jest Michalak, ale zeby to wiedziec trzeba by ogladac tych zawodnikow w akcji.
https://www.youtube.com/watch?v=MGs0zrf5JdQ

serdi
serdi(@serdi)
5 miesięcy temu

To może 3-4-3, nie mamy skrzydeł, ale mamy sporo niezłych napastników 😉

Lessi
Lessi
5 miesięcy temu
Reply to  serdi

Jeden, który kadrze nic nie daje i mu sie nie chce w niej grać, pokraka Milik i wiecznie bez formy Piątek xD No jest z czego wybierac

Criticball
Criticball(@criticball)
5 miesięcy temu

Na pytanie, co może jeszcze Grosik, odpowiem z całym przekonaniem: jeszcze coś zarobić w lidze wietnamskiej (albo w polskiej ekstra(za przeproszeniem)klasie).

szu-to
szu-to
5 miesięcy temu

placheta za to dreptanie w kadrze powinien byc dozywotnio skreslony. przy nim grosik to kawal skrzydlowego. nie wierze, ze to napisalem

Bartek
Bartek
5 miesięcy temu

Nie ma żadnych skrzydeł, szkoda czasu na kompromitację. Są za to wahadlowi na przywoitym poziomie: Cash i Frankowski

Smykpw5
Smykpw5
5 miesięcy temu

Pierwsza Kadra na stronie PZPN: Na 26 pilkarzy, az osmiu jest po zlej stronie 30-stki: Skorupski 31, Szczesny 32, Bereszynski 30, Glik 34!, Rybus 33, Klich 32, Krychowiak 32, Lewandowski 34. Wkrotce do nich dolaczy: Grosicki 34. Nie trzeba byc expertem, aby znac roznice w wydolnosci fizycznej miedzy dwudziestolatkiem a trzydziestolatkiem! Jak moze Glik grac przeciwko 22 letniemu napastnikowi? Sousa zaczynal robic porzadki, chcial uziemic Glika, troche sie sparzyl. Ale nie mozna sie poddawac. Trzeba to towarzycho rozpierdolic.
Dodam wiecej: Czas aby oprzec kadre na pilkarzach grajacych w ligach angielskich. Nasi tam nie graja pierwszych skrzypiec, ale za to nabieraja pilkarskiej wiedzy i kondycji. Ogladam PM regularnie- Moder, Placheta graja zachowawczo, boja sie cos spieprzyc bo straca miejsce w skladzie. Trudno jest im sie chyba przebic, zadomowic, znalezc kolegow w szatni. Nasi na zachodzie musza byc 1.2-2 razy lepsi na swojej pozycji aby wyjsc i grac. Nie moga sobie pozwolic na bycie samolubnym i atakowaniu bramki, oddawaniu strzalow. Musza serwowac kolegom. Moder jest coraz lepszy. Placheta musi jeszcze placic frycowe. Jozwiak, Bielik podobnie. To co widzimy na meczach to produkt koncowy, ale w druzynie jest sie 24/7. To naprawde weryfikuje dobrych pilkarzy od reszty. Dlatego, miedzy innymi, taki Krychowiak czy Grosicki zupelnie tam sie spalili. Zostali zdemaskowani jako antypilkarze!

KSG
KSG
5 miesięcy temu

Nie mamy skrzydłowych to grajny rombem w środku pola. 1-4-1-2-1-2 boczni obrońcy niech biegają od 16 do 16 przy odpowiednim zabezpieczeniu obrony przez środkowych pomocników.

Miltiadis
Miltiadis
5 miesięcy temu
Reply to  KSG

O to to. Albo choinka, 4-3-2-1

Marcin
Marcin
5 miesięcy temu

Pomysł z Szymańskim na skrzydle może nie jest taki głupi. Zieliński też grał na lewym skrzydle w Napoli. Swego czasu Brzęczek (bodajże z Włochami w Lidze Narodów) próbował zagrać bez skrzydłowych, tylko nie miał do tego wykonawców (z skrzydłowego Kurzawy chciał zrobić typowo środkowego pomocnika, a Damian Szymański na tamten czas to nie był w ogóle poziom reprezentacji). Patrząc na nasze bogactwo w środku pola można spróbować zagrać diamentem:

Szczęsny – Cash, Glik, Bednarek, Rybus/Puchacz – Góralski/Bielik (ŚPD) – Zieliński (LŚP), Moder/Krychowiak (PŚP) – Szymański (OP) – Lewandowski, Milik/Piątek/Świderski

Niestety nie ma czasu na eksperymenty, więc na baraże ten plan może się nie udać, ale jakby tak przetestować ten system w Lidze Narodów i eliminacjach do następnego Euro? Czemu nie.

baran
baran
5 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Szczesny-Bereś, Glik, Bednarek, Rybus-Frankowski, Krychowiak, Moder, Zieliński-Świderski, Lewandowski.
Wbrew pozorom to bardzo ofensywne ustawienie.

