1, 5, 4, 3, 2. Nie, to nie są nasze propozycje do gry w Totolotka. To oceny meczowe Filipa Mladenovicia w tym sezonie Ekstraklasy. Jak widać, szału nie ma. Patrząc z perspektywy poprzednich rozgrywek, można wręcz pokusić się o tezę, że mamy do czynienia z jednym z największych indywidualnych zjazdów w całej lidze. A przecież wahadłowy Legii jeszcze w tym roku miewał momenty, po których podnosiliśmy szczęki z podłogi. Nie było wówczas żadnym nadużyciem stwierdzenie, że to najlepszy piłkarz na polskich boiskach. I w istocie był – odpowiednią statuetkę do gabloty zgarnął. Dziś jednak po kozaku z Serbii zostało tylko wspomnienie. Widzimy to na boisku, potwierdzają to statystyki.

Mladenović przeszedł drogę od kozaka do średniaka

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin. Wcześniej kozak, dzisiaj średniak

Dla porównania oceny Filipa Mladenovicia z początku poprzedniego sezonu: 5, 6, 3, 5, 8, 5, 6, 6, 7. Ocena końcowa – 5,54. Teraz poziom w granicach oceny dostatecznej i póki co brak perspektyw, że kolejny rok w Ekstraklasie uda się zagrać na podobnym pułapie. Ale okej, to jedynie suche cyferki, które bez pokrycia nie są miarodajnym wyznacznikiem. Służą tylko wstępnemu nakreśleniu pewnej rzeczywistości, która dla piłkarza Legii jest brutalna.

Mladenović w defensywie (Ekstraklasa 2021/2022, stan na 30.10.21):

  • Odbiory na mecz: 2,86 (37. miejsce wśród obrońców, poza top 100 ogółem)
  • Stoczone pojedynki: 57 (84. miejsce wśród obrońców, poza top 100 ogółem)
  • Wygrane pojedynki: 24 (94. miejsce wśród obrońców, więcej ma choćby Abu Hanna)

Mladenović w ofensywie:

  • Liczba dośrodkowań: 23 (18. miejsce wśród obrońców)
  • Celne dośrodkowania: 9 (8. miejsce wśród obrońców)
  • Podania kluczowe: 4 (28. miejsce wśród obrońców, poza top 100 w lidze, tyle co choćby Hołownia)
  • Liczba strzałów: 4 (44. miejsce wśród obrońców)
  • Udane dryblingi: 5 (43. miejsce wśród obrońców, więcej Soler czy Rymaniak)

Chyba będziemy zgodni, że blado to wygląda. Podstawowy wahadłowy drużyny, która co roku gra o mistrzostwo Polski, stracił błysk w działaniach na połowie rywala, a w fazie obronnej stał się apatyczny. Gdy jakikolwiek zespół w Ekstraklasie wyprowadza atak jego stroną, można być niemal pewnym, że droga do pola karnego będzie łatwiejsza. Ostatni mecz Legii z Piastem pokazał to tak dobitnie, że po prostu musicie zobaczyć obrazki z tego spotkania w jednym miejscu.

Tutaj Mladenović ma kilka sekund na sprawdzenie pozycji Torila. Nie robi tego. Gdy Kądzior dośrodkowuje piłkę, obrońca Legii wbiega gdzieś w maliny, a Hiszpan na luzaku pokonuje Tobiasza.

Ten sam mecz, ostatni gol dla Piasta. Odpowiedzialność za krycie jest podzielona, co nie zmienia faktu, że Mladenović nie robi agresywnego doskoku do Ameyawa. Zachowuje się jak dziecko we mgle, zawodzi decyzyjność. Potem skrzydłowy Piasta ma autostradę do momentu dośrodkowania, a Serb za nim po prostu nie nadąża.

Podobny obrazek miał miejsce przy ostatnim golu Torila i wtedy również w tej samej strefie boiska Mladenović (oczywiście tak jak jego koledzy) był tylko pachołkiem. Tak, to będzie dobre słowo. Od jakiegoś czasu 30-latek generalnie robi w defensywie za pachołek. Spotkania rozgrywane w Europie ten fakt tuszowały, szczególnie gdy Legia grała z lepszymi ekipami, bo wówczas cała linia defensywna była bardziej zwarta i wycofana. Braki szybkościowe czy błędy w ustawieniu nie dawały się tak bardzo we znaki.

