Paweł Wszołek zabrał głos przed kamerami Canal+ po porażce 0:4 z Lechem Poznań. Wahadłowy Legii podkreślił, że pomimo historycznego blamażu, jest spokojny o morale legionistów w kontekście walki o utrzymanie.
Legia przegrała z Lechem 0:4, a wszystkie cztery bramki straciła jeszcze w pierwszej połowie. Wszołek w rozmowie z Tomaszem Lipińskim przyznał wprost, że to pierwsza tego rodzaju sytuacja w jego karierze.
– Nie przypominam sobie drugiego takiego meczu, w którym przegrywałbym 0:4 do przerwy. Od początku nic nam nie wychodziło. Straciliśmy bramkę w drugiej minucie, później czerwona kartka – nie wiem czy słuszna, czy też nie. Lechowi tymczasem wszystko wychodziło , poczuli swoje flow. Strzelili drugą bramkę, po – moim zdaniem – akcji z niczego, co jeszcze bardziej ich napędziło i dostaliśmy cztery bramki do przerwy. Przed wyjściem na drugą połowę, mówiliśmy w szatni, że musimy zrobić wszystko, żeby pokazać charakter. Po przerwie mieliśmy swoje momenty, mimo że graliśmy jednego mniej – podsumował.
Legia po porażce z Lechem ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, a do końca sezonu pozostały już tylko cztery kolejki. Mimo to, zdaniem Wszołka, historyczny blamaż z Kolejorzem nie wpłynie negatywnie na morale w zespole.
Lech – Legia 4:0. Wszołek: „Przegraliśmy z najsilniejszym zespołem w Polsce”
– Jeśli chodzi o mental, to przed tym meczem mieliśmy serię dziesięciu meczów bez porażki, byliśmy silnie mentalnie. Ta drużyna pokazała w tej rundzie w wielu momentach, że jest silna mentalnie, czy to odwracając wynik w Gdyni czy innych spotkaniach. Mamy taki sztab szkoleniowy i zawodników, że o mental jestem spokojny – podkreślił.
– Nie czuję sportowej złości, bo gdyby tak było, to po 0:4 do przerwy musiałbym zawiesić buty na kołku. Trzeba panować nad emocjami. Mamy przed sobą cztery ważne mecze. Tego czasu już nie cofniemy – dodał.
Lech po zwycięstwie w polskim klasyku umocnił się na fotelu lidera i jest na dobrej drodze do obrony mistrzowskiego tytułu. Zdaniem Wszołka, Kolejorz był dzisiaj poza zasięgiem dla Legii.
– Myślę, że na ten moment przegraliśmy z najsilniejszym zespołem w Polsce. Lech jest u siebie bardzo mocny, strzela dużo bramek, pokazał dzisiaj swoją jakość. Szczerze mówiąc, że zdobędzie to mistrzostwo – stwierdził.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lech zdemolował Legię. I napisał czarną kartę w jej historii
- Nokaut? Mało powiedziane. Lech upokorzył Legię w Poznaniu
- Augustyniak z czerwoną kartką. Kontrowersja w hicie Ekstraklasy [WIDEO]
Fot. Newspix