marcinw13
marcinw13
5 miesięcy temu

Grosicki ok, Błaszczykowski był duzo lepszy, bardziej pożyteczny dla druzyny, ale szybko się skończył. Rybus? Haha, dobry żart, przeciętny do bólu kopacz, Peszko, Kapustka, Wszołek?! Nie no, bez jaj, pojedyńcze błyski na ogół ze słabymi przeciwnikami. Chyba oglądaliśmy różne reprezentacje Polski. Podsumowując, dopóki Kuba trzymał poziom, pierwszy garnitur jako tako pudrował trupa jakim były nasze skrzydła od lat, potem został już tylko Grosik a dalej długo, długo, długo, bardzo długo nic, z naciskiem na „nic”. Ok, czytam dalej.
Frankowski jest dla mnie miłym zaskoczeniem, dużego jak na polskie warunki, kalibru, bo zawsze uważałem go za typowego sprintera z e-klasy, kick & run, centrostrzały i nic więcej. A okazało się, że wystarczy porządny trener a nie parodyści z Polski i Portugalii, i nagle facet zaczął grać więcej niż przyzwoicie. Tym niemniej stawiam na jedno-, góra dwusezonowy strzał. Grosicki obecnie mógłby sie przydać, aczkolwiek trzeba pamiętać, że nie ma juz siły na walkę w defensywie.
Jóźwiak? Zmiana klubu i może coś z niego będzie, ale na razie typowy jeździec bez głowy, wystawianie go na wahadle zniszczy go jak kiedyś Rybusa zniszczyło przestawienie na bok obrony. To jest zawodnik, który powinien grać wyłącznie z przodu. Płacheta? Może kiedyś. Bardzo szkoda, że Puchaczowi, po pierwsze każą walczyć z tyłu (casus Rybusa), po drugie odpięło mu wrotki mentalnie przez co z dobrze zapowiadającego się, silnego, szybkiego, zdecydowanego skrzydłowego stał się parodią piłkarza. No i to tyle.

Niestety zbieramy teraz owoce szkolenia wg „polskiej myśli szkoleniowej” czyli skrzydłowy ma być wydolny i szybki, i ma hurtowo produkować wrzutki, a nuż coś wpadnie. Technika jest mało ważna. Szybkość podejmowania decyzji na boisku? W lidze dziadów czyli e-klasie?! Ale wygląda na to, żę powoli szkolenie staje się u nas coraz lepsze, więc może za parę,parenaście lat będziemy mieli wysyp utalentowanych skrzydłowych. Kto wie.

hjgfhv
hjgfhv
5 miesięcy temu

Skrzydłowi to byli Błaszczykowski i Grosicki a teraz mamy samych drewniaków co żadnego zwodu nie potrafią zrobić.

fghjbc
fghjbc
5 miesięcy temu

Nadzieja na skrzydło jest Jóźwiak ale i tak mu dużo brakuje do Błaszczykowskiego czy nawet do Grosickiego. I jest jeszcze taki łepek z Pogoni jakiś Fornalczyk ponoć umie dobrze mieszać ale jak coś z niego będzie to za kilka lat dopiero.

baran
baran
5 miesięcy temu
Reply to  fghjbc

Dobry jest ten Fornalczyk. Tylko łeb jeszcze nie dojeżdża.

qdlaty81
qdlaty81(@qdlaty81)
5 miesięcy temu
Reply to  baran

Czyli jak u 90%

Phoenix(L)k
Phoenix(L)k
5 miesięcy temu

podejrzewam, że najgłupszym pomysłem byłoby wstawienie Kuchego… a wiadomo, że w naszym przypadku takie pomysły potrafią wypalić…

Jakub
Jakub
5 miesięcy temu

mozecie powiedziec borkowi by zamknal juz ta biala od koksu jape?
kolezka adas wrocil to juz pierdoli na tt

Jakub
Jakub
5 miesięcy temu

jozwiak? hahahha wy tepe ch….

Mr. Gold
Mr. Gold
5 miesięcy temu

Już się zaczyna. Najpierw wcisnęli Nawałkę a teraz na chama wciskają Grosickiego! Ah te kundle Borkowe, niedobrze się robi. Mam nadzieję że Nawałka się wyleczy z tego grosika, który już dużo stracił na szybkości a o jego innych walorach ani widu. Placheta – gość gra już kolejne mecze w „Premier Lig”, to nie, lepiej wciskać jednowymiarowego ekstraklasowicza. Oj Kulesza, a miałem nadzieję że się oddzielisz grubą kreską od tej bandy gówniarzy z „Kanału Ściekowego”

Naczelny hejter
Naczelny hejter
5 miesięcy temu
Reply to  Mr. Gold

Michalak to musi miec strasznie slabego agenta, ze mimo niezlych liczb w niezlym klubie, w mocnej lidze, duzo usilniej promowane sa asy z Championship (wiem, Placheta jest z Premiership, ale juz niedlugo). Te smieszna lige wyjasnial Grzegorz Rasiak, podstawowym zawodnikiem kupe lat byl tam Radek Majewski, a najlepszym bramkarzem Bialkowski. Czas przestac sie oklamywac, ze jest to jakikolwiek wysoki poziom. Moze fizyczny i motoryczny tak, ale na pewno nie pilkarski.