Mladenović ma oczywiście więcej złych momentów w obecnym sezonie Ekstraklasy. Najczęściej ocenialiśmy go – i nadal to robimy – przez pryzmat gry w ofensywie. Na tym polu Serb królował, choć miał takie momenty, że dawał od siebie namiastki solidności nawet w defensywie. Obecnie jednak nie jest w czołówce ligi ani w jednym, ani drugim aspekcie. Ba, stał się zwyczajnym średniakiem. W pierwszej kolejce zarobił też czerwoną kartkę w Radomiakiem za głupi faul na Jakubiku. Nie był sobą. Wtedy jeszcze mogło się wydawać, że to falstart, ot, zwykły wypadek przy pracy, ale z każdym kolejnym tygodniem taka teza traciła na znaczeniu. Najlepszy piłkarz Ekstraklasy w sezonie 2020/2021 (7 goli, 6 asyst) zaliczył bowiem naprawdę znaczący zjazd. Gdyby ktoś chciał być złośliwy, mógłby powiedzieć, że niedaleko mu do drogi od bohatera do zera.

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin. Mladenovicia przerosła gra co trzy dni?

Wahadłowi lub boczni obrońcy z lepszymi statystykami od Serba w klasyfikacji kanadyjskiej? Krystian Getinger, Conrado, Jan Grzesik, Mateusz Grzybek, Matej Hanousek, Piotr Tomasik, Luis Mata czy Damian Jakubik. W optymalnej formie Serb część tej grupy zawodników zjada na śniadanie. Teraz jednak trzeba mu najpierw życzyć, żeby w ogóle te śniadania zjadał, bo sprawia wrażenie piłkarza, który nie ma sił na grę co trzy dni. Owszem, tak można powiedzieć o zdecydowanej większości w zespole mistrza Polski, lecz w tym konkretnym przypadku mówimy nie o byle kim. A tu proszę – sumując wszystkie fronty, 17-krotny reprezentant Serbii ma tylko dwie asysty w 20 występach. 1586 minut i dwie asysty. To bezpośredni udział przy golu średnio co 793 minuty. Sezon wcześniej: 170 minut. Taka dysproporcja mówi sama za siebie.

Heatmapa Mladenovicia w Ekstraklasie (stan na 30.10.21):

Heatmapa Mladenovicia w Lidze Europy:

Czy powodem zjazdu Mladenovicia rzeczywiście może być większa częstotliwość spotkań? Niewykluczone, choć pamiętajmy, że Czesław Michniewicz i tak Serba oszczędzał. To piłkarz, który do tej pory grał w Ekstraklasie od 1. minuty najrzadziej pośród piłkarzy pierwszego wyboru do linii defensywnej Legii. Z drugiej strony jest trzeci na liście piłkarzy Legii pod względem liczby rozegranych minut, więc odpoczynek nie do końca mógł spełniać swoją rolę. No i nie można powiedzieć, że kosztem meczów ligowych 30-latek wchodził do Ligi Europy jak do siebie. Tam też w trzech kolejkach nie pokazał nic szczególnego. Oczywiście musiał skupić się głównie na bronieniu, ale miał też okazje, żeby włączyć wyższy bieg i pokazać trochę jakości z przodu. Tego, tak jak w prawie wszystkich występach w lidze, jak dotąd z jego strony nie widzieliśmy. Pierwszy plan przejęły problemy z dynamiką, brak polotu, ograniczona kreatywność.

Juranović-Mladenović. Duet, który zapisze się w historii Ekstraklasy

Wydaje się, że to głębszy problem. Coś, czego nowy szkoleniowiec „Legionistów” nie rozwiąże w kilka dni. Raz, że wahadła nie funkcjonowały już tak dobrze jak przed letnią przerwą. Dwa – po drugiej stronie od dawna nie było Juranovicia, który nawet z Mladenoviciem po drugiej stronie boiska potrafił się uzupełniać. Trzy – ogółem trener Michniewicz w kilka miesięcy stracił największy atut zespołu, bo tę pozycję trzeba było dosłownie łatać, szukać opcji awaryjnych. Nie dziwi więc, że wszystko się rozregulowało. Mladenović jest tego przykładem.

Dopiero przekonamy się, czy zjazd Mladenovicia wynika ze słabszej dyspozycji Legii, czy może jednak z poważnego spadku formy samego piłkarza. Póki co przychylamy się drugiej opcji, choć serbski wahadłowy będzie miał jeszcze wiele okazji, żeby wrócić na dobrą ścieżkę. No, chyba że ten najlepszy sezon w karierze w warszawskich barwach był jedynie ostatnią wisienką na torcie i trudno będzie o kontynuację chociaż zbliżonych osiągów.

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin. Typ redaktora Weszło

Warzocha: Ostatni mecz Legii z Piastem nie był tak zły, jak niektórzy sądzą. Wtedy jeszcze ekipa Michniewicza potrafiła tworzyć wiele sytuacji na strzelenie gola, ale brakowało skuteczności. Jako że Pogoń wyjazdowa ogółem nie powala, wydaje mi się, że ten mecz zakręci się wokół bramkowego remisu. Efekt nowej miotły nie sprawi, że nagle Legia zagra koncert, a goście trochę pomęczą bułę i prędzej czy później wsadzą jakąś bramkę. Słowem: nie spodziewałbym się mocnego depnięcia w pedał gazu ani po Legii, ani Pogoni. Stąd stawiałbym na remis po kursie 3,30 na Fuksiarz.pl.

CZYTAJ TAKŻE:

Fot. FotoPyk

Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych meczów Ligi Konferencji

FC Balkani przeszli do historii swojego kraju. Są pierwszym klubem z Kosowa, który wygrał mecz w fazie grupowej europejskich pucharów. Pokonali na wyjeździe turecki Sivasspor, strzelając gola w doliczonym czasie gry! W „polskiej” grupie Villarreal rozbił Austrię Wiedeń.  Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Konferencji? Villarreal nie pozostawił żadnych złudzeń i bezlitośnie skarcił Austrię Wiedeń za fatalne błędy w obronie. Hiszpanie wygrali pewne 5:0, a klasycznym hattrickiem w drugiej połowie […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Wszystkie wyniki czwartkowych spotkań Ligi Europy

Betis Sevilla pokonał na wyjeździe AS Romę, Manchester United nie miał łatwej przeprawy z Omonią Nikozja na wyjeździe. Szymański strzelił gola w starciu z duńskim FC Midtjylland. Jak wyglądał czwartkowy dzień z Ligą Europy? Hitem trzeciej serii gier Ligi Europy było starcie AS Romy z Betisem Sevilla. Podopieczni Jose Mourinho jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Paulo Dybali w 34. minucie po rzucie karnym. Jeszcze przed przerwą wyrównał Guido […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Gol Sebastiana Szymańskiego w Lidze Europy [WIDEO]

Sebastian Szymański z pierwszym golem w tym sezonie Ligi Europy. Jego Feyenoord zremisował na wyjeździe 2:2 z duńskim FC Midtjylland. Reprezentant Polski otworzył wynik tego spotkania w 21. minucie. Sędziowie VAR przez kilkadziesiąt sekund analizowali tego gola, ale ostatecznie uznali, że żaden z zawodników Feyenoordu nie był na spalonym. Sebastian Szymański gives Feyenoord the lead!!!!!🇵🇱🇵🇱🇵🇱pic.twitter.com/Kd42rSw74g — Football Report 🕊☮️🌍🌎🌏 #BerhalterOut (@FootballReprt) October 6, 2022 Szymański trafił do Feyenoordu […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Jak on tego nie trafił? Fatalne pudło Cristiano Ronaldo [WIDEO]