nick dick
nick dick
5 miesięcy temu

Genialne ujęcie. Dwóch zamaskowanych typów na pustym stadionie

Pan Zygmunt
Pan Zygmunt
5 miesięcy temu
Reply to  nick dick

dla wiekszosci „to jest normalne”, takie czasy, zmiana znaczen slow, ludzie z workami na glowach, opatuleni majtami, po 5 dawkach, z kodem kreskowym na przedramieniu sa nazywani „normalnymi”, a zwykly czlowiek, oddychajacy pelna piesia na swiezym powietrzu, majacy wątpliwosci, zadajacy podstawowe pytania jest kretynem, szurem, nienormalny!! coz za tragikomedia. Tu juz niewielka kreska do „kułaczenia czy roznoszonego tyfusu lub leworeczni to wyslannicy diabla itd.” ; )

Naczelny hejter
Naczelny hejter
5 miesięcy temu

Patrzac chocby po samych liczbach i poziomie ligi w ktorej wystepuje, oczywistym kandydatem chocby do sprawdzenia jest Michalak, niestety PMS predzej reaktywuje Turboo, niz powola Konrada. Komu by sie chcialo do Azji latac mecze ogladac, skoro mozna do Monachium, daleko nie jest, choc raz mozna sie poczuc czescia swiata wielkiej pilki.
Ciekawe swoja droga jak Nawalka bedzie dogladal swoich Orlow, skoro dopiero tak niby covida sie bal, ze nigdzie nie pracowal az z tego powodu.

waffek
waffek
5 miesięcy temu

No cóż, skoro w zestawieniu łapie się kuchy to naprawdę musi być nie za dobrze.

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
5 miesięcy temu

’Przewalczył kompilacje’….

Mazurek, juz kiedy pisalem… Daj mi numer do swojej pani od polskiego, to cię pomszczę.

Adam N.
Adam N.
5 miesięcy temu

„Zastanówmy się więc, jaką siłą na skrzydłach dysponuje polska kadra na kilkadziesiąt dni przed meczami barażowymi o udział w katarskich mistrzostwach świata.”

Będzie tylko jeden mecz barażowy – popraw to, faken!

Dariooo
Dariooo
5 miesięcy temu

18 występów w Premier League i 6 asyst? to że na transfermarkt ktoś tak wypisuje to jeszcze rozumiem, bo w dupie mają takich zawodników, ale że polski dziennikarz takie coś kopiuje?!?
Wstyd Mazurek, wstyd

Dariooo
Dariooo
5 miesięcy temu
Reply to  Dariooo

Sorki, zapomniałem o tym hull sprzed kilku lat, przepraszam Panie Mazurek, jednak jest z Pana kawał dziennikarza!!!

Ancymon
Ancymon
5 miesięcy temu

Robert chciał Nawałkę jest Nawałka. Chce Grosika będzie Grosik. Nie są potrzebni prezesi, trenerzy. Decyzje zapadają gdzie indziej.

7m7
7m7
5 miesięcy temu
Reply to  Ancymon

a kogo sluchac jak nie najlepszego pilkarza ?

qdlaty81
qdlaty81(@qdlaty81)
5 miesięcy temu

Zapomniales dopisac ze na bokach obrony to samo. Pisze o tym od Euro 2016 w Waszych komentarzach.
Fajnie ze tez zauwazyliscie
Po 6 latqch

cancer oftenhide
cancer oftenhide
5 miesięcy temu

Wyjdźmy od tego, że współczesny mit husarskich skrzydeł ukuł się za poprzedniej kadencji Adama Nawałki w reprezentacji Polski.” – a nie za Szymkowiaka?

Jacek
Jacek
5 miesięcy temu

Kurczę, pamiętam schyłkowy okres Nawałki, gdzie już zaczynała być bryndza ze skrzydłowymi: kontuzjowany Błaszczykowski, Kapustka przepadł za granicą, jeden Grosik tylko hulał i długo, długo nic – sytuacja podobna do dzisiejszej. W sparingach były testy z grą na jednego skrzydłowego, dwóch napastników, z zagęszczeniem środka pola i wyglądało to całkiem solidnie (chociaż potem chyba na mundialu Nawałka porzucił ten pomysł). Nie twierdzę, żeby to reprę zbawiło w barażach, ale to może pomysł do rozważenia? Jako tego jedynego skrzydłowego widziałbym Grosika, który mógłby hulać raz z jednej, raz z drugiej strony, póki powietrza w płucach mu starczyło, Kamiński potem na zmianę, a do środka dać Szymańskiego – okej, może teraz bardziej jest wykorzystywany w środku pola, ale na pewno nie zapomniał, jak się hasa po skrzydłach.