Manchester United z niemałymi kłopotami pokonał na wyjeździe Omonię Nikozję (3:2). Cristiano Ronaldo ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Co więcej, zmarnował znakomitą sytuację do zdobycia gola. 37-letni napastnik nie przeżywa najlepszego okresu w Manchesterze United. W tym sezonie CR7 stracił miejsce w pierwszym składzie. Erik ten Hag zazwyczaj  wpuszcza go na boisko z ławki rezerwowych. W czwartkowy wieczór rozegrał pełne 90 minut, ale w tej sytuacji się nie popisał. Z kilku metrów […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Piast i końcówki meczów – bardzo trudny związek

Piast Gliwice w dzisiejszym meczu z Rakowem Częstochowa musiał sobie radzić zarówno bez Damiana Kądziora, jak i Kamila Wilczka. A że nawet ze swoimi największymi gwiazdami w składzie ekipa Waldemara Fornalika nie grzeszy formą, trudno było dawać jej większe szanse w tej rywalizacji. Może ujmijmy to tak – na papierze można by je porównać do pojedynku siłowego pomiędzy Grzegorzem Tomasiewiczem a Tomasem Petraskiem.  Tymczasem obejrzeliśmy wyrównany mecz. Niestety dość nudny. Tak nudny, że wśród zdarzeń, […]
06.10.2022
Inne sporty
06.10.2022

Fantastyczny handball w Kielcach. Potęga pokonana!

Trafił swój na swego – można było powiedzieć podczas oglądania meczu Łomży Industrii Kielce z THW Kiel. Obie drużyny zaprezentowały dziś w Lidze Mistrzów kapitalną piłkę ręczną. Ale tylko polski zespół miał w swoich szeregach Alexa Dujszebajewa oraz Andreasa Wolffa. Dlatego to on wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niemiecki handball odniósł jednak dziś swój mały triumf – bo wcześniej mistrz Bundesligi Magdeburg rozprawił się z Wisłą Orlen […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Szef Dagerstal, najgorsza wersja Velde [NOTY]

Kapitalni stoperzy. Solidni środkowi pomocnicy. I wyjątkowo słaba ofensywa. Oto oceny piłkarzy Lecha Poznań za bezbramkowy remis z Hapoelem Beer Szewa w 3. kolejce Ligi Konferencji. W skali 1-10.  Oceny Lecha Poznań po meczu z Hapoelem Filip Bednarek – 6 Nie miał wiele roboty, za to miał szczęście, bo dwukrotnie w kluczowych momentach przeciwnicy pękali i w ogóle nie trafiali w bramkę. Spokojny, pewny. Łapał, co miał łapać. Joel Pereira – 6 […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Van den Brom: Wielu zawodników nie grało dzisiaj na swoim normalnym poziomie

– Wielu graczy nie zagrało dzisiaj na swoim normalnym poziomie. W drugiej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo Hapoel miał swoje okazje, więc ostatecznie ten remis jest w porządku – powiedział John van den Brom po meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa (0:0). O poziomie tego meczu: Wczoraj powiedziałem przed meczem, że to będzie trudne spotkanie i takie było. Także z tego powodu jak rywal zagrał, ale wiele zależało od tego, […]
06.10.2022
Weszło
06.10.2022

Lech szukał otwieracza do Hapoelu. Ale przez 90 minut gry go nie znalazł

Najciekawsze w oglądaniu meczu Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa było liczenie złych zagrać wszystkich ofensywnych graczy Lecha Poznań. Velde z Marchwińskim narzucili wysokie tempo punktowania w klasyfikacji „ło matko, co on zrobił”, ale rezerwowi Citaiszwili czy Amaral nie zamierzali składać broni. Efekt? Nawet z dość przeciętnym Hapoelem lechici tylko bezbramkowo zremisowali. Momentami mieliśmy wrażenie, że oglądamy nie mecz Lecha z Hapoelem, a wycinki meczów Lecha z Legią i Lecha z Austrią Wiedeń […]
06.10.2022
Piłka nożna
06.10.2022

LIVE: Raków wygrywa w 100. minucie grając w dziesiątkę!

Połączenie europejskich pucharów z Ekstraklasą? Niezwykle rzadka kombinacja, wręcz niespotykana, a dziś właśnie do niej doszło. Najpierw możemy się raczyć spotkaniem Lecha Poznań z Hapoelem Beer Szewa w fazie grupowej Ligi Konferencji, by zaraz potem przełączyć na ligowe starcie Piasta Gliwice z Rakowem Częstochowa. Przepis na wyborny wieczór. Takie wydarzenie pozostawić bez relacji live? Nie ma mowy, będziemy z Wami do samego końca. Zaczynamy! Fot. Newspix
06.10.2022
Liczba komentarzy: 28
Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Grego
Grego
11 miesięcy temu

Po co podajecie wasze oceny meczowe, skoro one nie mają żadnej wartości? Przecież Wy nawet nie oglądacie wszystkich spotkań. Ja wiem że Legię śledzicie trochę lepiej niż inne drużyny, ale wasze ocenianie i tak wygląda bardziej na robienie tego z przymusu niż rzetelną ciężką pracę. Zrezygnujcie z ocen, już wam to kiedyś pisałem. Nie róbcie z siebie pośmiewiska.

Antyległa
Antyległa
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Zaorała prostaka zawodowo

Big Tam
Big Tam
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Może warto oglądać na trzeźwo, z szacunku do czytelników? Pamiętna nota 6 A. Martinsa w meczu ze Śląskiem. Zawalił bramkę, żółta kartka, przegrany mecz. A to i tak pewnie średnia waszych ocen. Ciekawe co za ekipa oglądała tamten mecz?

Lecę na piwo
Lecę na piwo
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Nie no serio?

Grego
Grego
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Niezadowolony! Ja rozumiem, że każdy może oceniać subiektywnie i mieć swoje zdanie na temat danego zawodnika. Natomiast wiele z waszych ocen wygląda tak, jak byście zupełnie nie oglądali tego meczu. Często bardzo mocno mijacie się z prawdą. Na początku budziło to moje zdziwienie, natomiast po wielu takich ocenach jest już tylko zniechęcenie. Jeśli mecz był słaby, albo drużyna wam nie leży, to jest większa szansa na ocenę „na odpierdol”. Tymczasem czytają was kibice z całej Polski i oczekują równego traktowania ich zespołów niezależnie od prezentowanego poziomu. No chyba że uważacie inaczej?

Maaaa
Maaaa
11 miesięcy temu
Reply to  Grego

Ja pierdole, ogólnie odpierdala nie się niektórych to jest mocno kuriozalne.

Płacicie coś za dostęp do serwisu? Nie? To po co narzekać?

Od dawna, w zasadzie to od początku istnienia weszło jest portalem na zasadzie „z przymrużeniem oka”.

Przyjmijcie to do wiadomości. Będzie łatwiej w życiu.

wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki(@wiejskie-ziemniaczki)
11 miesięcy temu
Reply to  Maaaa

Owszem, płacicie, reklamy oglądamy; coraz więcej zresztą.

zuraw
zuraw
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Jeśli to prawda, to fatalnie to świadczy o was i waszej znajomości piłki nożnej.

Weźmy dla przykładu mecz Lecha ze Stalą. Ok wynik 0:0, ale we wszystkich statystykach Lech miażdży przeciwnika, dochodzi do kilkunastu świetnych sytuacji, ma ponad 25 strzałów, 70% przy piłce, Stal 2 (oba niecelne), 30% posiadania piłki (i na pewno nie dlatego że taki był plan taktyczny na mecz, tylko że Lech zepchnął Stal do rozpaczliwej obrony). Mimo to stalowcy łącznie dostają 52 punkty, Lech 51…

Obrona Stali, która dopuściła Lecha do tych kilkunastu sytuacji dostaje wyższe noty niż obrona Lecha? Środek i atak Stali porównywalne noty do lechitów, mimo że przez 80 procent meczu lechici zabierali im piłki jak 8-klasiści 5-klasistom, a pomoc Stali nie potrafiła 2 podań wymienić przy agresywnym naporze Lecha?

Podobne bzdury wychodzą jak się porówna pojedynczych piłkarzy: Milić dostaje gorszą ocenę niż Flis? Piasecki czy Getinger taką samą jak Ba Loua? Amaral taką samą jak Mak?

Nie mam pojęcia czym się kierujecie wystawiając oceny. Zamiast oceniać występ zawodnika w konkretnym meczu, patrzycie na wszystko przez pryzmat wyniku, dodajecie chyba jakieś magiczne punkty za „potencjał” (dobrym zawodnikom zaniżacie oceny jeśli nie strzelą 3 bramek?).

Jesteście absurdalnie niekonsekwentni zarówno w skali jednego meczu jak i w przekroju całego sezonu. Macie w ogóle jakąś skalę (np. ocena wyjściowa 6, 5 za słaby występ, 7 za trochę lepszy itd?)

wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki(@wiejskie-ziemniaczki)
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

To przedstaw, Kamil, proces myślowy jaki doprowadził do ocen bramkarzy w meczu Jaga-Piast.

nippon
nippon(@nippon)
11 miesięcy temu

Od jakiegoś czasu 30-latek generalnie robi w defensywie za pachołek.

No i nie można powiedzieć, że kosztem meczów ligowych 31-latek wchodził do Ligi Europy jak do siebie.

Tu też widoczny zjazd

Lessi
Lessi
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Zaburza

nippon
nippon(@nippon)
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Po odejściu Czesława, nic nie będzie już takie jak dawniej… Kiedyś przyczepiłbym sie do tego z przekąsem. Dziś to już tylko nostalgia…

stulejarz smyk
stulejarz smyk
11 miesięcy temu
Reply to  nippon

..

Sentino
Sentino
11 miesięcy temu

Był zajebisty grajek i gruby Czesiek go zepsuł

Tralalala
Tralalala(@tralalala)
11 miesięcy temu

Czesław go zniszczył…

Ddf
Ddf
11 miesięcy temu
Reply to  Tralalala

W punkt

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura(@mecenas_misiura)
11 miesięcy temu

„Jak by to napisać, żeby nic złego o Panu Czesławie nie było, bo przecież to bardzo dobry trener a każdy gracz pod czujnym okiem drona jego zanotował progres. Tylko ten Mladenowic, trochę słabiej, reszta – zwłaszcza w ofensywie tylko na plus, co widać w grze zespołu w zasadzie od pamiętnego zwycięstwa nad Pogonią 4:2
O, może spróbujmy tak.”

Kaczor
Kaczor
11 miesięcy temu

Faworyt jest jeden. I z pewnością to nie przegrywy i zakała ligi. Mladenovic zawsze był sredniakiem, swoją drogą więcej obcokrajowcow w poleglej haha

WiesławWojnar
WiesławWojnar
11 miesięcy temu
Reply to  Kaczor

Spróbuj jeszcze raz to napisać, ale tym razem wysil się przed publikacją, żeby chociaż trochę po polsku brzmiało.

RTS
RTS
11 miesięcy temu

Hej, Kuchenkorzu prawdziwy z Wronek, tutaj o Legii piszą! Dawaj zdjęcie i jakieś kartoflane mądrości.

Kolejorz prawdziwy z Poznania
Kolejorz prawdziwy z Poznania
11 miesięcy temu

Nic dziwnego. Warwsiawa nie jedna wartosciowa jednostki zdazyla juz zmarnowac.

Sok z Kiszczaka
Sok z Kiszczaka(@sok-z-kiszczaka)
11 miesięcy temu

Najgorsze, że nie tylko siebie, ale MILIARDY, setki miliardów
ukradzionych nam naszych pieniędzy, w interesie niemców i
każdego co ich tam podkupczył.

Maciej
Maciej
11 miesięcy temu

Średniaka? W tym sezonie to jest turbo badziewiak.

John
John
11 miesięcy temu

Chyba do słabiaka.

SEBOL
SEBOL
11 miesięcy temu

Problemy twoich starych zostaw w rodzinie,nie dziel się nimi.

Walter White
Walter White
11 miesięcy temu

Puchary w przyszłym roku dla legii ewentualnie przez puchar polski . W lidze są bez szans na pudło